Pokazywanie postów oznaczonych etykietą tonik do twarzy. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą tonik do twarzy. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 8 marca 2022

Moja pielęgnacja twarzy z duetem Yasumi z topestetic - Tonik z kwasem laktobionowym oraz krem z witaminą C!

Wiosna nadchodzi wielkimi krokami, pora więc zmodyfikować nieco codzienną pielęgnację, by skóra już po mroźnych tygodniach, oddychała, była dobrze chroniona, nawilżona i wiosennie odnowiona. Jak zawsze radzę postawić na dobre jakościowo i odpowiednie dla nas kosmetyki. U mnie obecnie króluje świetny duecik Yasumi, o którym więcej dziś.


Tonik z kwasem laktobionowym oraz krem z witaminą C Yasumi, to cudowna para, która sprawdza się u mnie na medal, moja skóra pokochała te produkty. Oba te wspaniałe kosmetyki, dostępne są na topestetic, to genialne miejsce na zakupy kosmetyczne, które zawsze z całego serca polecam, znajdziecie tam najwyższej jakości dermokosmetyki, warto polować na częste promocje, skusić się na ukochane kosmetyki i poznać nowe marki, ekspresowa paczuszka z topestetic zawsze zapakowana jest w duchu eko, pełna jest próbek i niespodzianek, dodatkowo zawsze można liczyć tu na poradę kosmetologa. Kosmetyki Yasumi zagościły u mnie po raz kolejny, marka oferuje dermokosmetyki profesjonalne do twarzy i ciała, powstałe z jakościowych składników aktywnych. Tonik z kwasem laktobionowym, był moim wyborem, ze względu na kwas, jaki zawiera. Kwas laktobionowy, działa przeciwzapalnie i łagodząco, należy do polihydrokwasów PHA, mam skórę w kierunku suchej, zatem kwas ten, jest dla mnie idealny, zapobiega on powstawaniu zmarszczek, czy przebarwień, ładnie też chroni cerę. Tonik, to jeden z moich ulubionych kosmetyków, uwielbiam bowiem rytuał oczyszczania, po dokładnym demakijażu, zawsze sięgam po tonik. Tonik Yasumi, świetnie sprawdza się u mnie zarówno przy porannym, szybkim oczyszczeniu twarzy, jak i wieczornym przygotowaniu jej na sen. Kosmetyk otrzymujemy w przezroczystej butelce 200 ml, wyposażonej w mechanizm typu spray, schludny design wizualnie wzbogaca kosmetyk. Preparat ładnie oczyszcza, odświeża i nawilża skórę, ma także właściwości wygładzające, będzie świetnie sprawdzał się przy każdego rodzaju skórze i w każdym wieku. Ma on przyjemny, bardzo delikatny zapach, który umila aplikację. Jest to doskonały preparat, który genialnie przygotowuje moją skórę do przyjęcia serum i kremu, z pewnością będę do niego wracać. 


Witamina C, to jeden z najlepszych antyoksydantów, zatem na wiosnę, wybrałam dla siebie krem z witaminą C właśnie. Krem Yasumi, to kosmetyk, bez którego nie wyobrażam sobie obecnie codziennej pielęgnacji. Moja skóra mieszana w kierunku suchej, potrzebuje dobrego nawilżenia, a zarazem ochrony i działania przeciwzmarszczowego. Krem sprawdza się znakomicie, skóra jest zadbana i zdrowa i co ważne jest dla mnie szczególnie teraz dobrze nawilżona. Krem ma działanie antyoksydacyjne i ładnie rozjaśnia przebarwienia, które i mnie dopadają, choć nie wystawiam nigdy twarzy na słońce. Pełen jest ciekawych substancji, mamy tu w składzie kompleks rozjaśniający przebarwienia, ekstrakt ze słodkiej pomarańczy, ekstrakt z czerwonych winogron, ekstrakt z figi, czy ekstrakt z guawy. Krem dedykowany jest każdego rodzaju skórze, idealnie sprawdzi się przy cerze suchej, skłonnej do przebarwień i zmarszczek. Kosmetyk mieści się w białej, bardzo poręcznej buteleczce 50 ml, zamykanej na okrągłą, zamykaną pompkę, wygląda efektownie na półce w mojej łazience. Jest wydajny, ma delikatną konsystencję w kolorze ecru, pięknie rozprowadza się po skórze, szybciutko wchłania, wygładza, nawilża i wyrównuje koloryt. Stosuję go codziennie, zarówno rano, idealnie sprawdza się jako baza pod makijaż, jak i podczas wieczornego rytuału pielęgnacyjnego. Krem Yasumi, jest wart swej ceny, to kosmetyk wysokiej jakości, spełniający moje spore wymagania. Jestem ciekawa, czy znacie te produkty i jakie Wy kosmetyki wybieracie na wiosenne dni? 




piątek, 4 czerwca 2021

Zestaw Bioline Jato - Travel Kit Daily Ritual Aqua z topestetic – Czy warto korzystać z mini zestawów kosmetycznych?

