Niesamowita, unikalna! Książka Czarna ręka, zsiadłe mleko, którą napisała Katarzyna Szaulińska, zrobiła na mnie duże wrażenie!
Czarna ręka, zsiadłe mleko - Katarzyna Szaulińska
Premiera: 12 października 2022
Wydawnictwo: Filtry
Oprawa: okładka miękka ze skrzydełkami
Ilość stron: 224
Czarna ręka, zsiadłe mleko, kusi wpadającą w mój gust okładką, zaś również to, czego doświadczymy podczas lektury, jest naprawdę jedyne w swym rodzaju. Każde z opowiadań ma w sobie swoisty klimat, każde zaskakuje i skłania do przemyśleń. Pierwsze, tytułowe opowiadanie Zsiadłe mleko, szokuje, poruszając temat choroby nowotworowej. Warto zwrócić uwagę na opowiadanie Czarnoręki Adam. W Warszawie rodzi się chłopiec z czarną ręką. Rodzice ukrywają rączkę Adama i traktują ją jako klątwę, ręka rośnie i wydziela zapachy. Opowiadanie jest niesamowite. Towarzyszymy Adamowi w dorosłym życiu, obserwujemy jego rozterki, wyobcowanie, miłość, poszukiwanie ojca ręki. Wyjątkowe, magiczne, wzruszające jest też opowiadanie Urodziłam księżyc, zaś na łopatki powaliło mnie opowiadanie Kwitnąc. Surrealizm, czasem jakby oniryzm, metafory, a jednocześnie głębokie emocje, tematy życiowe, bardzo trudne, ważne, społeczne, kulturowe. Sądzę, że nie bez powodu publikacja została nominowana do nagrody Nike 2023. Jeśli szukacie zatem dobrej, zaskakującej i wciągającej, rodzimej literatury pięknej, koniecznie sięgnijcie po tę książkę. Zdecydowanie moje, książkowe odkrycie!
