Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Makijaż. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Makijaż. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 11 lipca 2022

Naturalny krem BB Veoli Botanica – Letni makijaż z topestetic - Drop of Perfection w najjaśniejszym odcieniu Fair 1.0 N

Latem zawsze zmieniam nieco zarówno kosmetyki do pielęgnacji, jak i makijaż. Nigdy nie wystawiam nadmiernie twarzy na działanie promieni słonecznych, zatem moja skóra, pomimo upałów, zachowała typowy dla siebie, bardzo jasny odcień. Dziś u mnie naturalny krem BB w jaśniutkiej odsłonie, który skradł moje serce.


Kosmetyki Veoli Botanica, możecie zakupić w świetnym sklepie topestetic, gdzie znajdziecie spory asortyment tejże marki, ale na pewno skusi Was tam mnóstwo innych, kosmetycznych perełek, przy każdym zamówieniu, sklep obdarowuje nas niespodziankami w postaci próbek i gratisów, zawsze też bardzo cenię ekologiczne podejście do opakowania paczuszki, a przy wyborze kosmetyków, zawsze pomoże nam kosmetolog. Naturalny krem BB Veoli Botanica Drop of Perfection, bazuje na kompozycjach ekstraktów roślinnych oraz na naturalnych olejach, nie znajdziemy tu substancji odzwierzęcych, czy szkodliwych dla skóry składników, warte uwagi są też certyfikaty Vivy i Pety. Drop of Perfection, zyskał już spore grono miłośniczek, byłam bardzo ciekawa, czy sprawdzi się też u mnie, bowiem niedawno rozszerzono tu gamę odcieni, idealnie wpasowujących się w nasze, polskie koloryty.

Krem BB Veoli Botanica, połączył u mnie funkcję pielęgnacyjną z makijażem, jest to iście doskonały kosmetyk na lato, u mnie to obecnie, nieodłączny produkt w codziennym makijażu. Z powodzeniem zastępuje mi podkład, zaryzykuję nawet twierdzenie, iż ma znacznie lepsze krycie niż niejeden topowy podkład. Polecam go do każdego rodzaju skóry, nawet tej wrażliwej, skłonnej do podrażnień, cieniutkiej i przesuszonej, przy mojej mieszanej w kierunku suchej cerze, sprawdza się na medal. Mieści się on w poręcznej, szklanej buteleczce (30 ml) z praktyczną pompką, dodatkowo zapakowano go w kartonik, na którym odnajdziemy ładny skład kremu i inne informacje. Mój Drop of Perfection Fair1.0 N, to najjaśniejszy krem z całej gamy kolorów, jest idealny dla mnie, neutralny, nie górują tu ani tony chłodniejsze różowe, ani cieplejsze żółte. Jeśli, jak ja macie bardzo jasną, bladą cerę, będzie to zdecydowany strzał w dziesiątkę. Ma on kremową, gładką konsystencję, idealnie i równo rozprowadza się na skórze, ja zawsze nakładam płynne podkłady pędzlem flat-top, pieczętując delikatnie twarz. Krem jest bardzo wydajny, daje satynowe wykończenie, jak już wspomniałam, jestem pod wielkim wrażeniem jego pięknego krycia, pokrywa niedoskonałości i przebarwienia, wyrównuje koloryt cery, ale również pielęgnuje ją i ochrania, zawiera bowiem kwas hialuronowy, ekstrakt z liści kulnika, ekstrakt z kwiatu hoja, z selera, ale też olej lniany, mamy tu też mineralny filtr przeciwsłoneczny SPF 20. Krem doskonale spełnia rolę podkładu latem, pięknie odświeża i nawilża skórę, tworząc naturalny efekt. Kosmetyk bardzo dobrze wtapia się w skórę i współpracuje z innymi kosmetykami, ja dodatkowo wykorzystuję w makijażu korektor, róż, bronzer, zdradzę Wam, iż Drop of Perfection, przeszedł u mnie mocny test w 34 stopniowym upale. Krem nie ciemnieje, bardzo lubię świeży, zdrowy efekt, jaki daje, dodatkowo dobrze wtapia się w skórę. Krem BB Veoli Botanica z topestetic, jest bezpiecznym, naturalnym kosmetykiem, który polecam Wam z całego serca, przepięknie kryje, pielęgnuje i chroni cerę, wypróbujcie go koniecznie tego lata.