Początek czerwca, to czas, w którym już wiele osób myśli o wakacjach, urlopach, wyjazdach. Ja zawsze planuję wojaże dopiero wrześniowo, zaś latem również zaliczę zapewne mniejsze, letnie wypady. 


Na wyjazdy, oczywiście zabieram ze sobą podręczne kosmetyki, bez których nie wyobrażam sobie wieczornego, codziennego demakijażu i porannej, pielęgnacyjnej rutyny. Świetnym rozwiązaniem są tu mini zestawy kosmetyczne o małych pojemnościach, które zajmują mało miejsca, mają mniejsze opakowania i dzięki nim szybko zadbamy o skórę w każdym miejscu, poza naszymi domowymi kątami i ukochaną łazienką. Z tego względu skusiłam się na ciekawy zestaw marki Bioline Jato, czyli Travel Kit Daily Ritual Aqua, który zakupić można w sklepie topestetic, gdzie skuszą Was też inne, kosmetyczne, intrygujące zestawy, sprawdzą się one nie tylko w podróży, ale też wówczas, gdy po prostu chcemy sprawdzić daną markę lub działanie kosmetyku, najpierw w mini wersji, przed zakupem pełnowymiarowego opakowania. Warto też dodać, że zestawy często są super połączone w gotowe plany pielęgnacyjne, jak w przypadku mojego z Bioline Jato, bowiem mam tu zarówno mleczko do demakijażu, oczyszczający tonik, jak i na finał krem do twarzy. W towarzystwie zestawu, przybyły mnie dwie, kuszące próbeczki Jan Marini, dzięki nim mam naprawdę wielką ochotę, poznać preparaty tejże marki. Travel Kit Travel Kit, otrzymujemy w granatowym kartoniku, mieszczącym ulotkę (także w języku polskim) oraz trzy mini wersje kosmetyków z nawilżającej linii. 


Zacznę od kremowego mleczka Crema-latte Hydra, które mieszka w białej butelce (99 ml), jestem w nim zakochana, jest delikatne i skuteczne. Mleczko ma lekką formułę w białym kolorze i dyskretny zapach, zawiera ekstrakt z białej lilii, ale też olej kokosowy i ekstrakt z opuncji figowej. Nie zawodzi mnie podczas zmywania nawet mocniejszego makijażu, pięknie oczyszcza i nawilża skórę, sprawdzi się przy cerze suchej, wrażliwej i delikatnej, nie uczula mnie i nie podrażnia. Uwielbiam zmywać nim makijaż, jest idealne. Oczyszczanie skóry, to także u mnie tonik. Lotion refreshing, zawiera polisacharydy z opuncji, ekstrakt z lilii wodnej, wspaniale oczyszcza, odświeża i sprawdza się na medal. Tonik również otrzymujemy w białej buteleczce (99 ml), kosmetyk nie ściąga skóry, a po oczyszczeniu nim twarzy, twarz jest czysta i gładka. Na finał, oczywiście krem. 30 ml kremu aqua +, wystarczy, by wystarczająco zapoznać się z kosmetykiem, ma on białą, leciutką konsystencję i higieniczny, przyjemny zapach. Zachwyci on każdego typu cerę, przede wszystkim bowiem nawilża, ale też łagodzi, działa przeciwzapalnie i chroni. W jego składzie znajdziemy między innymi olej jojoba, panthenol, witaminę E, olej ryżowy, czy betainę. Całe trio z zestawu Bioline Jato, sprawdzi się znakomicie, zarówno w podróży, jak i jako zapoznanie się z tymi cudownymi kosmetykami! 






 

środa, 28 kwietnia 2021

Wiosenne odkrycie - Duet Dottore z linii Sensitore, czyli demakijaż z 4skin – Hipoalergiczne mleczko oraz łagodzący tonik z aloesem!

Czasem jest tak, że zakochuję się w kosmetyku od pierwszego użycia, w przypadku dzisiejszego dueciku do demakijażu, tak właśnie było. Hipoalergiczne mleczko oraz łagodzący tonik z aloesem marki Dottore, stały się moim, wiosennym odkryciem i oba dołączyły do ulubieńców w tymże temacie. 


