piątek, 23 czerwca 2017

Odżywka do rzęs i brwi Lash Care Dermena z Molekułą Regen 7 – Zdrowe i mocne rzęsy :)

O rzęsy i brwi dbam ze szczególną uwagą, są to delikatne strefy, blisko oczu, zatem trzeba być uważnym i stosować delikatne metody. Moje rzęsy i brwi od lat raczę olejem rycynowym, do niego w pielęgnacji dołączyłam dzisiejszą bohaterkę, specjalistyczną odżywkę.


Odżywka do rzęs i brwi Lash Care, aptecznej, bardzo lubianej przeze mnie marki Dermena, sprawdza się znakomicie, stosuję ja już około miesiąca, nie podrażnia mnie i znakomicie się jej używa. Odżywkę Lash Care, nakładam zarówno na linię rzęs, jak i na całe brwi, staram się być skrupulatna i robię to sumiennie i dokładnie, co wieczór, po dokładnym demakijażu i osuszeniu skóry. 


Zabieg z odżywką jest szybki i do tego bardzo przyjemny, bowiem poręczne opakowanie w biało-różowych odcieniach (10 ml) z praktycznym pędzelkiem, pozwala na wygodną aplikację odżywki, zarówno na rzęsy, jak i brwi. Tubkę zapakowano dodatkowo w estetyczny kartonik, w środku znajdziemy także pomocną ulotkę, zawsze doceniam staranność, z jaką wykonane są kosmetyki Dermeny, możecie je dostać w wielu aptekach, widuję też często ich przyjemne promocje. Jak aplikuję odżywkę? Cieniutko, niewielką ilość nakładam na skórę powiek, przy nasadzie rzęs, jedna warstwa jest wystarczająca, na brwi również.   


Odżywka wchłania się, nie lepi, nie obciąża rzęs, nie powoduje podrażnienia, w zasadzie nie czuję jej wcale, a składniki działają, znajdziemy tu bowiem opatentowaną przez firmę Molekułę Regen 7, aktywną substancję, pochodzenia witaminowego, pochodną witaminy PP, kompleks aktywny Biotynyl-GHK z prowitaminą B5, czy kreatynę, składniki działają na mieszki włosowe, stymulują je silnie do wzrostu i odżywiają, zatem polecam ją także osobom, które borykają się z wypadającymi rzęsami, słabymi i zniszczonymi, na przykład po sztucznych rzęsach, czy nawet po chemioterapii.


Formuła odżywki jest leciutka, nieco żelowa, bezbarwna. Polubiłam wieczorne zabiegi z ta odżywką, wraz z nią, stosuję także maskarę Dermeny, o której niebawem również napiszę, wówczas pokażę Wam efekty, jakie dały u mnie oba kosmetyki, współpracując ze sobą. Stosujecie odżywki do rzęs? :)


czwartek, 22 czerwca 2017

Olejek tatarakowy, kminkowy i pichtowy - Trzy, intrygujące, naturalne olejki eteryczne Etja :)

Kilka dni temu, pisałam o trio olejków eterycznych, posiadających niezwykle zmysłowe zapachy, dziś na blogu trzy, oryginalne olejki, rzadko spotykane i unikalne: olejek tatarakowy, kminkowy i pichtowy.


Naturalne olejki eteryczne Etja, są to zawsze świetnej jakości produkty, firma ma w ofercie mnóstwo olejków, także na pewno znajdziecie swój ulubiony. Olejki posiadają bardzo wszechstronne właściwości, wykorzystywane są nie tylko w kosmetyce, pełnią także funkcje aromaterapeutyczne i prozdrowotne. Olejki mieszczą się w szklanych buteleczkach (10 ml), a dokładna aplikacja olejku jest możliwa, dzięki plastikowej nakładce, która precyzyjnie pozwala nam dozować olejek, bowiem już kropla potrafi oddać te intrygujące zapachy.


Jeden z najbardziej intrygujących olejków, jakie dane mi było poznać. Jest to olejek uzyskiwany z kłącza tataraku zwyczajnego, zwanego tatarskim zielem, olejek tatarakowy zawiera związki seskwiterpenowe, węglowodany, mnóstwo substancji przeciwzapalnych, organicznych kwasów i soli mineralnych. Tatarak wykorzystywany jest zarówno w kosmetyce, jak i lecznictwie, w sztuce perfumiarskiej używa się olejek ten, do utrwalania zapachów, ale także w mydlarstwie, świetny do pielęgnacji włosów i skóry głowy. Olejek tatarakowy rozkurcza, działa bakteriobójczo i pobudza apetyt, poleca się wcieranie go podczas rwy kulszowej. Ma on bardzo charakterystyczny, bardzo mocny, korzenny zapach, już kropla wystarcza, by go poczuć.   