 

 

niedziela, 6 grudnia 2020

Lily Lolo – Nudziakowa paletka ośmiu prasowanych cieni z lusterkiem inspirowana zachodami słońca - Golden Hour Eye Palette!

Mineralne cienie do powiek Lily Lolo, nie zawodzą mnie od lat. Paletki tejże maki, towarzyszą mi w codziennych makijażach, zawsze zachwycają mnie jakością, składem i doskonałą pigmentacją. Golden Hour Eye Palette, to doskonały zestaw cieni, inspirowanych zachodami słońca, brzmi pięknie prawda?

Paletka Golden Hour, zawierająca osiem prasowanych cieni z lusterkiem, dostępna jest oczywiście na Costasy, gdzie kusi cały asortyment tejże brytyjskiej marki. Kosmetyki Lily Lolo są cruelty free, nie zawierają parabenów, produkowane są wyłącznie z naturalnych i mineralnych składników, nie zawierają też sztucznych aromatów, nanoczasteczek, substancji konserwujących, cienie są kosmetykiem wegańskim. Golden Hour Eye Palette, to przepiękna i uniwersalna paletka, która zawiera typowo neutralne odcienie, które idealne będą do każdego typu karnacji.

Kasetka z lusterkiem i dwustronnym aplikatorem, wykonane są w tradycyjnej dla marki, eleganckiej stylistyce, dodatkowo zapakowano ją w kartonik, z którego zasięgniemy informacji o produkcie, odcieniach i składzie cieni. W ich składzie odnajdziemy olej jojoba, arganowy, z nasion słonecznika, z nasion granatu, które wzmacniają delikatną skórę powiek i nawilżają, mica, wiąże kosmetyk i nadaje mu delikatności, witamina E, dodatkowo konserwuje cienie, wyciąg z mikołajka nadmorskiego, spełnia funkcje regenerujące, cienie zawierają także pigmenty. Paletka idealna jest do tworzenia nudziakowych makijaży dziennych, zaś błyszczące cienie genialne sprawdzą się też przy makijażach wieczorowych, świątecznych. Cienie Lily Lolo dobrze się nakładają na pędzelek, nie osypują się, dobrze blendują, współpracują zarówno ze sobą, jak i z innymi kosmetykami, można je stopniować. Przed aplikacją cieni, polecam na powiekę nałożyć bazę, wówczas cienie nie rolują się, są niesamowicie trwałe. Oto cienie, jakie zawiera:

Glimmer – Jasny, brzoskwiniowy odcień, bardzo delikatnie błyszczący, świetny, jako baza do dalszej pracy nad cieniami, świetnie sprawdzi się też pod łuk brwiowy.

Quartz – Świetny, beżowy mat, uniwersalny i nieoceniony.

Ruby – Cieplutki, piękny róż o matowym wykończeniu, uwielbiam go. 

Antique Gold – Jeden z moich hitów paletki, głęboki i intensywny brąz z metaliczną magią, idealny do makjażu na święta.

Copper – Miedziany, piękny, rudawy odcień, świetnie połyskuje.

Lavish – Metaliczne złoto z nutą oliwki, ideał odcienia dla każdej z nas.

Treasure – Brązowy macik, must have w nudziaowym makijażu.

Luxe – Mocny, ciemny brąz w macie, świetny do zewnętrznego kącika oka.

 Słowem, Golden Hour, to paletka idealna na prezent dla siebie i dla każdej kobiety, ceniącej ponadczasową elegancję!


 

środa, 19 sierpnia 2020

Lily Lolo – Natural Mascara i Big Lash Mascara – Porównanie - Naturalny tusz do rzęs z dobrym składem! Który wybrać?

Tusz do rzęs, dla większości kobiet, jest totalnym must have, to z pewnością niezastąpiony kosmetyk w każdym makijażu, zarówno dziennym, jak i wieczorowym, produkt, który wiele z nas zabrałaby ze sobą na każdy wyjazd. Dziś przygotowałam dla Was, porównanie, dwóch, naturalnych tuszy do rzęs, jednej z moich ukochanych marek, czyli Lily Lolo, oto Natural Mascara i Big Lash Mascara. Oba zakupicie oczywiście na Costasy, gdzie polecam zajrzeć i zaszaleć podczas letnich zakupów.

