czwartek, 18 kwietnia 2019

Certyfikowany i naturalny duet SO'BiO étic do włosów – Delikatny szampon oczyszczający werbena i cytryna oraz odżywka do włosów mleczko migdałowe i proteiny ryżu!

Szukacie delikatnych, naturalnych, bezpiecznych i dających efekty kosmetyków do włosów? Jeśli tak, dziś mam coś specjalnie dla Was. Duecik do włosów, o którym więcej u mnie dziś, doskonale sprawdza się wiosennie na moich włosach, poznajcie go!


Duet w postaci szamponu i odżywki, to kosmetyki marki SO'BiO etic, którą uwielbiam i doceniam od lat. Obie te perełki, można zakupić internetowo, ale też stacjonarnie, są obecne między innymi w sklepach Organic Farma Zdrowia, które często spotykam w większych galeriach handlowych. Francuska marka, SO'BiO etic, ma w swej ofercie kosmetyki, które zawierają wyłącznie ekologiczne, naturalne komponenty, pochodzące z certyfikowanych upraw, nie znajdziemy w nich żadnych parabenów, silikonów, olejów mineralnych, sztucznych barwników i aromatów. Skarby te, produkuje firma Lea Nature, ich opakowania są biodegradowalne i przyjazne środowisku, produkty nie są oczywiście testowane na zwierzętach i posiadają restrykcyjne, cenne certyfikaty Ecocert oraz Cosmebio, które gwarantują najwyższą, naturalną jakość. Do tego kosmetyki SO'BiO etic, zawsze zachwycają zapachami, także naprawdę warto je poznać.


Szampon zachwycił mnie świeżym, naturalnym zapachem, to prawdziwa cytrynka z werbeną, która uprzyjemnia jego stosowanie. Otrzymujemy go w poręcznej, pionowej tubie (250 ml), kosmetyk wydobywa się z niej bez problemu, czysty layout, typowy dla marki, uprzyjemnia wizualny odbiór produktu, na opakowaniu odnajdziemy oczywiście informacje dotyczące stosowania, certyfikaty oraz skład szamponu. Jest to delikatny kosmetyk do pielęgnacji i oczyszczania włosów, które przy jego użyciu odzyskują równowagę, szczególnie polecam go, jeśli macie problem z częstym przetłuszczaniem, szampon nie uczula, jest delikatny, łagodzi i odżywia skórę głowy, wygładza włosy, które po jego użyciu są czyste i gładkie. Szampon nie wysusza, nie ma w składzie slsów, jest zaś woda z liści werbeny cytrynowej, inulina, kwas mlekowy, aloes, olejek cytrynowy oraz ekstrakty z drzewa Tara. Ma on treściwą, gęstą konsystencję, przy czym jest wydajny. Doskonale pieni się i oczyszcza świetnie włosy, nawet po olejowaniu, wspaniały, naturalny szampon, który daje świetne efekty!

 
Odżywkowy hit! Boski, otulający zapach i mega działanie. Odżywka dołączyła do moich ulubieńców w tym temacie. Pięknie nawilża, zmiękcza i chroni włosy, ale także skórę głowy. Bazuje na mleczku migdałowym i proteinach ryżu, mamy tu też w składzie bogactwo naturalnych komponentów, takich jak olej rycynowy, olej kokosowy, olej migdałowy, kwas mlekowy, witaminę E, aloes, olej z nasion słonecznika, ekstrakty z drzewa Tara, czy ekstrakt ryżowy. Świetnie aplikuje się ją na włosy oraz skalp, mieści się w poręcznej tubie (200 ml) w pięknych różowych odcieniach. Odżywka zmiękcza, regeneruje włosy, wzmacnia, zapobiega rozdwajaniu, stymuluje je do wzrostu i ułatwia rozczesywanie. Ja nakładam ją najczęściej na umyte już włosy na dwie minutki i spłukuję, ale czasem warto poświęcić więcej czasu swoim kudełkom i zafundować im odżywkę, jak maskę, wówczas pozostawiam ją na włosach 20-30 minut, po czym spłukuję. Przepiękny, kwiatowy, kremowy zapach odzywki, towarzyszy każdemu zabiegowi z nią. Moje włosy bardzo się z nią polubiły i na pewno będę do niej wracać. 
Znacie kosmetyki SO'BiO etic?