Kminek znacie na pewno z kuchennych konotacji, olejek eteryczny, uzyskuje się z owoców kminku zwyczajnego. Ma on również bardzo charakterystyczny zapach, nieco jakby korzenno-słodki, lecz wiem, że nie każdemu się spodoba, wówczas polecam połączyć go z olejkiem lawendowy, z którym utworzy piękną kompozycję. Olejek ten stosuje się przy bólach żołądkowych i innych schorzeniach gastrycznych. Kminek działa pobudzająco, łagodzi bóle, stres, świetny jest tez do inhalacji, co ciekawe, olejek kminkowy, podobnie, jak tatarakowy, również pełni ważną rolę w świecie tworzenia perfum.


Olejek eteryczny, pozyskiwany z gałązek syberyjskiej jodły białokorej, olejek z gatunku tak zwanych leśnych woni, także ich miłośnicy, będą w niebo wzięci. Działa bakteriobójczo i przeciwgrzybicznie, ideał do inhalacji przy infekcjach górnych dróg oddechowych, działa przeciwbólowo, przeciwzapalnie, a masaż z tym olejkiem świetnie zadziała przy bólach reumatycznych. Olejek pichtowy, odświeży także świetnie pomieszczenie. 


Który z olejków zaintrygował Was najbardziej? :)



wtorek, 20 czerwca 2017

Rozpieszczam skórę na lato! Nourish - Odżywcza emulsja oczyszczająca do twarzy - Skin Renew Cleanser (Vegan, Cruelty Free) :)

Jutro już lato! Czujecie letnie powietrze? Pamiętajcie, by przygotować skórę na słońce i wysokie temperatury, odpowiednio ją chronić i przede wszystkim nawilżać oraz oczyszczać. Dziś kosmetyczny ukochaniec mojej skóry ostatnich tygodni - Odżywcza emulsja oczyszczająca do twarzy brytyjskiej marki Nourish.


Prawdziwie naturalne, ekologiczne, certyfikowane kosmetyki Nourish, pojawiają się na moim blogu i zawsze zachwycają, zarówno składem, opakowaniem, jak i efektami, jakie dają na mojej skórze. Jest to marka dostępna w szerokim asortymencie na Costasy, gdzie znajdziecie zarówno kosmetyki do pielęgnacji twarzy, jak i ciała. Nourish stworzyła doktor Pauline Hili, która przygotowując formuły kosmetyków bazuje na roślinnych składnikach z upraw ekologicznych, są to kosmetyki posiadające restrykcyjne i bardzo cenione przeze mnie certyfikaty Soil Association, Vegan i Leaping Bunny, nie znajdziemy tu niepotrzebnych dodatków, sztucznych substancji zapachowych, barwników, silikonów, parabenów, komponentów odzwierzęcych, są to w 100% kosmetyki wegańskie, produkty nie testowane na zwierzętach, także jeśli ich jeszcze nie znacie, z całego serca polecam ich poznanie na własnej skórze.


Skin Renew Cleanser, używam w moim rytuale demakijażowo-oczyszczajacym, kosmetyk polubią wszelkie typy skóry, moja cera mieszana w kierunku suchej, ukochała tę emulsję, po jej użyciu, jest świeża, czysta i nawilżona. Emulsja mieści się w białej, poręcznej butelce (100 ml) z pompką typu airless, opakowanie jest świetnie zabezpieczone przed otwarciem i pozwala na higieniczną i szybką aplikację produktu. Dodatkowo emulsję umieszczono w eko-kartoniku, z którego dowiadujemy się tradycyjnie o składzie i licznych, wartych uwagi certyfikatach.


W kosmetyku, kryją się same, naturalne składniki, jest tu ekstrakt z jarmużu, bogatego w witaminę C, K i E, błonnik, sole mineralne, jarmuż zawiera też sulforafan, który jest silnym przeciwutleniaczem, chroniącym komórki skóry, działa silnie antynowotworowo, jest tu również olej arganowy, czarna fasola afrykańska, ekstrakt z kwiatów słonecznika oraz olej z jego nasion, aloesu, olej z kwiatów pelargonii, kadzidłowca, mirry, topoli, czy rozmarynu, jak zawsze Nourish zachwyca mnie składem, który nie zawiera żadnych niepotrzebnych komponentów. 


