Pokazywanie postów oznaczonych etykietą naturalny krem BB. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą naturalny krem BB. Pokaż wszystkie posty

sobota, 4 stycznia 2020

Piękna i zdrowa skóra na karnawał z topestetic.pl – Boskie trio Jowae – Nawilżający, jasny krem BB, Rozjaśniająca maska mineralna oraz Pielęgnująca woda nawilżająca w sprayu!

Jestem ciekawa, czy planujecie jakieś specjalne okazje na tegoroczny karnawał, ja w tym roku, zdecydowanie postawiłam na lśniące makijaże i mocno zaznaczone usta, zaś aby makijaż zachwycał, niezbędna jest idealna pielęgnacja skóry, bowiem bez zdrowej cery, żaden makijaż nie uda nam się tak, jakbyśmy tego chciały!


Trio wspanialej marki Jowae, w którego skład wchodzi u mnie nawilżający, jaśniutki krem BB, rozjaśniająca maska mineralna oraz pielęgnująca woda nawilżająca w sprayu, możecie zakupić w sklepie topestetic, gdzie skuszą Was ciekawe dermokosmetyki do karnawałowej pielęgnacji twarzy i ciała, ale też perełki do makijażu i zdrowe suplementy, przy każdych zakupach otrzymacie tu dodatkowo cenne porady kosmetologa, dodatki, gratisy i próbki, które zawsze cieszą. Jest to u mnie debiut marki Jowae, są to francusko - koreańskie fitokosmetyki naturalne, przyjazne dla środowiska, bardzo delikatne i łagodne, do tego skuteczne. Trio kosmetyków, które u mnie zawitało, nie zawiera parafiny, parabenów, fenoksyetanolu i składników pochodzenia zwierzęcego. Zarówno nawilżający krem BB, jak i rozjaśniającą maskę mineralną i wodę nawilżającą, z powodzeniem polecam dla każdego rodzaju skóry, nawet tej wrażliwej, skłonnej do podrażnień, cieniutkiej i przesuszonej. Przy mojej mieszanej w kierunku suchej cerze, wszystkie trzy kosmetyki, sprawdzają się na medal.


Jowae - Tinted Moisturizing Cream – Claire Light - 
Krem BB nawilżający – jasny

Krem BB, czyli beauty balm, połączył u mnie funkcję pielęgnacyjną cery z makijażem, jest to absolutnie doskonały kosmetyk na karnawał, z powodzeniem zastępuje zarówno krem, jak i lekki podkład pod mineralny puder sypki. Mieści się on w poręcznej tubce (30 ml), na której znajdują się informacje o produkcie. Dodatkowo zapakowano go w kartonik, na którym odnajdziemy piękny skład kremu i mnóstwo informacji. Mój krem BB, ma jasny odcień Claire Light i jest to kolor, idealny dla mnie, ma on miękką formułę kremową, rozprowadza się ładnie na skórze, dając naturalne wykończenie, dzięki niemu można szybko wyrównać koloryt cery. Krem ma wiele pięknych składników, jest bezpiecznym, naturalnym kosmetykiem, w składzie którego znajdziemy między innymi naturalne pigmenty mineralne, lumifenole, ekstrakt z alg, z mango, wodę z kwiatu wiśni, czy masło shea.


Jowae - Clarifying Mineral Mask - Rozjaśniająca maska mineralna

Rozjaśniająca maska mineralna rozkochała moją skórę, idealne spełnia swą rolę, pięknie rozjaśnia i odżywia skórę, działa kojąco, nawilżająco i przeciwstarzeniowo. Otrzymujemy ją w pojemniczku 50 ml, z którego bez problemu wydobywamy maskę, słoiczek dodatkowo zapakowano w kartonik, na którym widnieją informacje na temat kosmetyku i skład maski. W jej skład wchodzą naturalne komponenty, takie jak antyoksydacyjne lumifenole, biała herbata, mineralny perlit, czy ekstrakt z owoców rokitnika, jest tu też olej ze słodkich migdałów i olej z nasion słonecznika. Składniki pięknie wygładzają skórę, dodają jej blasku, ujędrniają i silnie nawilżają, efekty widać już po pierwszym zabiegu z maską, to bezpieczny kosmetyk, który nie uczula i działa łagodnie. Należy ją stosować dwa razy w tygodniu, nakładając cienką warstwę na skórę, warto wykonać wówczas masaż, a maska zmieni się w rozgrzewającą, ciekawą piankę, którą pozostawiam na około minutkę na skórze i spłukuję letnią wodą. Maska warta jest naprawdę inwestycji, jest to świetny kosmetyk, przygotowujący naszą cerę na karnawałowe szaleństwa.


