Tusz do rzęs, dla większości kobiet, jest totalnym must have, to z pewnością niezastąpiony kosmetyk w każdym makijażu, zarówno dziennym, jak i wieczorowym, produkt, który wiele z nas zabrałaby ze sobą na każdy wyjazd. Dziś przygotowałam dla Was, porównanie, dwóch, naturalnych tuszy do rzęs, jednej z moich ukochanych marek, czyli Lily Lolo, oto Natural Mascara i Big Lash Mascara. Oba zakupicie oczywiście na Costasy, gdzie polecam zajrzeć i zaszaleć podczas letnich zakupów.
Kosmetyki Lily Lolo, produkowane są wyłącznie z naturalnych i mineralnych składników, nie zawierają sztucznych aromatów, parabenów, nanoczasteczek, substancji konserwujących, mają wzorowe składy, są to oczywiście kosmetyki free cruelty, nie testowane na zwierzętach na żadnym etapie ich produkcji, oba tusze są wegańskie. Lily Lolo, to zawsze najwyższa jakość, piękny skład, trwałości i wygoda w użytkowaniu. Który zatem tusz wybrać dla siebie? Naturalny tusz do rzęs, czyli Natural Mascara Lily Lolo Black, mieści się w eleganckim i poręcznym opakowaniu (7 ml) w biało-czarnych, firmowych kolorach, dodatkowo zapakowano go w kartonik, z którego zasięgnąć możemy informacji o produkcie. Tusz Lily Lolo, w ulepszonej formule, zawiera wosk z owoców myrica pubescens, wosk pozyskiwany z palmy kopernicji, gumę z akacji senegalskiej, wosk z nasion słonecznika, wosk ryżowy, olej z dzikiej róży, olej arganowy, naturalne konserwanty, składniki mineralne i pigmenty. Dzięki tak bogatemu składowi, kosmetyk ma nie tylko działanie upiększające, ale również pielęgnujące, jest niesamowicie leciutki, cudowne oleje i woski, regenerują i odżywiają skórę. Natural Mascara, spełni oczekiwania osób, które oczekują naturalnego wykończenia i delikatnie podkreślonych rzęs. Maskara nie skleja rzęs, nie kruszy się i nie rozmazuje, jednocześnie rzęsy są ładnie rozdzielone. Szczoteczka tuszu jest solidna, odpowiednio długa i gęsta, mamy możliwość pomalowania rzęs po całej ich szerokości i długości, równomiernie. Natural Mascara, jest bardzo trwała i szybko wysycha. Świetny i bardzo uniwersalny, naturalny tusz do rzęs!
Natural Mascara przez długi czas była moim hitem, gdy zaś w ofercie Lily Lolo pojawiła się Big Lash Mascara, zakochałam się! Big Lash Mascara, mieści się w czarnym opakowaniu (6,5 ml) z wygrawerowanym logo firmy, dodatkowo zapakowano ją w kartonik, z informacjami o produkcie. Cudeńko zawiera wosk z nasion słonecznika, wosk ryżowy, roślinną gumę senegalską, oliwę z oliwek, wodę kwiatową z chabrów, ekstrakt z jojoby, ciekawym komponentem jest wosk z kwiatów róży damasceńskiej i akacji. Skład jest śliczny, dzięki czemu tusz ten, ma nie tylko funkcję makijażową, ale również pielęgnacyjną, woski i oleje, ładnie odżywiają rzęsy, sprawiają, że są one silniejsze i szybciej rosną, zatem jest to tusz i odżywka w jednym. To nowa formuła tuszu Lily Lolo, pozbawiona drażniących i alergizujących substancji także takich, jak sadza i DEA. Big Lash Mascara idealnie sprawdzi się zatem nawet u osób, które posiadają wrażliwe, skłonne do podrażnień i alergii oczy. Tusz ma leciutką formułę, bardzo przyjemną w aplikacji, dobrze osiada na rzęsach, otulając je piękną, intensywną czernią. Jest tu zupełnie inna szczoteczka, niż w przypadku Natural Mascara, dzięki niej tusz genialnie podkręca rzęsy, pogrubia i zagęszcza na całej ich szerokości, z powiedzeniem uzyskuję dzięki niej efekt teatralnych rzęs. Jestem totalnie urzeczona tym tuszem i wracam do niego już kolejny raz. Jestem ciekawa, czy znacie maskary Lily Lolo? Macie swój ukochany tusz do rzęs?