sobota, 11 stycznia 2014

Orientana - Naturalny Peeling z olejkami: lawenda, grejpfrut, neem


Jakiś czas temu w konkursie Rosie Green, wygrałam cudowne produkty (jeszcze raz dziękuję i bardzo polecam – genialny wybór naturalnych kosmetyków), wśród nich znalazł się Naturalny Peeling z olejkami: lawenda, grejpfrut, neem, polskiej firmy Orientana, produkującej kosmetyki naturalne z roślin azjatyckich.

Peeling jest w 100% naturalnym produktem, nie testowanym na zwierzętach. Zawiera sól himalajską, brązowy cukier trzcinowy i oleje roślinne (słonecznikowy, migdałowy, z kiełków pszenicy, z pestek winogron).
Orientana - Naturalny Peeling z olejkami: lawenda, grejpfrut, neem
Peeling jest genialną  mieszanką soli i cukru, bardzo dobrze złuszcza, masuje i wygładza naszą skórę, a dzięki zastosowaniu nierafinowanych olejów roślinnych, fantastycznie nawilża i odżywia. Dodatkowo Aromatyczne olejki, podczas kąpieli miło pobudzają nasze zmysły i odprężają, można odpłynąć ;)  Lawenda działa przeciwzapalnie, uspokajająco, odświeża i oczyszcza naszą skórę, Grapefruit -  nawilża, wzmacnia i rozjaśnia przebarwienia, działa ujędrniająco, a Neem (inaczej miodla indyjska – ciekawa roślina) ma działanie antybakteryjne i przeciwzapalne. 

Orientana - Naturalny Peeling z olejkami: lawenda, grejpfrut, neem


Pozwólcie, że skupię się jeszcze na olejach zawartych w peelingu, bo są naprawdę warte uwagi: 

olej słonecznikowy działa przeciwstarzeniowo, zmiękcza skórę i jest bogaty w fosfolipidy, karoten i witaminę E, migdałowy, to witaminy A, E, D, czyli jędrność i elastyczność :) olej z kiełków pszenicy, to źródło nienasyconych kwasów tłuszczowych, lecytyny, szczególnie polecany do pielęgnacji skóry zniszczonej i zmęczonej, no i jeden z moich ukochanych – olej z pestek winogron, który nadaje skórze piękną gładkość i ma silne działanie przeciwutleniające! Peeling ma specyficzną konsystencję, przed użyciem trzeba koniecznie wymieszać dokładnie oleje oraz kryształki cukru i soli, by w pełni cieszyć się jego właściwościami :) Jest to kosmetyk dwufazowy: peelinguje skórę, pozostawiając na skórze warstwę tłustą (nie ma potrzeby stosowania balsamu), po użyciu trzeba dokładnie ciało opłukać. 

 
Orientana - Naturalny Peeling z olejkami: lawenda, grejpfrut, neem


Kosmetyk zamknięto w plastikowym słoiczku, dość poręcznym (250 g), fabrycznie zabezpieczonym warstwą folii, także mamy pewność, że nie był wcześniej otwierany.  

Z całym sercem polecam ten peeling naprawdę każdemu, naturalna pielęgnacja, która Waszą łazienkę zamieni w osobisty gabinet urody :) 

Lawendowy zapach na długo potem jeszcze króluje w łazience.

Znacie firmę Orientana? Muszę przyznać, że mam ogromny apetyt na ich naturalne produkty, polecicie coś z asortymentu tej firmy? Dajcie znać, jestem bardzo ciekawa! :)


38 komentarzy:

  1. miałam ten z jaśminem i fajny był nie trzeba było nakładać balsamu
    Jednak jego wielkim minusem jest aplikacja która mnie niestety nie przekonała
    Sporo produktu marnuje się

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ten z jaśminem też wypróbuję :) Jestem uzależniona od balsamu po kąpieli, tym bardziej byłam pozytywnie dopieszczona :) No i rzeczywiście trzeba ze słoiczka ostrożnie aplikować peeling:)

      Usuń
  2. Ja sobie ostatnio zamówiłam z Orientany olejek do włosów, krem do buźki i maseczkę, gdybyś wcześniej napisała tę recenzję, to pewnie bym się i na peeling skusiła ;))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chciałam go potestować, dlatego dopiero teraz recenzja :) KONIECZNIE daj znać, jak olejek do włosów, krem i maseczka się sprawdziły, bo planuję zakupy z Orientany :)

      Usuń
  3. jakie cudo! moje zainteresowanie Orientaną powróciło :D tylko obawiam się że ten peeling mimo bogatego składu nie dla mnie ;( nienawidzę lawendy!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mają naprawdę fajne produkty, ja już robię listę zakupową z Orientany :D A zapach lawendy dość intensywny jest, także może ten peeling jaśminowy Ci bardziej podpasuje :)

      Usuń
  4. Firmę znam z blogów, osobiście jeszcze nic nie miałam. Peeling brzmi i wygląda bardzo ciekawie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To mój pierwszy kosmetyk z Orientany i na pewno nie ostatni :)

      Usuń
  5. Nie znam tej firmy, z takich tłustych peelingów miałam Pat&Rub;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie z Pat&Rub nigdy nic nigdy nie miałam, choć cały czas kuszą :) Jak się peeling z P&R sprawdza? :)

      Usuń
  6. Wyglada bardzo dobrze chętnie bym go przetestowala ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja już go kończę i mam ochotę na inne cuda :)

      Usuń
  7. Bardzo lubię produkty orientany. Przy następnych zakupach na pewno wezmę ten peeling! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję, że też Ci przypadnie do gustu :)

      Usuń
  8. Wygląda bardzo oryginalnie, już sam wygląd mnie przyciąga ;)) A z Orientany nic jeszcze nie miałam, ale zdecydowanie to zmienię ;))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja planuję zaopatrzyć się w maskę -krem z papai od nich :)

      Usuń
  9. zaciekawiłaś mnie tym peelingiem :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Ale jest cudowny, cudowny cudowny !!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Już niestety go skończyłam, ale to nie moje ostatnie słowo, jeśli chodzi o Orientanę i jej peelingi :D

      Usuń
  11. Nie przepadam za zapachem lawendy ale poszukam innej wersji zapachowej i na pewno się skuszę :)

    OdpowiedzUsuń
  12. ale cudeńko, wygląda niezwykle kusząco!
    ja mogę Ci polecić ich balsam w kostce - działa świetnie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O dzięki wielkie, właśnie patrzałam na ten balsam w kostce :)

      Usuń
  13. ale kusi.... ta marka nas ciekawi od dawna!

    OdpowiedzUsuń
  14. Nigdy nie miałam nic z tej firmy, ale brzmi fajnie :)
    Ogólnie najbardziej lubię domowy peeling kawowy :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja tez lubię i robię oczywiście domowe peelingi, kawowy nadal przede mną :))

      Usuń
  15. Produkty Orientany są naprawdę świetne! :)

    OdpowiedzUsuń
  16. nie miałam do tej pory okazji poznać produktów Orientany, ale peeling brzmi rewelacyjnie! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dobre opinie mają też ich balsamy w kostce i maseczki :)

      Usuń
  17. Niestety grapefruit w składzie, by mnie pewnie uczulił...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Można się pokusić na inną wersje peelingu :)

      Usuń
  18. kurcze interesujący produkt! ja jestem przyzwyczajona do mojego kawowego peelingu ale chetnie bym wypróbowała coś innego :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Naprawdę fajny, naturalny peeling :) p.s Kawowy muszę też sobie nareszcie zaserwować :)

      Usuń