czwartek, 6 lutego 2014

Makijaż Cherry Belle :)

Mimo, że makijaż ten, zmalowałam późną jesienią minionego roku,
myślę, że jest wart zaprezentowania Wam, być może na karnawałową / wieczorową luźną inspirację? :)
Troszkę błysku, mocno podkreślone oczy, możecie wymieniać, szaleć z kolorami, interpretacja dowolna :) 

 

Makeup & Photo - Anna Pietrzak Cherry Belle
Modelka - Danka Fąk

W makijażu użyłam:
- Baza wygładzająca Clarins
- Podkład Bourjois 123 Perfect 51
- Puder Essence All about Matt
- Puder brązujący Bourjois Delice de Poudre
- Korektor Lovely Magic Pen
- Pomadka p2 - Absolute Color 040 wild wine
- Cienie Inglot Rainbow Eye Shadow 120R, 114R
- Cień Sensique 135 diamond shine
- Pigment Inglot AMC 85
- Kredka do brwi Catrice 030
- Tusz do rzęs MySecret Sensitive

 

Bawcie się makijażem :)

Polecam też Waszej uwadze, moją inną, makijażową inspirację TU :) 

 

 

wtorek, 4 lutego 2014

Beauty without cruelty – Episode 1 – Vegan Power RELACJA :)


18 stycznia, w sobotnie popołudnie z ogromną przyjemnością i nieukrywaną dumą, poprowadziłam panel dyskusyjny, prelekcję o kosmetykach naturalnych, ekologicznych, nie testowanych na zwierzętach, organicznych, mineralnych i wegańskich w bydgoskiej Klubokawiarni 1138 :)

Photos by Ewa Piątek
Gadam, gadam i gadać nie przestanę :) Photos by Ewa Piątek
Moje wystąpienie było częścią cyklicznej imprezy organizowanej przez Klubokawiarnię 1130 – Vegan Power, podczas której, oprócz mnie, prelekcje poprowadzili m.in. Dariusz Gzyra ze Stowarzyszenia Empatia oraz Xavier Bayle z KOZEE Toruń. Było to pierwsze tego typu spotkanie, ale już mogę zdradzić, że będą kolejne :) 

Próbeczki jak najbardziej miałam posegregowane :)

Na spotkaniach propaguję i przedstawiam osobom przybyłym, dobre, etyczne kosmetyki, opowiadam o składach,  złych i dobrych substancjach, znajdujących się w kosmetykach, oznaczeniach, certyfikatach, jakie możemy spotkać na opakowaniach produktów, jednocześnie ukazując, jak wiele dobrego daje nam natura i jak możemy z niej czerpać, nikogo nie krzywdząc :)

Próbujemy, wąchamy, zachwycamy się i próbki rozdajemy :)
Niektóre certyfikaty, oznaczenia... :)
Wydarzenie nie mogłoby odbyć się, gdyby nie fantastyczne firmy, których kosmetyki uświetniły spotkanie i którym niniejszym, jeszcze raz pięknie dziękuję!  


:)

piątek, 31 stycznia 2014

Mydło oliwne z Aleppo - Najel :)


Lubicie naturalne mydła? Ja bardzo, bo w ich skład wchodzą tylko prawdziwe, pochodzące z natury substancje. Mydła chemiczne przesuszają moją skórę, ściągają ją i często mają niesamowicie sztuczne, dziwne zapachy. Dlatego też ucieszyłam się niezmiernie, gdy sklep Lavendic obdarował mnie mydełkiem oliwnym z Aleppo firmy Najel, o którym tak wiele wcześniej czytałam :)


Mydło posiada piękne, restrykcyjne certyfikaty EcoCert, CosmeBio, które świadczą o jego najwyższej jakości, oczywiście nie było tez testowane na zwierzętach. 99,45% składników produktu jest pochodzenia naturalnego i ekologicznego, a składa się ono z: 
INCI: sodium olivate, aqua, sodium hydroxide


 Mydło w czystej postaci, wyprodukowane jest w Syrii, w formie tradycyjnej kostki (moja ma aż 200 g), którą można pokroić sobie na mniejsze części, by cieszyć się nim przez dłuższy czas. Mydło wytworzone jest na bazie ekologicznej oliwy z oliwek, która sprawia, że skóra jest nawilżona i odżywiona. Kosmetyk może służyć nam do mycia ciała, twarzy, a nawet włosów! Ja myję nim ciało, twarz wolę potraktować żelami (np. rumiankowym z Sylveco). Mydło mydli się mniej, niż tradycyjne mydła chemiczne, jednak skóra, po jego użyciu jest o wiele bardziej czysta. Kąpiel z owym mydełkiem, to sama przyjemność, grubsza, brązowa warstwa zewnętrzna skrywa w środku ciemno-zieloną zbitą masę, która dokładnie myje, pozostawiając cieniutką, nie wyczuwalną powłokę ochronną.



