czwartek, 6 lutego 2014
Makijaż Cherry Belle :)
Mimo, że makijaż ten, zmalowałam późną jesienią minionego roku,
Makeup & Photo - Anna Pietrzak Cherry Belle
W makijażu użyłam:
wtorek, 4 lutego 2014
Beauty without cruelty – Episode 1 – Vegan Power RELACJA :)
18 stycznia, w sobotnie popołudnie z ogromną
przyjemnością i nieukrywaną dumą, poprowadziłam panel dyskusyjny, prelekcję o
kosmetykach naturalnych, ekologicznych, nie testowanych na zwierzętach, organicznych,
mineralnych i wegańskich w bydgoskiej Klubokawiarni 1138 :)
| Photos by Ewa Piątek |
| Gadam, gadam i gadać nie przestanę :) Photos by Ewa Piątek |
Moje
wystąpienie było częścią cyklicznej imprezy organizowanej przez Klubokawiarnię
1130 – Vegan Power, podczas której, oprócz mnie, prelekcje poprowadzili m.in. Dariusz Gzyra ze Stowarzyszenia Empatia oraz Xavier Bayle z KOZEE Toruń. Było to pierwsze tego typu spotkanie, ale już mogę zdradzić, że będą
kolejne :)
| Próbeczki jak najbardziej miałam posegregowane :) |
Na
spotkaniach propaguję i przedstawiam osobom przybyłym, dobre, etyczne
kosmetyki, opowiadam o składach, złych i
dobrych substancjach, znajdujących się w kosmetykach, oznaczeniach,
certyfikatach, jakie możemy spotkać na opakowaniach produktów, jednocześnie
ukazując, jak wiele dobrego daje nam natura i jak możemy z niej czerpać, nikogo
nie krzywdząc :)
| Próbujemy, wąchamy, zachwycamy się i próbki rozdajemy :) |
![]() |
| Niektóre certyfikaty, oznaczenia... :) |
Wydarzenie nie mogłoby odbyć się, gdyby nie
fantastyczne firmy, których kosmetyki uświetniły spotkanie i którym niniejszym,
jeszcze raz pięknie dziękuję!
:)
piątek, 31 stycznia 2014
Mydło oliwne z Aleppo - Najel :)
Lubicie naturalne mydła? Ja bardzo, bo w ich skład
wchodzą tylko prawdziwe, pochodzące z natury substancje. Mydła chemiczne
przesuszają moją skórę, ściągają ją i często mają niesamowicie sztuczne, dziwne
zapachy. Dlatego też ucieszyłam się niezmiernie, gdy sklep Lavendic obdarował
mnie mydełkiem oliwnym z Aleppo firmy Najel, o którym tak wiele wcześniej
czytałam :)
Mydło
posiada piękne, restrykcyjne certyfikaty EcoCert, CosmeBio, które świadczą o
jego najwyższej jakości, oczywiście nie było tez testowane na zwierzętach. 99,45% składników produktu
jest pochodzenia naturalnego i ekologicznego, a składa się ono z:
INCI: sodium olivate, aqua, sodium hydroxide
Mydło
w czystej postaci, wyprodukowane jest w Syrii, w formie tradycyjnej kostki
(moja ma aż 200 g), którą można pokroić sobie na mniejsze części, by cieszyć
się nim przez dłuższy czas. Mydło wytworzone jest na bazie ekologicznej oliwy z
oliwek, która sprawia, że skóra jest nawilżona i odżywiona. Kosmetyk może
służyć nam do mycia ciała, twarzy, a nawet włosów! Ja myję nim ciało, twarz
wolę potraktować żelami (np. rumiankowym z Sylveco). Mydło mydli się mniej, niż
tradycyjne mydła chemiczne, jednak skóra, po jego użyciu jest o wiele bardziej
czysta. Kąpiel z owym mydełkiem, to sama przyjemność, grubsza, brązowa warstwa
zewnętrzna skrywa w środku ciemno-zieloną zbitą masę, która dokładnie myje,
pozostawiając cieniutką, nie wyczuwalną powłokę ochronną.
Ma
ono specyficzny zapach, do którego można się przyzwyczaić, co ważne, jest to
woń bez sztucznych substancji zapachowych. Mydło nie spowoduje u nikogo
alergii, myje, nawilżając, chroniąc i łagodząc przesuszenia. Choć ja nie mam
takowych skórnych problemów, polecam to mydło osobom, które dotknięte są problemem
skóry atopowej, bardzo suchej, czy też z łuszczycą lub trądzikiem (dokładnie
oczyszcza pory skóry), ponieważ jak wspomniałam nie zawiera ono żadnych
substancji drażniących konserwantów, środków barwiących i zapachowych. Jest to kosmetyk
wegański – nie zawiera żadnych substancji odzwierzęcych.
poniedziałek, 27 stycznia 2014
Praca na planie teledysku Hilary Hahn – RELACJA :)
Rok
2014 rozpoczął się dla mnie nader pięknie, a mianowicie – już drugiego dnia
stycznia przywitałam Nowy Rok, cudowną pracą na planie teledysku.
