Święta coraz bliżej, a mnie spotkała dziś niebywała,
przemiła niespodzianka! :) Byłam chyba baaaardzo grzeczną dziewczynką, bowiem
Gwiazdor, który przybył do mnie ze sklepu Lavendic, był szczodry i hojny :D Nie
mogłam się oprzeć się pokusie, więc chcę pokazać Wam, czym mnie obdarował ów
naturalny, lawendowy, bogaty gwiazdorek! :)
Przepięknym, choinkowym, zielonym
życzeniom od właścicieli sklepu <3 towarzyszyły fantastyczne kosmetyki!
Mam w rękach skarb! Przepięknie opakowane, 100%
naturalne, organiczne, wielofunkcyjne cudeńko, oczyszcza, tonizuje, koi,
nawilża, ma przepiękny, króciutki skład (wyciąg z płatków róż, wzmocniony
olejkiem różanym), zapowiada się kolejna, różana perła kosmetyczna!
Słynna, leciutka, rosyjska maseczka, bazująca na
ziołach syberyjskich, głęboko nawilża i tonizuje, idealna dla cery zmęczonej,
regeneruje, poprawia koloryt skóry twarzy, jest to także 100% naturalny
kosmetyk! Tyle czytałam o tych maseczkach, nie mogę się już doczekać, aż pozna
ją moja twarz!
Rosyjski naturalny kosmetyk - maska na bazie
organicznego olejku Shea, regeneruje, poprawia strukturę włosów, stymuluje ich
wzrost, nawilża, odżywia, uelastycznia. Opakowanie zawiera aż trzy saszetki.
Moje kudełki już rwą się, by ją wypróbować :)
Każdy z tych cudów, oczywiście osobno zrecenzuję,
sfotografuję i opiszę, a zobaczyć, podotykać i obwąchać, będzie je można
zapewne na czwartej edycji Beauty Without Cruelty, którą już skrzętnie planuję :) Całuję
i ściskam Lavendic w wielkiej podzięce za te niesamowite prezenty!
Znacie te marki
i kosmetyki? Jak się u Was sprawdzały? :)
