Pokazywanie postów oznaczonych etykietą mineralny makijaż. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą mineralny makijaż. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 4 stycznia 2021

Moje makijażowe HITY Lily Lolo na Nowy Rok – Mineralny podkład China Doll, pędzel Super Kabuki oraz prasowany bronzer Honolulu!

Naturalne kosmetyki do makijażu marki Lily Lolo, zachwycają i nie zawodzą mnie od wielu już lat, mam pośród nich naprawdę mnóstwo hitów, na Nowy Rok, wybrałam dla Was trzy największe, z którymi nie rozstaję się w codziennym makijażu, oto mineralny podkład China Doll, pędzel Super Kabuki oraz prasowany bronzer Honolulu!


Kosmetyki Lily Lolo, zakupicie w pełnej gamie na Costasy, są to produkowane z naturalnych i mineralnych składników cuda, nie zawierające sztucznych aromatów, parabenów i substancji konserwujących, mają zawsze dobre składy, są to kosmetyki free cruelty, nie testowane na zwierzętach na żadnym etapie produkcji. Zacznę może, od mega hitu, jakim jest dla mnie mineralny podkład China Doll, wiadomo, iż podstawą perfekcyjnie wykonanego makijażu, jest bowiem podkład właśnie. Jaśniutki podkład w odcieniu China Doll, daje naturalny efekt na mojej twarzy, otrzymujemy go w eleganckim, poręcznym, przezroczystym słoiczku z tworzywa, zamykanym na dużą, czarną nakrętkę z wygrawerowanym logo. Słoiczek dodatkowo zapakowano w biało-czarny kartonik, z którego zasięgnąć możemy informacji o produkcie, jego odcieniu i oczywiście składzie podkładu. Podkład zawiera mikę, dzięki niej podkład jest lekki, tlenek cynku, działający antybakteryjnie, dwutlenek tytanu, który doskonale kryje, tlenki żelaza i pigment. Jego skład jest czysty, prosty, naturalny, zatem podkład idealnie sprawdzi się przy każdego typu cerze, nawet tej bardzo wrażliwej, skłonnej do podrażnień, czy alergii. Nie ma tu niepotrzebnych komponentów, podkład nie zapycha porów, a nasza skóra oddycha, dodatkowo podkład zawiera filtr SPF 15. Ma on lekką, aksamitną, bardzo drobno mieloną formułę, bardzo przyjemną w aplikacji, ja nakładam go dwoma warstwami, wówczas uzyskuję satysfakcjonujące mnie krycie. Aplikuję go najlepszym pędzlem do makijażu mineralnego, czyli Super Kabuki, wykonuję ruchy koliste i nabieram kosmetyk na pędzel, osypuję nadmiar, uderzam jego podstawą pionowo i aplikuję kolisto-stemplującymi ruchami na twarz i szyję. 

Nie ukrywam, iż mam sporą gromadę pędzli, Super Kabuki, zajmuje tu królewskie miejsce, wyróżnia się miękkim, najwyższej jakości, syntetycznym włosiem i solidnym trzonkiem. Pędzel otrzymujemy w estetycznym, biało-czarnym kartoniku z logo firmy. Super Kabuki, został wykonany z syntetycznego włosia, które jest przyjemne, niesamowicie mięciutkie i delikatne w dotyku, jego trwałość góruje zdecydowanie nad pędzlami z włosia zwierzęcego, jest to wegański pędzel do makijażu. Włosie o długości około 4 cm, ma kolor jasno-brązowy, końcówki zaś są ciemniejsze i bardziej podatne na ruch, włosie to, nawet pod wpływem czasu i wielokrotnego czyszczenia, nie odkształca się, nie łamie, jest niesamowicie sprężyste i nie ma mowy o jego puszeniu. Polecam myć pędzel delikatnym szamponem, bądź płynem dla dzieci pod bieżącą, ciepłą wodą, powinien on zawsze dobrze wyschnąć w sposób naturalny, bez suszarek, czy grzejników. Super Kabuki Lily Lolo, osadzony jest na solidnej rączce w czarnym kolorze z logo marki, na którym znajdziemy biały napis z nazwą pędzla. Włosie jest doskonale zawarte w rączce i nie wypada. Cały pędzel ma długość 7 cm, jest to świetny kabuki, z krótkim trzonkiem i bardzo gęstym włosiem, pędzel przede wszystkim służy do nakładania produktów o sypkiej konsystencji, nakładanie nim sypkich kosmetyków mineralnych, to czysta przyjemność. Podkład rozprowadza się tym pędzlem równomiernie, dokładnie, przyswaja idealną ilość produktu, jest niesamowicie poręczny i świetnie trzyma się go w dłoni.