Sama emulsja, ma bardzo przyjemną dla skóry, kremową konsystencję w białym kolorze, jedna pompka wystarcza do oczyszczenia twarzy, nakładam ją cieniutką warstwą na wilgotną skórę (ale z powodzeniem można ją aplikować na suchą skórę) i masuję dłońmi, czuć przy tym przyjemny, jarmużowy zapach. Emulsję pozostawiam na chwilkę na skórze i zmywam wodą, momentalnie czuć ukojenie, oczyszczenie i miękki naskórek, to kosmetyk wart każdego grosza, bezpieczny, delikatny i dający świetne efekty, także polecam, by sprawić skórze taki piękny prezent na lato!  :)



poniedziałek, 19 czerwca 2017

Różany powiew lata – Świece zapachowe Bispol Aura z olejkami eterycznymi :)

Mamy obecnie piękny okres kwitnienia mnóstwa gatunków kwiatów, pięknieją również róże, dziś zatem o świecach o różanym zapachu, które umilają mi wieczory, wypełnione oczekiwaniem na lato.


Obie świece Bispol, są to produkty polskie, świetnej jakości, każdy detal świec, począwszy od opakowania, aż do praktyczności użytkowania i wszelkich atestów, jest dokładnie dopracowany, zachwycają zarówno wizualnie, jak i efektami wonnymi podczas palenia. Świece zapachowe, to według mnie, idealny pomysł, by upiększyć mieszkanie, nie tylko zapachem, ale także wizualnie, ja uwielbiam tworzyć także kwiatowe kompozycje z tymi świecami, a ich blask i zapach, ujmuje nie tylko mnie, ale także moich domowników.


Zarówno świeca o kształcie walca, jak i duża świeca w szkle z wieczkiem, należą do serii zapachowej Róża, którą zdobią różane grafiki w odcieniu różowym, obie zawierają olejki eteryczne. Duża świeca w przezroczystym szkle z wieczkiem ma wysokość 14 cm, jej czas palenia, to około 100 godzin, mniemam, iż przy równomiernym paleniu, możemy się nią cieszyć o wiele dłużej. Czas palenia świecy walec, o wysokości 12 cm, wynosi około 38 godzin. Zapach, który rozpościerają, paląc się, to piękny zapach prawdziwych róż, dziki aromat kwiatowy, głęboki, lecz delikatny i niezwykły. Obie palą się powoli, dając nienachalną woń pomieszczenia.


Świece mają piękny, różowy kolor, zdobią mój pokój dzienny i łazienkę, a zapach różany z nich płynący, wolno rozprzestrzenia się w powietrzu, swym światłem zaś dodają pięknego, wiosenno-letniego klimatu. Lubicie otaczać się świecami? Ja uwielbiam :)


sobota, 17 czerwca 2017

Olej Avocado Bio – 100% naturalny olej avocado Etja – Olej siedmiu witamin + Domowa maseczka DIY z awokado :)

Jako olejowa mega maniaczka, mam swoją listę hitów wśród olejów naturalnych, w tymże zestawieniu, nieustannie od lat, widnieje, jeden z najbardziej popularnych olejów - olej avocado, o którym więcej dziś.


Mój olej avocado, jest certyfikowanym, 100 % naturalnym, organicznym, ekologicznym, tłoczonym na zimno produktem z miąższu owoców awokado, olej pochodzi spod skrzydeł polskiej firmy Etja, której najwyższej jakości produkty nigdy mnie nie zawodzą. Czyściutki Persea Gratissima Oil, otrzymujemy w smukłej, szklanej (ciemne szkło chroni olej przed promieniami słonecznymi) buteleczce (50 ml) z praktyczną pompką. Kosmetyk jest dobrze zabezpieczony i dodatkowo zapakowany w kartonik z licznymi informacjami na temat oleju, które znajdziemy także na dołączonej ulotce. Jest to olej wolny od jakichkolwiek sztucznych dodatków, aromatów, bezpieczny i absolutnie doskonały. 


