Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Whisper. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Whisper. Pokaż wszystkie posty

środa, 18 września 2019

Jesienny makijaż ust i naturalne błyszczyki do ust Lily Lolo w czterech, pięknych odcieniach – Whisper, Damson Dusk, High Flyer oraz Bitten Pink!

 W jesiennym makijażu, w tym roku, stawiam na usta! Niebawem u mnie cała kolekcja nowych, boskich szminek wegańskich Lily Lolo, dziś zaś moje ukochane, naturalne błyszczyki do ust tej wspaniałej marki w czterech, pięknych odcieniach, oto Whisper, Damson Dusk, High Flyer i Bitten Pink na moich ustach! 


Błyszczyki Lily Lolo, w całej, bogatej gamie zakupicie oczywiście na Costasy, obecnie są zresztą w kuszącej promocji. Whisper, Damson Dusk, High Flyer i Bitten Pink, to kwartet warty grzeszku, warto je mieć na zimne dni, bowiem nie tylko upiększają usta kolorem, ale też pięknie je pielęgnują. Każdy z kolorów, zachwyca, każdy jest inny, ale łączy je świetny skład. Błyszczyki Lily Lolo, goszczą u mnie bardzo często, kocham je za zachwycające kolory, piękny skład i genialny efekt nawilżenia. Są to kosmetyki do makijażu produkowane są z naturalnych składników, nie zawierają sztucznych aromatów, parabenów, nanoczasteczek, substancji konserwujących, są free cruelty, nie testowane na zwierzętach na żadnym etapie produkcji. Błyszczyki Lily Lolo, wspaniale rozprowadzają się na ustach, mają przyjemną, lekką konsystencję, nie kleją się i pachną słodką, mleczną czekoladą. Mają bardzo estetyczne i poręczne opakowania (4 ml), na grzbiecie wygrawerowane logo firmy, zaś na spodzie nazwę kolorku. Praktyczny, długi aplikator jest dobrze wyprofilowany, mięciutki i delikatny. Z kartoników, zasięgniemy oczywiście informacji o produktach i poznamy ich naturalny skład. Błyszczyki zawierają olej rycynowy i olej jojoba, zatem spełniają też funkcje nawilżające i odżywiające, jest tu także wosk pszczeli, wosk z liści wilczomlecza, wosk z liści palmy kopernicji i witamina E. Błyszczyki ładnie wygładzają oraz chronią usta, nadając im przepiękny kolor, ideał na jesień, a oto kolory, które obecnie używam!



Lily Lolo – Błyszczyk Whisper
Whisper, to jaśniutki, delikatny odcień zgaszonego różu, nadający bardzo naturalnego blasku. Na pewno pokochają go miłośniczki nudziaczków. Jest bardzo soczysty, idealny na co dzień, u mnie to stały gość w makijażu dziennym, daje cudowne wykończenie i trójwymiarowy efekt na ustach, także nakładany na kolorową szminkę. Powinien zagościć w torebce każdej kobiety!
 


Lily Lolo – Błyszczyk Damson Dusk
Do zakochania, uwielbiam ten odcień, to idealny, intensywny róż ze sporą nutą fioletu, niesamowicie oryginalny kolor, nie można obok niego przejść obojętnie. Przepięknie prezentuje się na ustach, świetny na co dzień, ale sprawdzi się też przy mocnym makijażu wieczorowym. Jeden z moich, błyszczykowych ulubieńców.



Lily Lolo – Błyszczyk High Flyer
Nieoczywisty kolor, bardzo głęboki ocień, wpadający w zgaszoną, czerwoną pomarańczę z rudymi tonami. Bardzo dobrze komponuje się z makijażami w jesiennych tonacjach, usta ubrane w High Flyer, na pewno nie umkną niczyjej uwadze. Warto go mieć.
 

  

Lily Lolo – Błyszczyk Bitten Pink
Uwielbiam odcień Bitten Pink, który zachwyca mieniącymi się drobinkami, to bardzo soczysty, różowo-czerwony kolor. U mnie nie tylko na okazje i wieczorne spotkania, ale też na co dzień. Przepiękny, radosny błyszczyk, dzięki któremu usta zachwycają, błyszczą i wyglądają zdrowo. Który zatem odcień wybieracie?