Pora na wisienkę na torcie i hit numer trzy, czyli mój ukochany bronzer Honolulu. Konturowanie twarzy, to jedna z ważniejszych dla mnie czynności w przy okazji wykonywania makijażu. Poprawnie zaaplikowany bronzer, to powiem magia, która potrafi wyczarować zupełnie nowy wymiar naszej twarzy. Prasowany bronzer Honolulu, jest fantastycznym kosmetykiem, dającym idealny kontur mojej twarzy, mieści się w eleganckim, solidnym i poręcznym opakowaniu (9 g) w firmowych kolorach z wygrawerowanym logo firmy na wieczku z lusterkiem, dodatkowo zapakowano go w biało-czarny kartonik. Bronzer Honolulu, zawiera mikę, dzięki której kosmetyk jest satynowy, cudowne oleje, które pielęgnują, regenerują i odżywiają skórę, czyli olej arganowy, olej z nasion granatu, olej rycynowy, olej z nasion słonecznika, olej manuka, stałej konsystencji nadaje wosk pozyskiwany z liści wilczomlecza meksykańskiego, wzbogacony o witaminę E oraz składniki mineralne i pigmenty. Bronzer Lily Lolo nie zapycha porów, działa antybakteryjnie, nasza skóra oddycha i promienieje, to magia kolorowych kosmetyków mineralnych. Ma on leciutką, aksamitną, satynową, formułę, bardzo przyjemną w aplikacji. Wykończenie, jakie uzyskuję po jego użyciu jest świetne, daje efekt naturalnej opalenizny, który oczywiście możemy stopniować, mi wystarczy jedno pociągnięcie bronzera, by nadać twarzy odpowiedni kontur. Nakładam go pędzlem, poniżej kości policzkowych, konturując twarz także przy linii włosów na czole, ale również przy skrzydełkach nosa oraz na linii żuchwy. Honolulu genialnie aplikuje się, rozciera i współpracuje z innymi moimi kosmetykami, nie pyli i nie sypie się, jest genialnie sprasowany i dzięki temu tak bardzo wydajny i trwały. Odcień Honolulu, wypróbowałam przez lata zarówno w makijażach dziennych, jak i wieczorowych, zawsze doskonale spełnia swą rolę. Prasowany bronzer wygląda na skórze niezwykle świeżo, naturalnie i daje śliczne wykończenie, polecam go z całego serca. Jestem ciekawa, czy znacie moje hity Lily Lolo? Planujecie noworoczne zakupy makijażowe?


 


niedziela, 6 grudnia 2020

Lily Lolo – Nudziakowa paletka ośmiu prasowanych cieni z lusterkiem inspirowana zachodami słońca - Golden Hour Eye Palette!

Mineralne cienie do powiek Lily Lolo, nie zawodzą mnie od lat. Paletki tejże maki, towarzyszą mi w codziennych makijażach, zawsze zachwycają mnie jakością, składem i doskonałą pigmentacją. Golden Hour Eye Palette, to doskonały zestaw cieni, inspirowanych zachodami słońca, brzmi pięknie prawda?

Paletka Golden Hour, zawierająca osiem prasowanych cieni z lusterkiem, dostępna jest oczywiście na Costasy, gdzie kusi cały asortyment tejże brytyjskiej marki. Kosmetyki Lily Lolo są cruelty free, nie zawierają parabenów, produkowane są wyłącznie z naturalnych i mineralnych składników, nie zawierają też sztucznych aromatów, nanoczasteczek, substancji konserwujących, cienie są kosmetykiem wegańskim. Golden Hour Eye Palette, to przepiękna i uniwersalna paletka, która zawiera typowo neutralne odcienie, które idealne będą do każdego typu karnacji.