Kosmetyki Dottore, poznałam przy okazji kremu z filtrem i genialnego kremu nawilżającego Hydratore 5 % z kwasem migdałowym, zatem byłam przekonana, iż duecik sprawdzi się u mnie dobrze, jednak zarówno mleczko, jak i tonik, zachwyciły mnie na tyle, że postanowiłam szczególnie je Wam polecić i napisać o nich więcej. Mleczko i tonik, zakupicie w świetnym sklepie 4skin, warto przy zakupach skorzystać z porady kosmetologa i skusić się tam na wiosenne zakupy ciekawych dermokosmetyków i kosmeceutyków. Zacznę od mleczka, bowiem wiem, iż wówczas, gdy na blogu pojawia się mleczko do twarzy, większość z Was pisze, że makijaż woli zmywać płynami micelarnymi, bądź płynami dwufazowymi, tudzież olejami, ja zaś od zawsze lubiłam mleczka i jako ich zdeklarowana miłośniczka, witam oto w mojej kosmetyczce mleczko idealne. Mleczko Dottore z linii Sensitore, nie zawodzi mnie, podczas zmywania nawet mocniejszych makijaży, które dość często wykonuję, pięknie zmywa makijaż, możecie się także spodziewać tu dodatkowo ładnego nawilżenia skóry, bezpośrednio po demakijażu. Kosmetyk dedykowany jest każdego typu cerze, sprawdzi się przy cerze suchej, wrażliwej i delikatnej, skłonnej do zmarszczek, podrażnień i alergii, świetnie sprawdza się przy mojej skórze mieszanej w kierunku suchej. Mleczko zamieszkuje w białej butelce (200 ml) z zamykaną pompką, co uważam, jest naprawdę świetnym rozwiązaniem, przy aplikacji tego typu produktów codziennego i częstego użytku, bardzo wygodnie i higienicznie wydobywa się produkt na płatek. Mleczko nie uczula i nie podrażnia, jest niesamowicie delikatne, nie odczuwam żadnego pieczenia w okolicach oczu, co często zdarza się u mnie przy stosowaniu kilku drogeryjnych mleczek. Dokładnie zmywa makijaż i wszelkie inne zanieczyszczenia, zawiera odżywczy olej ze słodkich migdałów oraz ochronną betainę, mamy tu także olej winogronowy, czy sok aloesowy. Kosmetyk ma aksamitną, mleczną konsystencję w białym kolorze i przyjemny świeży, higieniczny zapach. Uwielbiam zmywać nim makijaż, jest wspaniałe w aplikacji, skuteczne, wydajne, idealne. Oczyszczanie skóry ma u mnie kilka etapów, tu ważny jest także tonik, który jest moim codziennym kompanem przy demakijażu. Łagodzący tonik z aloesem Dottore, pełni u mnie funkcję w oczyszczaniu twarzy, szyi i dekoltu, ale stosuję go też do szybkiego przemycia skóry na przykład po treningu. Tonik otrzymujemy w białej buteleczce (200 ml), również z pompką, cudeńko, podobnie, jak mleczko ma w składzie sok z liści aloesu i betainę, delikatny zapach zachwyca i uprzyjemnia obcowanie z nim. Tonik to bezpieczny kosmetyk, nie ściąga, nie zawiera alkoholu, a po oczyszczeniu nim twarzy, skóra jest czysta, miękka i gładka. Boski duecik, naprawdę jestem nim zachwycona, jeśli szukacie skutecznych i naprawdę dobrych, dających efekty dermokosmetyków do demakijażu, koniecznie poznacie te dwie perełki!







piątek, 2 października 2020

Moja, jesienna pielęgnacja twarzy! Szóstka na szóstkę - Perełki z Cosibella – Dermokosmetyki Evolve, A Florence Skincare, BasicLab, Timeless i Paula's Choice!

Jesień, to szczególny czas dla skóry, w tym okresie, co roku, modyfikuję nieco zarówno dobór kosmetyków do pielęgnacji, jak i makijażu. Zmienna pogoda, bardziej już chłodne dni, powodują, iż należy prawidłowo chronić skórę i jednocześnie po lecie dobrze ją nawilżyć i odżywić. Ja postawiłam na dermokosmetyki najwyższej jakości, szóstkę z tychże perełek, chcę Wam dziś polecić.


