Bardzo lubię debiuty literackie, zatem z wielką
ciekawością, sięgnęłam po jedną z najnowszych książek spod skrzydeł Wydawnictwa
Lira. Książkę zatytułowaną Relikwiarz, autorstwa polskiej pisarki Elżbiety
Bielawskiej, przeczytałam podczas długich, styczniowych wieczorków, z wielką
przyjemnością.
Relikwiarz - Elżbieta Bielawska
Premiera: 13 listopada 2019
Wydawnictwo: Lira
Oprawa: okładka miękka
Ilość stron: 640
Debiutancki Relikwiarz, to dość obszerna powieść, zaś przyznam,
iż książkę czyta się szybko i płynnie, krok po kroku skutecznie wciągając się w
ciekawie skonstruowaną fabułę. Wasze oko na księgarskich półkach przyciągnie
ciekawa okładka z zamyśloną kobietą, poszukajcie jej koniecznie. Debiutująca,
trzydziestoletnia pisarka Elżbieta Bielawska, jest mieszkanką Gliwic, jak
możemy wyczytać w notce na tyłach powieści, uzależniona jest od pisania, nauki i
sportu. Po lekturze powieści Relikwiarz, z pewnością z ciekawością będę
wypatrywać jej kolejnych książek. Czy w zimowe, długie wieczory, warto sięgnąć
po tę powieść? Jeśli lubicie dłuższe fabuły, kryminalne intrygi, nieco
sensacyjne, a jednocześnie bardzo kobiece klimaty, zdecydowanie tak. Zośka
Sokolnicka, to bardzo poświęcona swej pracy trzydziestoletnia policjantka z
wydziały kryminalnego w pięknym Krakowie. Gdy pojawia się intrygująca sprawa
śmierci pewnego mężczyzny, Zośka pozostawia tony dokumentów na swym biurku i
postanawia rozwikłać tajemnicę morderstwa. W krakowskich kościołach, giną
relikwiarze, chcąc wyjaśnić ową sprawę Zośka poznaje Maksa. Ciekawie
poprowadzona fabuła mknie i wciąga czytelnika coraz bardziej, cały czas akcja
postępuje, a my wraz z główną bohaterką, staramy się rozwiązać sprawę. Powieść
napisana jest przystępnym i żywym językiem, zdecydowanie wypełni przyjemną
lekturą zimowe wieczorki, polecam bardzo.