Kasetka z lusterkiem i dwustronnym aplikatorem, wykonane są w tradycyjnej dla marki, eleganckiej stylistyce, dodatkowo zapakowano ją w kartonik, z którego zasięgniemy informacji o produkcie, odcieniach i składzie cieni. W ich składzie odnajdziemy olej jojoba, arganowy, z nasion słonecznika, z nasion granatu, które wzmacniają delikatną skórę powiek i nawilżają, mica, wiąże kosmetyk i nadaje mu delikatności, witamina E, dodatkowo konserwuje cienie, wyciąg z mikołajka nadmorskiego, spełnia funkcje regenerujące, cienie zawierają także pigmenty. Paletka idealna jest do tworzenia nudziakowych makijaży dziennych, zaś błyszczące cienie genialne sprawdzą się też przy makijażach wieczorowych, świątecznych. Cienie Lily Lolo dobrze się nakładają na pędzelek, nie osypują się, dobrze blendują, współpracują zarówno ze sobą, jak i z innymi kosmetykami, można je stopniować. Przed aplikacją cieni, polecam na powiekę nałożyć bazę, wówczas cienie nie rolują się, są niesamowicie trwałe. Oto cienie, jakie zawiera:

Glimmer – Jasny, brzoskwiniowy odcień, bardzo delikatnie błyszczący, świetny, jako baza do dalszej pracy nad cieniami, świetnie sprawdzi się też pod łuk brwiowy.

Quartz – Świetny, beżowy mat, uniwersalny i nieoceniony.

Ruby – Cieplutki, piękny róż o matowym wykończeniu, uwielbiam go. 

Antique Gold – Jeden z moich hitów paletki, głęboki i intensywny brąz z metaliczną magią, idealny do makjażu na święta.

Copper – Miedziany, piękny, rudawy odcień, świetnie połyskuje.

Lavish – Metaliczne złoto z nutą oliwki, ideał odcienia dla każdej z nas.

Treasure – Brązowy macik, must have w nudziaowym makijażu.

Luxe – Mocny, ciemny brąz w macie, świetny do zewnętrznego kącika oka.

 Słowem, Golden Hour, to paletka idealna na prezent dla siebie i dla każdej kobiety, ceniącej ponadczasową elegancję!


 

czwartek, 5 marca 2020

! KONKURS ! Wygrywa 5 osób – Idealne brwi z Lily Lolo – Naturalne kredki do brwi, zestawy do brwi w trzech odsłonach oraz dwa pędzelki do wzorowej stylizacji brwi!

Makijaż brwi, to ważny aspekt upiększania twarzy, nie ukrywam, iż wiele lat temu, brwi traktowałam troszkę po macoszemu, zaś gdy odkryłam ile znaczą, jak potrafią modelować twarz i jak wizualnie dopełniają każdy, dobry makijaż, kosmetyki do makijażu brwi, na stałe zagościły w mojej kosmetyczce.


Jeśli zaglądacie do mnie częściej, wiecie, iż od lat cenię kosmetyki brytyjskiej marki Lily Lolo. W ich ofercie na Costasy, możecie znaleźć genialne produktu do kompleksowego makijażu brwi, w postaci naturalnych kredek do brwi, zestawów do brwi w trzech odsłonach oraz dwóch pędzelków do stylizacji brwi. Warto podkreślić, iż kosmetyki Lily Lolo, produkowane są z naturalnych i mineralnych składników, nie zawierają sztucznych aromatów, parabenów, nanoczasteczek, substancji konserwujących, mają super składy, są to kosmetyki free cruelty, nie testowane na zwierzętach. 




Jak zatem idealnie pomalować brwi? Najważniejszym aspektem, jest według mnie dążenie do naturalnego efektu, by brwi nie wyglądały na przerysowane i przesadzone. Dobry makijaż brwi doda pięknych rysów twarzy, ale także ładnie powiększy oko i powiekę. Polecam na początek przeczesać włoski wyregulowanych już brwi, tu sięgam po podwójny pędzelek Lily Lolo Angled Brow - Spoolie Brush. Dzięki końcówce ze szczoteczką przeczesuję brwi i rozdzielam włoski, następnie kredką wypełniam włoskowe braki, zaś by wypełnić cały łuk, by brwi tworzyły ładną całość, sięgam po zestaw do brwi Lily Lolo. Tu pomaga mi pędzel Eye Liner - Smudge Brush, świetny giętki i skośny, doskonale spełnia się u mnie przy modelowaniu brwi z ciemnym zestawem Eyebrow Duo Dark. Jeśli macie jaśniejsze włoski, do wyboru jest chłodna wersja Light oraz średnia, cieplejsza Medium. Kształtując brwi, często decyduję się na tradycyjny łuk, moją wielką miłością kosmetyczną są także kredki do brwi Lily Lolo. Ważne, by kolor kredki, czy zestawu, jaki wykorzystujemy do brwi, nie był zbyt ciemny, wówczas właśnie uzyskamy przerysowany efekt.