Kosmetyki marek Evolve, A Florence Skincare, BasicLab, Timeless i Paula's Choice, które mnie zachwyciły, zakupić można w świetnym sklepie Cosibella.pl, który jest totalną kopalnią ciekawych produktów do pielęgnacji twarzy, ciała, włosów, jak i do makijażu, warto tam zajrzeć i pobuszować podczas jesiennych zakupów, dodam też, iż doskonale zabezpieczone paczuszki, które przychodzą do nas ze sklepu, pakowane są w duchu zero waste, a użyte do transportu materiały są ekologiczne i biodegradowalne, zatem całym sercem polecam sklep. Szósteczka skarbów z Cosibella, tworzy arsenał w mojej pielęgnacji twarzy, jest to rytuał i zabieg wieloetapowy, począwszy od dokładnego oczyszczania twarzy, poprzez tonizowanie, odżywianie, nawilżanie, serum, skończywszy na regenerujących kremach. 


Evolve Organic Beauty - Daily Detox Facial Wash - Codzienny płyn oczyszczający

Kosmetyk, którym jestem totalnie urzeczona. Daily Detox Facial Wash, otrzymujemy w szklanej buteleczce (100 ml), osobno dodano do kosmetyku pompkę, dzięki której codzienna aplikacja, jest wygodna i szybka. Kartonowy-eko kartonik, to informacje o składzie i stosowaniu, całość zachwyca minimalizmem. Jest to produkt naturalny, wegański, ręcznie tworzony, cruelty free, naprawdę kosmetyczny hicior tejże angielskiej, naturalnej i organicznej marki, która na rynku jest już ponad 10 lat.  Codzienny płyn oczyszczający, ma formułę nieco żelową, lekką i bardzo przyjemną w stosowaniu, można go stosować zarówno rano, jak i podczas wieczornej pielęgnacji, świetnie oczyszcza skórę, zawiera sok z liści aloesu, glicerynę, ekstrakt z jagód goji, czy ekstrakt nasion moringi. Należy tez wspomnieć o zachwycającym, świeżym, aloesowym zapachu, który umila mi każde jego stosowanie. Po użyciu płynu Evolve, moja skóra jest czyta, miękka i nawilżona, nie mam mowy o przesuszeniu, podrażnieniu, czy ściągnięciu. Jak go stosuję? Jedną lub dwie pompki preparatu, wmasowuję w wilgotną skórę, tworzy się kremowa, gęsta pianka, która spłukuję letnią wodą. Kosmetyk do oczyszczania doskonały od a do z, polecam i jeszcze raz polecam. Koniecznie wskoczcie na Cosibella i sprawdźcie interesującą ofertę tej marki.


Evolve Organic Beauty - Daily Renew Natural Face Cream - Odżywczy krem do twarzy

Evolve Organic Beauty, jest godne uwagi ze względu także na krem. Odżywczy krem do twarzy, to wegański, naturalny kremik, mieszkający w szklanym słoiczku 30 ml, to świetny kosmetyk do skóry suchej, jak moja, mieszanej i normalnej, doskonale nawilża, zmiękcza i odżywia, ma miękką, treściwą konsystencję w kolorze ecru, szybko się wchłania i ładnie rozprowadza się po skórze. Ma on dobry skład, w którym widnieje między innymi kwas hialuronowy, aloes, masło shea, olej słonecznikowy, olej morelowy, sezamowy, czy arganowy. Zapach kremu, to magia, woń przypomina kokos i wanilię. Wspaniały kosmetyk na jesień, u mnie sprawdza się także pod makijaż, polecam go też facetom po goleniu.


A Florence Skincare - BHA/PHA Exfoliating Toner - Złuszczający Tonik z 1,5% Kwasem Salicylowym + 5% Glukonolaktonem

Po oczyszczeniu twarzy, tonizuję ją obecnie złuszczającym tonikiem brytyjskiej marki A Florence Skincare. Kosmetyki A Florence Skincare, to naturalne cudeńka, oparte na wysokiej jakości zimno tłoczonych kwasach tłuszczowych omega 6 i 3, ceramidach I roślinnych ekstraktach, produkty marki nie są testowane na zwierzętach. Tonik z 1,5% Kwasem Salicylowym i 5% Glukonolaktonem, to jesienne złuszczanie, które doceni każdy rodzaj skóry, jest to kosmetyk bez zapachu, bez zbędnych dodatków, kosztuje 109,00 zł, zaś naprawdę jest wart swej ceny. Prócz kwasu salicylowego i glukonolaktonu, w składzie znajdziemy betainę oraz alantoinę, działające łagodząco i kojąco. Kosmetyk świetnie oczyszcza, złuszcza, usuwa martwy naskórek, jednocześnie łagodząc skórę. Przy wieczornym zabiegu z nim, należy niewielką ilością toniku zaaplikować na dłonie, bądź płatek i rozprowadzić preparat na oczyszczoną skórę twarzy, omijając oczywiście okolice oczu i ust. Następnie wklepuje tonik w skórę i nakładam ochronny krem. To jesienne must have, szczególnie, gdy borykacie się jak ja z przebarwieniami po lecie, czy innymi niedoskonałościami cery.