Nieskazitelny olej avocado, idealnie pielęgnuje absolutnie każdy rodzaj skóry, idealny do cery suchej, zmęczonej, zniszczonej, szarej, świetnie sprawdzi się nawet przy cerach wrażliwych, skłonnych do alergii, wyprysków, przesuszonych, z AZS, czy łuszczycą, moja skóra mieszana w kierunku suchej, kocha ten olej z wzajemnością od wielu lat. Olej avocado, nie jest bardzo tłustym olejem, mimo, iż jest gęsty, skóra całego ciała, nawet w stężeniu 100%, szybko go wchłania, ma on świetne właściwości przeciwstarzeniowe, wygładza, regeneruje naskórek, co ważne jest on także super rozwiązaniem na słoneczne dni, stanowi bowiem naturalny filtr przeciwsłoneczny (do 15 SPF).

  
To niesamowity kosmetyk kojący i odżywiający, który zawiera wysokie stężenie dobroczynnych kwasów tłuszczowych (palmitynowy, oleinowy, linolowy, stearynowy, linolenowy), które idealnie regenerują i łagodzą wszelkie podrażnienia. Olej bogaty jest także w mnóstwo witamin, nazywa się go olejem siedmiu witamin: A, B, D, E, H, K, PP. Olej avocado ma charakterystyczną ciemno-zieloną barwę, pachnie dość intensywnie, to jakby woń samej pestki awokado, roślinno-orzechowa. 


Olej avocado idealnie miesza się z innymi olejami, ja mieszam go obecnie z olejem marchewkowym (wkrótce zagości także na blogu) i olejem z Pachnotki. Stosowany przy olejowaniu włosów, idealnie wygładza je i odżywia skalp, doskonale dba także o stopy i dłonie.


Maseczka naturalna do twarzy z avocado – Domowa maseczka diy własnej roboty z awokado - przepis
Kocham tworzyć kosmetyki, sprawia mi tą przeogromną radość, a moja skóra jest z tego jeszcze bardziej zadowolona. Oto często przygotowywana przez mnie, zwłaszcza teraz wiosną i latem, naturalna maseczka do twarzy z miąższu owocu awokado. Maseczkę przygotowuję z 1 sztuki dojrzałego owocu awokado (musi być mięciutkie, takie, jakie potrzebujemy do guacamole) oraz oleju avocado, na maseczkę wystarczy 1-2 duże łyżki oleju avocado. Możemy dodać tu także kroplę olejku eterycznego na przykład cytrynowego, bądź bergamotowego, ale nie jest to konieczne. Awokado ucieramy widelcem wraz z olejem, bardzo dokładnie, ja robię to w wyparzonej miseczce, należy zadbać, by wszystkie przedmioty, służące nam podczas wykonywania kosmetyku, były czyste. Wymieszaną i roztartą maseczkę nakładam na twarz i rozkoszuję się nią, leżąc około 15 minut. Maseczka jest przyjemnie puszysta, świeża, ma treściwą, gęstą konsystencję. Najlepiej zawsze na bieżąco przygotowywać taką maskę i od razu cieszyć nią naszą skórę :)



piątek, 16 czerwca 2017

Zmysłowe zapachy - Naturalne olejki eteryczne Etja – Bergamotowy, Paczuli oraz Ylang-Ylang :)

Kończy się wiosna, niebawem powitamy lato, jestem ciekawa, jakie zapachy w tym okresie lubicie? U mnie dziś trzy wspaniałe, naturalne olejki eteryczne, które posiadają bardzo wszechstronne właściwości, wykorzystuję je nie tylko w tworzeniu moich kosmetyków, pełnią u mnie w domu także funkcje aromaterapeutyczne i prozdrowotne. 


Doskonałe są w mieszankach z naturalnymi olejami, masłami, świetnie towarzyszą naturalnej pielęgnacji, masażom i kąpielom, ale genialne również do zapachowych kominków. Naturalne olejki eteryczne Etja, to najwyższej jakości olejki, nie zawierające sztucznych dodatków, konserwantów, substancji zapachowych i barwników, 100% naturalnego pochodzenia. Mieszczą się one w szklanych buteleczkach (10 ml), a dokładna aplikacja olejku, po kropelce, jest możliwa, dzięki obecności plastikowej nakładki, która precyzyjnie pozwala dozować produkt wedle zapotrzebowania. Buteleczki zapakowane są dodatkowo w kartoniki, z których możemy zasięgnąć informacji na temat produktu, w środku znajduje się pomocna ulotka. Oto doskonałe trio:


Jest to jeden z moich ulubionych olejków cytrusowych, uwielbiam wykorzystywać go w diy, ale także jako zapach w domu, jest doskonały do łazienki, ale również do kuchni, bowiem, to bardzo świeża woń. Pachnie bardzo cytrusowo, łagodząco działa na stresy dnia codziennego, wprawia w dobry nastrój, leczniczo pomaga przy infekcjach, należy z nim uważać w słoneczne dni, bowiem, jak wszystkie olejki owocowe, jest światłoczuły. 


