Naturalne, ekologiczne kosmetyki Nourish, marzyły
mi się od dawna, markę znałam jednak jedynie wirtualnie, moje kosmetyczne
marzenie, spełnił sklep Costasy, wprowadzają do swego, bogatego już asortymentu
produkty Nourish do pielęgnacji twarzy i ciała. Nourish, to brytyjska marka,
stworzona przez dr Pauline Hili, która przygotowując formuły swych kosmetyków
bazuje na roślinnych, naturalnych składnikach z upraw ekologicznych, są to
certyfikowane (certyfikat Soil Association i Leaping Bunny) kosmetyki
najwyższej jakości, nie znajdziemy tu sztucznych substancji zapachowych,
barwników, silikonów, parabenów, komponentów odzwierzęcych (kosmetyki
wegańskie), to produkty cruelty free, z dobrą misją, powstałe w zgodzie z
naturą, zwierzętami i człowiekiem, zdobyły tez wiele nagród branżowych.
Nourish, to naturalne, kosmetyczne skarby, w
których zakochałam się od pierwszego wejrzenia. Relax Starter Collection, czyli
Zestaw startowy do twarzy, przeznaczony jest dla skóry wrażliwej, jednak ja mam
cerę mieszaną w kierunku suchej i zestaw sprawdza się znakomicie. Relax Starter
Collection, zawiera cztery mini-kosmetyki: Łagodząca emulsja oczyszczająca do skóry wrażliwej - Relax Softening
Cleanser, Kojąca mgiełka tonizująca do skóry wrażliwej, czyli Relax Soothing
Toning Mist, Nawilżające serum peptydowe - Relax Hydrating Peptide Serum oraz Kojący
krem nawilżający do skóry wrażliwej, czyli Relax Calming Moisturiser. Seria Nourish
Relax, nawilża, odżywia, działa przeciwzapalnie i wygładza, polecana jest dla
osób ze skłonnością do alergii i podrażnień, posiadających cerę szarą,
zmęczoną, kosmetyki przywracają skórze równowagę, relaksują ją. Genialnym
składnikiem serii jest marchewka (ekstrakt z jej nasion), której dobroczynne
właściwości dla skóry, znane są od wieków, bogata jest w beta-karoten, który
jest antyoksydantem, chroni komórki skóry, pomaga minimalizować alergie skórne,
zaczerwienienia i stany zapalne. Prócz marchewki składnikiem, który łączy serię
Nourish Relax, jest olejek lawendowy, odpręża on, koi zmysły, działając też
aromaterapeutycznie.
Zestaw jest pięknie opakowany w urocze, ekologiczne
pudełeczko z typowymi dla serii grafikami, na nim również odnajdziemy
certyfikaty, informacje o poszczególnych produktach i ich idealny, naturalny
skład.
Łagodząca emulsja oczyszczająca do skóry wrażliwej - Relax
Softening Cleanser
Śliczna, poręczna buteleczka (50 ml) z praktyczną pompką, ułatwiającą
dozowanie i aplikację. Służy do demakijażu i delikatnego oczyszczania twarzy z
zanieczyszczeń, ma ultra-lekką formułę, lekko żelową, w białym odcieniu.
Zawiera bazę serii, czyli ekstrakty z nasion marchewki i olejek lawendowy
(dzięki niemu emulsja bosko pachnie) oraz olej z nasion słonecznika i ekstrakty
z aloesu.
Kojąca mgiełka tonizująca do skóry wrażliwej - Relax
Soothing Toning Mist
Mgiełka mieszka w takiej samej, jak emulsja, smukłej,
poręcznej buteleczce (50 ml) z zamykaną pompką, łatwo aplikujemy ją na twarz
dzięki niej. Również cudnie pachnie olejkiem lawendowym, w niej zawartym,
znajdziemy tu też oczywiście marchewkowy składnik. Mgiełka odświeża, tonizuje,
nawilża, używam jej po demakijażu, ale także jako tonik, przemywając twarz nasączonym
płatkiem.
Nawilżające serum peptydowe - Relax Hydrating Peptide
Serum
Serum opakowano w szklaną buteleczkę (15 ml) z
świetnym, praktycznym dozownikiem, ma ono bardzo delikatna konsystencję, przezroczystą,
lekko żelową. Podstawowe składniki marchewki i lawendy, wzbogacono tu o
ekstrakt z korzenia imbiru. Szybko wchłania się, pozostawiając skórę
niesamowicie gładką. Nakładam je na noc, rano twarz jest wypoczęta i
zrelaksowana, aplikuje tez je pod oczy, nie podrażnia, niweluje cienie pod
oczami. Świetny kosmetyk!
Kojący krem nawilżający do skóry wrażliwej - Relax
Calming Moisturiser
Kremik znajduje się w małym, uroczym, szklanym słoiczku (15 ml), ma
treściwą konsystencję w białym kolorze, ładnie rozprowadza się po skórze i
pięknie wchłania. Krem ma bardzo bogaty skład, oczywiście jest tu marchewka i
olejek lawendowy, ale także olej z nasion słonecznika, olej arganowy, ekstrakt
z aloesu, ekstrakt z korzenia imbiru i olej z nasion ogórecznika lekarskiego.
Skusiłabym się na pełnowymiarowy krem, bowiem jest absolutnie genialny.
Zestaw Nourish - Relax Starter Collection, to
wspaniała gromadka przecudownych mini-kosmetyków, świetny, gdy wybieramy się
podróż, bowiem kosmetyki znajdują się małych, zgrabnych opakowaniach, ale jest
to także doskonały sposób na prezent oraz by poznać i przetestować kosmetyki Nourish
przez zakupem pełnowymiarowych produktów. Kosmetyki Nourish w pełnej gamie są
dostępne oczywiście na Costasy, u mnie czeka i kusi jeszcze genialny peeling
tej marki, o którym już niebawem.
Znacie Nourish? Lubicie takie słodkie, małe zestawy
kosmetyków? :)