środa, 17 kwietnia 2019

Druga odsłona genialnej powieści fantasy z gatunku LitRPG - Droga Szamana. Etap 2: Gambit Kartosa - Wasilij Machanienko - Wydawnictwo Insignis

Nie ukrywam, iż z wielką niecierpliwością, wypatrywałam premiery drugiej części Drogi Szamana, oto jest!

Droga Szamana. Etap 2: Gambit Kartosa - Wasilij Machanienko
Premiera: 13 marca 2019
Wydawnictwo: Insignis
Cykl: Droga Szamana
Tytuł oryginalny: Путь Шамана. Книга 2. Гамбит Картоса
Tłumaczenie: Gabriela Sitkiewicz
Oprawa: miękka
Ilość stron: 432


 Od zawsze pomimo mej, polonistycznej miłości do literatury pięknej, kryminałów i dobrej literatury obyczajowej, szczególne miejsce w mym sercu, zajmowała literatura fantasy. Dziś ponownie przeniosę Was w te właśnie rejony książkowe, bowiem niedawno swą premierę miała szczególna pozycja. Droga Szamana, już jako ebook, zdobyła ogromną rzeszę fanów w Rosji, w Polsce po wydaniu pierwszej części stała się również must have każdego fana fantastyki. Cykl Droga Szamana, to książki, których autorem jest Rosjanin Wasilij Machanienko, powieściami tymi, zapoczątkował on nowy gatunek literacki, zwany Literaturą RPG, w skrócie LitRPG. Wasilij Michajłowicz Machanienko, urodził się 20 kwietnia 1981 roku w Siewierodwińsku w Rosji, po studiach, przeniósł się do Moskwy, gdzie pracował w branży IT, obecnie zaś, skupia się na własnej twórczości literackiej, seria Droga Szamana, ma już siedem części, pierwszą z nich czytałam latem minionego roku, w sierpniu, druga odsłona zaś ukazała się niedawno, bowiem 13 marca. Książka, podobnie, jak pierwsza część cyklu, zachwyca genialną, fantastyczną okładką, która zachwyci każdego fana gatunku. 


Fabuła cyklu Droga Szamana, toczy się w wirtualnym świecie gry online, czytelnik jest jakby częścią gry, czytając czujemy się, gdybyśmy my sami byli jej bohaterami. Prócz graczy, znajdują się tu gromady potworów, elfów, gobelinów, krasnoludów, orków, świat ten kryje w sobie liczne tajemnice i ciekawe przedmioty, czekają tu nas walki o własne przetrwanie. Świat gry, to Barliona, gracze przenoszą się tu umysłem ze swego normalnego, ludzkiego życia, ich egzystencja w Barlionie, toczy się, gdy są zalogowani, ciało zaś pozostaje w samowystarczalnej kapsule, dzięki której łączą się z grą. W grze musimy walczyć o swoje życie, podnosić level i zdobywać wciąż nowe umiejętności. Nie jest to zaś przyjemna zabawa, to prawdziwa walka o byt, główny bohater książki, Dmitrij Machan, którego poznaliśmy w pierwszej części kontynuuje grę. Jest tu Szamanem, ludzkiej rasy, podnosi poziom swej postaci, cały czas rozwija umiejętności i bardzo logicznie działa. Kolejny raz gra pokazuje swą mroczną stronę, Kartos – Mroczne Imperium nadciąga i zagraża. Ponownie powieść Machanienko wciągnęła mnie, jak szalona i podobnie, jak pierwsza - zaskoczyła, razem z Machanem czytelnik chce grać, decydować, zaliczać misje i podnosić poziom, walcząc o przetrwanie, własny progres, poznając nowe lokalizacje i twarze. Czytając książkę przeżywamy jedyną w swym rodzaju literacką przygodę, jest to doskonała powieść dla maniaków literatury fantasy, ale nie tylko, polecam ją każdemu, kto szuka w literaturze totalnego oderwania się od rzeczywistości. Ja już wypatruję trzeciej części Drogi Szamana, a Wam polecam Etap 2 Gambit Bartosa! 

 

Świetny przewodnik po ziołach - Infekcje u dzieci lecz ziołami - Zbigniew T. Nowak – Zdrowie i odporność prosto z łąki!

