Sierpień tego roku, bardzo obfitował we wspaniałe
nowości książkowe, piękna jesień zapowiada się zresztą równie niesamowicie.
Wydawnictwo Czarna Owca zapowiada mnogość genialnych pozycji, także koniecznie
wypatrujcie ich na stronie wydawnictwa. Dziś zaś zapraszam Was na jazdę bez
trzymanki, oto doskonały thriller sensacyjny na najwyższym poziomie - Siedź
cicho - Brad Parks.
Premiera: 17 sierpnia 2017
Wydawnictwo: Czarna Owca
Tytuł oryginalny: Say nothing
Tłumaczenie: Piotr Kaliński
Oprawa: okładka miękka
Ilość stron: 512
Siedź cicho, pochłonęłam w tempie ekspresowym,
książka wciąga dosłownie od pierwszej strony i niczym szybkim samochodem,
mkniemy poprzez karty powieści aż do jej finału. Jest to moje pierwsze
spotkanie z autorem. Brad Parks, urodzony w 1974 roku, jest amerykańskim pisarzem,
który jako jedyny na świecie, zgarnął aż trzy naprawdę prestiżowe i zasłużone nagrody
dla powieści kryminalnych, otrzymał Shamus Award, Lefty i Nero, a Siedź cicho
została już wydana w trzynastu krajach. Polskie wydanie kusi genialną okładką,
świetne odzwierciedlającą fabułę książki.
Od początku książka powala akcją, niczym prawdziwym ciosem.
Scott A. Sampson, jest dobrze sytuowanym sędzią, ma wręcz idealne, zaplanowane
życie, które upływa pod znakiem pracy i rodziny. W środku tygodnia, w zwykłą,
normalną środę, Scott planuje, jak zwykle, odebrać swoje sześcioletnie dzieci,
bliźnięta ze szkoły i zawieźć je na basen, jednak na jego telefon przychodzi
sms od żony Alison, iż ona zawiezie Emmę i Sama do umówionego wcześniej lekarza.
Kiedy żona zjawia się w domu bez dzieci, oznajmia, iż to nie ona wysłała tegoż
smsa, już w tym momencie akcja nabiera tempa.
Dzwoni telefon, wraz z nim rozpoczyna się koszmarna
droga obojga rodziców ku odzyskaniu obojga dzieci. Witaj, panie sędzio –
odezwał się niski, tubalny głos, którego nie dało się rozpoznać (…) jeśli
chcesz jeszcze zobaczyć swoje dzieci, radzę się do tych poleceń zastosować. Bliźnięta
zostały porwane, a szantażyści mają skrupulatnie zaplanowane żądania. Testują
posłuszeństwo sędziego w procesie narkotykowym Rayshauna Skavrona, Scott ma pomóc
w ogłoszeniu wyroku po ich myśli, najpierw ma być to najsurowsza kara
dożywocia, jednak później, ich decyzją, ma doprowadzić do jego uwolnienia, inaczej…
sami się na pewno domyślacie. Wszystkiemu towarzyszą kolejne pogróżki, smsy i
listy, a Alison i Scott, są na skraju swoich wytrzymałościowych, ludzkich granic.
Jednak jest to dopiero początek działań porywaczy, którzy interesują się inną,
ważną sprawą pod wokandą sędziego.
Czytając Siedź cicho, jesteśmy pośrodku wszystkich
wydarzeń, możemy bardzo blisko i wręcz od podszewki obserwować zarówno bieg zdarzeń,
rozprawy, reakcje, rozmowy, ale także myśli, decyzje, strach i rozterki
bohaterów. Widzimy, obie strony tej koszmarnej sytuacji, zarówno walkę
Samsonów, ich chęć dotarcia do szantażystów, jak i postępowanie i dialogi porywaczy.
Powieść dosłownie mknie, jak szalona, cały czas trzymała
mnie w napięciu, wciąż dochodzą kolejne,
zaskakujące sytuacje i zdarzenia, bez dwóch zdań, jest to jeden z lepszych thrillerów
sensacyjnych, jakie ostatnio czytałam, zatem i Wy musicie koniecznie sięgnąć po
Siedź cicho, ogromne emocje gwarantowane!