BasicLab - Esteticus - Serum z 10% Trehalozą, 5% Peptydem i Kwasem Hialuronowym

Jesienią warto szczególnie stosować serum. Ja sięgnęłam po serum marek Timeless i BasicLab. Serum z linii Esteticus, z 10% Trehalozą, 5% Peptydem i kwasem hialuronowym BasicLab, to doceniany kosmetyk, pod jego wrażeniem jestem i ja. Serum otrzymujemy w buteleczce (15 ml), z praktyczną, szklaną pipetką, jest to według mnie najlepsze rozwiązanie w przypadku tego typu kosmetyków, serum dozujemy bowiem bez problemu, higienicznie, dokładnie tyle ile potrzebujemy do jednorazowej aplikacji, kosmetyk nakładam na twarz, szyję, ale także na dekolt. Butelkę umieszczono dodatkowo w kartoniku, na którym odnajdziemy informacje na temat serum, jego właściwości i ciekawy skład kosmetyku. Mamy tu sporo składników aktywnych, wśród nich widnieje trehaloza, czyli disacharyd z alg morskich, silny przeciwutleniacz, peptyd SNAP-8 neuropeptyd, odżywiający skórę, hydrolizowany hialuronian sodu, hydrolizowany kwas, skwalan, niacynamid, czy mocznik. Momentalnie po aplikacji serum, czuć nawilżenie i ukojenie skóry, kosmetyk ma lekką, białawą konsystencję, idealnie rozprowadza się po skórze i szybko wchłania. Serum można stosować zarówno na dzień, jak i na noc, polecam je do każdego rodzaju skóry, potrzebującej nawilżenia i odżywienia. Serum kosztuje na Cosibella 79,00 zł, warto!

 

Timeless - Skin Care - 20% Vitamin C + E Ferulic Acid Serum - Serum z witaminą C i E oraz kwasem ferulowym

Serum, które aplikuję na twarz podczas wieczornego rytuału pielęgnacyjnego, to serum z witaminą C i E oraz kwasem ferulowym, amerykańskiej marki Timeless. Serum, to koszt 109,00 zł, ale naprawdę warto się pokusić, to profesjonalny kosmetyk z cennymi składnikami. Serum mieszka w żółciutkiej butelce (30 ml) z praktyczną pompką. Jest to moje pierwsze spotkanie z marką, kalifornijska firma Timeless, specjalizuje się w naturalnych kosmetykach, nie testowanych na zwierzętach, które sprawdzą się codziennej pielęgnacji, zaś serum z witaminą C i E oraz kwasem ferulowym, to bestseller marki, zatem musiałam go poznać. Kosmetyk zawiera witaminę C, będącą bardzo silnym przeciwutleniaczem, ładnie też rozjaśnia skórę, kwas ferulowy walczy ze starzeniem się skóry, jest tu też witamina E, czy pantenol. Serum jest leciutkie i wodniste, szybko się wchłania, skóra gotowa jest po nim na krem. Świetny i efektywny kosmetyk, wart każdego grosika.


 Paula's Choice - Antioxidant-Enriched Natural Moisturizer - Antyoksydacyjny krem nawilżający