Od lat, jestem zdeklarowaną miłośniczką naturalnych ziół, doceniam ich wspaniałe właściwości, zgłębiając wciąż rozległą wiedzę na ich temat. Moja zielarska biblioteczka, niedawno wzbogaciła się o świetną książkę.

Infekcje u dzieci lecz ziołami - Zbigniew T. Nowak
Premiera: 22 marca 2017
Wydawnictwo: Aromat Słowa
Oprawa: twarda
Ilość stron: 208


Książka Infekcje u dzieci lecz ziołami, jest kolejnym, genialnym kompendium ziołowym spod pióra słynnego Zbigniewa T. Nowaka, które warto mieć w domu. Jest to także świetny pomysł na prezent dla każdego, kto jeszcze nie przekonał się o mocy, jakie drzemią w roślinach. Zioła, to prawdziwy skarb dla naszego zdrowia i urody, warto wspomagać się nimi zarówno w profilaktyce, jak i w przypadku zachorowań, także dzieci. Zbigniew T. Nowak, to prawdziwy znawca w temacie roślin leczniczych, napisał on już sporo książek, traktujących o zdrowym odżywianiu i ziołolecznictwie, znać możecie go także z Pytania na śniadanie, gdzie często opowiada o ziołach i ich działaniu. Książka Infekcje u dzieci lecz ziołami, jest pięknie wydana, a solidna oprawa z pięknymi zdjęciami, cieszy oko. Dzięki niej poznamy zioła, które warto wykorzystać w przypadku przeziębień i przeróżnych infekcji, stwórzmy zatem własną, ziołową apteczkę. Jest kierowana przede wszystkim do rodziców, zaś polecam ją każdemu, kto pragnie leczyć się w naturalny, skuteczny, bezpieczny, ziołowy sposób, który z pewnością nigdy nie zaszkodzi także dzieciom. 

  

W książce znajdziemy ziołowe sposoby na kaszel, katar, gorączkę, zapalenie zatok, oskrzeli, grypę, anginę, ale tez na ból ucha. Mamy tu praktyczne i łatwe do wykonania przepisy na przeróżne, ziołowe specyfiki, które pomogą w walce z chorobą i wzmocnią odporność. Moją uwagę zwrócił miód z jeżówką, syrop z dziewanny, z kwiatów fiołka, chrzanowo-malinowy, czy majowy syrop z sosny. Absolutnie genialna książka, polecam całego, ziołowego serca!


wtorek, 16 kwietnia 2019

Jeden z moich pędzelkowych hitów ever - Pędzel Hakuro H51 - Do nakładania podkładu płynnego i kosmetyków mineralnych – Syntetyczny pędzel flat-top.

Niewątpliwie idealnie wykonany makijaż, nie obejdzie się bez dobrych pędzli. Nie ukrywam, iż mam swoisty pędzelkowy fetysz, kocham pędzle do makijażu i mam ich naprawdę sporą i pokaźną kolekcję. Uwielbiam pędzle, które prócz jakości gwarantują trwałość i wygodę w stosowaniu, zdecydowanie wolę pędzle syntetyczne i dziś jeden z moich ulubieńców.


Pędzel Hakuro H51, to mój codzienny towarzysz, używam go od wielu lat, jest tu już moja trzecia sztuka, na którą skusiłam się na Kosmetyki z Ameryki. Mam dość dużą gromadę pędzli Hakuro, H51 zaś skradł mi serce szczególnie i nigdy mnie nie zawodzi. Pędzel H51 został wykonany z syntetycznego włosia wysokiej jakości, które jest bardzo przyjemne, niesamowicie mięciutkie i delikatne w dotyku. Włosie o długości około 2,2 cm, ma kolor brązowy, końcówki zaś są jasne i bardziej podatne na ruch, włosie pod wpływem czasu, w ogóle nie odkształca się, nie łamie, jest sprężyste i nie ma mowy o jego puszeniu. 


