Czy będąc w aptece, tak jak ja spoglądacie także na
kosmetyki? Bardzo często można znaleźć tam sporą gamę ciekawych dermokosmetyków
i interesujących produktów do pielęgnacji specyficznych typów skóry.
Jedną z firm, którą spotkacie właśnie w aptekach, zarówno
stacjonarnych, jak i internetowych, jest włoska marka Synchroline. Ma ona
naprawdę spory asortyment i warte według mnie uwagi linie poświęcone
pielęgnacji skóry suchej, bardzo suchej, wrażliwej, z AZS, wymagającej
szczególnej i specjalistycznej ochrony. Pierwszym kosmetykiem Synchroline,
który poznała moja skóra jest Cleansing milk, z linii Hydratime, czyli mleczko
oczyszczające na bazie wody, otrzymywanej w procesie destylacji z miodu.
Zawsze, gdy na blogu pojawia się mleczko do twarzy, muszę
dodać, iż zdaję sobie sprawę, że większość z Was, makijaż woli zmywać płynami
micelarnymi, ja zaś od zawsze podczas demakijażu używam zarówno micelka, jak i
mleczka, czasem makijaż zmywam też olejami. Cleansing milk, pochodzi z serii Hydratime
i dedykowane jest cerze suchej i bardzo suchej, sprawdzi się także przy skórze wrażliwej,
cieniutkiej i delikatnej, skłonnej do zmarszczek, podrażnień i alergii, świetnie
spełnia swą rolę przy mojej skórze mieszanej w kierunku suchej.
Mleczko mieszka
w bardzo poręcznej, białej buteleczce (otrzymujemy aż 250 ml kosmetyku), z
nakrętką typu press, co uważam, jest naprawdę świetnym rozwiązaniem, przy
aplikacji tego typu produktów codziennego i częstego użytku, bardzo wygodnie i
higienicznie wydobywa się produkt na płatek, zamknięcie działa bez zarzutu. Buteleczka
ozdobiona jest typowymi dla serii niebieskimi grafikami, dodatkowo zapakowaną
ją w estetyczny kartonik, zawierający pomocną ulotkę.
Mleczko nie uczula i nie podrażnia mojej skóry, jest leciutkie
i delikatne, nie odczuwam żadnego pieczenia w okolicach oczu, dokładnie zmywa
makijaż (także ten wodoodporny) i wszelkie zanieczyszczenia. Kosmetyk nie
zawiera parabenów, czy alergenów, doskonale zmywa mój makijaż, oczyszcza i nawilża.
Posiada mleczną konsystencję w białym kolorze i nie ma właściwie zapachu,
wyczuwam zaś bardzo delikatną, higieniczną woń, dodam też, iż jest bardzo
wydajne.
Jest to jeden z lepszych kosmetyków aptecznych, jakie
miałam, doskonałe dla miłośniczek mleczek, ale również dla tych, którzy do tego
typu demakijażu i oczyszczania twarzy, przekonać się nie mogą, a Wy macie swoje
ulubione kosmetyki do demakijażu? :)