Na koniec pozostawiłam dla Was wisienkę na torcie. Hitowy krem, który naprawdę skradł mi serce. Certyfikowane cudeńko, na które naprawdę warto się skusić i zainwestować w swą piękną skórę. Jest to debiut amerykańskiej marki Paula's Choice w mojej kosmetyczce, zaś naprawdę mam po jego poznaniu ochotę na inne kosmetyki. Paula's Choice została założona przez Paulę Begoun, marka bazuje na nowoczesnych badaniach, nauce, a swe skoncentrowane formuły opiera na działaniu przeciwutleniaczy i składników regenerujących skórę. Marka nigdy nie testowała swoich produktów na zwierzętach i posiada ceniony przeze mnie certyfikat Leaping Bunny. Sprawdźcie koniecznie jej asortyment na Cosibella. Antioxidant-Enriched Natural Moisturizer Paula's Choice, stał się moim hitem, kosmetyk mieszka w zielonej tubce (60 ml), zamykanej na klik, z opakowania zasięgniemy informacji o produkcie i składzie. Krem dobrze nawilża, chroni, ale też odmładza i regeneruje. W składzie mamy tu masło kakaowe, masło shea, olej z pestek winogron, olej z nasion żurawiny, olejek różany, aminokwasy, w tym arginina, glicyna, alanina, seryna, walina, prolina, treonina, izoleucyna, histydyna, fenyloalanina, kwas asparaginowy, jest tu też witamina E, ekstrakt z aloesu, ekstrakt z jagód goji, ekstakt z aceroli, ekstrakt z borówki, czy ekstrakt z malin. Przyznacie, iż skład robi wrażenie. Krem Paula's Choice, zachwycił mnie także wspaniałą, lekką konsystencją, przyjemną w aplikacji. Świetny będzie do cery suchej, dojrzałej, cieniutkiej i potrzebującej odżywienia. Jest to bezpieczny kosmetyk, który nie uczuli i nie podrażni skóry, dodatkowo pięknie się wchłania. Używam go przy porannej pielęgnacji twarzy, po czym nakładam makijaż mineralny. Kremowa perełka, wysokiej jakości, certyfikowany kosmetyk, który trzeba poznać. 

Jestem ciekawa, czy znacie któryś z sześciu, tych kosmetyków? Znacie sklep Cosibella? Macie ukochane kosmetyki na jesień? Może polecicie mi coś ciekawego? Życzę Wam wspaniałego, jesiennego weekendu!


 


środa, 16 stycznia 2019

Oczyszczanie skóry zimą - Coslys - Organiczny tonik z ekstraktem z lilii – Naturalne, certyfikowane cudo z pięciu wód kwiatowych!

Prawidłowe oczyszczanie skóry, to jeden z moich ulubionych rytuałów pielęgnacyjnych, nie zależnie od pory roku, powinniśmy dbać, by dokładnie oczyszczać cerę codziennie, najlepszymi kosmetykami, dostosowanymi do potrzeb naszej skóry.


Organiczny tonik z ekstraktem z lilii, cenionej przeze mnie marki Coslys, to spełnione marzenie mojej skóry mieszanej, w kierunku suchej. Tonik posiada restrykcyjne certyfikaty Ecocert i Cosmebio, co oznacza, iż nie znajdziemy w jego składzie szkodliwych parabenów, olejów mineralnych, silikonów, sztucznych barwników, substancji zapachowych, a jego składniki pochodzą z kontrolowanych upraw ekologicznych. Jest to kosmetyk wegański, cruelty free, nie testowany na zwierzętach na żadnym etapie produkcji, dodatkowo mamy tu oznaczenie francuskiej organizacji One Voice, która walczy o prawa zwierząt. Kosmetyki Coslys, znakomicie sprawdzają się u mnie, zatem zawsze z całego serca, polecam je i Wam.


Zdradzę Wam, że tonik, to u mnie wszechstronnie wykorzystywany kosmetyk. Oczywiście pełni on funkcję w oczyszczaniu twarzy, szyi i dekoltu po demakijażu, ale stosuję go też do szybkiego przemycia twarzy na przykład po treningu, jest też ważnym elementem podczas wieczornej pielęgnacji, tonik Coslys, używam także jako składnika maseczki, która przygotowuję z białej glinki i olejów naturalnych, wzbogaca on skład takowej maski i dodaje jej właściwości nawilżających. Tonik otrzymujemy w poręcznej, białej buteleczce (200 ml) ze srebrną nakrętką, wygodnie i higienicznie wydobywa się produkt na płatek, buteleczkę zdobią liliowe grafiki, z niej także zasięgniemy informacji o składzie, właściwościach i stosowaniu kosmetyku. Cudeńko ma w składzie aż pięć różnych wód kwiatowych, mamy tu wodę z kwiatu pomarańczy, wodę z wiązówki błotnej, wodę z rumianku, wodę oczarową oraz z chabra bławatka, ale jest tu oczywiście ekstrakt z lilii, czy olej ze słodkich migdałów. Skład totalnie zachwyca i zapewnia, ze tonik nie uczuli i nie podrażni nawet bardzo wrażliwej skóry, to bezpieczny i naturalny kosmetyk. Zakochałam się także w jego delikatnym, kwiatowo-roślinnym zapachu. Po oczyszczeniu nim twarzy, skóra jest czysta, miękka i gładka, dzięki niemu ładnie chłonie serum, a następnie krem. To skarb w mojej kosmetyczce, kosmetyk bez wad, do którego z pewnością będę wracać!