Zawsze warto wybierać odcień jak najbardziej zbliżony do koloru włosków brwi. Z dwóch odcieni kredek do brwi Lily Lolo, mi bliższy jest ciemnobrązowy odcień Brow Duo Pencil Medium, dziewczynom o jasnych włosach, polecam jasny odcień Brow Duo Pencil Light. Kredki Lily Lolo dają świetne efekty na brwiach, można stopniować, zwiększać ich wyrazistość, kredki są wspaniale napigmentowane i dają idealne krycie. Prócz koloru, druga końcówka kredki, jest rozświetlaczem (oba odcienie mają ten sam, uniwersalny odcień rozświetlacza), który aplikujemy pod linią brwi, bardzo delikatnie, wówczas uzyskamy efekt zdrowego wyglądu i powiększenia całego łuku brwiowego.  




Zarówno kredki, jak i zestawy do brwi Lily Lolo, nie podrażnią, nie uczulą, bardzo wrażliwej, delikatnej skóry w okolicach oczu, polecam je także alergikom i każdemu, kto ma problemy z podrażnieniami skóry. Kosmetyki te, pełnią także rolę pielęgnacyjną i odżywiają brwi, bowiem zawierają cenne składniki, kredki, to oleje roślinne, olej kokosowy, który spełnia funkcje nawilżające i odżywiające, wosk roślinny z liści palmy kopernicji i wosk pozyskiwany z liści wilczomlecza meksykańskiego, który wygładza oraz chroni, w ich składzie odnajdziemy także mineralną mikę. Zestawy do brwi, zawierają olej rycynowy, jojoba, wosk pszczeli, glinkę, czy wosk z liści palmy kopernicji. Przepiękne składy i świetne efekty, jakie można wyczarować kosmetykami do brwi Lily Lolo, powodują, iż polecam je Wam z całego serca! 


 

Zapraszam Was na KONKURS, który organizuję wraz z Costasy!
W konkursie WYGRYWA AŻ 5 OSÓB!
Trwa od 5.03.2020 r. do 12.03.2020 r.
WYGRAJ ZESTAW DO BRWI LILY LOLO WRAZ Z PĘDZELKIEM !!!
Pod tym wpisem, w komentarzu zgłosić swój udział w dowolnej formie, przekonaj nas, że to Ty powinnaś/powinieneś wygrać!
Przy zgłoszeniu napisz także, który zestaw do brwi wybierasz, Light, Medium, czy Dark? Powodzenia i do dzieła! :)



piątek, 6 grudnia 2019

Pomysły na prezent dla fanki makijażu - Co podarować miłośniczce makijażu pod choinkę? Mineralne, naturalne bestsellery Lily Lolo na Święta!

Dziś Mikołajki! Mam nadzieję, że w swoich butkach, znaleźliście choć małe podarunki, liczy się przecież pamięć i gest. Jestem przekonana, że kompletujecie też, jak ja, prezenty dla najbliższych i przyjaciół pod choinkę, bowiem już za 17 dni Wigilia. Dziś mam dla Was propozycje prezentów, które wybrałabym dla każdej kobiety zakochanej w makijażu, która lubi kosmetyki naturalne, mineralne, dające świetne efekty. Marce Lily Lolo, jestem wierna od lat i polecam te kosmetyki przy każdej okazji, produkowane są bowiem z naturalnych i mineralnych składników, nie zawierają sztucznych aromatów, parabenów, nanoczasteczek, substancji konserwujących, mają zawsze dobre składy, są to cudeńka free cruelty, nie testowane na zwierzętach na żadnym etapie produkcji. Na Costasy zakupicie wszystkie proponowane przeze mnie kosmetyki, koniecznie lećcie tam na świąteczne zakupy! Które kosmetyki polecam szczególnie dla miłośniczki makijażu?