Egzotyczny, korzenny, intrygujący zapach paczulowy, otrzymuje się z krzewu azjatyckiej paczuli, stosowany od wieków, jako afrodyzjak, ale także jako antidotum na ukąszenia żmij. Ma działanie antyseptyczne, uspakaja i działa pozytywnie na system nerwowy, można odpłynąć przy tej woni, polecam do zapachowych kominków, na wieczory, ale także do relaksujących kąpieli i masażu.


Kwiatowy, bardzo popularny zapach, głęboka woń uzyskiwana z kwiatów drzewa ylang-ylang (Jagodlin wonny). Podobnie, jak paczuli, stosowany jest, jako afrodyzjak, wprawia w błogi nastrój, zastosowany w kominku zapachowym, saunie, masażu, czy kąpieli, odpręża, uspakaja, rozluźnia, co ciekawe, swym zapachem działa na poziom hormonów, mając powiązania z narządami rodnymi. Doskonały do tworzenia własnych perfum, pamiętacie, gdy pisałam kiedyś jak stworzyć domowy perfum, ten olejek, idealny będzie jako nuta bazy, ale także nuta serca, sam także może funkcjonować, jako zapach na skórze, często wykorzystują go mistrzowie, którzy komponują kompozycje perfum. Idealny do zmieszania z powyższym olejkiem bergamotowym, ale także z olejem kokosowym.


Który z olejków zaintrygował Was najbardziej? :)


wtorek, 13 czerwca 2017

Nowości Apis - Hydrożelowy tonik wygładzający z kwasem hialuronowym oraz oczyszczający z kwasem migdałowym :)

Tonik, to jeden z moich ulubionych kosmetyków, uwielbiam bowiem rytuał oczyszczania twarzy, kocham, gdy moja skóra oddycha, jest czysta i odżywiona po całym dniu. Po dokładnym demakijażu, zawsze myję twarz żelem lub pianką, stosuję peelingi enzymatyczne, maski, następnie zaś oczyszczam twarz właśnie tonikiem.


Apis Natural Cosmetics, to firma, produkująca kosmetyki w mojej rodzinnej Bydgoszczy, każdy produkt Apis, sprawdza się u mnie wyśmienicie, gdy pojawiły się nowości w postaci toników, od razu postanowiłam je wypróbować, oba można zakupić oczywiście w firmowym sklepie Apis, są one także dostępne w dobrych hurtowniach kosmetycznych.


Oba kosmetyki, to innowacyjne produkty o intrygującej, nieco żelowej formule, która świetnie sprawdza się u mnie zarówno przy porannym, szybkim oczyszczeniu twarzy, jak i wieczornym przygotowaniu jej na sen. Toniki otrzymujemy w białych butelkach (200 ml), wyposażonych w praktyczny mechanizm typu airless. Butelki swą elegancją, zdobią moją łazienkową półkę, a schludny, nowy design oraz informacje na temat produktu, urozmaicają wizualnie kosmetyki.


Po ten tonik sięgnęłam najpierw, bowiem mam cerę mieszaną w kierunku suchej, zatem kwas hialuronowy, to jej dobry przyjaciel. Tonik prócz kwasu hialuronowego, zawiera ekstrakt z ogórka, łagodzący pantenol, olej makadamia, ekstrakt z lnu oraz ekstrakt z peruwiańskiej rośliny Tara (Caesalpinia spinosa, to drzewo, podobne nieco do znanej nam dobrze akacji). Ładnie oczyszcza, odświeża i nawilża skórę, ma także właściwości wygładzające, można go stosować, jak ja rano i wieczorem, będzie świetnie sprawdzał się przy każdego rodzaju skórze. Ma on śliczny, higieniczny, tlenowy zapach, który kojarzy mi się z wonią apisowej linii OXY o2 terAPIS, z powodzeniem spełni on także rolę serum hialuronowego, nakładanego na twarz, szyje i dekolt, szybko się wchłania i nie lepi na skórze.  