 

czwartek, 6 września 2018

Selfie Project – Łagodny tonik oczyszczający oraz płyn micelarny – Dwa, świetne, delikatne i skuteczne kosmetyki do oczyszczania twarzy!

Nie wiem, jak Wy, ale ja nie wyobrażam sobie codziennego rytuału oczyszczania skóry bez toniku i płynu micelarnego, dziś u mnie piękny duecik kosmetyczny!


Zarówno łagodny tonik oczyszczający, jak i płyn micelarny, to kosmetyki marki Selfie Project. Bardzo polubiłam się z nimi i w ostatnich dniach, używam ich codziennie. Kosmetyki Selfie Project, znajdziecie z w Rossmannie, są to świetne, polskie produkty, nie testowane na zwierzętach, nie zawierają one parabenów, olejów parafinowych, nie znajdziemy tu SLSów, mogą być stosowane przy delikatnych, młodych cerach z niedoskonałościami, ale świetne sprawdzają się też przy dojrzałej już skórze, moja cera mieszana w kierunku suchej, bardzo je lubi i coraz więcej z ich gamy, pojawia się w mojej kosmetyczce. Wizualnie oba zachwycają, czysty i przejrzysty design, zdobi łazienkę i cieszy oko, na toniku widzimy kwitnące wiśnie, na płynie zaś aloes, korespondujący ze składem.



Selfie Project – Łagodny tonik oczyszczający
Tonik otrzymujemy w bardzo pięknej, smukłej, przezroczystej buteleczce (150 ml), z czarną nakrętką z aplikatorem do sprayu, dzięki któremu łatwo i szybko spryskać można twarz, tudzież popsikać płatek kosmetyczny. Na butelczce znajdziemy informacje na temat produktu i jego skład, w który wchodzi ekstrakt z kwiatów japońskiej wiśni, łagodzący i kojący panthenol i allantoina, cynk, kwas migdałowy, kontrolujący serum hydrolizat skrobi kukurydzianej, czy antybakteryjny olej rycynowy. Nie ma tu alkoholu, kosmetyk zapobiega świeceniu się cery, nie podrażnia i nie wysusza. Tonik jest bezpieczny i delikatny, stosuję go do oczyszczenia, ukojenia twarzy po demakijażu, moja skóra jest doskonale uspokojona, miękka i czysta, gotowa na olejowe serum i następnie już krem. Tonik można też z powodzeniem dodawać do maseczek tworzonych z glinki. Obcowanie z nim, uprzyjemnia wspaniały, kwiatowy zapach, nieco egzotyczny, piękny. 


Selfie Project – Płyn micelarny
Płyn micelarny, to kosmetyk, pełniący funkcję oczyszczania twarzy z makijażu i wszelakich zanieczyszczeń. Micelek mieszka w buteleczce o pojemności 250 ml z czarną nakrętką zamykaną na klik, płyn na płatek kosmetyczny wydobywa się bez problemu, przy czym mamy kontrolę nad ilością, jaką chcemy jednorazowo zaaplikować. Jest to kosmetyk dedykowany skórze młodej, lecz doskonale radzi sobie u mnie, przy demakijażu naprawdę mocnych, wieczorowych make`upów. Zawiera on antybakteryjny cynk i łagodzący panthenol, jest tu tez olej rycynowy i sok z aloesu, który koi skórę. Micelek przeciwdziała wypryskom, łagodnie oczyszcza twarz, nie wysusza, nie podrażnia i nie ściąga mojej skóry. Skóra po jego zastosowaniu jest czysta, gładka i miękka. Muszę też wspomnieć o jego ślicznym zapachu, to delikatna, aloesowa, roślinna woń, którą pokochacie na pewno, jak ja. Znacie te kosmetyki? Który z nich bardziej Was intryguje? :)

 

środa, 8 sierpnia 2018

Naturalne, polskie kosmetyki z klasą! Moje hity Clochee - Łagodzący tonik antyoksydacyjny z ekstraktem z zielonej herbaty oraz Orzeźwiający olejek do mycia ciała z ekstraktem z ogórka i jabłka!

Nie ukrywam, że na kosmetyki Clochee, miałam przeogromną ochotę od bardzo długiego już czasu, te wspaniałe produkty zadebiutowały w mojej kosmetyczce w postaci dwóch, genialnych preparatów do pielęgnacji!