Z pewnością każda miłośniczka makijażu wie, iż podstawą perfekcyjnie wykonanego makijażu, jest podkład. Podkład mineralny Lily Lolo, to mój zdecydowany faworyt, dający idealny, naturalny efekt na twarzy. Na Costasy, znajdziecie ogromną gamę kolorów tegoż podkładu, dla absolutnie każdej kobiety. Jego skład jest czysty, prosty, naturalny, zatem podkład idealnie sprawdzi się przy każdego typu cerze, nawet tej bardzo wrażliwej, skłonnej do podrażnień, czy alergii, nie zapycha porów, a skóra oddycha, dodatkowo podkład jest wodoodporny i zawiera filtr SPF 15. Ma on lekką, aksamitną, bardzo drobno mieloną formułę, bardzo przyjemną w aplikacji. Świetnie do duetu z nim, zakupić na prezent pędzel kabuki, który idealnie spełnia się w aplikacji podkładu. Jestem przekonana, że taki prezent będzie strzałem w dziesiątkę. 


Naturalny tusz do rzęs – Big Lash Mascara
Tusz do rzęs, jest totalnym must have każdej z nas, to idealny prezent nie tylko dla miłośniczki makijażu, choć podejrzewam, iż ona ucieszy się z tuszu najbardziej. Big Lash Mascara, bankowo zadowoli maniaczkę makijażu, jest to bowiem nie tylko kosmetyk makijażowy, ale i pielęgnujący rzęsy. Zawiera wosk z nasion słonecznika, wosk ryżowy, roślinną gumę senegalską, oliwę z oliwek, wodę kwiatową z chabrów, ekstrakt z jojoby, wosk z kwiatów róży damasceńskiej i akacji. Woski i oleje, ładnie odżywiają rzęsy, sprawiają, że są one silniejsze i szybciej rosną, zatem jest to tusz i odżywka w jednym. Tusz nie skleja rzęs, nie kruszy się i nie rozmazuje, każda maniaczka makijażu, zachwyci się nim!


Paletki naturalnych cieni do powiek, kuszą na Costasy w kilku odsłonach. Cienie Lily Lolo, zawsze zachwycają najwyższą jakością, idealnym składem i piękną pigmentacją. W każdej paletce mieści się osiem cieni, które są ładnie napigmentowane, intensywne, fantastycznie się blendują, mamy do wyboru paletki z cieniami nude, brązami, uniwersalnymi, matami i błyskami, do wyboru do koloru. Można z nimi tworzyć uniwersalne i ponadczasowe makijaże dla każdego typu urody. Sześć paletek, każda z nich zachwyci miłośniczkę makijażu, gwarantuję!


Karta Podarunkowa na zakupy na Costasy
Świetny pomysł na prezent, karta Karta Podarunkowa na zakupy na Costasy dostępna jest w kwocie 100, 200, 300 i 500 zł, dzięki niej można zrealizować zakupy i samemu wybrać prezent, to dobra opcja dla niezdecydowanych. Dostępna jest w dwóch wersjach, drukowanej i PDF. W wersji drukowanej, Costasy wysyła ją w ozdobnej kopercie, zaś w wersji PDF, wysyłana jest na maila.      
  
Luksusowy zestaw 10 syntetycznych pędzli do makijażu
Taki zestaw to marzenie każdej miłośniczki makijażu, sama chciałabym taki posiąść! Zestaw zawiera 10 pędzli z wysokiej jakości syntetycznego włosia, do profesjonalnego makijażu. Pędzelki mieszkają w czarnym etui. Pędzle, jakie znajdziemy w zestawie to: pędzel do różu (Blush Brush), pędzel do bronzera (Bronzer Brush),  pędzel do pudru (Powder Brush),  pędzelek do korektora (Brown Concealer Brush), pędzelek do ust (Lip Brush), podwójny pędzelek do brwi (Angled Brow-Spoolie Brush), pędzelek do rozcierania (Eye Blending Brush), pędzelek do cieni (Eye Shadow Brush), podwójny pędzelek do kresek (Eye Lliner-Smudge Brush) oraz pędzelek do załamania powieki (Socket Line Brush). Wymiary pięknego etui, to 21,5 cm x 15 x cm x 3 cm. Istny ideał prezentowy dla miłośniczki makijażu.



