piątek, 17 maja 2019

Gorąca, wiosenna nowość Orientana – Cztery, nowe, naturalne kosmetyki do cery wrażliwej i naczynkowej – Linia Kali Musli – Płyn micelarny, krem do twarzy na noc i na dzień oraz peeling enzymatyczny!

Kali Musli, to cenna dla skóry roślinka, należąca do zbioru najstarszych roślin indyjskiej Ajurwedy. Przez sporą ekspansję człowieka, jest ona coraz mniej spotykana, można ją obecnie znaleźć na terenach równinnych w Indiach i w Malezji, tam też prowadzi się jej zrównoważone i kontrolowane uprawy, stamtąd właśnie pochodzi cenny składnik nowości kosmetycznych, o których dziś więcej u mnie!


Polska marka Orientana, należy do moich ulubionych od wielu lat, nie zawodzi mnie w żadnym aspekcie, są to zawsze kosmetyki bazujące na naturalnych składnikach, produkty spod ich skrzydeł, są zawsze najwyższej jakości, nie znajdziemy tu barwników, silikonów, parabenów, czy parafiny, to oczywiście kosmetyki cruelty free. Orientana zaskakuje tym razem serią Kali Musli, w której znajdziemy cztery, naturalne cudeńka, w postaci płynu micelarnego, kremu do twarzy na noc, kremu do twarzy na dzień oraz peelingu enzymatycznego. Ów kwartet, to kosmetyczne cuda przeznaczone szczególne do cery wrażliwej i cery naczynkowej.


Orientana – Kali Musli – Krem do twarzy na noc i krem do twarzy na dzień
Duet kremów Kali Musli, jakiś czas temu, rozpoczął ze mną okres wiosennych zmian pogodowych, sprawdził się znakomicie. Oba kosmetyki zachwycają składem, zapachem i efektami, jakie dają na skórze. Twarz po ich użyciu, jest dobrze nawilżona, ukojona i dobrze odżywiona. Jest to świetny duecik kremowy na wiosnę i lato, kremy bowiem są lekkie, a jednocześnie skuteczne, zawierają bowiem mnóstwo cennych składników. Oba mieszczą się w poręcznych, pięknych, białych, smukłych buteleczkach airless (50 ml), które są doskonale zabezpieczone przed otwarciem, mamy tez pewność, iż krem zużyjemy do ostatniej kropelki. Dodatkowo umieszczono je w kartoniku, z którego zasięgnąć można informacji o każdym kremie, ale też poznać skład i właściwości kosmetyku. Na uwagę zasługuje piękna, miła dla oka, biało-różowa szata graficzna całej serii Kali Musli. Krem do twarzy na noc, zawiera masło shea, wosk pszczeli, olej z kiełków pszenicy, olej winogronowy, alantoinę, witaminę E, ekstrakt z kali musli, algi, kwas hialuronowy, czy olej z nasion słonecznika, zaś krem na dzień, to bogactwo oleju z nasion porzeczki, olej ryżowy, witamina E, ekstrakt z kali musli, prawoślazu, jagód goji, jojoba, akacji, czy nasion słonecznika. Jak zawsze Orientana zachwyca i zaskakuje pięknymi i oryginalnymi składnikami. Kremy sprawdzą się przy cerze wrażliwej, naczynkowej, ale także takiej, jak moja mieszanej, w kierunku suchej. Są bardzo wydajne, mają ultra lekką konsystencję w białym kolorze, na uwagę zasługuje też przepiękny, delikatny, kwiatowo-orientalny zapach. Wspaniale rozprowadzają się po skórze i szybciutko wchłaniają. Krem na dzień, stosuję codziennie rano, idealnie sprawdza się jako baza pod makijaż, zaś podczas wieczornego rytuału pielęgnacyjnego, króluje krem do twarzy na noc, który działa jak magiczny, nawilżający eliksir, łagodząc i nawilżając skórę. 


Orientana – Kali Musli - Płyn micelarny do demakjażu i oczyszczania
Jest to mój pierwszy micelek spod skrzydeł Orientany, uwielbiam go za wszechstronność i wielozadaniowość. Mieści się w białej butelce (150 ml) typu press, z łatwością wydobywam micelek na płatek. Dodatkowo zamknięto go w kartoniku z informacjami cennymi przy jego stosowaniu. Jest to naturalny i bezzapachowy płyn micelarny do oczyszczania twarzy, ale także do demakijażu, zawiera on oczywiście ekstrakt z kali musli, ale także betainę, czy ekstrakt z prawoślazu. Jest to piękny i delikatny kosmetyk, do którego będę na pewno często wracać, sprawdził się u mnie na medal. Wspaniale oczyszcza twarz z makijażu, ale też z innych zanieczyszczeń, nie podrażnia, łagodzi, ładnie zmiękcza skórę, nawilża. Mój zdecydowany hit tej serii!

