Krem do twarzy, to kosmetyk, bez którego chyba
większość z nas, nie wyobraża sobie codziennej pielęgnacji. Dziś mój kremowy
hit, który zawładnął ostatnio moim kosmetycznym serduchem.
Jesienią, jak i przez cały rok, skóra potrzebuje
dobrego nawilżenia, każdy rodzaj cery, kocha, gdy kosmetyk dobrze pielęgnuje,
chroni i nawilża jednocześnie. W okresie jesiennym, ponownie wracam do mocnych
makijaży, które zawsze dobrze wyglądają, gdy skóra jest zadbana i zdrowa.
Naturalny, certyfikowany krem SO'BiO étic 24H z czystym sokiem z aloesu do
skóry suchej i normalnej z linii Hydra Aloe Vera, stał się mym hitem, pięknie
dba o skórę, która chłonie go, jest miękka i bez niespodzianek. Francuska marka
SO'BiO étic, zachwyca mnie nieustannie, ufam tym kosmetykom i zawsze polecam je
i Wam, z tejże linii, miałam już boskie, hipoalergiczne, kojące serum
nawilżające z czystym sokiem z aloesu, dziś zaś zapraszam Was na spotkanie z
kremem. Kosmetyki SO'BiO étic, zawierają wyłącznie ekologiczne, naturalne
komponenty, pochodzące z certyfikowanych upraw, nie znajdziemy w nich
parabenów, silikonów, olejów mineralnych, sztucznych barwników i aromatów.
Kosmetyki te, powstają pod skrzydłami Lea Nature, ich opakowania są biodegradowalne
i przyjazne środowisku, produkty nie są oczywiście testowane na zwierzętach i
posiadają restrykcyjne, cenione przez mnie certyfikaty Ecocert oraz Cosmebio.
Kremik pochodzi z linii Hydra Aloe Vera, w której
znajdziemy kosmetyki, które w swym składzie zawsze mają organiczny sok z liści
aloesu, ale krem zawiera także mnóstwo innych, wspaniałych komponentów, 99% tychże
składników jest pochodzenia naturalnego. Jest tu także olej z nasion
słonecznika, masło shea, witamina E, wosk kandelila, kwas hialuronowy i wiele
innych, ciekawych, naturalnych skalników. Skład jest śliczny i bezpieczny nawet
dla skóry wrażliwej, alergicznej, czy skłonnej do podrażnień, dedykowany jest
skórze normalnej i suchej, u mnie przy skórze mieszanej, w kierunku suchej,
sprawdza się na medal, zarówno pod makijaż, jak i podczas wieczornej pielęgnacji.
Kosmetyk mieści się w poręcznej, ślicznej, białej, pionowej tubce (50 ml),
zamykanej na klik, która dodatkowo umieszczono w bogaty w informacje i
certyfikaty kartonik. Jest bardzo wydajny, ma bardzo delikatną konsystencję w
białym kolorze, pięknie rozprowadza się po skórze, szybciutko wchłania,
wygładza i mega nawilża. Na uwagę zasługuje też jego delikatny, świeży,
owocowo-cytrusowy zapach. Po jego aplikacji, momentalnie czuć efekt nawilżenia,
pięknie też odżywia, wygładza skórę, działając jednocześnie kojąco,
przeciwzapalnie i chroniąc skórę przed działaniem czynników zewnętrznych.
Stosuję go codziennie, zarówno rano, jak i wieczorem na twarz, dekolt, jak i
szyję. Idealnie sprawdza się u mnie, jako baza pod makijaż, świetnie
współpracuje z makijażem mineralnym, ale też z tradycyjnym płynnym podkładem,
jestem z niego naprawdę bardzo zadowolona, zatem jeśli szukacie na jesień dobrego
kremu, silnie nawilżającego i do tego z pięknym, naturalnym składem, musicie go
poznać.