Staram się go jak najczęściej prać i czyścić, łatwo zachować jego czystość, bez problemu myję go delikatnymi szamponami, mydłem, czasem nawet nakładam na niego odżywkę, dezynfekuję i suszę. H51 osadzony jest na solidnej, drewnianej rączce w czarnym kolorze, na którym znajdziemy srebrne logo i oczywiście numer pędzla. Trzonek idealnie zespolony jest z miedzianymi skuwkami, które świetnie trzymają całe włosie. Cały pędzel ma długość około 16 centymetrów, jest to tak zwany flat-top, płasko ścięty pędzel przede wszystkim do nakładania produktów o płynnej konsystencji, na przykład podkładów, ja używam go także do sypkich kosmetyków mineralnych, doskonale sprawdzi się też przy aplikacji płynnej bazy, korektorów, czy rozświetlaczy. Kosmetyk rozprowadza się tym pędzlem bez smug, lekko i równomiernie, nie chłonie nadmiernie produktu, jest poręczny i świetnie trzyma się go w dłoni. Zdecydowanie pędzel ten, to jeden z moich pędzelkowych ulubieńców, znacie go?


poniedziałek, 15 kwietnia 2019

Maska hialuronowa na tkaninie L'biotica – nawilża i uelastycznia + Mini szampon wzmacniający Rene Furterer z serii Forticea

Poniedziałkowo, chce Wam dziś polecić dwa ciekawe kosmetyki, które wypróbowałam niedawno. Zarówno maska hialuronowa na tkaninie marki L'biotica, jak i mini wersja szamponu wzmacniającego Rene Furterer z serii Forticea, sprawdziły się u mnie doskonale. Oba kosmetyki można zakupić w drogerii Olmed, gdzie znajdziecie naprawdę sporą gamę produktów do pielęgnacji całego ciała. 


 Maska hialuronowa na tkaninie L'biotica
Maski w płacie często goszczą w mojej kosmetyczce, jest to wygodny i jednocześnie dający dobre efekty sposób na zdrową i zadbaną cerę. Maska hialuronowa na tkaninie L'biotica, to kosmetyk bez parabenów, ma ona przede wszystkim funkcję nawilżającą oraz uelastyczniającą. Maska zawiera cenny dla skóry kwas hialuronowy, ekstrakt z portulaki pospolitej, która jest źródłem kwasów omega-3, jest tu tez olej rycynowy. Maska nawilża, odżywia skórę, ładnie ją zmiękcza, jednocześnie działa kojąco. Sprawdziła się świetnie, przy mojej, mieszanej w kierunku suchej skórze. Mieści się ona w srebrnej saszetce, zapakowanej dodatkowo w kartonik, po jej wyjęciu, otrzymujemy biały, delikatny płat, należy ją rozłożyć i delikatnie zaaplikować na twarz. Ja pozostawiłam ją na twarzy na 15 minut, po zakończeniu zabiegu, pozostałości wmasowałam w skórę, po czym nałożyłam serum. Maskę użyłam podczas wieczornego rytuału pielęgnacyjnego, to zabieg łączący w sobie relaks i jednocześnie nawilżającą pielęgnację, którą polecam i Wam.


Mini szampon wzmacniający Rene Furterer z serii Forticea
Jako, że mam bardzo długie włosy za pośladki, mini szampon Rene Furterer z serii Forticea (50 ml), wystarczył mi na jedno mycie, zaś osobom o włoskach krótszych, starczy na dwa, trzy użycia. Jest to szampon, który wzmocnić ma włosy, z pewnością świetnie oczyszcza i pięknie pachnie, nie zawiera silikonów, mamy tu zaś ekstrakt z nasion guarany, olej z liści rozmarynu, olejek lawendowy, czy pomarańczowy. Będzie on dobry dla każdego rodzaju włosów, nie ukrywam, iż marka zainteresowała mnie i chętnie poznam inne kosmetyki spod jej skrzydeł. Znacie maskę L'biotica, tudzież ten szampon?  

 

sobota, 13 kwietnia 2019

Ciekawy, sensacyjny thriller - Nigdy cię nie opuszczę - J.L. Butler - Wydawnictwo Edipresse Książki – Niebezpieczna obsesja!

Weekendowo, chcę Wam dziś polecić książkowy thriller, jest to idealna książka na wiosenną lekturę dla miłośników mroczniejszych klimatów we współczesnej literaturze.


