Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Desperatki. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Desperatki. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 13 lutego 2022

Desperatki - Weronika Wierzchowska - Wydawnictwo Lira – Powieść historyczna z kobiecą siłą!

Weronika Wierzchowska, gościła już niegdyś w mojej biblioteczce, nowa książka tejże autorki, pod tytułem Desperatki, jest powieścią skąpaną w historii, pierwsze skrzypce grają tu silne kobiety.

 

Desperatki - Weronika Wierzchowska

Premiera – 19 stycznia 2022

Wydawnictwo: Lira

Oprawa: okładka miękka

Ilość stron: 416


Desperatki zachwycają kobiecą nutą i ciekawą, wartką, świetnie skonstruowaną fabułą, po książkę koniecznie powinny zdecydowanie sięgnąć miłośniczki literatury obyczajowej, osadzonej w ciekawych, historycznych okolicznościach. Na tle wydarzeń z okresu końca powstania styczniowego, poznajemy trzy nietuzinkowe, waleczne kobiety. Izabella jest szlachcianką, która straciła syna, Anna córką profesora medycyny, której zmarł narzeczony Piotr, Wiesia zaś to złodziejka pochodząca z Powiśla, ona straciła w powstaniu brata. Ech, tak niepotrzebna śmierć, tak przedwczesna… Każda z nich zaznała straty, każda z nich pragnie zemsty, zatem w desperacji i rozpaczy, pełne kobiecej siły, razem planują pomścić bliskie osoby. Po realizacji pierwszego planu, wszystko zaś zaczyna się bardzo komplikować, trzy kobiety są poszukiwane, a my wraz z nimi podążamy poprzez niespodziewane sytuacje, obozy powstańców, małe wsie, docieramy do austriackich terenów, więzień, portów, spotykamy mnóstwo ludzi, uciekamy, by Iza, Ania i Wiesia, uratowały i zmieniły swe życie. Nie ma tu miejsca na nudę, akcja pełna dynamicznych dialogów i barwnych opisów, mknie, jak szalona, a książki nie można odłożyć ani na moment. Gdzie dotrze odważne, kobiece trio? Co czeka je podczas tej drogi? Desperatki, to świetna książka, od której nie można się oderwać, pełna kobiecej siły, z nutą historii, z wspaniałym finałem, polecam bardzo na pierwsze, przedwiosenne dni i wieczorki! 



 

piątek, 7 stycznia 2022

Noworoczne PREMIERY Wydawnictwa Lira – Tu nie ma nic - Krystian Janik, Desperatki - Weronika Wierzchowska oraz Ciemnia - Maciej Liziniewicz

Noworoczne premiery książkowe Wydawnictwa Lira, kuszą trzema, genialnie zapowiadającymi się powieściami. Styczniowe, zimowe wieczorki sprzyjają, by sięgnąć po dobrą książkę, zatem na jakie tytuły zdecydowanie warto zwrócić uwagę? Oto one!


Tu nie ma nic - Krystian Janik

Premiera – 17 stycznia 2022

Już 17 stycznia, na półkach księgarni, pojawi się książka Tu nie ma nic, którą napisał Krystian Janik. Zapowiada się niezwykle ciekawa literatura współczesna z bardzo ciekawą fabułą i trudnymi wątkami, nie ukrywam, iż czekam z niecierpliwością na tę książkę.

Szczęśliwe zakończenia zdarzają się tylko tam, gdzie nas nie ma. Dawno, dawno temu, za górami, za lasami… A może jednak niedawno? Może wczoraj, dziś, może jutro? Tuż za rogiem, w twoim bloku, u sąsiada za płotem. Wciąż rozgrywa się ta sama historia. On kocha, ale pije i bije. Ona kocha i wybacza. Bo co jej pozostało? Rodzina musi trzymać się razem – dla dzieci chociażby. O miłości nikt nie mówi, bo po co? Życie kręci się wokół telewizora, meczów polskiej reprezentacji, papierosów i żołądkowej gorzkiej. Czy istnieje cień szansy, że ten odwieczny krąg zostanie w końcu przerwany? On przestanie pić, ona od niego odejdzie. Co się wtedy stanie z tym światem, który zdawał się nie do ruszenia? Ci, którym uda się wyrwać, będą wspominać swój pobyt w Odchylicach jak przez mgłę. I wciąż będą tu wracać. Bo takie miejsca działają jak magnes – wiecznie uśpione miasteczka, w których nie ma nic.


Desperatki - Weronika Wierzchowska

Premiera – 19 stycznia 2022

Weronika Wierzchowska, gościła już niegdyś w mojej biblioteczce, nowa książka tejże autorki, będzie ponownie powieścią skąpaną w historii. Pisarka kocha literaturę, w której pierwsze skrzypce grają kobiety, Desperatki zachwycą więc kobiecą nutą, po książkę powinni sięgnąć miłośnicy literatury obyczajowej, osadzonej w historycznych okolicznościach.

Trzy kobiety, które połączyło jedno straszne wydarzenie. Zaplanowały zemstę, ale coś poszło nie tak. Czasem pozostaje już tylko ucieczka do przodu… Wiosna 1863 roku. Nad zbiorową mogiłą spotykają się Izabella – szlachcianka opłakująca syna, Wiesia – złodziejka z Powiśla, która w tej samej powstańczej bitwie straciła brata, oraz Anna – córka profesora, która pogrzebała narzeczonego. Motywowane rozpaczą i chęcią zemsty trzy desperatki zawiązują mroczne przymierze i przeprowadzają zamach. Przebiega on jednak inaczej, niż to sobie zaplanowały. Ze ścigających stają się ściganymi, a ich droga wiedzie przez powstańcze obozy i austriackie więzienia. Aby ratować własną skórę, będą gotowe popłynąć aż za ocean. Jak zakończy się wędrówka Izy, Anny i Wiesi? To niezwykła historia zdesperowanych kobiet, zmuszonych do ucieczki na koniec świata. Być może będzie tam na nie czekać szczęście, które pojawi się w najmniej spodziewanej postaci…


Ciemnia - Maciej Liziniewicz

Premiera – 26 stycznia 2022

Jako zdeklarowana fanka mroczniejszych zakamarków literatury, czekam również bardzo na kryminalną powieść Ciemnia, która swą premierę będzie miała 26 stycznia. Polskie realia, koniec XIX wieku, mroczne tajemnice, nie mogę się doczekać lektury. Jestem ciekawa, która z książkowych zapowiedzi Liry kusi Was najbardziej? 

Kiedy mężczyzna spotyka na swej drodze kobietę równie piękną, co niebezpieczną, zbrodnia jest tylko kwestią czasu… Warszawa, koniec XIX wieku. Po samobójczej śmierci narzeczonej inżynier Wiktor Turno zmuszony jest porzucić posadę w fabryce garbarskiej i opuścić miasto. Znajduje pracę w odległych Zasławicach, w majątku zjawiskowej margrabiny Bieloszyńskiej, gdzie ma się zająć odbudową spalonej gorzelni, a zarazem wrócić do psychicznej równowagi. Okazuje się, że każda ze związanych z margrabiną osób skrywa jakiś sekret, a poprzednik Wiktora utonął dwa miesiące wcześniej. Wiele wskazuje na to, że nie był to wypadek. Turno zostaje uwikłany w erotyczną relację z właścicielką majątku i wplątuje się w mroczną, kryminalną zagadkę. Prowadzi to do dramatycznego i krwawego finału… W tej książce jedynie rzeka, niemy świadek wydarzeń, płynie niezmiennie w tym samym kierunku.