wtorek, 9 lutego 2016

Ajuwerdyjska, naturalna odżywka do włosów na bazie roślin indyjskich – Orientana (Jaśmin i migdałecznik) :)

Jeśli poszukujecie dobrej, naturalnej odżywki bez silikonów, parabenów, czy olejów parafinowych, to dzisiejsza bohaterka może się Wam spodobać, bowiem dziś więcej o ajuwerdyjskiej odżywce do włosów na bazie roślin indyjskich – Jaśmin i migdałecznik, polskiej firmy Orientana. Kosmetyki ajuwerdyjskie, zyskują coraz większe grono miłośników, do których i ja od paru lat również należę, kocham mikstury Ajurwedy, roślinne kompozycje sprawdzają się u mnie doskonale i również odżywka polubiła się z moimi włosami. Kosmetyk ma piękny, naturalny skład, w którym odnajdziemy olej jojoba, olej migdałowy, olej jaśminowy, które od wieków znane są ze swych dobroczynnych, urodowych właściwości dla skóry i włosów. 
 
 
Oleje działają kojąco i nawilżajaco, ale również genialnie intensywnie odbudowują włosy, wygładzają i regenerują, zarówno skórę, jak i włosy, zawierają cenne kwasy tłuszczowe, witaminy, fosfolipidy, fitosterole, minerały, są też silnym przeciwutleniaczem, działają również przeciwstarzeniowo i ochronnie. Oprócz tego odżywka zawiera brahmi, shikakai, ajwain, indyjskie rośliny wzmacniające włosy, zapobiegające wypadaniu. Odżywka Orientany, mieszka w poręcznej, smukłej, przezroczystej (dobrze zabezpieczonej w środku) butelce (210 ml) z białą nakrętką wyposażoną w praktyczne zamknięcie typu klik. Jest to dobre rozwiązanie w przypadku tego typu produktów, odzywkę wydobywa się bez problemu, szybko, przy czym mamy kontrolę nad ilością, jaką chcemy jednorazowo aplikować. Estetyczne, miłe w odbiorze jaśminowo-zielone grafiki, zdobią opakowanie, a naturalny layout, uprzyjemnia, wizualny odbiór produktu. Na opakowaniu odnajdziemy informacje dotyczące kosmetyku, jego właściwości, stosowania oraz skład balsamu. Jest to naturalny kosmetyk, nie testowany oczywiście na zwierzętach. Odżywka sprawia, iż moje włosy są gładkie, wzmocnione i ładnie nawilżone, chroni je przed czynnikami zewnętrznymi, witalizując cebulki włosa, pielęgnuje i regeneruje także skórę głowy.   
 
 
Nakładam ją na włosy po umyciu szamponem, na około 3 minuty, po czym zmywam ciepłą wodą. Odżywka nie uczula mnie, nie podrażnia skóry głowy, pachnie niesamowicie przyjemnie, lekko ziołowo, kwiatowo, jaśminowo, piękny zapach towarzyszy nam przy nakładaniu jej na włosy. Ma gęstą, treściwą, budyniową konsystencję w kolorze ecru, świetnie rozprowadza się po włosach. Jest to kosmetyk dla każdego rodzaju włosów, sprawdzi się na pewno przy włosach słabych, suchych, skłonnych do wypadania, łamiących się, potrzebujących szczególnego odżywienia. Muszę tez przyznać, że włosy ładnie się rozczesują po jej użyciu, także odżywka prócz ładnego składu, ślicznego jaśminowego zapachu, również dobrze działa i świetnie spełnia swoją rolę, wraz z odżywką wygładzającą Sylveco, należy do moich ulubionych, naturalnych odżywek do włosów. Macie swoje ulubione odzywki do włosów? Ja mam ochotę pokusić się teraz na odżywki Lavery :)

32 komentarze:

  1. mam i zła nie jest.. aczkolwiek raczej nie zkaupię ponownie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja się polubiłam z nią, zapewne wrócę :)

      Usuń
  2. Będę mieć na uwadze, brzmi kusząco :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Skład ma bombowy :) Polecam bardzo :)

      Usuń
  3. Ależ u Ciebie ostatnio same naturalne smaczki :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Jakoś nigdy wcześniej o niej nie słyszałam, ale brzmi bardzo kusząco ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miło, że u mnie się poznałyście :D Kusząca jest :)

      Usuń
  5. Od jakiegoś czasu mnie ciekawi.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Są tez jej inne wersje, równie intrygujące :)

      Usuń
  6. brzmi ciekawie ;) miałam juz kilka olejków orientany i były fajne więc pewnie odżywka też by się sprawdziła ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I ja zaczynałam znajomość z marką od olejków, odzywka godna uwagi :)

      Usuń
  7. Moja ulubiona odżywka to John Masters i Sylveco łopianowa. Bardzo lubię zapachy kosmetyków Orientany.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aj tę z John Masters bym capnęła :D

      Usuń
  8. 10 minut temu czytałam o innej, mniej naturalnej odżywce i miałam na nią ochotę :). Zmieniłaś teraz moje zdanie :D. Zapiszę sobie tą, wygląda dużo lepiej :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Noo ba świetny ma skład :) Z tych mniej naturalnych lubię Kallosy :)

      Usuń
  9. Z Orientany używam teraz olejku do włosów śmiem napisać, że usunął łupież który dokuczał mi kilka tygodni.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miałam mieszanki Orientany do włosów, super sprawa :)

      Usuń
  10. Nie miałam jej, ale miałam już coś z tej firmy i byłam zadowolona :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie właściwie sprawdza się w 100% firma :)

      Usuń
  11. Na moje działają niestety te z dużą ilością wspomagaczy ...czyli po prostu chemii :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Trzeba włoski przestawić na dobrą stronę mocy :D

      Usuń
  12. Odpowiedzi
    1. Jest świetna, jej zapach zniewala, naturalny na dodatek :)

      Usuń
  13. Kusisz :) A Otientane bardzo lubię :]

    OdpowiedzUsuń
  14. miałam kilka produktów orientany, ale niektóre tak mnie zraziły, że nie wiem czy się na nowo przekonam :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie olejki, peelingi super, no i ta odzywka :)

      Usuń
  15. miałam ją, albo szampon z tej serii:)

    OdpowiedzUsuń
  16. Ciekawy kosmetyk, wypróbowałabym. :-)

    OdpowiedzUsuń