Nigdy cię nie opuszczę - J.L. Butler
Tytuł oryginalny: Mine
Tłumaczenie: Sara Manasterska
Premiera: 13 lutego 2019
Wydawnictwo: Edipresse Książki
Oprawa: miękka ze skrzydełkami
Ilość stron: 384


Nigdy cię nie opuszczę, to powieść autorstwa J.L. Butler, jest to pseudonim jednej z bestsellerowych pisarek brytyjskiej literatury obyczajowej, zatem byłam jej bardzo ciekawa. Książkę zdobi mroczna okładka, nie przeoczcie jej w księgarni, z pewnością skusi ona oko fanów mrocznych powieści, do których i ja oczywiście należę. Książkę czyta się przyjemnie i szybko, jest napisana przystępnym, płynnym językiem, fabuła wciąga i jest dobrze skonstruowana tak, by trzymać czytelnika zawsze nieco w niepewności, a krótkie rozdziały dynamizują całość.

 
Główną bohaterką jest Francine Day, kobieta jest zapracowaną prawniczką, bardzo zdeterminowaną i niesamowicie inteligentną. Francine pragnie zdobyć jedwabną togę i zostać królewskim adwokatem, do tego sukcesu brakuje już tylko jednej, wygranej, ważnej rozprawy. Prawniczka bierze udział w rozwodowej sprawie Donny i Martina Joya, z którym to uwikła się w szalony i obsesyjny wręcz romans. Jest kochanką swego przystojnego klienta, czyż to nie zaburzy jej profesjonalnego widzenia na całość, aspekt ten będzie o tyle ważny, iż znika Donna Joy, a podejrzany jest oczywiście Martin. Zaczynają się pasma niepowodzeń, a Fran coraz bardziej popada w obłęd. Książka ma bardzo ciekawy, mroczny klimat, z pewnością ciekawie przedstawiona jest tu główna bohaterka ze swymi zawodowo-życiowymi dylematami, nie jest to jednak krwawy thriller, przy którym będziemy podskakiwać z przerażenia, autorka kładzie nacisk na atmosferę i sekrety kryjące się w sprawie i przeszłości. Nigdy cię nie opuszczę, to z pewnością ciekawa, bardzo klimatyczna powieść, po którą warto sięgnąć podczas wiosennych wieczorów.   



piątek, 12 kwietnia 2019

Pyszności dla skóry – Dobrany duecik do ciała – Słodki scrub czekoladowy Organic Shop z certyfikatami oraz odżywcze masło do ciała Argan Oil!

Wiosną rozpieszczam skórę, jak tylko mogę, regeneruję ją po zimie i jednocześnie przygotowuję na lato, by zachwycała gładkością i zdrowiem. Dziś u mnie wspaniały duecik, na który skusiłam się w sklepie Kosmetyki z Ameryki, oto scrub do ciała belgijska czekolada marki Organic Shop oraz odżywcze masło do ciała Xpel Argan Oil body butter. Oba kosmetyki, sprawdzają się genialnie w mojej pielęgnacji ciała po wieczornej kąpieli, cenię je za dobre składy, działanie i piękne zapachy. Polecam je Wam do wiosennego, domowego spa. 


Organic Shop - Body Scrub Cocoa & Sugar - Scrub do ciała belgijska czekolada
Jeśli zaglądacie do mnie częściej, wiecie już, ze kocham peelingi, kocham peelingujący masaż, który pielęgnuje skórę, jednocześnie pobudza krążenie, odżywia i wzmacnia. Body Scrub Cocoa & Sugar marki Organic Shop, gości już w mojej łazience bodaj czwarty raz, wracam do niego, bowiem sprawdza się genialnie i zachwyca mnie otulającym, słodkim zapachem. Jest to certyfikowany kosmetyk, mamy tu cenny certyfikat Kosmos Natura, scrub nie jest testowany na zwierzętach, nie zawiera slsów, parabenów, czy silikonów, w 99,54 % jest naturalny, a zawarte w nim komponenty są organiczne. Scrub mieszka w poręcznym opakowaniu 250 ml, kosmetyk wydobywamy bez problemu, zawsze ilość, taką, jaką potrzebujemy do jednorazowego zużycia. Na opakowaniu odnajdziemy przyjemne, czekoladowe grafiki oraz informacje na temat kosmetyku, w tym oczywiście skład. Zawiera on brązowy cukier trzcinowy, glicerynę, masło shea, czy mało kakaowe, aplikacji towarzyszy nam piękny, słodki, czekoladowy zapach. Wspaniale masuje on skórę, oczyszcza, wygładza, pobudzając krążenie, skłania do regeneracji i nawilża, po spłukaniu ciała wodą, nie pozostawia żadnej warstwy. Czekoladowy, smakowity kosmetyk, do którego wracam. 