Łagodzący tonik antyoksydacyjny z ekstraktem z zielonej herbaty oraz Orzeźwiający olejek do mycia ciała z ekstraktem z ogórka i jabłka, rozkochały mnie totalnie, pod każdym względem, są to kosmetyki idealne od a do z, bez wad, spełniają swoją rolę idealnie, zachwycając mnie efektami i działaniem. Clochee, to nasza, polska marka, kosmetyki, które wychodzą spod jej skrzydeł, to świetne, naturalne, najwyższej jakości produkty, pełne naturalnych składników, roślinnych ekstraktów, surowce posiadają certyfikat Ecocert, są to oleje roślinne, masła, substancje aktywne, olejki eteryczne i naturalne konserwanty, nie znajdziemy tu szkodliwych dodatków, barwników, karbomerów, glikolu propylenowego, parabenów, silikonów, czy PEGów. Marka promuje zdrowy, eko tryb życia, ma dobrą, bliską mi misję, a gdzie najlepiej zaopatrzyć się w te kosmetyki? Oczywiście w sklepie topestetic, który polecam z całego serca, jest to wspaniałe miejsce, znajdziecie tam spory asortyment Clochee właśnie, ale także inne, najwyższej jakości dermokosmetyki z całego świata, polecam też bardzo Academie, czy Resibo, ale też inne ciekawe marki, luksusowe preparaty, suplementy, czy nawet zapachy.


Tonik Clochee, otrzymujemy w bardzo eleganckiej, granatowej buteleczce (250 ml), z zamykaną, srebrną pompką, dzięki której łatwo aplikuję tonik na płatek. Jedna, dwie pompki doskonale starczają mi na oczyszczanie twarzy, szyi i dekoltu, jest to praktyczny sposób w przypadku kosmetyków codziennego użytku. Butelka z materiału recyklingowego, z szarymi, estetycznymi grafikami, zdecydowanie zdobi moją łazienkę, wygląda naprawdę przepięknie, na niej także znajdziemy informacje na temat produktu i skład. W jego skład, wchodzi organiczny, kojący sok z liści aloesu, roślinna gliceryna, posiadający właściwości regenerujące i odmładzające ekstrakt z liści Ginkgo Biloba, pięknym składnikiem jest łagodzący ekstrakt z zielonej herbaty, kukurydzy, czy buraczka! Skład jest idealny i naturalny, to kosmetyk wegański, bezglutenowy. Tonik jest kosmetykiem bezzapachowym, to bezpieczny i naturalny kosmetyk, nie uczuli i nie podrażni nawet bardzo wrażliwej skóry, jest dedykowany dla każdego typu skóry, szczególnie cerze suchej, naczynkowej, przy mojej mieszanej, w kierunku suchej, sprawdza się znakomicie. Stosuję go do oczyszczenia, ukojenia twarzy po demakijażu, moja skóra, po jego aplikacji jest doskonale odżywiona, uspokojona, miękka i czysta, gotowa na serum i krem. Tonik to skarb, wart jest naprawdę inwestycji w piękną skórę, zwłaszcza teraz latem. 


W tak upalne dni, jakie mamy obecnie, skóra wymaga szczególnej pielęgnacji i opieki, należy dbać przede wszystkim o jej nawilżenie. Jak wiecie kocham na wskroś olejki, olejowa mieszanka o boskim, hipnotycznym zapachu, w postaci orzeźwiającego olejku do mycia ciała Clochee, naprawdę rozkochała moją skórę. Kosmetyk, podobnie, jak tonik zachwyca wizualnie, granatowa buteleczka o świetnym designie ze srebrną, praktyczną pompką, to strzał w dziesiątkę, olejek wydobywamy bez problemu, nie ma także obawy przed wylaniem się produktu. Na opakowaniu znajdziemy oczywiście informacje na temat olejku, jego właściwości i naturalny skład. Orzeźwiający olejek, to mieszanka naturalnych komponentów, która sprawdza się u mnie doskonale przy pielęgnacji całego ciała, w jego skład wchodzi ekstrakt z jabłka, winogron, ogórka, owsa, olej sezamowy, czy olej ze słodkich migdałów. Skóra po kąpieli z nim, jest zdrowa, miękka i miła w dotyku, dodatkowo wspaniale pachnie. Aplikuję go na zwilżone ciało, pięknie się rozprowadza, przyjmując kremową formułę. Obcowanie z nim, to prawdziwe, luksusowe spa, musicie go poznać na własnej skórze, boskość!