Ma ono specyficzny zapach, do którego można się przyzwyczaić, co ważne, jest to woń bez sztucznych substancji zapachowych. Mydło nie spowoduje u nikogo alergii, myje, nawilżając, chroniąc i łagodząc przesuszenia. Choć ja nie mam takowych skórnych problemów, polecam to mydło osobom, które dotknięte są problemem skóry atopowej, bardzo suchej, czy też z łuszczycą lub trądzikiem (dokładnie oczyszcza pory skóry), ponieważ jak wspomniałam nie zawiera ono żadnych substancji drażniących konserwantów, środków barwiących i zapachowych. Jest to kosmetyk wegański – nie zawiera żadnych substancji odzwierzęcych.


  Skusicie się na takie naturalne mydełko? :)
Mydło oliwne z Aleppo  - Najel


poniedziałek, 27 stycznia 2014

Praca na planie teledysku Hilary Hahn – RELACJA :)

Rok 2014 rozpoczął się dla mnie nader pięknie, a mianowicie – już drugiego dnia stycznia przywitałam Nowy Rok, cudowną pracą na planie teledysku. Na potrzeby klipu, wykonałam cztery makijaże Pań (w tym mój, ponieważ w klipie również wystąpiłam :), dwa - Panów i makijaż dziecięcego duszka Heli :)
Ekipa na planie :)
Teledysk autorstwa Ewy i Pawła Piątków, powstał do utworu słynnej skrzypaczki Hilary Hahn "133... At Least" i utrzymany jest w konwencji czarno-białego, kina niemego, także było to fantastyczne makijażowe wyzwanie, ponieważ postanowiłam bazować jedynie na czerni i bieli, by bardziej uwypuklić kontrasty na twarzach bohaterów i uzyskać wyraźne efekty.
Stroje, które można zobaczyć w klipie, pochodzą z kostrumerii Teatru Polskiego w Bydgoszczy, dopełniały one klimatu, który autorzy chcieli uzyskać :)
Mój różowy kuferek zwiedzał piękne, pałacowe sale :)
 Całość kręcona była pięknym w Pałacu w Ostromecku. Video bierze udział w międzynarodowym konkursie, także trzymamy kciuki! :)  

Moje ulubione ujęcie :)


Jak Wam się podoba? :)


Kamera: Paweł Piątek, Montaż: Ewa Piątek, Pani: Ewa Piątek, Pan - Marcin Koleniec, Cyganka - Maja Erdmann, Duch: Hela Ratajczak, Przyjaciele na seansie: Kristianna Bujor Grigorian, Anna Pietrzak, Mihai Bujor, Make-up – Anna Pietrzak Cherry Belle Makeup & Beauty, Miejsce: Pałac w Ostromecku

 


poniedziałek, 20 stycznia 2014

Born to Bio z Lavendic.pl - Żel pod prysznic - Pszczeli Nektar :)

Born to Bio z Lavendic.pl - Żel pod prysznic - Pszczeli Nektar

W minioną sobotę, podczas mojej pierwszej prelekcji o kosmetykach naturalnych (więcej informacji, relacja i zdjęcia już niebawem :), jednym z kosmetyków, które najbardziej zwracały uwagę przybyłych, był żel Born to Bio - Pszczeli Nektar. Dużo o nim opowiadałam, toteż dziś też dogłębny wywód na jego temat.

Ten boski kosmetyk otrzymałam od sklepu Lavendic.pl, który wspierał owe wydarzenie i gdzie możecie się oczywiście w niego zaopatrzyć, do czego już teraz zachęcam.


www.lavendic.pl

Żel Born to Bio, to produkt koło którego chyba nikt nie przechodzi obojętnie (oglądali go z zaciekawieniem również Panowie), jako, że kosmetyk urzeka niesamowicie swoim wyglądem i wizualnie przyciąga. Przepiękne, bajkowe opakowanie, ozdobione kolorowym światem pszczółek, kwiatów, roślin wszelakich, przepiękna buteleczka z praktycznym zatrzaskiem, w której kryje się aż 300 ml żelu! Producentem marki Born to Bio, jest francuska firma Planete Bleue, która serwuje nam najwyższej klasy kosmetyki ekologiczne i organiczne, nie testowane oczywiście na zwierzętach (kosmetyki, jak i składniki w nich zawarte). 


 Do produkcji ich produktów, wykorzystywane są najłagodniejsze, naturalne oczywiście składniki. Ten miodowy żel, posiada jeden z najbardziej restrykcyjnych certyfikatów EcoCert, co oznacza, iż mamy do czynienia z prawdziwie ekologicznym kosmetykiem oraz certyfikat CosmeBio.


 Certyfikaty gwarantują nam, że żel zawiera 95% naturalnych składników, jest organiczny, oraz, że ma w 100% naturalny zapach, jest bez parabenów, bez glikolu, bez sztucznych barwników, bez silikonu, bez Phenoxyethanolu, bez PEG i SLS, bez składników GMO, ma fizjologiczne pH i jest hipoalergiczny. 
Ideał pod prysznic, jak dla mnie! To miodowe cudeńko, ma lekką, żelową konsystencję, piękny miodowy, naturalny zapach i kolor, miło się pieni, pozostawiając słodki zapach na skórze, która jest dogłębnie czysta i nawilżona po jego aplikacji.  


