Pierwsze dni kwietnia, wiosennie zaowocowały u mnie iście
genialnymi nowościami! Zobaczcie, jakież to cuda pojawiły się u mnie i co
niebawem zakróluje na moim blogu!
SoBio etic
Kosmetyki SoBio etic, poznałam kilka lat temu, gdy w
moje ręce trafiła odżywcza maska do włosów z olejem arganowym, jak dotąd był to
jedyny kosmetyk tej firmy u mnie, postanowiłam zatem poznać bliżej tę kultową
markę, na blogu niebawem zakrólują boskości z serii Aqua Energie – Dynamizująco-dotleniający
krem na dzień i Maska złuszczająco dotleniająca. Seria Hydra Aloe Vera, także zadebiutuje
u mnie, pojawi się Hipoalergiczne kojące serum nawilżające z czystym sokiem z
aloesu, moja skóra już nie może doczekać się tych kosmetyków!
Madara
Madara, to boskie, organiczne, certyfikowane przez
Ecocert kosmetyki z Łotwy. Nie lada gratką u mnie, jest nowość marki - City Anti
Pollution Miejski krem CC przeciw zanieczyszczeniom SPF 15 z kwasem hialuronowym
w jasnym odcieniu Light beige. Wypatrujcie go na blogu, bowiem zapowiada się
mega hit w tym temacie!
Wooden Spoon
Certyfikowany przez Soil Association, organiczny
balsam do ust w odsłonie Rose Kiss, rozkwitł na wiosnę w mojej kosmetyczce i
towarzyszy mi na każdym kroku, jestem przekonana, że moje, różane peany na jego
cześć szybko pojawią się na blogu!
Lioele - Triple The Solution
BB Cream SPF30 PA++ Whitening & Wrinkle Care
Stało się, po długich wyborach, testach, skusiłam się
na koreański krem BB, wybór padł na Lioele Triple The Solution. Pewnie napiszę
o nim więcej na blogu, bowiem od razu poszedł w ruch. Zdradzę Wam, że jestem z
niego bardzo zadowolona, ładnie kryje i przy wiosennym makijażu z nim, nie
ma mowy o efekcie maski.
Monotheme – Woda toaletowa
Vanilla Blossom
Na włoskie wody toaletowe Monotheme, zwróciłam już
uwagę jakiś czas temu, spośród dużej gamy zapachowej, najbardziej spodobał mi
się zapach Vanilla Blossom, który dostałam w pięknym prezencie. Zapach jest
przepiękny, otulający, klasyczny, głęboki, może nieco słodkawy, ale nie
duszący. Flakon wygląda przepięknie i wykonany jest z weneckiego szkła,
buteleczka niewątpliwie przyciąga wzrok i zdobi moją półeczkę zapachów. Zapach
utrzymuje się bardzo długo, jest trwały i cały czas waniliowy, nie jest to woń
złożona, wody te tworzy się w oparciu o mono scent, czyli jeden typ zapachu.
Bardzo ją polubiłam, zarówno na dzień, jak i na wieczór, zapach jest doskonały
i nie wykluczone, że skuszę się kiedyś na inne zapachy tej marki.
Batiste – Suchy szampon - Divine dark
To już moje trzecie opakowanie tej wersji Batiste dla
brunetek, jako, że mam ciemne włosy, sprawdza się świetnie, jest to kosmetyk
wegański, nie testowany na zwierzętach. Fajnie odświeża włosy i nie bieli ich,
nie ma tu parabenów i silikonów, lubię go i dlatego wracam.
Star Wars – Notatnik i kubeczek
Czyż nie piękne, włochate prezenty przyniósł mi
zajączek? Oryginalne produkty doskonałej jakości z uniwersum Star Wars, w
postaci Chewbacca Mug with Cookie Holder i Chewbacca Fur Notebook. Kubek ma
miejsce na ciasteczko, można je podgrzać, a notatnik, to istne, kudłate
cudo! :)