Masło Shea, to jedno z najpopularniejszych,
naturalnych kosmetyków. Używam i uwielbiam go od lat, jego przeróżne wersje,
mieszanki i kombinacje. Masło shea, to zawsze niezawodne, świetne i
wszechstronne naturalne masło, które idealnie nadaje się do pielęgnacji od stóp
do głów. Masło shea marki Mohani, to 100% czyściutki, nierafinowany surowiec
kosmetyczny, który możemy stosować w przeróżnych kombinacjach, zawsze będzie to
działanie dobroczynnych właściwości pielęgnacyjnych, których nie zastąpi żaden,
inny produkt :)
Afrykańskie masło shea, tłoczone jest z nasion drzewa
z gatunku Matłosz Parka, wykazuje ono multum właściwości, ma tak wiele
cudownych zastosowań dla skóry, włosów, paznokci, jest tak wielozadaniowym
kosmetykiem, że według mnie, każdy powinien je znać i zawsze mieć. Od wieków
stosuje się masło shea w pielęgnacji, dzięki wysokiej zawartości fitosteroli i
witamin, jest bombą witaminowo-odżywczą dla każdego typu skóry, bogate jest w
kwasy tłuszczowe: gamma-linolenowy, arachidonowy, zatem genialnie nawilża, koi,
łagodzi i ujędrnia i wygładza naskórek. Jest tak łagodne i bezpieczne, że
stosuje się je także do pielęgnacji skóry niemowląt (jako naturalny emolient),
idealne jest także dla skóry zmęczonej, szarej, ponieważ odbudowuje skórę,
chroni, działa przeciwstarzeniowo i pobudza krążenie.
Masełko pozostawia zawsze moją skórę bardzo miękką,
nawilżoną, jędrną i gładką, ubóstwiam masło shea! Idealnie będzie także dla
osób ze skórą skłonną do przesuszeń, odwodnioną, potrzebującą szczególnej
pielęgnacji. Pięknie sprawdzi się także w przypadku pielęgnacji skóry z
rozstępami, cellulitem, bliznami, atopowym zapaleniem skóry i innymi chorobami
skóry. Nie podrażni nawet cery skłonnej do alergii, jest całkowicie bezpieczne
i delikatne. Afrykańskie masło shea, jest tez świetną maską dla włosów, chroni,
odbudowuje strukturę włosów, nawilża je, u mnie szczególnie wspaniale działa na
rozdwojone końcówki.
Masło Mohani, pochodzące z Ghany, mieści się w
zamykanym, poręcznym i praktycznym szklanym słoiczku (120 ml) z ciemnego szkła,
które chroni je przed słońcem, zabezpieczone jest ono przed uprzednim
otwarciem, mamy więc pewność, iż nasze masło jest świeże i szczelnie chronione.
Na słoiczki odnajdziemy informacje o kosmetyku, składzie, właściwościach, dystrybucji
oraz oznaczenia.
Afrykańskie masło shea, ma zbitą, gęstą, naturalnie
treściwą, grudkowatą konsystencję w kolorze bardzo jasnego beżu, która przy
styczności ze skórą, momentalnie robi się mięciutka i przyjmuje delikatną,
aksamitną formę, która genialnie rozprowadza się po skórze, pozostawiając
warstwę ochronną, która dogłębnie pielęgnuje i nawilża. Jest to miła, maślana
osłonka ochronna, bardzo lubię skórę po jego aplikacji. Masło Shea ma bardzo mnóstwo
zastosowań, używam je właściwie do wszystkiego, idealnie sprawdza się w moim
kremie, peelingu i balsamie diy (tu przepis), pięknie współgra ze wszelkimi
olejami i innymi masełkami, to zdecydowanie ideał do balsamowania ciała, stóp,
rąk, ust, paznokci w postaci czystej, to również cudny towarzysz masażu, ale
również właśnie fantastyczny kosmetyk do włosów, ale także piękna odżywka do rzęs
i brwi.
Wielozadaniowe, wszechstronne, naturalne masło to
ideał naturalnej pielęgnacji, free cruelty, bez żadnych, sztucznych dodatków,
absolutne must have, możecie je zakupić w sklepie Helfy, gdzie znajdziecie
także mnóstwo innych maseł kosmetycznych, mam duża ochotę na masło monoi i
waniliowe :)
Kochacie Masło Shea tak jak ja? :)