Kosmetyki Lily Lolo, produkowane są wyłącznie z naturalnych i mineralnych składników, nie zawierają sztucznych aromatów, parabenów, nanoczasteczek, substancji konserwujących, mają wzorowe składy, są to oczywiście kosmetyki free cruelty, nie testowane na zwierzętach na żadnym etapie ich produkcji, oba tusze są wegańskie. Lily Lolo, to zawsze najwyższa jakość, piękny skład, trwałości i wygoda w użytkowaniu. Który zatem tusz wybrać dla siebie? Naturalny tusz do rzęs, czyli Natural Mascara Lily Lolo Black,  mieści się w eleganckim i poręcznym opakowaniu (7 ml) w biało-czarnych, firmowych kolorach, dodatkowo zapakowano go w kartonik, z którego zasięgnąć możemy informacji o produkcie. Tusz Lily Lolo, w ulepszonej  formule, zawiera wosk z owoców myrica pubescens, wosk pozyskiwany z palmy kopernicji, gumę z akacji senegalskiej, wosk z nasion słonecznika, wosk ryżowy, olej z dzikiej róży, olej arganowy, naturalne konserwanty, składniki mineralne i pigmenty. Dzięki tak bogatemu składowi, kosmetyk ma nie tylko działanie upiększające, ale również pielęgnujące, jest niesamowicie leciutki, cudowne oleje i woski, regenerują i odżywiają skórę. Natural Mascara, spełni oczekiwania osób, które oczekują naturalnego wykończenia i delikatnie podkreślonych rzęs. Maskara nie skleja rzęs, nie kruszy się i nie rozmazuje, jednocześnie rzęsy są ładnie rozdzielone. Szczoteczka tuszu jest solidna, odpowiednio długa i gęsta, mamy możliwość pomalowania rzęs po całej ich szerokości i długości, równomiernie. Natural Mascara, jest bardzo trwała i szybko wysycha. Świetny i bardzo uniwersalny, naturalny tusz do rzęs!

Natural Mascara przez długi czas była moim hitem, gdy zaś w ofercie Lily Lolo pojawiła się Big Lash Mascara, zakochałam się! Big Lash Mascara, mieści się w czarnym opakowaniu (6,5 ml) z wygrawerowanym logo firmy, dodatkowo zapakowano ją w kartonik, z informacjami o produkcie. Cudeńko zawiera wosk z nasion słonecznika, wosk ryżowy, roślinną gumę senegalską, oliwę z oliwek, wodę kwiatową z chabrów, ekstrakt z jojoby, ciekawym komponentem jest wosk z kwiatów róży damasceńskiej i akacji. Skład jest śliczny, dzięki czemu tusz ten, ma nie tylko funkcję makijażową, ale również pielęgnacyjną, woski i oleje, ładnie odżywiają rzęsy, sprawiają, że są one silniejsze i szybciej rosną, zatem jest to tusz i odżywka w jednym. To nowa formuła tuszu Lily Lolo, pozbawiona drażniących i alergizujących substancji także takich, jak sadza i DEA. Big Lash Mascara idealnie sprawdzi się zatem nawet u osób, które posiadają wrażliwe, skłonne do podrażnień i alergii oczy. Tusz ma leciutką formułę, bardzo przyjemną w aplikacji, dobrze osiada na rzęsach, otulając je piękną, intensywną czernią. Jest tu zupełnie inna szczoteczka, niż w przypadku Natural Mascara, dzięki niej tusz genialnie podkręca rzęsy, pogrubia i zagęszcza na całej ich szerokości, z powiedzeniem uzyskuję dzięki niej efekt teatralnych rzęs. Jestem totalnie urzeczona tym tuszem i wracam do niego już kolejny raz. Jestem ciekawa, czy znacie maskary Lily Lolo? Macie swój ukochany tusz do rzęs?

 

 

środa, 15 lipca 2020

Nowość Lily Lolo – Naturalny, kremowy podkład w kompakcie w jaśniutkim odcieniu Charmeuse – Satynowy podkład free cruelty - Znalazłam ideał?