Tonik z kwasem migdałowym oprócz właściwości oczyszczających i nawilżających, pełni także funkcje złuszczające. W składzie odnajdziemy tu prócz kwasu migdałowego, kojący aloes, specjalny kompleks Hydromanil TM, pantenol oraz jedwab, ekstrakt z rośliny Tara i olej migdałowy. Jest to skoncentrowany preparat, genialnie przygotowuje skórę do przyjęcia mojego serum i kremu, wyrównuje koloryt, łagodzi i rozjaśnia przebarwienia. Bardzo przyjemny zapach, towarzyszy każdemu użyciu toniku, do tego jest mega wydajny. Tonik przeznaczony jest do każdego typu cery, z wyjątkiem cer bardzo wrażliwych na działanie kwasu migdałowego.
Jaki jest Wasz ulubiony tonik? Znacie nowe, tonikowe cuda Apis? :)




poniedziałek, 12 czerwca 2017

Dlaczego warto przyjmować błonnik? Błonnik Primvitalny – Właściwości i stosowanie – Na zdrowie! :)


Jeśli dbacie o siebie i swoje zdrowie, staracie się dobrze odżywiać i wiecie co dobre jest dla naszego organizmu, na pewno zdajecie sobie sprawę, jak ważny jest w naszej diecie błonnik. Ja na przestrzeni ostatnich lat, poznałam kilka już błonników, dziś zaś o szczególnym produkcie, który trafił w moje gusta w 100%, z wzajemnością pokochał je mój organizm, a naturalny Błonnik Primvitalny, stał się moim codziennym przyjacielem w trosce o dobre samopoczucie i zdrowy stan ciała.


Błonnik Primvitalny Mapa Zdrowia, otrzymujemy w dużym, starannie zabezpieczonym  opakowaniu 360 g, które starcza aż na 60 porcji błonnika. Po otwarciu opakowanie możemy zamknąć strunowo, zawsze widząc ile produktu nam jeszcze pozostało. Do błonnika, dołączono bardzo praktyczną i wygodną, jasno-zieloną łyżeczkę, która pozwala mi na dokładne odmierzanie jego ilości, jedna miarka, to 6 gram, tyle mieści owa łyżeczka i jest to idealna, jednorazowa porcja, którą należy przyjmować dwa razy dziennie. Jak przygotować błonnik do spożycia? Porcję jednej miarki, wsypujemy do szklanki z letnią wodą i w przeciągu 5 minut, wypijamy, przed jedzeniem, dodatkowo popijając wodą. Taką kurację stosujemy 30 dni, na tyle starcza calutkie opakowanie. O plusach przyjmowania tegoż błonnika, poczytajcie też na stronie Czyste Jelito.


Jest to produkt, który świetnie wpływa przede wszystkim na funkcjonowanie naszego układu pokarmowego, ale też na cały organizm. Składa się on z oczyszczonych, żywych nasion babki płesznik (uprawianej i zebranej na Kujawach) oraz łupin nasiennych babki jajowatej (pochodzących z Indii), te dwa, ziołowe składniki genialnie ze sobą współgrają, oczyszczając nasz organizm. Błonnik zawiera mnóstwo witamin i związków mineralnych, obniża poziom cholesterolu, łagodzi stany zapalne, buduje odporność, wspiera witalność, ale przed wszystkim działa zbawienie na układ pokarmowy, jelita, czy żołądek, no i oczywiście wspomaga diety odchudzające, świetnie oczyszczając nasz organizm i przyśpiesza przemianę materii. 


Błonnik Primvitalny, nie zawiera konserwantów, czy innych sztucznych dodatków, to produkt wegański, bez dodatków odzwierzęcych, jest 100% naturalny i bezpieczny, tym także skradł moje serce. W czasie, gdy stosujemy błonnik, trzeba dużo pić, ziarenka błonnika pęcznieją i zwiększają swoją objętość w jelitach, dzięki temu nie czuję potrzeby zjedzenia czegoś niezdrowego, a ciało oczyszcza się i cieszy się z naturalnego, zdrowego funkcjonowania. 


Stosujecie błonnik? Jakie naturalne metody wspomagania organizmu polecacie? :)