Etja zaskakuje mnie nieustannie, wprowadzając wciąż do
asortymentu, nowe, ciekawe i naprawdę unikalne produkty! Dziś u mnie duecik
nowości tejże, polskiej firmy.
Etja, to przede wszystkim właśnie naturalne olejki
eteryczne i oleje do skóry, ale na uwagę zasługują też mydła potasowe,
poczytajcie o nich u mnie tu. Zarówno olejek limetkowy, jak i olejek kajeputowy,
to wysokiej jakości olejki, 100% naturalne i bezpieczne, to naturalne aromaty,
ale także cenne właściwości prozdrowotne, z których naprawdę warto czerpać.
Olejek limetkowy
Przepiękny, świeżutki, intensywny, rześki, słodkawy, cytrusowy
zapach prawdziwej limonki! Mieszka w buteleczce (10 ml) z ciemnego szkła, które
chroni produkt przed promieniami słonecznymi. Dodatkowo olejek umieszczono w
kartoniku z limetkowymi grafikami i przydatną ulotką. Olejek stał się moim prawdziwym
hitem, bowiem kocham wszelkie olejki cytrusowe Etja. Jest to zapach idealny na
lato, wiosnę, to dawka naturalnej, zielonej, owocowej energii. Otrzymywany jest
metodą destylacji parą wodną skórek owoców limety kwaśnej, czyli Citrus
aurantifolia, ma on właściwości przeciwbakteryjne, odświeżające, ale też
pięknie relaksuje i dodatkowo dezynfekuje powietrze. Jest światłoczuły, jak
wszystkie olejki cytrusowe, zatem nie należy go stosować podczas wystawiania bezpośredniego
skóry na słońce. Sprawdzi się w aromaterapii, u mnie często gości w kominku
zapachowym, doskonały do łazienki, ale również do kuchni. Pomaga przy
migrenach, zmniejsza napięcie nerwowe, łagodzi przeziębienia, stany zapalne,
czy bóle głowy. Wykorzystuję go w kąpieli, polecam go tez przy masażu z olejem
z nasion kawy, to doskonałe, sprawdzone przeze mnie połączenie. Jeśli lubicie
tworzyć własne, domowe kosmetyki, musicie go mieć, ideał do naturalnych perfum,
czy jako dodatek do żelu pod prysznic.
Olejek kajeputowy
Intrygujący, unikalny olejek naturalny! Pozyskuje się
go metodą destylacji parą wodną liści i pąków gałązek drzewa kajeputowego. Ma
on przede wszystkim działanie antyseptyczne, przeciwbakteryjne, przeciwwirusowe
i przeciwgrzybiczne, zatem w dobie obecnych czasów pandemii, must have w każdym
domu. Genialny do inhalacji, ułatwia oddychanie, udrażnia nos i drogi oddechowe,
polecam go wszystkim, którzy mają problemy z zatokami. Ma świeży, zaś kojarzący
się nieco z kamforą i intensywnymi ziołami zapach. Uwielbiam go wykorzystywać w
wielu opcjach, stosuję go do prania, dodaję kilka kropelek do płynu do prania,
pranie zyskuje na naturalnej świeżości. Olejek kajeputowy poprawia też ukrwienie,
uśmierza ból mięśni i stawów, zatem zmieszaj go z olejem bazowym (przykładowo z
olejem z pestek moreli) i masuj miejsca, w których dokucza ból. Ja dodałam go
też do masła shea i aplikuję po kąpieli na stopy. Wypróbujcie go także do
aromatyzowania pomieszczeń, także kominku zapachowym. Doskonały i
wielozadaniowy olejek, który warto mieć pod ręką. Znacie już te olejki? Macie
swój ukochany olejek eteryczny?