Jowae - Hydrating Water Mist - Pielęgnująca woda nawilżająca w sprayu

Zimą ogrzewamy mieszkania, po czym na zewnątrz czekają na nas minusowe temperatury, warunki te, to dla skóry totalna karuzela, chrońmy ją więc szczególnie w te zimne dni i przede wszystkim pamiętajmy o nawilżaniu. Pielęgnująca woda nawilżająca w sprayu Jowae, to wisienka na torcie, świetny na zimę kosmetyk do twarzy, mieszczący się w butelce 200 ml z atomizerem, chronionym przez nakładkę. Na opakowaniu z przyjemnymi, korespondującymi z wizerunkiem marki, grafikami, odnajdziemy informacje o kosmetyku i skład. Hydrating Water Mist w sprayu, to najlepsze rozwiązanie dla tego typu produktów, wodę aplikujemy i dozujemy bardzo delikatnym strumieniem w odległości kilku centymetrów od twarzy. Ja stosuję ją po demakijażu w celu ekstremalnego odświeżenia i nawilżenia. W składzie mamy tu między innymi wyciągi z kwiatu wiśni, roślinnej gliceryny, antyoksydacyjne lumifenole. Woda Jowae, dedykowana jest do każdego typu skóry, koi i łagodzi moją skórę, szczególnie po demakijażu właśnie, ale też po wszelakich peelingach. Ładnie się wchłania, ale warto też docenić jej walory zapachowe, zakochałam się w jej woni, która uzależniła mnie na amen, da się tu wyczuć piękne nuty ziołowe, ale też jaśmin i drzewo cedrowe. Kosmetyczny hit, który trzeba poznać. Jestem ciekawa, czy znacie cudeńka Jowae i który z mojego trio, wpadł Wam w oko?

 

czwartek, 21 marca 2019

Mój makijażowy hit – Organiczny Krem BB 5 w 1 SO'BiO étic w jasnym odcieniu 01 jasny beż – Naturalna pielęgnacja i makijaż na wiosnę!

Mamy wiosnę! W tymże okresie warto nieco zmodyfikować zarówno pielęgnację skóry, jak i makijaż. Czujmy się dobrze, kwitnąco, zdrowo i świeżo!


Genialny krem BB SO'BiO etic, który obecnie używam, stał się moim odkryciem, jest to kosmetyk pielęgnacyjny, a jednocześnie makijażowy, sprawdza się u mnie od doskonale, jako podkład, ale także jako baza pod makijaż mineralny. Cudowne kosmetyki SO'BiO étic, doceniam od lat, są one dostępne internetowo, ale warto ich poszukać także stacjonarnie na przykład w sieci sklepów Organic Farma Zdrowia. Ta francuska marka, oferuje nam kosmetyki, które zawierają wyłącznie ekologiczne, naturalne komponenty, pochodzące z certyfikowanych upraw, nie znajdziemy w nich parabenów, silikonów, olejów mineralnych, sztucznych barwników i aromatów. Cudeńka  SO'BiO etic, powstają pod skrzydłami Lea Nature, ich opakowania są biodegradowalne i przyjazne środowisku, produkty nie są oczywiście testowane na zwierzętach i posiadają restrykcyjne, cenione przez mnie certyfikaty Ecocert oraz Cosmebio.


Krem BB, czyli beauty balm, to kosmetyk, który połączył funkcję pielęgnacyjną cery z makijażem, kremy BB goszczą w mojej kosmetyczce w zasadzie zawsze i mam wśród nich kilku ulubieńców, do których dumnie dołączył krem BB SO'BiO etic. Jest to absolutnie doskonały kosmetyk na wiosnę, z powodzeniem zastępuje nam zarówno krem, jak i podkład, jest też, jak już wspominałam boską bazą pod podkład mineralny i puder. Mieści się on w poręcznej, uroczej tubce (30 ml), na której znajdują się informacje o produkcie i jego stosowaniu, mamy tu też przyjemne, schludne grafiki i certyfikaty, które krem posiada. Dodatkowo zapakowano go w kartonik, na którym odnajdziemy piękny skład kremu, mnóstwo informacji wraz z cennymi certyfikatami.