Niedawno do ogromnego asortymentu naturalnej, makijażowej marki Lily Lolo, którą cenię i kocham od lat, dołączyła gama naturalnych, kremowych podkładów w kompakcie. Po moim zauroczeniu odcieniami Cotton i Velvet, przyszła kolej na nowość w postaci jaśniutkiego, satynowego Charmeuse!


Kremowy podkład w kompakcie w odcieniu Charmeuse, zakupić można oczywiście na Costasy, gdzie widoczna jest cała gama tychże, fantastycznych podkładów, każdy z nich, kosztuje 90,90zł. Gama kolorystyczna podkładów jest spora, myślę, że każdy znajdzie idealny dla siebie odcień. Kremowy podkład, umieszczono w eleganckim, solidnym i bardzo poręcznym opakowaniu (7 g) w czarno-białych, firmowych kolorach z wygrawerowanym logo firmy na wieczku z lusterkiem, dodatkowo zapakowano go w biało-czarny kartonik, z którego zasięgnąć możemy informacji o produkcie, odcieniu, producencie i oczywiście jego ładnym, naturalnym składzie. Kremowy podkład Lily Lolo, to świetny wybór na lato, ma on kremową, gładką, aksamitną, bardzo przyjemną, gęstą konsystencję, równo rozprowadza się po skórze. Ja nakładam kremowy podkład gąbkowym jajeczkiem lub pędzlem typu flat-top, zaś wiele dziewczyn chwali sobie nakładanie go palcami, wypróbujcie zatem, swój ulubiony sposób. 


Podkład jest bardzo wydajny, kryje genialnie wszelkie niedoskonałości bez efektu maski, wyrównując koloryt. Dobrze wtapia się w skórę, nie ciemnieje i współpracuje z innymi kosmetykami, takimi jak bronzer, róż, czy rozświetlacz. Dodatkowo dobrze nawilża i pielęgnuje, bowiem zawiera naturalne składniki, takie jak wosk roślinny carnauba, pozyskiwany z liści palmy kopernicji, glinkę, olej jojoba, olej arganowy, mikę, olej z nasion słonecznika, olej z nasion winogron, czy witaminę E. Jest to kosmetyk free cruelty, wegański, bez składników pochodzenia zwierzęcego. Odcień Charmeuse, jest neutralnym, najjaśniejszym obecnie z całej gamy kremowych podkładów, stał się mym hitem i idealnym odcieniem dla mnie, jeśli jesteście bladzioszkami, jak ja, zakochacie się w nim. Po jego aplikacji podkładu, stosuję wykończenie pudrem sypkim na potrzeby trwalszego efektu, nakładam wówczas jedną warstwę pudru, dużym pędzlem. Charmeuse, to hit, do którego będę wracać! Jestem ciekawa, czy znacie już nowe, kremowe podkłady Lily Lolo? 


wtorek, 17 marca 2020

Fokus na brwi z topestetic.pl – Dwa kosmetyki Revitalash do idealnej stylizacji brwi – Wielozadaniowy żel do brwi soft brown oraz kredka do brwi zimny brąz!

Jak idealnie pomalować brwi? Niewątpliwie ważnym aspektem są użyte do tego zabiegu kosmetyki i według mnie, dążenie do naturalnego efektu, by brwi nie wyglądały na przerysowane i sztuczne. Na blogu nie raz udowadniałam, iż makijaż brwi, świetnie uwydatnia piękne rysy twarzy, ale też powiększy oko i powiekę.




W świetnym sklepie topestetic, znaleźć można sporo kosmetyków do stylizacji brwi, ja szczególnie polecam wielozadaniowy żel do brwi soft brown oraz kredkę do brwi zimny brąz, te dwa, luksusowe kosmetyki Revitalash, znajdziecie na topestetic bez problemu, warto tam zajrzeć, zawsze, przy każdym zamówieniu otrzymacie tu niespodzianki i próbki, sklep naprawdę dba o klienta, co naprawdę cenię. Wiele z nas nie jest zadowolonych ze swoich brwi, warto więc upiększać je i stosować dobre kosmetyki w tym celu. Marka Revitalash, debiutuje w mojej kosmetyczce, specjalizuje się ona w kosmetykach do rzęs, ale także i do brwi właśnie. Żel do brwi oraz kredka do brwi Revitalash, na stałe zawitały w moim makijażu. 