Odżywcze masło do ciała Xpel Argan Oil body butter
Masełko Xpel Argan Oil, otrzymujemy w praktycznym opakowaniu (250 ml), na którym znajdziemy informacje i skład kosmetyku. Aplikacja masła jest wygodna i szybka. Kosmetyk zawiera cenny olej arganowy, który wprost uwielbiam od lat, jest tu też masło shea, czy witamina E. Świetnie sprawdza się u mnie do całego ciała, od stóp do głów. Doskonale nawilża, odżywia i zmiękcza moją skórę, ładnie także wygładza. Ja lubię go stosować po wieczornej kąpieli, to wielofunkcyjny kosmetyk o kremowej, lekkiej, białej konsystencji, który momentalnie się wchłania i otula skórę przepięknym, kwiatowo-orientalnym zapachem. Znacie czekoladowy scrub, bądź to masełko?

czwartek, 11 kwietnia 2019

Piękne usta wiosną - Balsam pielęgnujący usta Catrice w kolorze pięknego nude i brzoskwini - Odżywiający balsam do ust Dewy-ful Lips Conditioning Lip Butter w odcieniu 020 Let's Dew This!

 Kocham produkty do ust, zajmują one zdecydowanie królewskie miejsce na półkach z moimi kosmetykami, uwielbiam zarówno pomadki pielęgnacyjne, jak i kolorowe szminki, kończąc na gamie mych licznych błyszczyków, niedawno do ich grona dołączył świetny, balsam pielęgnujący usta marki Catrice.


Odżywiający balsam do ust Dewy-ful Lips Conditioning Lip Butter, zakupicie w drogerii Olmed w świetnej cenie 14,48 zł, gdzie znajduje się ich cała gama kolorystyczna, mój odcień, to przepiękny 020 Let's Dew This, czyli piękny nude z lekką nutą różowawej brzoskwini, który pięknie prezentuje się na moich ustach. Jest to wspaniały kosmetyk, który pielęgnując, nawilżając i chroniąc usta, daje im piękny koloryt i imponujący błysk, usta są jakby wilgotne, zroszone. Zawiera on między innymi cenne masło shea, które silnie odżywia i zmiękcza usta, nie ma tu żadnych składników odzwierzęcych, zatem jest to kosmetyk wegański.


Balsam Dewy-ful Lips pięknie rozprowadza się po ustach, ma przyjemną, miękką konsystencję, nie klei się i przyjemnie, słodko pachnie. Ma estetyczne i poręczne opakowanie (8 ml), a praktyczny, płaski aplikator jest świetnie wyprofilowany i delikatny. Balsam pielęgnujący usta Catrice, ładnie wygładza oraz chroni usta, nadając im dodatkowo przepiękny, uniwersalny kolor, ja jestem nim zachwycona, to soczysty, idealny na każdą okazję odcień 020 Let's Dew This, który będzie pasował każdej z nas, upiększa usta, które po jego aplikacji błyszczą i wyglądają zdrowo, must have idealny do torebki, znacie go? Jak dbacie o usta wiosną? 

 

Zła krew - Zoje Stage - Wydawnictwo Czarna Owca – Genialny thriller psychologiczny – Doskonały debiut w mrocznym klimacie! Must have dla fanów Omen!

Lubicie mroczne klimaty w literaturze? Na dźwięk słów - dobry thriller psychologiczny, szybciej bije Wam serducho? Jeśli tak, dziś mam coś szczególnie dla Was!


Zła krew - Zoje Stage
 Premiera: 16 stycznia 2019
Wydawnictwo: Czarna Owca
Seria: Thriller psychologiczny
Tytuł oryginalny: Baby Teeth
Tłumaczenie: Piotr Kaliński
Oprawa: okładka miękka
Ilość stron: 400