 
Mój krem BB, ma odcień 01 beige nude i jest to jaśniutki kolor, idealny dla mnie, zaś jeśli macie cerę ciemniejszą, polecam Wam kolor 02 średni beż. Ma on piękną, miękką formułę kremową, która na pierwszy rzut okaz wydawać się może dość treściwa i gęsta, zaś na skórze rozprowadza się bajecznie, zarówno pędzlem flat-top, do tradycyjnego podkładu, gąbkowym jajeczkiem, jak i palcami, zaś warto go nieco rozgrzać w dłoniach przed aplikacją, wówczas pięknie stapia się ze skórą, dając naturalne wykończenie. Jestem zachwycona, jak łatwo dzięki niemu można wyrównać koloryt cery, gdy nie mam zbyt wielu niespodzianek na twarzy, nakładam go i od razu puder wykończeniowy, daje średnie krycie, satysfakcjonujące mnie, zaś gdy stosuję podkład, wspaniale współgra z nim i nadal wygląda na twarzy zdrowo i świeżo. Krem ma wiele pięknych składników, nie zapycha porów, jest bezpiecznym, naturalnym kosmetykiem, który polecam też osobom, które posiadają cerę wrażliwą, skłonną do podrażnień i alergii. W składzie znajdziemy tu między innymi hydrolat rumiankowy, roślinne woski z akacji, jojoba, słonecznika, puder ryżowy, olej z nasion granatu, witaminę E, czy ekstrakty z rozmarynu. Krem nawilża świetnie skórę, działa antystarzeniowo, wyrównuje koloryt, jest wspaniałym kosmetykiem naturalnym, który pielęgnuje i chroni cerę, słowem u mnie sprawdza się na medal, wypróbujcie go tej wiosny! 



sobota, 29 września 2018

LILY LOLO – Naturalny krem BB w dwóch odsłonach – Jasne odcienie BB Cream Fair oraz Light – Jak dobrać idealny odcień lub stworzyć własny?

Jeśli zaglądacie na mojego bloga częściej, zapewne wiecie, iż kocham miłością wieloletnią i szczerą Lily Lolo. Dziś ponownie u mnie świetny krem BB tej marki, który gościł już kilka razy u mnie, dziś zaś pokażę go Wam w dwóch odcieniach, które obecnie używam.


Krem BB Lily Lolo, czyli beauty balm, czy też blemish balm, to kosmetyk, łączący w sobie funkcje makijażowe, upiększające i pielęgnacyjne zarazem. Wiem, że nie jestem odosobniona w zachwytach nad nim, zdobył już serca wielu, jest to bowiem produkt, który z powodzeniem może zastąpić zarówno krem, jak i podkład, jest też najdoskonalszą bazą pod podkład mineralny, wspaniale stapia się z nim, tworząc duet idealny i dając piękne, naturalne wykończenie makijażu. Kosmetyki Lily Lolo, produkowane są z naturalnych i mineralnych składników, nie zawierają sztucznych aromatów, parabenów, nanoczasteczek, substancji konserwujących, mają piękne składy, są to kosmetyki free cruelty, nie testowane oczywiście na zwierzętach, kremy BB są wegańskie. 


Krem BB, dostępny jest na Costasy w trzech odcieniach, u mnie goszczą dwa, jasne odcienie Fair oraz Light, jestem bowiem typowym bladziochem. Latem, mimo, iż bardzo unikam słońca i stosuję wysokie filtry, niestety nie da się uciec od minimalnego opalenia, mieszałam wówczas odcień Fair z kroplą koloru Light i wiem, że to rozwiązanie ratowało życie nie tylko mi. Jeśli zatem macie bardzo jasną, porcelanową cerę, Fair, będzie strzałem w dziesiątkę, zaś jeśli Fair jest dla Was zbyt blady, polecam nieco ciemniejszy Light lub miks tychże dwóch. Jeśli obawiacie się odcienia, na Costasy, można zamówić sobie najpierw próbkę o pojemności 1,5 ml i upewnić się przed zakupem pełnowymiarowego opakowania. Krem BB Lily Lolo, po aplikacji, momentalnie wyrównuje koloryt skóry, sprawia, że wygląda ona zdrowo i naturalnie, zawiera ciekawe komponenty, pielęgnuje, chroni skórę, działa przeciwstarzeniowo. W jego składzie znajdziemy nawilżający kwas hialuronowy, wygładzający i zmiękczający olej jojoba, olej z kiełków pszenicy, olej ze słodkich migdałów, olej arganowy, olej manuka, olej z nasion słonecznika, olej z pestek granatu, kojący aloes i mineralne pigmenty.


BB Cream, mieści się w poręcznej, stojącej pionowo, smukłej, białej, matowej tubce (40 ml), z czarną nakładką. Kosmetyk aplikujemy, dzięki praktycznej pompce, która jest idealnym rozwiązaniem w przypadku tego typu produktów, codziennego użytku, do tego mamy kontrolę nad ilością wydobytego BB. Na tubce znajdują się informacje o producencie i stosowaniu kremu. Dodatkowo krem, zapakowano w elegancki kartonik, z typowym dla firmy, prostym, czarno-białym, gustownym designem, na kartoniku odnajdziemy piękny skład kremu. Kremy mają leciutką formułę, kremową, która dobrze rozprowadza się po skórze, ja nakładłam je pędzlem flat-top, do tradycyjnego, podkładu w płynie, lecz obecnie wolę aplikację gąbkowym jajeczkiem. Po aplikacji, od razu ładnie stapia się on ze skórą, nie ma mowy o efekcie maski, to naturalne ujednolicenie kolorytu twarzy, jest to także świetne rozwiązanie dla osób, które nie używają na co dzień podkładu, a chcą ujednolicić i upiększyć cerę. Kremy BB Lily Lolo, nie zapychają porów, są bezpieczne nawet dla skóry bardzo wrażliwej, ze skłonnością do podrażnień, alergii, dotkniętej trądzikiem, czy innymi niedoskonałościami. Ja uwielbiam je od długiego już czasu, a Wy znacie kremy BB Lily Lolo? :)


poniedziałek, 13 lipca 2015

Lily Lolo – Krem BB – Odcień Fair – Nowość idealna dla bladzioszków :)