Przy rozpoczęciu makijażu, polecam przeczesać i porozdzielać włoski wyregulowanych już brwi, tu sięgam po praktyczne szczoteczki, będące częścią wielozadaniowego żelu do brwi, po czym świetnie napigmentowaną, wysuwaną kredką w odcieniu cool brown, czyli zimny brąz, wypełniam braki, by dobrze wypełnić brwiowy łuk, zadbaj, aby brwi tworzyły ładną całość. Następnie wracam do żelu do brwi, odkręcam drugą końcówkę i modeluję łuk. Hi-def Tinted Brow Gel Soft Brown, ma super szczoteczkę, idealną, małą, dzięki której dobrze się pracuje z żelem. Kredka Hi-Def Brow Pencil, ma u mnie ciemny odcień, zaś jeśli macie jaśniejsze włoski, do wyboru jest wersja jasny brąz, kredka zakończona jest dodatkowo także świetną szczoteczką. Kolor kredki i żelu, musi być zbliżony do koloru brwi, gdy będzie za ciemny, bądź za jasny, uzyskamy przerysowany efekt. Pod łuk brwiowy, polecam muśnięcie rozświetlaczem. Oba te kosmetyki Revitalash, są bezpieczne, hipoalergiczne i dają świetne efekty w makijażu, dodatkowo dostaniecie je obecnie w promocji, zdecydowanie warto się na nie skusić na wiosnę!
 

 

czwartek, 5 marca 2020

! KONKURS ! Wygrywa 5 osób – Idealne brwi z Lily Lolo – Naturalne kredki do brwi, zestawy do brwi w trzech odsłonach oraz dwa pędzelki do wzorowej stylizacji brwi!

Makijaż brwi, to ważny aspekt upiększania twarzy, nie ukrywam, iż wiele lat temu, brwi traktowałam troszkę po macoszemu, zaś gdy odkryłam ile znaczą, jak potrafią modelować twarz i jak wizualnie dopełniają każdy, dobry makijaż, kosmetyki do makijażu brwi, na stałe zagościły w mojej kosmetyczce.


Jeśli zaglądacie do mnie częściej, wiecie, iż od lat cenię kosmetyki brytyjskiej marki Lily Lolo. W ich ofercie na Costasy, możecie znaleźć genialne produktu do kompleksowego makijażu brwi, w postaci naturalnych kredek do brwi, zestawów do brwi w trzech odsłonach oraz dwóch pędzelków do stylizacji brwi. Warto podkreślić, iż kosmetyki Lily Lolo, produkowane są z naturalnych i mineralnych składników, nie zawierają sztucznych aromatów, parabenów, nanoczasteczek, substancji konserwujących, mają super składy, są to kosmetyki free cruelty, nie testowane na zwierzętach. 




Jak zatem idealnie pomalować brwi? Najważniejszym aspektem, jest według mnie dążenie do naturalnego efektu, by brwi nie wyglądały na przerysowane i przesadzone. Dobry makijaż brwi doda pięknych rysów twarzy, ale także ładnie powiększy oko i powiekę. Polecam na początek przeczesać włoski wyregulowanych już brwi, tu sięgam po podwójny pędzelek Lily Lolo Angled Brow - Spoolie Brush. Dzięki końcówce ze szczoteczką przeczesuję brwi i rozdzielam włoski, następnie kredką wypełniam włoskowe braki, zaś by wypełnić cały łuk, by brwi tworzyły ładną całość, sięgam po zestaw do brwi Lily Lolo. Tu pomaga mi pędzel Eye Liner - Smudge Brush, świetny giętki i skośny, doskonale spełnia się u mnie przy modelowaniu brwi z ciemnym zestawem Eyebrow Duo Dark. Jeśli macie jaśniejsze włoski, do wyboru jest chłodna wersja Light oraz średnia, cieplejsza Medium. Kształtując brwi, często decyduję się na tradycyjny łuk, moją wielką miłością kosmetyczną są także kredki do brwi Lily Lolo. Ważne, by kolor kredki, czy zestawu, jaki wykorzystujemy do brwi, nie był zbyt ciemny, wówczas właśnie uzyskamy przerysowany efekt.