Zła krew, to debiutancka powieść autorstwa Zoje Stage, książka z pewnością zwróci oko fanów mrocznych zakamarków literatury, absolutnie genialna okładką, nie przeoczcie jej na półkach księgarni, bo naprawdę warto po nią sięgnąć. Zoje Stage zanim zaczęła pisać, była filmowcem, mieszka obecnie w Pittsburgu, mam nadzieję, iż jej kariera pisarki, rozkwitnie i odda jeszcze w nasze ręce wiele, świetnych powieści. Czy siedmioletnie dziecko może pragnąć śmierci swojej matki? Powieść jest intrygująca, wciągająca i totalnie pochłaniająca. Świetnie skrojona fabuła i przystępny, dobry i płynny język, nie pozwalają łatwo oderwać się od lektury. Hanna Jansen, jest śliczną dziewczynką, ukochaną córeczką, rozpieszczaną, bardzo rozwiniętą umysłowo, będącą wciąż w centrum uwagi rodziców, którzy poświęcają jej mnóstwo czasu i energii, pomimo to z niewyjaśnionych powodów nie mówi i pobiera dobrą edukację w domu rodzinnym. Sprawa jest o tyle dziwna, iż dziecko pragnie spędzać czas wyłącznie z tatą, matka imieniem Suzette jest dla niej jakby przeszkodą pomiędzy nią, a tatą, obserwujemy jej nieukrywaną i wciąż narastającą niechęć do matki. Zachowania Hanny wobec matki, wciąż pogłębiają się, kobieta dochodzi nawet do momentu, że zaczyna bać się planów i nienawiści córki, która może czyhać na jej życie. Postać Hanny jest w powieści niesamowicie przedstawiona, przerażające, pragnące śmierci dziecko, to chyba jeden z najbardziej mrożących krew w żyłach motywów w literaturze i sztuce. Mamy tu nieco psychopatyczną dziewczynkę, w której chowają się totalne, mroczne tajemnice, dlaczego zatem dziecko nienawidzi swej matki, a kocha jedynie ojca? Gdzie błąd popełnili rodzice? Cóż kryje się w umyśle małej Hanny i czym kieruje się dziewczynka? Jest to niewątpliwie obowiązkowa lektura dla fanów Omena, do których i ja należę, powieść pokochają także mroczniacy, którzy lubują się w klimatach thrillerów psychologicznych. Zła krew, czyli debiut Zoje Stage - poszukajcie koniecznie tej świetnej książki, ach naprawdę warto!


środa, 10 kwietnia 2019

Ultra miękka i skuteczna szczoteczka do zębów Curaprox 5460 Ultra Soft – Niebieska z małą, zwartą główką.

Zwracacie uwagę na to, jakie szczoteczki kupujecie dla siebie i rodzinki do czyszczenia zębów? Ja ostatnio swoją, tradycyjną, zamieniłam na słynną szczoteczkę Curaprox, jak się u mnie sprawdza?


Szczoteczki Curaprox intrygowały mnie już jakiś czas, możecie je zakupić w drogerii Olmed, która oferuje szeroką gamę produktów tej marki. W mojej łazience zadomowiła się szczoteczka Curaprox 5460 Ultra Soft w niebieskiej odsłonie. Jest to ultra miękka, a zarazem bardzo skuteczna szczoteczka do zębów, ma ona bardzo miękkie włosie CUREN, typowe dla marki, włoski są cieniutkie i ciasto połączone, zatem cała jej główka jest bardzo zwarta i mała, dzięki temu łatwo można dotrzeć nawet do trudno dostępnych miejsc w jamie ustnej. Jest to manualna szczoteczka, mi bardzo trudno jest się przekonać do elektrycznych szczoteczek, zatem pozostaję przy tych ręcznych. Włoski szczoteczki są doskonale sprężyste i sztywne nawet po jej zamoczeniu, cała szczoteczka zaś jest mega miękka i przyjemna w użyciu. Poręczna, ośmiokątna rączka ze srebrnym grawerem, wizualnie dopełnia miły odbiór produktu. Szczoteczka jest bardzo solidna i trwała, na jej główce umieszczono ponad 5460 ultracienkich (0,1 mm), ciasno stłoczonych, żółtych włosków. Szczoteczka doskonale czyści zęby, jest wygodna, praktyczna i świetnie wygląda. A wy jak dbacie o higienę jamy ustnej? 


 

wtorek, 9 kwietnia 2019

Moja aktualna, wiosenna pielęgnacja włosów - Herbaria Banfi - Szampon intensywnie oczyszczający oraz Fanola Botugen Botolife - Maska regenerująca - Wspaniały duet do włosów!