 
Orientana – Kali Musli – Peeling enzymatyczny
Na koniec, mały skarb i perełka serii, czyli peeling enzymatyczny, zawierający olej z nasion winogron, ekstrakt z kali musli, jojoby, nasion słonecznika, akacji, masło mango, olej kukui, owies, glinkę, czy papaję. Jest po prostu boski, kocham ten kosmetyk za piękną, miękką konsystencję i wspaniałe działanie. Ma on formułę podobną do jakby maści, świetnie rozprowadza się po skórze, ja po aplikacji, stawiam go na twarzy, szyi i dekolcie na 15 minut, po czym tradycyjnie zmywam letnią wodą, jest to naturalny i bezpieczny kosmetyk, który można zastosować nawet trzech razy w tygodniu. Mieści się on w poręcznej tubce (50 ml), jest bardzo wydany, polecam aplikować na skórę małą ilość, wówczas działa poprawnie, delikatnie złuszcza i rozjaśnia naskórek, odżywia i odnawia go, łagodząc skórę i wszelkie podrażnienia. Perełka kosmetyczna, którą po prostu trzeba poznać. Znacie już nową serię Kali Musli? Który z kosmetyków najbardziej Was zainteresował?


60 komentarzy:

  1. Nie znam jeszcze tej firmy, ale krem na noc mnie zainteresował.

    OdpowiedzUsuń
  2. Dla mnie wszystko oprócz peelingu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Peeling jest delikatny, enzymatyczny, czyli bez drobinek, na pewno byś się z nim tez polubiła :)

      Usuń
  3. lubię orientanę, chętnie poznałabym całą tą serię

    OdpowiedzUsuń
  4. Markę znam tylko ze słyszenia:)

    OdpowiedzUsuń
  5. mam w zapasa kremik, to będzi enasz pierwszy raz :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Kremy chętnie bym przygarnęła. 😊

    OdpowiedzUsuń
  7. A lubię produkty tejkj . :D Bardzo polubiłam (maskę pod oczy).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ooo nie miałam jej, sporo kosmetyków Orientany mnie kusi :)

      Usuń
  8. Z przyjemnością sięgnęłabym po płyn micelarny by sprawdzić jak będzie się u mnie spisywał.

    OdpowiedzUsuń
  9. Produkty do cery naczynkowej mnie bardzo interesują:)

    OdpowiedzUsuń
  10. płyn micelarny od razu wpadł mi w oko :D
    www.wkrotkichzdaniach.pl

    OdpowiedzUsuń
  11. Markę kojarzę i niektóre produkty mnie zaciekawiły ^^
    Pozdrawiam! wy-stardoll.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  12. Ciekawa jestem tej serii :) Pomagam sóweczką :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Nie mam cery naczynkowej, ale płyn micelarny mnie zaciekawił :) delikatny i skuteczny demakijaż to podstawa w pielęgnacji każdego typu cery :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja mam mieszaną w kierunku suchej i seria super się sprawdza :)

      Usuń
  14. Nie mam dobrych relacji z produktami Orientany. Na razie nic mnie nie kusi.

    OdpowiedzUsuń
  15. Wygląda to wszystko bardzo ciekawie. Nie znam marki, ale mnie zaciekawiłaś.
    Swoją drogą, nie wiem, czy już mówiłam, ale robisz cudne zdjęcia :)
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki śliczne, takie cuda miło się fotografuje <3

      Usuń
  16. Widziałem tę linię gdzieś w magazynie o nowosciach :D

    OdpowiedzUsuń
  17. O tej serii nie słyszałam, ale firmę Orientana bardzo lubię :3

    OdpowiedzUsuń
  18. Nie znałam jej wcześniej.

    OdpowiedzUsuń
  19. No dobra, przyznam się, na pierwszy rzut oka przeczytałam...kali myśli;))) ech... ale wracając, orientane kojarzę, ale tej serii jeszcze nigdzie nie widziałam...same nowości u Ciebie!
    pozdrawiam serdecznie znad filiżanki kawy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kali myśli, a Kali musli :D Hihi :) Cieszę się, ze Cię zainteresowałam :)

      Usuń
  20. Mam ich próbki, teraz testuję krem pod oczy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli to ten odmładzający z piwonią chińską, to uwielbiałam go :)

      Usuń
  21. Mam tą serię na oku odkąd się pojawiła, po tak dobrej recenzji już wiem, że na pewno się skuszę na jej zakup :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Micelek i peeling, są boskie, kremy, jaka zawsze Orientana nie zawodzi :)

      Usuń
  22. Nie znam, ale peeling enzymatyczny chętnie bym wypróbowała :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Jeśli mam być szczera w ogóle nie kojarzę te serii.

    OdpowiedzUsuń
  24. Orientana się u mnie sprawdza, na pewno spróbuję tej serii, bo mam cerę naczynkową.

    OdpowiedzUsuń
  25. Bardzo ciekawa seria się zapowiada, aż mam na nią chęć.

    OdpowiedzUsuń
  26. Miałam krem tej marki kiedyś i jakoś nie przypadł mi do gustu :(

    OdpowiedzUsuń
  27. Nigdy wcześniej nie spotkałam się z tą marką. Poleciłabym ją mojej Mamie.

    OdpowiedzUsuń
  28. Marka ostatnio coraz mniej mnie interesowała ale ta seria kusi:)

    OdpowiedzUsuń
  29. Ciekawa seria :) jak do tego doszło, że nie miałam jeszcze nic z tej marki ? :O

    OdpowiedzUsuń
  30. Niestety do tej marki nie mam zaufania :( Pary razy już się zawiodłam.

    OdpowiedzUsuń
  31. Bardzo fajna seria chętnie bym wypróbowała.
    Pozdrawiam cieplutko :)

    OdpowiedzUsuń
  32. Opakowania wyglądają uroczo :)

    OdpowiedzUsuń