Zawsze warto wybierać odcień jak najbardziej zbliżony do koloru włosków brwi. Z dwóch odcieni kredek do brwi Lily Lolo, mi bliższy jest ciemnobrązowy odcień Brow Duo Pencil Medium, dziewczynom o jasnych włosach, polecam jasny odcień Brow Duo Pencil Light. Kredki Lily Lolo dają świetne efekty na brwiach, można stopniować, zwiększać ich wyrazistość, kredki są wspaniale napigmentowane i dają idealne krycie. Prócz koloru, druga końcówka kredki, jest rozświetlaczem (oba odcienie mają ten sam, uniwersalny odcień rozświetlacza), który aplikujemy pod linią brwi, bardzo delikatnie, wówczas uzyskamy efekt zdrowego wyglądu i powiększenia całego łuku brwiowego.  




Zarówno kredki, jak i zestawy do brwi Lily Lolo, nie podrażnią, nie uczulą, bardzo wrażliwej, delikatnej skóry w okolicach oczu, polecam je także alergikom i każdemu, kto ma problemy z podrażnieniami skóry. Kosmetyki te, pełnią także rolę pielęgnacyjną i odżywiają brwi, bowiem zawierają cenne składniki, kredki, to oleje roślinne, olej kokosowy, który spełnia funkcje nawilżające i odżywiające, wosk roślinny z liści palmy kopernicji i wosk pozyskiwany z liści wilczomlecza meksykańskiego, który wygładza oraz chroni, w ich składzie odnajdziemy także mineralną mikę. Zestawy do brwi, zawierają olej rycynowy, jojoba, wosk pszczeli, glinkę, czy wosk z liści palmy kopernicji. Przepiękne składy i świetne efekty, jakie można wyczarować kosmetykami do brwi Lily Lolo, powodują, iż polecam je Wam z całego serca! 


 

Zapraszam Was na KONKURS, który organizuję wraz z Costasy!
W konkursie WYGRYWA AŻ 5 OSÓB!
Trwa od 5.03.2020 r. do 12.03.2020 r.
WYGRAJ ZESTAW DO BRWI LILY LOLO WRAZ Z PĘDZELKIEM !!!
Pod tym wpisem, w komentarzu zgłosić swój udział w dowolnej formie, przekonaj nas, że to Ty powinnaś/powinieneś wygrać!
Przy zgłoszeniu napisz także, który zestaw do brwi wybierasz, Light, Medium, czy Dark? Powodzenia i do dzieła! :)



piątek, 6 grudnia 2019

Pomysły na prezent dla fanki makijażu - Co podarować miłośniczce makijażu pod choinkę? Mineralne, naturalne bestsellery Lily Lolo na Święta!

Dziś Mikołajki! Mam nadzieję, że w swoich butkach, znaleźliście choć małe podarunki, liczy się przecież pamięć i gest. Jestem przekonana, że kompletujecie też, jak ja, prezenty dla najbliższych i przyjaciół pod choinkę, bowiem już za 17 dni Wigilia. Dziś mam dla Was propozycje prezentów, które wybrałabym dla każdej kobiety zakochanej w makijażu, która lubi kosmetyki naturalne, mineralne, dające świetne efekty. Marce Lily Lolo, jestem wierna od lat i polecam te kosmetyki przy każdej okazji, produkowane są bowiem z naturalnych i mineralnych składników, nie zawierają sztucznych aromatów, parabenów, nanoczasteczek, substancji konserwujących, mają zawsze dobre składy, są to cudeńka free cruelty, nie testowane na zwierzętach na żadnym etapie produkcji. Na Costasy zakupicie wszystkie proponowane przeze mnie kosmetyki, koniecznie lećcie tam na świąteczne zakupy! Które kosmetyki polecam szczególnie dla miłośniczki makijażu?