Na potrzeby klipu, wykonałam cztery makijaże Pań (w tym mój, ponieważ w
klipie również wystąpiłam :), dwa - Panów i makijaż dziecięcego duszka Heli :)
| Ekipa na planie :) |
Teledysk
autorstwa Ewy i Pawła Piątków, powstał do utworu słynnej skrzypaczki Hilary Hahn "133... At Least" i utrzymany jest w konwencji czarno-białego,
kina niemego, także było to fantastyczne makijażowe wyzwanie, ponieważ
postanowiłam bazować jedynie na czerni i bieli, by bardziej uwypuklić kontrasty
na twarzach bohaterów i uzyskać wyraźne efekty.
Stroje,
które można zobaczyć w klipie, pochodzą z kostrumerii Teatru Polskiego w
Bydgoszczy, dopełniały one klimatu, który autorzy chcieli uzyskać :)
Mój różowy kuferek zwiedzał piękne, pałacowe sale :)
Całość
kręcona była pięknym w Pałacu w Ostromecku. Video bierze udział w
międzynarodowym konkursie, także trzymamy kciuki! :)
Moje
ulubione ujęcie :)
Jak Wam się podoba? :)
Kamera: Paweł Piątek, Montaż: Ewa Piątek, Pani: Ewa Piątek, Pan - Marcin Koleniec, Cyganka - Maja Erdmann, Duch: Hela Ratajczak, Przyjaciele na seansie: Kristianna Bujor Grigorian, Anna Pietrzak, Mihai Bujor, Make-up – Anna Pietrzak Cherry Belle Makeup & Beauty, Miejsce: Pałac w Ostromecku
poniedziałek, 20 stycznia 2014
Born to Bio z Lavendic.pl - Żel pod prysznic - Pszczeli Nektar :)
Born to Bio z Lavendic.pl - Żel pod prysznic -
Pszczeli Nektar
W minioną sobotę, podczas mojej pierwszej prelekcji
o kosmetykach naturalnych (więcej informacji, relacja i zdjęcia już niebawem :), jednym z kosmetyków, które najbardziej zwracały uwagę przybyłych,
był żel Born to Bio - Pszczeli Nektar. Dużo o nim opowiadałam, toteż dziś też
dogłębny wywód na jego temat.
Ten boski kosmetyk otrzymałam od sklepu Lavendic.pl, który wspierał owe wydarzenie i gdzie możecie się oczywiście w niego zaopatrzyć, do czego już teraz zachęcam.
Ten boski kosmetyk otrzymałam od sklepu Lavendic.pl, który wspierał owe wydarzenie i gdzie możecie się oczywiście w niego zaopatrzyć, do czego już teraz zachęcam.

www.lavendic.pl

www.lavendic.pl
Żel Born to Bio, to produkt koło którego chyba nikt
nie przechodzi obojętnie (oglądali go z zaciekawieniem również Panowie), jako,
że kosmetyk urzeka niesamowicie swoim wyglądem i wizualnie przyciąga. Przepiękne,
bajkowe opakowanie, ozdobione kolorowym światem pszczółek, kwiatów, roślin wszelakich,
przepiękna buteleczka z praktycznym zatrzaskiem, w której kryje się aż 300 ml
żelu! Producentem marki Born to Bio, jest francuska firma Planete Bleue, która
serwuje nam najwyższej klasy kosmetyki ekologiczne i organiczne, nie testowane
oczywiście na zwierzętach (kosmetyki, jak i składniki w nich zawarte).
Do produkcji ich produktów, wykorzystywane są najłagodniejsze, naturalne oczywiście składniki. Ten miodowy żel, posiada jeden z najbardziej restrykcyjnych certyfikatów EcoCert, co oznacza, iż mamy do czynienia z prawdziwie ekologicznym kosmetykiem oraz certyfikat CosmeBio.
Certyfikaty gwarantują nam, że żel zawiera 95% naturalnych składników, jest organiczny, oraz, że ma w 100% naturalny zapach, jest bez parabenów, bez glikolu, bez sztucznych barwników, bez silikonu, bez Phenoxyethanolu, bez PEG i SLS, bez składników GMO, ma fizjologiczne pH i jest hipoalergiczny.
Ideał pod prysznic, jak dla mnie! To miodowe cudeńko, ma lekką,
żelową konsystencję, piękny miodowy, naturalny zapach i kolor, miło się pieni,
pozostawiając słodki zapach na skórze, która jest dogłębnie czysta i nawilżona
po jego aplikacji.
Zarówno zapach, jak i konsystencja, przenoszą nas w naturalny, miodowy eden :) Zdecydowanie mam ochotę na inne rodzaje żelu z Born to Bio, zwłaszcza, ze jak na tak wysokiej klasy kosmetyk – są bardzo tanie, otóż kosztują w sklepie Lavendic, jedyne 20 zł!
