Jesień, to szczególny czas dla skóry, w tym okresie,
co roku, modyfikuję nieco zarówno dobór kosmetyków do pielęgnacji, jak i makijażu. Zmienna
pogoda, bardziej już chłodne dni, powodują, iż należy prawidłowo chronić skórę
i jednocześnie po lecie dobrze ją nawilżyć i odżywić. Ja postawiłam na
dermokosmetyki najwyższej jakości, szóstkę z tychże perełek, chcę Wam dziś polecić.

Kosmetyki marek Evolve, A Florence Skincare, BasicLab,
Timeless i Paula's Choice, które mnie zachwyciły, zakupić można w świetnym
sklepie Cosibella.pl, który jest totalną kopalnią ciekawych produktów do
pielęgnacji twarzy, ciała, włosów, jak i do makijażu, warto tam zajrzeć i
pobuszować podczas jesiennych zakupów, dodam też, iż doskonale zabezpieczone
paczuszki, które przychodzą do nas ze sklepu, pakowane są w duchu zero waste, a
użyte do transportu materiały są ekologiczne i biodegradowalne, zatem całym
sercem polecam sklep. Szósteczka skarbów z Cosibella, tworzy arsenał w mojej
pielęgnacji twarzy, jest to rytuał i zabieg wieloetapowy, począwszy od
dokładnego oczyszczania twarzy, poprzez tonizowanie, odżywianie, nawilżanie,
serum, skończywszy na regenerujących kremach.
Evolve Organic Beauty - Daily
Detox Facial Wash - Codzienny płyn oczyszczający
Kosmetyk, którym jestem totalnie urzeczona. Daily
Detox Facial Wash, otrzymujemy w szklanej buteleczce (100 ml), osobno dodano do
kosmetyku pompkę, dzięki której codzienna aplikacja, jest wygodna i szybka.
Kartonowy-eko kartonik, to informacje o składzie i stosowaniu, całość zachwyca
minimalizmem. Jest to produkt naturalny, wegański, ręcznie tworzony, cruelty
free, naprawdę kosmetyczny hicior tejże angielskiej, naturalnej i organicznej
marki, która na rynku jest już ponad 10 lat.
Codzienny płyn oczyszczający, ma formułę nieco żelową, lekką i bardzo
przyjemną w stosowaniu, można go stosować zarówno rano, jak i podczas
wieczornej pielęgnacji, świetnie oczyszcza skórę, zawiera sok z liści aloesu,
glicerynę, ekstrakt z jagód goji, czy ekstrakt nasion moringi. Należy tez
wspomnieć o zachwycającym, świeżym, aloesowym zapachu, który umila mi każde
jego stosowanie. Po użyciu płynu Evolve, moja skóra jest czyta, miękka i
nawilżona, nie mam mowy o przesuszeniu, podrażnieniu, czy ściągnięciu. Jak go
stosuję? Jedną lub dwie pompki preparatu, wmasowuję w wilgotną skórę, tworzy
się kremowa, gęsta pianka, która spłukuję letnią wodą. Kosmetyk do oczyszczania
doskonały od a do z, polecam i jeszcze raz polecam. Koniecznie wskoczcie na Cosibella
i sprawdźcie interesującą ofertę tej marki.

Evolve Organic Beauty - Daily
Renew Natural Face Cream - Odżywczy krem do twarzy
Evolve Organic Beauty, jest godne uwagi ze względu
także na krem. Odżywczy krem do twarzy, to wegański, naturalny kremik,
mieszkający w szklanym słoiczku 30 ml, to świetny kosmetyk do skóry suchej, jak
moja, mieszanej i normalnej, doskonale nawilża, zmiękcza i odżywia, ma miękką,
treściwą konsystencję w kolorze ecru, szybko się wchłania i ładnie rozprowadza
się po skórze. Ma on dobry skład, w którym widnieje między innymi kwas
hialuronowy, aloes, masło shea, olej słonecznikowy, olej morelowy, sezamowy,
czy arganowy. Zapach kremu, to magia, woń przypomina kokos i wanilię. Wspaniały
kosmetyk na jesień, u mnie sprawdza się także pod makijaż, polecam go też
facetom po goleniu.
A Florence Skincare - BHA/PHA Exfoliating Toner -
Złuszczający Tonik z 1,5% Kwasem Salicylowym + 5% Glukonolaktonem
Po oczyszczeniu twarzy, tonizuję ją obecnie złuszczającym
tonikiem brytyjskiej marki A Florence Skincare. Kosmetyki A Florence Skincare,
to naturalne cudeńka, oparte na wysokiej jakości zimno tłoczonych kwasach
tłuszczowych omega 6 i 3, ceramidach I roślinnych ekstraktach, produkty marki nie
są testowane na zwierzętach. Tonik z 1,5% Kwasem Salicylowym i 5%
Glukonolaktonem, to jesienne złuszczanie, które doceni każdy rodzaj skóry, jest
to kosmetyk bez zapachu, bez zbędnych dodatków, kosztuje 109,00 zł, zaś
naprawdę jest wart swej ceny. Prócz kwasu salicylowego i glukonolaktonu, w
składzie znajdziemy betainę oraz alantoinę, działające łagodząco i kojąco.
Kosmetyk świetnie oczyszcza, złuszcza, usuwa martwy naskórek, jednocześnie
łagodząc skórę. Przy wieczornym zabiegu z nim, należy niewielką ilością toniku
zaaplikować na dłonie, bądź płatek i rozprowadzić preparat na oczyszczoną skórę
twarzy, omijając oczywiście okolice oczu i ust. Następnie wklepuje tonik w
skórę i nakładam ochronny krem. To jesienne must have, szczególnie, gdy
borykacie się jak ja z przebarwieniami po lecie, czy innymi niedoskonałościami
cery.