Zarówno zapach, jak i konsystencja, przenoszą nas w naturalny, miodowy eden :) Zdecydowanie mam ochotę na inne rodzaje żelu z Born to Bio, zwłaszcza, ze jak na tak wysokiej klasy kosmetyk – są bardzo tanie, otóż kosztują w sklepie Lavendic, jedyne 20 zł!


Żelem podzieliłam się z osobami, które o miodzie wiedzą najwięcej – z pszczelarzami z Pasieki Dredziarza i jestem przekonana, ze i oni się w owym, miodowym, złotym cudzie zakochają, zakochajcie się i Wy :) a może już go znacie?

Born to Bio  Żel pod prysznic Pszczeli Nektar :)



 

czwartek, 9 stycznia 2014

Praca na planie teledysku Hilary Hahn

 

W zeszłym tygodniu miałam zaszczyt pracować na planie teledysku! 

Wykonałam cztery makijaże Pań (w tym mój, ponieważ w klipie również wystąpiłam :) , dwa - Panów i makijaż dziecięcego duszka :)

 

Photo by Paweł Piątek

 Klip autorstwa Ewy i Pawła Piątków, powstał do utworu słynnej skrzypaczki Hilary Hahn "133... At Least" i utrzymany jest w konwencji czarno-białego, kina niemego, całość kręcona była w pięknym Pałacu w Ostromecku. 

Video bierze udział w międzynarodowym konkursie, także trzymamy kciuki! Pełna foto-relacja i efekty pracy - już niebawem :) :)
 

niedziela, 29 grudnia 2013

Makijaż Cherry Belle :)

Co prawda robiłam ten makijaż późną jesienią, ale może pokusicie się na podobny w sylwestrową noc? :)

A może planujecie zupełnie inny make up na Sylwestra? Jestem ciekawa! Mam nadzieję, że zaszalejecie, w tę noc szczególnie można przekraczać wszelakie granice :))

 

Makeup & Photo - Anna Pietrzak Cherry Belle 
Modelka - Ola Salik
Makijaż fotograficzny / fashion / wieczorowy

 



sobota, 28 grudnia 2013

Sensique - Zmywacz bezacetonowy do paznokci z gąbką, o zapachu kokosa.


Jak po świętach, żyjecie? Mikołaj przyniósł mi faaaantastyczne prezenty, mam nadzieję, że Wam również :) Wśród nich m.in lakiery do paznokci, toteż dziś o zmywaczu Sensique - Zmywacz bezacetonowy do paznokci z gąbką, o zapachu kokosa. :)



Sensique - Zmywacz bezacetonowy do paznokci z gąbką, o zapachu kokosa.

Cudowne malowanie paznokci, wiąże się również z tym, iż później lakier trzeba dokładnie zmyć. Uwielbiam zmywacze z gąbką. Nie trzeba zużywać tony płatków, wystarczy wsadzić palec do pojemniczka, lekko poruszać i po sprawie, bez zabrudzeń, zbędnych akcesoriów, szybko i czysto! Zmywacz Sensique (produkowany jest przez Canexpol dla Drogerii Natura i tam też go zakupiłam – super cena 3,30 zł) zawiera czynniki natłuszczające i prowitaminę B5, nie wysusza paznokci, genialnie zmywa każdy rodzaj lakieru, nawet te z brokatami. Dla mnie bardzo wygodny i fantastyczny produkt :)

środa, 25 grudnia 2013

Makijaż Cherry Belle

Makeup & Photo - Ania Pietrzak Cherry Belle :)
Makijaż fotograficzny / fashion
Modelka - Zuzanna Baran


 

niedziela, 22 grudnia 2013

CLARINS - Baza wygładzająca - Lisse Minute Base Comblante


Baza pod makijaż, to produkt, bez którego już nie mogę sie obejść. Każda baza przedłuża trwałość makijażu i ułatwia aplikację kolejnych kosmetyków.  Baza Clarins, francuskiej firmy „wysokopółkowej”, nie należy do kosmetyków tanich, bowiem cena słoiczka 15 ml potrafi dochodzić do 150 zł, ale jest to produkt tak bardzo wydajny, że spokojnie starczy na lata dosłownie. 

CLARINS - Baza wygładzająca

Mój mini-słoiczek ma jedynie 4 ml, (dodany był w gratisie przy zakupie toniku i mleczka Clarins) używam jej już ponad rok, a zużycie jest naprawdę znikome, a uwierzcie, że aplikuję ją codziennie, jest baaaardzo wydajna! Jest to baza rozświetlająco-wygładzająca, ma jedwabista konsystencję, troszkę gumowato-pudrową, mięciutką, wypełnia pory, minimalizuje drobne zmarszczki, po jej nałożeniu podkład i cienie aplikują się, jak marzenie. Nie podrażnia i jest bez zapachowa, nie nadaje skórze żadnego koloru. Ja stosuję ją głównie na powieki, przed makijażem oka, genialnie blendują się na niej cienie, bardzo przedłuża ich trwałość i co ważne, nigdy po jej nałożeniu, żaden cień do powiek nie zrolował mi się!  Dla mnie baza idealna! Używacie bazy pod makijaż? Jakie polecacie? :)