Wiosną wszystko rodzi się do życia, rozkwita i budzi po zimie, ja postanowiłam wiosennie, solidnie zregenerować swoje włosy i poświęcić im więcej czasu niż w zimne dni. Do naprawczych rytuałów moich włosów, wybrałam genialny duecik specjalistycznych kosmetyków, które razem naprawdę zrobiły rewolucję i zachwyciły mnie na wskroś. Postawiłam na szampon intensywnie oczyszczający marki Herbaria Banfi oraz maskę regenerującą Fanola Botugen Botolife. Oba te cudeńka, można zakupić w sklepie Gobli, gdzie znajdziecie przeogromny asortyment kosmetyków tych i innych, ciekawych marek, przede wszystkim włosowych, ale też stricte pielęgnacyjnych do ciała i twarzy, a także makijażowych. Sklep jest prawdziwą kopalnią perełek w temacie kosmetyków do włosów, zatem polecam z całego serca. Jak sprawdza się zatem na moich włosach duecik szamponu Herbaria Banfi i maski Fanola?


Herbaria Banfi  - Szampon intensywnie oczyszczający do włosów 
z wyciągiem z ziół
Herbaria Banfi, to dobra marka węgierska, słyszałam wiele wcierce do włosów spod ich skrzydeł, którą zapewne kiedyś także wypróbuję, jednak skusił mnie najpierw intrygujący szampon oczyszczający. Kosztuje on na Gobli 19,97 zł. Szampon absolutnie, przepięknie oczyszcza włosy, nie tylko z typowych zanieczyszczeń, ale także doskonały jest po intensywnym olejowaniu. Olejuję obecnie włosy olejem lnianym i olejem marula, na końcówki stosuję masło shea. Kosmetyk jednocześnie stymuluje włosy do wzrostu i pobudza cebulki, hamuje także wypadanie, wzmacnia i chroni. Otrzymujemy go w poręcznej, czerwonej buteleczce (250 ml) z zamknięciem typu klik, szampon wydobywa się bez problemu, przy czym mamy kontrolę nad ilością, jaką chcemy aplikować. Przepiękny layout i grafiki, zdobiące kosmetyk, uprzyjemniają wizualny odbiór produktu, na butelce, odnajdziemy także oczywiście informacje dotyczące szamponu, jego stosowania oraz jego skład, w którym odnajdziemy składniki aktywne takie jak chrzan pospolity, gorczyca biała, owoc jałowca, czy ekstrakt z majeranku. Jest to naprawdę mocno oczyszczający włosy kosmetyk, komponenty dodatkowo pielęgnują włosy, pobudzają krążenie w skórze głowy, pobudzają cebulki, dostarczają skórze głowy przeciwutleniaczy, flawonoidów i kwasów tłuszczowych, szampon działa także przeciwzapalnie i przeciwłupieżowo. Ma on gęstą, treściwą konsystencję w kolorze turkusu i doskonale pieni się. Na uwagę zasługuje także jego świetny zapach, ziołowy i świeży. Szampon świetnie sprawdza się na moich bardzo długich, mieszanych u nasady i suchych na końcówkach włosach, zatem polecam go i Wam.


Fanola - Botugen Hair Ritual Botolife Mask - 
Maska regenerująca włosy łamliwe i słabe
Maska Fanola, to mój hicior, zachwyciła mnie swym działaniem, ale i zapachem. Można ją obecnie kupić na Gobli w cenie 24,70 zł. Maska mieszka w 300 ml opakowaniu z tworzywa, dedykowana jest szczególnie do włosów łamliwych i słabych, moje włosy, potrzebujące regeneracji, pokochały ją, w składzie maski, znajdziemy unikalny kompleks Botolife, keratynę, czy kwas hialuronowy, jest tu tez masło shea. To profesjonalny kosmetyk włosowy, pięknie rozprowadza się po uprzednio umytych szamponem włosach, jest miękka i bosko pachnie. Pozostawiam ją wówczas starannie wmasowaną we włosy i skórę głowy na pięć minut, po czym spłukuję tradycyjnie wodą. Moje włosy po takim rytuale, pięknie się rozczesują, po wysuszeniu są niesamowicie gładkie i nawilżone, maska nie obciąża włosów, sprawia, że stają się błyszczące, miękkie i zdrowe. Jestem zachwycona tym duetem, znacie szampon bądź tą świetną maskę? Macie swoich wiosennych ulubieńców do włosów?