BasicLab - Esteticus - Serum z 10% Trehalozą, 5%
Peptydem i Kwasem Hialuronowym
Jesienią warto szczególnie stosować serum. Ja
sięgnęłam po serum marek Timeless i BasicLab. Serum z linii Esteticus, z 10%
Trehalozą, 5% Peptydem i kwasem hialuronowym BasicLab, to doceniany kosmetyk,
pod jego wrażeniem jestem i ja. Serum otrzymujemy w buteleczce (15 ml), z
praktyczną, szklaną pipetką, jest to według mnie najlepsze rozwiązanie w
przypadku tego typu kosmetyków, serum dozujemy bowiem bez problemu,
higienicznie, dokładnie tyle ile potrzebujemy do jednorazowej aplikacji,
kosmetyk nakładam na twarz, szyję, ale także na dekolt. Butelkę umieszczono
dodatkowo w kartoniku, na którym odnajdziemy informacje na temat serum, jego
właściwości i ciekawy skład kosmetyku. Mamy tu sporo składników aktywnych,
wśród nich widnieje trehaloza, czyli disacharyd z alg morskich, silny przeciwutleniacz,
peptyd SNAP-8 neuropeptyd, odżywiający skórę, hydrolizowany hialuronian sodu, hydrolizowany
kwas, skwalan, niacynamid, czy mocznik. Momentalnie po aplikacji serum, czuć
nawilżenie i ukojenie skóry, kosmetyk ma lekką, białawą konsystencję, idealnie
rozprowadza się po skórze i szybko wchłania. Serum można stosować zarówno na
dzień, jak i na noc, polecam je do każdego rodzaju skóry, potrzebującej
nawilżenia i odżywienia. Serum kosztuje na Cosibella 79,00 zł, warto!


Timeless - Skin Care - 20% Vitamin C + E Ferulic Acid
Serum - Serum z witaminą C i E oraz kwasem ferulowym
Serum, które aplikuję na twarz podczas wieczornego
rytuału pielęgnacyjnego, to serum z witaminą C i E oraz kwasem ferulowym, amerykańskiej
marki Timeless. Serum, to koszt 109,00 zł, ale naprawdę warto się pokusić, to
profesjonalny kosmetyk z cennymi składnikami. Serum mieszka w żółciutkiej
butelce (30 ml) z praktyczną pompką. Jest to moje pierwsze spotkanie z marką, kalifornijska
firma Timeless, specjalizuje się w naturalnych kosmetykach, nie testowanych na
zwierzętach, które sprawdzą się codziennej pielęgnacji, zaś serum z witaminą C
i E oraz kwasem ferulowym, to bestseller marki, zatem musiałam go poznać. Kosmetyk
zawiera witaminę C, będącą bardzo silnym przeciwutleniaczem, ładnie też
rozjaśnia skórę, kwas ferulowy walczy ze starzeniem się skóry, jest tu też
witamina E, czy pantenol. Serum jest leciutkie i wodniste, szybko się wchłania,
skóra gotowa jest po nim na krem. Świetny i efektywny kosmetyk, wart każdego
grosika.

Paula's Choice -
Antioxidant-Enriched Natural Moisturizer - Antyoksydacyjny krem nawilżający
Na koniec pozostawiłam dla Was wisienkę na torcie. Hitowy
krem, który naprawdę skradł mi serce. Certyfikowane cudeńko, na które naprawdę
warto się skusić i zainwestować w swą piękną skórę. Jest to debiut
amerykańskiej marki Paula's Choice w mojej kosmetyczce, zaś naprawdę mam po
jego poznaniu ochotę na inne kosmetyki. Paula's Choice została założona przez
Paulę Begoun, marka bazuje na nowoczesnych badaniach, nauce, a swe
skoncentrowane formuły opiera na działaniu przeciwutleniaczy i składników
regenerujących skórę. Marka nigdy nie testowała swoich produktów na zwierzętach
i posiada ceniony przeze mnie certyfikat Leaping Bunny. Sprawdźcie koniecznie
jej asortyment na Cosibella. Antioxidant-Enriched Natural Moisturizer Paula's
Choice, stał się moim hitem, kosmetyk mieszka w zielonej tubce (60 ml),
zamykanej na klik, z opakowania zasięgniemy informacji o produkcie i składzie.
Krem dobrze nawilża, chroni, ale też odmładza i regeneruje. W składzie mamy tu masło
kakaowe, masło shea, olej z pestek winogron, olej z nasion żurawiny, olejek
różany, aminokwasy, w tym arginina, glicyna, alanina, seryna, walina, prolina,
treonina, izoleucyna, histydyna, fenyloalanina, kwas asparaginowy, jest tu też witamina
E, ekstrakt z aloesu, ekstrakt z jagód goji, ekstakt z aceroli, ekstrakt z
borówki, czy ekstrakt z malin. Przyznacie, iż skład robi wrażenie. Krem Paula's
Choice, zachwycił mnie także wspaniałą, lekką konsystencją, przyjemną w
aplikacji. Świetny będzie do cery suchej, dojrzałej, cieniutkiej i
potrzebującej odżywienia. Jest to bezpieczny kosmetyk, który nie uczuli i nie
podrażni skóry, dodatkowo pięknie się wchłania. Używam go przy porannej
pielęgnacji twarzy, po czym nakładam makijaż mineralny. Kremowa perełka, wysokiej
jakości, certyfikowany kosmetyk, który trzeba poznać.
Jestem ciekawa, czy
znacie któryś z sześciu, tych kosmetyków? Znacie sklep Cosibella? Macie
ukochane kosmetyki na jesień? Może polecicie mi coś ciekawego? Życzę Wam
wspaniałego, jesiennego weekendu!