Żelem
podzieliłam się z osobami, które o miodzie wiedzą najwięcej – z pszczelarzami z
Pasieki Dredziarza i jestem przekonana, ze i oni się w owym, miodowym, złotym
cudzie zakochają, zakochajcie się i Wy :) a może już go znacie?
Born to Bio Żel pod prysznic Pszczeli Nektar :) |
czwartek, 9 stycznia 2014
Praca na planie teledysku Hilary Hahn
W zeszłym tygodniu miałam zaszczyt pracować na planie teledysku!
Wykonałam cztery makijaże Pań (w tym mój, ponieważ w klipie również wystąpiłam :) , dwa - Panów i makijaż dziecięcego duszka :)
![]() |
Photo by Paweł Piątek |
Klip autorstwa Ewy i Pawła Piątków, powstał do utworu słynnej skrzypaczki Hilary Hahn "133... At Least" i utrzymany jest w konwencji czarno-białego, kina niemego, całość kręcona była w pięknym Pałacu w Ostromecku.
Video bierze udział w
międzynarodowym konkursie, także trzymamy kciuki! Pełna foto-relacja i
efekty pracy - już niebawem :) :)
niedziela, 29 grudnia 2013
Makijaż Cherry Belle :)
Co prawda robiłam ten makijaż późną jesienią, ale może pokusicie się na podobny w sylwestrową noc? :)
A może planujecie zupełnie inny make up na Sylwestra? Jestem ciekawa! Mam nadzieję, że zaszalejecie, w tę noc szczególnie można przekraczać wszelakie granice :))
Makeup & Photo - Anna Pietrzak Cherry Belle
Modelka - Ola Salik
Makijaż fotograficzny / fashion / wieczorowy
sobota, 28 grudnia 2013
Sensique - Zmywacz bezacetonowy do paznokci z gąbką, o zapachu kokosa.
Jak po świętach, żyjecie? Mikołaj przyniósł mi faaaantastyczne prezenty, mam nadzieję, że Wam również :) Wśród nich m.in lakiery do paznokci, toteż dziś o zmywaczu Sensique - Zmywacz bezacetonowy do paznokci z gąbką, o zapachu kokosa. :)
| Sensique - Zmywacz bezacetonowy do paznokci z gąbką, o zapachu kokosa. |
Cudowne malowanie paznokci, wiąże się również z tym, iż później lakier trzeba dokładnie zmyć. Uwielbiam zmywacze z gąbką. Nie trzeba zużywać tony płatków, wystarczy wsadzić palec do pojemniczka, lekko poruszać i po sprawie, bez zabrudzeń, zbędnych akcesoriów, szybko i czysto! Zmywacz Sensique (produkowany jest przez Canexpol dla Drogerii Natura i tam też go zakupiłam – super cena 3,30 zł) zawiera czynniki natłuszczające i prowitaminę B5, nie wysusza paznokci, genialnie zmywa każdy rodzaj lakieru, nawet te z brokatami. Dla mnie bardzo wygodny i fantastyczny produkt :)
środa, 25 grudnia 2013
Makijaż Cherry Belle
Makeup & Photo - Ania Pietrzak Cherry Belle :)
Makijaż fotograficzny / fashion
Modelka - Zuzanna Baran
Makijaż fotograficzny / fashion
Modelka - Zuzanna Baran
niedziela, 22 grudnia 2013
CLARINS - Baza wygładzająca - Lisse Minute Base Comblante
Baza pod makijaż, to produkt,
bez którego już nie mogę sie obejść. Każda baza przedłuża trwałość makijażu i
ułatwia aplikację kolejnych kosmetyków.
Baza Clarins, francuskiej firmy „wysokopółkowej”, nie należy do
kosmetyków tanich, bowiem cena słoiczka 15 ml potrafi dochodzić do 150 zł, ale
jest to produkt tak bardzo wydajny, że spokojnie starczy na lata dosłownie.
![]() |
| CLARINS - Baza wygładzająca |
Mój mini-słoiczek ma jedynie 4 ml, (dodany był w
gratisie przy zakupie toniku i mleczka Clarins) używam jej już ponad rok, a
zużycie jest naprawdę znikome, a uwierzcie, że aplikuję ją codziennie, jest
baaaardzo wydajna! Jest to baza rozświetlająco-wygładzająca, ma jedwabista
konsystencję, troszkę gumowato-pudrową, mięciutką, wypełnia pory, minimalizuje
drobne zmarszczki, po jej nałożeniu podkład i cienie aplikują się, jak marzenie.
Nie podrażnia i jest bez zapachowa, nie nadaje skórze żadnego koloru. Ja stosuję
ją głównie na powieki, przed makijażem oka, genialnie blendują się na niej
cienie, bardzo przedłuża ich trwałość i co ważne, nigdy po jej nałożeniu, żaden
cień do powiek nie zrolował mi się! Dla
mnie baza idealna! Używacie bazy pod makijaż? Jakie polecacie? :)
Subskrybuj:
Posty (Atom)

