Z pewnością każda miłośniczka makijażu wie, iż podstawą perfekcyjnie wykonanego makijażu, jest podkład. Podkład mineralny Lily Lolo, to mój zdecydowany faworyt, dający idealny, naturalny efekt na twarzy. Na Costasy, znajdziecie ogromną gamę kolorów tegoż podkładu, dla absolutnie każdej kobiety. Jego skład jest czysty, prosty, naturalny, zatem podkład idealnie sprawdzi się przy każdego typu cerze, nawet tej bardzo wrażliwej, skłonnej do podrażnień, czy alergii, nie zapycha porów, a skóra oddycha, dodatkowo podkład jest wodoodporny i zawiera filtr SPF 15. Ma on lekką, aksamitną, bardzo drobno mieloną formułę, bardzo przyjemną w aplikacji. Świetnie do duetu z nim, zakupić na prezent pędzel kabuki, który idealnie spełnia się w aplikacji podkładu. Jestem przekonana, że taki prezent będzie strzałem w dziesiątkę. 


Naturalny tusz do rzęs – Big Lash Mascara
Tusz do rzęs, jest totalnym must have każdej z nas, to idealny prezent nie tylko dla miłośniczki makijażu, choć podejrzewam, iż ona ucieszy się z tuszu najbardziej. Big Lash Mascara, bankowo zadowoli maniaczkę makijażu, jest to bowiem nie tylko kosmetyk makijażowy, ale i pielęgnujący rzęsy. Zawiera wosk z nasion słonecznika, wosk ryżowy, roślinną gumę senegalską, oliwę z oliwek, wodę kwiatową z chabrów, ekstrakt z jojoby, wosk z kwiatów róży damasceńskiej i akacji. Woski i oleje, ładnie odżywiają rzęsy, sprawiają, że są one silniejsze i szybciej rosną, zatem jest to tusz i odżywka w jednym. Tusz nie skleja rzęs, nie kruszy się i nie rozmazuje, każda maniaczka makijażu, zachwyci się nim!


Paletki naturalnych cieni do powiek, kuszą na Costasy w kilku odsłonach. Cienie Lily Lolo, zawsze zachwycają najwyższą jakością, idealnym składem i piękną pigmentacją. W każdej paletce mieści się osiem cieni, które są ładnie napigmentowane, intensywne, fantastycznie się blendują, mamy do wyboru paletki z cieniami nude, brązami, uniwersalnymi, matami i błyskami, do wyboru do koloru. Można z nimi tworzyć uniwersalne i ponadczasowe makijaże dla każdego typu urody. Sześć paletek, każda z nich zachwyci miłośniczkę makijażu, gwarantuję!


Karta Podarunkowa na zakupy na Costasy
Świetny pomysł na prezent, karta Karta Podarunkowa na zakupy na Costasy dostępna jest w kwocie 100, 200, 300 i 500 zł, dzięki niej można zrealizować zakupy i samemu wybrać prezent, to dobra opcja dla niezdecydowanych. Dostępna jest w dwóch wersjach, drukowanej i PDF. W wersji drukowanej, Costasy wysyła ją w ozdobnej kopercie, zaś w wersji PDF, wysyłana jest na maila.      
  
Luksusowy zestaw 10 syntetycznych pędzli do makijażu
Taki zestaw to marzenie każdej miłośniczki makijażu, sama chciałabym taki posiąść! Zestaw zawiera 10 pędzli z wysokiej jakości syntetycznego włosia, do profesjonalnego makijażu. Pędzelki mieszkają w czarnym etui. Pędzle, jakie znajdziemy w zestawie to: pędzel do różu (Blush Brush), pędzel do bronzera (Bronzer Brush),  pędzel do pudru (Powder Brush),  pędzelek do korektora (Brown Concealer Brush), pędzelek do ust (Lip Brush), podwójny pędzelek do brwi (Angled Brow-Spoolie Brush), pędzelek do rozcierania (Eye Blending Brush), pędzelek do cieni (Eye Shadow Brush), podwójny pędzelek do kresek (Eye Lliner-Smudge Brush) oraz pędzelek do załamania powieki (Socket Line Brush). Wymiary pięknego etui, to 21,5 cm x 15 x cm x 3 cm. Istny ideał prezentowy dla miłośniczki makijażu.