Każda fanka upiększania twarzy makijażem wiem, iż puder to magia. Wykończenie makijażu pudrem sypkim na potrzeby trwalszego efektu, zawsze spełnia swą rolę, by makijaż bez poprawek, pięknie wyglądał przez czas. Nie ma lepszego pudru wykończeniowego niż kultowy Flawless Silk, dający idealny, naturalny efekt, a jednocześnie przedłużający trwałość całego makijażu. Jedwabny puder ma krótki i świetny skład. Flawless Silk nie zapycha porów, a skóra z pudrową mgiełką oddycha. Ma on ultra lekką, jedwabną, bardzo drobno mieloną formułę, przyjemną w aplikacji. Nakładam go jedną warstwą, dużym pędzlem do pudru i od razu uzyskuję satysfakcjonujące mnie wykończenie, naturalne i rozświetlone, skóra wówczas jest idealnie przygotowana na cały, wigilijny wieczór. Polujcie na niego na Costasy i podarujcie makijażowej maniaczce.


Naturalna baza pod cienie Eye Primer
Baza pod cienie, to kosmetyk, po który sięgają kobiety już bardziej zainteresowane makijażem, myślę, że baza Lily Lolo, również zachwyci makijażową fankę. Baza ma delikatną, kremową formułę, bardzo przyjemną w aplikacji, ja aplikuję ją na powieki palcem, bardzo delikatnie, ale można tez użyć do tego małego pędzelka. Baza podzielona jest na dwa kolory, cielisty, doskonale spełnia się na górną powiekę, wyrównuje koloryt skóry, dzięki czemu zawsze wydobywamy piękny i jednolity kolor cienia. Żółta część bazy, to doskonały korektor okolic oka, kamufluje cienie wokoło oka, doskonale przedłuża trwałość makijażu. Dzięki bazie, cienie nie zrolują się nam i nie rolują się, sprawdza się doskonale zarówno przy cieniach sypkich, jak i prasowanych, używam jej codziennie pod cienie Lily Lolo, z którymi doskonale współpracuje.


Naturalny zestaw do modelowania twarzy – Sculpt and Glow Contour Duo
Konturowanie twarzy, to jedna z najważniejszych w przy okazji wykonywania profesjonalnego makijażu. Naturalny zestaw do modelowania twarzy, czyli Contour Duo Lily Lolo, idealnie sprawdzi się w roli makijażowego prezentu. Ma on aksamitną formułę, bardzo przyjemną w aplikacji, a wykończenie, jakie uzyskuję po jego użyciu jest idealne. Bronzer, znajduje się po lewej stronie zestawu, nakładam go poniżej kości policzkowych, konturując twarz także przy linii włosów na czole, ale również przy skrzydełkach nosa oraz na linii żuchwy. Rozświetlasz, znajdujący się po stronie prawej, nakładam na szczyty kości policzkowych, pod łuki brwi oraz na grzbiet nosa, pamiętajmy, ze rozświetlasz uwypukla te miejsca na twarzy, dlatego warto go też stosować na przykład na łuk kupidyna, już po pomalowaniu ust. Duecik jest genialnie sprasowany i dzięki temu bardzo wydajny i trwały. Dostępny jest na Costasy, podarujcie go miłośniczce makijażu.


Kremowe podkłady Lily Lolo, to nowość, świetny wybór na świąteczny prezent, mają one kremową, gładką, bardzo przyjemną, gęstą konsystencję, idealnie i równo rozprowadzają się na skórze, ja nakładam je delikatnie palcami, bądź gąbkowym jajeczkiem, ale wypróbowałam je z powodzeniem także przy pracy z pędzlem typu flat-top. Podkład kryje genialnie wszelkie niedoskonałości, wyrównując skórę, dodatkowo dobrze nawilża i pielęgnuje, bowiem zawiera cenne, roślinne składniki. Dobrze wtapia się w skórę, nie ciemnieje i współpracuje z innymi kosmetykami. Idealna cera, będzie zachwycała najbliższych. Aż 10 odcieni do wyboru, znajdziecie oczywiście na Costasy. A Wy, macie w rodzinie lub pośród najbliższych, przyjaciół, miłośniczkę makijażu, której podarowalibyście te kosmetyki? Jestem ciekawa, czy macie już gotowe prezenty, czy nadal, jak ja kompletujcie swój, świąteczny arsenał? :)

środa, 18 września 2019

Jesienny makijaż ust i naturalne błyszczyki do ust Lily Lolo w czterech, pięknych odcieniach – Whisper, Damson Dusk, High Flyer oraz Bitten Pink!