Kremy BB, czyli beauty balm, czy blemish balm, już od dawna, na dobre zadomowiły się na sklepowych półkach i w naszych kosmetyczkach, ten czarodziejski kosmetyk, łączący w sobie funkcje upiększające i pielęgnacyjne, zdobył serca wielu z nas, bowiem jest to produkt, który z powodzeniem może zastąpić krem i podkład zarazem. Dobry krem BB, to pielęgnacja skóry, połączona z ochroną przeciwsłoneczną i wyrównaniem kolorytu cery, dla mnie krem BB, to także najdoskonalsza baza pod makijaż :)
 
 
Krem BB, to nowość, znanej, świetnej, brytyjskiej firmy Lily Lolo, której wyłącznym dystrybutorem w naszym kraju jest Costasy. Kosmetyki mineralne Lily Lolo, produkowane są wyłącznie z naturalnych i mineralnych składników, nie zawierają sztucznych aromatów, parabenów, nanoczasteczek, substancji konserwujących, mają piękne składy, są to kosmetyki free cruelty, nie testowane oczywiście na zwierzętach, wegańskie. Krem BB, dostępny jest w trzech odcieniach, ja jako, ze jestem typowym, słowiańskim bladziochem, wybrałam najjaśniejszy z nich – odcień Fair. Mieści się on w bardzo poręcznej, stojącej pionowo, smukłej, białej, matowej tubce (40 ml), z czarną nakładką. Kosmetyk aplikujemy, dzięki praktycznej pompce, która jest idealnym rozwiązaniem w przypadku tego typu produktów, codziennego użytku, do tego mamy kontrolę nad ilością wydobytego BB, dwie pompki starczają na całą moją twarz, szyję i dekolt. Na tubce znajdują się informacje o producencie i stosowaniu kremu. Dodatkowo krem, zapakowano w elegancki kartonik, z typowym dla firmy, prostym, czarno-białym, gustownym designem, na kartoniku odnajdziemy piękny skład kremu.
 
 
Krem BB Lily Lolo, zawiera głęboko nawilżający hialuroniam sodu, wygładzający i zmiękczający olej jojoba, olej z kiełków pszenicy, olej ze słodkich migdałów, olej arganowy, olej manuka, olej z nasion słonecznika, olej z pestek granatu i ekologiczny, kojący aloes. Tak wspaniały skład kremu, wzbogacono o mineralne pigmenty, dzięki temu krem ten, z powodzeniem zastępować może podkład, dla osób nie potrzebujących mocnego krycia, lub dla tych, którzy na co dzień nie używają podkładów w ogóle. Krem idealnie rozświetla cerę, wyrównuje koloryt, zawierając tak cudowne komponenty, naturalnie pielęgnuje, chroni skórę, działa przeciwstarzeniowo.  
 
 
Ma niesamowicie leciutką formułę, kremową, wspaniale rozprowadza się po skórze, jest wydajny, ja nakładam go zawsze pędzlem flat-top, do tradycyjnego, podkładu w płynie. Stapia się ze skórą, nie ma mowy o efekcie maski, to lekkie, naturalne ujednolicenie kolorytu twarzy, która po jego aplikacji wygląda promiennie i zdrowo. Nie zawiera silikonów, nie zapycha zatem porów, jest bezpieczny nawet dla skóry bardzo wrażliwej.
 
 
 Mój odcień Fair, jest najjaśniejszy z całej trójki, także to idealny kolor dla bladzioszków, ja nawet latem stronię od słońca, także to dla mnie ideał, BB, dostępny jest także w odcieniach Light i Medium. Nowość Lily Lolo, sprawdza się perfekcyjnie, jako baza pod podkład mineralny, wspaniale stapia się z nim, tworząc duet idealny i dając piękne, naturalne wykończenie makijażu. Naturalny skład i fantastyczny efekt, jaki daje, oznaczają, że będę mu wierna na pewno długo, jeśli macie chętkę na ten krem, w sklepie Costasy trwa teraz świetna promocja, także grzech byłoby z niej nie skorzystać i pokusić się na Lily Lolo, w którym się zakochałam na zabój :)
 

Znacie Lily Lolo? Stosujecie kremy BB? :)