Każda fanka upiększania twarzy makijażem wiem, iż puder to magia. Wykończenie makijażu pudrem sypkim na potrzeby trwalszego efektu, zawsze spełnia swą rolę, by makijaż bez poprawek, pięknie wyglądał przez czas. Nie ma lepszego pudru wykończeniowego niż kultowy Flawless Silk, dający idealny, naturalny efekt, a jednocześnie przedłużający trwałość całego makijażu. Jedwabny puder ma krótki i świetny skład. Flawless Silk nie zapycha porów, a skóra z pudrową mgiełką oddycha. Ma on ultra lekką, jedwabną, bardzo drobno mieloną formułę, przyjemną w aplikacji. Nakładam go jedną warstwą, dużym pędzlem do pudru i od razu uzyskuję satysfakcjonujące mnie wykończenie, naturalne i rozświetlone, skóra wówczas jest idealnie przygotowana na cały, wigilijny wieczór. Polujcie na niego na Costasy i podarujcie makijażowej maniaczce.


Naturalna baza pod cienie Eye Primer
Baza pod cienie, to kosmetyk, po który sięgają kobiety już bardziej zainteresowane makijażem, myślę, że baza Lily Lolo, również zachwyci makijażową fankę. Baza ma delikatną, kremową formułę, bardzo przyjemną w aplikacji, ja aplikuję ją na powieki palcem, bardzo delikatnie, ale można tez użyć do tego małego pędzelka. Baza podzielona jest na dwa kolory, cielisty, doskonale spełnia się na górną powiekę, wyrównuje koloryt skóry, dzięki czemu zawsze wydobywamy piękny i jednolity kolor cienia. Żółta część bazy, to doskonały korektor okolic oka, kamufluje cienie wokoło oka, doskonale przedłuża trwałość makijażu. Dzięki bazie, cienie nie zrolują się nam i nie rolują się, sprawdza się doskonale zarówno przy cieniach sypkich, jak i prasowanych, używam jej codziennie pod cienie Lily Lolo, z którymi doskonale współpracuje.


Naturalny zestaw do modelowania twarzy – Sculpt and Glow Contour Duo
Konturowanie twarzy, to jedna z najważniejszych w przy okazji wykonywania profesjonalnego makijażu. Naturalny zestaw do modelowania twarzy, czyli Contour Duo Lily Lolo, idealnie sprawdzi się w roli makijażowego prezentu. Ma on aksamitną formułę, bardzo przyjemną w aplikacji, a wykończenie, jakie uzyskuję po jego użyciu jest idealne. Bronzer, znajduje się po lewej stronie zestawu, nakładam go poniżej kości policzkowych, konturując twarz także przy linii włosów na czole, ale również przy skrzydełkach nosa oraz na linii żuchwy. Rozświetlasz, znajdujący się po stronie prawej, nakładam na szczyty kości policzkowych, pod łuki brwi oraz na grzbiet nosa, pamiętajmy, ze rozświetlasz uwypukla te miejsca na twarzy, dlatego warto go też stosować na przykład na łuk kupidyna, już po pomalowaniu ust. Duecik jest genialnie sprasowany i dzięki temu bardzo wydajny i trwały. Dostępny jest na Costasy, podarujcie go miłośniczce makijażu.


Kremowe podkłady Lily Lolo, to nowość, świetny wybór na świąteczny prezent, mają one kremową, gładką, bardzo przyjemną, gęstą konsystencję, idealnie i równo rozprowadzają się na skórze, ja nakładam je delikatnie palcami, bądź gąbkowym jajeczkiem, ale wypróbowałam je z powodzeniem także przy pracy z pędzlem typu flat-top. Podkład kryje genialnie wszelkie niedoskonałości, wyrównując skórę, dodatkowo dobrze nawilża i pielęgnuje, bowiem zawiera cenne, roślinne składniki. Dobrze wtapia się w skórę, nie ciemnieje i współpracuje z innymi kosmetykami. Idealna cera, będzie zachwycała najbliższych. Aż 10 odcieni do wyboru, znajdziecie oczywiście na Costasy. A Wy, macie w rodzinie lub pośród najbliższych, przyjaciół, miłośniczkę makijażu, której podarowalibyście te kosmetyki? Jestem ciekawa, czy macie już gotowe prezenty, czy nadal, jak ja kompletujcie swój, świąteczny arsenał? :)