 W jesiennym makijażu, w tym roku, stawiam na usta! Niebawem u mnie cała kolekcja nowych, boskich szminek wegańskich Lily Lolo, dziś zaś moje ukochane, naturalne błyszczyki do ust tej wspaniałej marki w czterech, pięknych odcieniach, oto Whisper, Damson Dusk, High Flyer i Bitten Pink na moich ustach! 


Błyszczyki Lily Lolo, w całej, bogatej gamie zakupicie oczywiście na Costasy, obecnie są zresztą w kuszącej promocji. Whisper, Damson Dusk, High Flyer i Bitten Pink, to kwartet warty grzeszku, warto je mieć na zimne dni, bowiem nie tylko upiększają usta kolorem, ale też pięknie je pielęgnują. Każdy z kolorów, zachwyca, każdy jest inny, ale łączy je świetny skład. Błyszczyki Lily Lolo, goszczą u mnie bardzo często, kocham je za zachwycające kolory, piękny skład i genialny efekt nawilżenia. Są to kosmetyki do makijażu produkowane są z naturalnych składników, nie zawierają sztucznych aromatów, parabenów, nanoczasteczek, substancji konserwujących, są free cruelty, nie testowane na zwierzętach na żadnym etapie produkcji. Błyszczyki Lily Lolo, wspaniale rozprowadzają się na ustach, mają przyjemną, lekką konsystencję, nie kleją się i pachną słodką, mleczną czekoladą. Mają bardzo estetyczne i poręczne opakowania (4 ml), na grzbiecie wygrawerowane logo firmy, zaś na spodzie nazwę kolorku. Praktyczny, długi aplikator jest dobrze wyprofilowany, mięciutki i delikatny. Z kartoników, zasięgniemy oczywiście informacji o produktach i poznamy ich naturalny skład. Błyszczyki zawierają olej rycynowy i olej jojoba, zatem spełniają też funkcje nawilżające i odżywiające, jest tu także wosk pszczeli, wosk z liści wilczomlecza, wosk z liści palmy kopernicji i witamina E. Błyszczyki ładnie wygładzają oraz chronią usta, nadając im przepiękny kolor, ideał na jesień, a oto kolory, które obecnie używam!



Lily Lolo – Błyszczyk Whisper
Whisper, to jaśniutki, delikatny odcień zgaszonego różu, nadający bardzo naturalnego blasku. Na pewno pokochają go miłośniczki nudziaczków. Jest bardzo soczysty, idealny na co dzień, u mnie to stały gość w makijażu dziennym, daje cudowne wykończenie i trójwymiarowy efekt na ustach, także nakładany na kolorową szminkę. Powinien zagościć w torebce każdej kobiety!
 


Lily Lolo – Błyszczyk Damson Dusk
Do zakochania, uwielbiam ten odcień, to idealny, intensywny róż ze sporą nutą fioletu, niesamowicie oryginalny kolor, nie można obok niego przejść obojętnie. Przepięknie prezentuje się na ustach, świetny na co dzień, ale sprawdzi się też przy mocnym makijażu wieczorowym. Jeden z moich, błyszczykowych ulubieńców.



Lily Lolo – Błyszczyk High Flyer
Nieoczywisty kolor, bardzo głęboki ocień, wpadający w zgaszoną, czerwoną pomarańczę z rudymi tonami. Bardzo dobrze komponuje się z makijażami w jesiennych tonacjach, usta ubrane w High Flyer, na pewno nie umkną niczyjej uwadze. Warto go mieć.
 

  

Lily Lolo – Błyszczyk Bitten Pink
Uwielbiam odcień Bitten Pink, który zachwyca mieniącymi się drobinkami, to bardzo soczysty, różowo-czerwony kolor. U mnie nie tylko na okazje i wieczorne spotkania, ale też na co dzień. Przepiękny, radosny błyszczyk, dzięki któremu usta zachwycają, błyszczą i wyglądają zdrowo. Który zatem odcień wybieracie?