Pokazywanie postów oznaczonych etykietą polskie kosmetyki. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą polskie kosmetyki. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 17 września 2023

Olej laurowy w płynnej postaci oraz olej z nasion gorczycy od Etja!

Jesienią i zimą, w pielęgnacji skóry twarzy i ciała, stawiam zdecydowanie na oleje naturalne. Od lat jestem wierna olejowym skarbom Etja i dziś chcę Wam polecić dwa, nowe oleje, które pojawiły się w ofercie firmy niedawno.

Olej laurowy w płynnej postaci oraz olej z nasion gorczycy, to wysokiej jakości preparaty naturalne, bez sztucznych substancji zapachowych i barwiących, umieszczono je w szklanej buteleczce 50 ml z pompką ułatwiającą aplikację. Z tematycznego kartonika i dodatkowej ulotki wewnątrz, dowiemy się o ich właściwościach. Olej laurowy w postaci gęstego, roślinnego masła, jest już od dawna w bogatej ofercie firmy, teraz zaś można zakupić go w płynnej formule. Jest on efektem tłoczenia na zimno owoców jagód wawrzynu szlachetnego. Drzewo laurowe, zwane jest wieczne zielonym drzewem, znacie zapewne liście laurowe, używane często w kuchni, które nadają specyficznego aromatu wielu potrawom, dzięki olejkom eterycznym tejże rośliny. Olej laurowy zawiera cenny chlorofil i mnóstwo kwasów tłuszczowych, jest tu kwas laurynowy, palmitynowy, olejowy, linolowy, jest on bombą odżywczą dla skóry ciała i włosów, genialnie koi, łagodzi i regeneruje, bardzo znane są jego silne właściwości przeciwzapalne, antybakteryjne i antyseptyczne, z tym olejem zdecydowanie powinny zaprzyjaźnić się osoby dotknięte łuszczycą i stanami zapalnymi skóry. Olej laurowy ma zieloną barwę i naprawdę intensywny zapach, przypominający nieco wzmocnioną woń eukaliptusa. Stosować go należy tylko w mieszance z innymi olejami bazowymi, takimi jak olej ze słodkich migdałów, olej kokosowy, jojoba, czy olej z masła shea, taka mieszanka jesienią i zimą, doskonale rozgrzeje organizm, przyśpieszy krążenie, złagodzi stany zapalne, czy bóle stawów. Punktowo zaś można go zastosować w 100% stężeniu na wypryski, stany zapalne, przyśpieszy wówczas gojenie i zadziała przeciwzapalnie. Olej laurowy, to także dobry wybór przy problemach ze skórą głowy, takich jak łupież, czy nadmierne łuszczenie. To bardzo osobliwy i unikalny olej, jeśli lubicie tworzyć na przykład własne mydła, z pewnością docenicie olej laurowy, jako ich składnik. 

Olej z nasion gorczycy, to kolejny, ciekawy olej, mający bardzo wiele zastosowań. Tłoczy się go na zimno z nasion ekologicznej gorczycy. Olej ten świetnie sprawdzi się przy każdego rodzaju skórze, ale szczególnie przy suchej i wymagającej szczególnej pielęgnacji. Ma on delikatny, nieco orzechowy, przyjemny zapach i właściwości przede wszystkim regenerujące, wygładzające i silnie wzmacniające. Zawiera cenne NNKT, witaminy A, B, C, E i K, selen, cynk, żelazo i wapń. Olej z nasion gorczycy, stosuję często do olejowania włosów, ogranicza wypadanie, wzmacnia cebulki, ułatwia rozczesywanie, sprawia, że włosy stają się mocniejsze, gładsze i bardziej lśniące. Przy aplikacji na skórę, zwiększa jej elastyczność i wygładza. Wypróbujcie go przy pielęgnacji paznokci, ale też jako naturalny booster do końcówek po umyciu włosów. Olej nie lepi się i nie tłuści bardzo skóry, jest lekki i bardzo szybko się wchłania. Jeśli lubicie łączyć oleje, polecam zmieszanie go z idealnym na jesień olejem śliwkowym, olejem z orzechów laskowych, ale też ładnie współgra ze wszystkimi maceratami. Polecam Wam oba te oleje, zarówno ciekawy olej laurowy w płynnej postać, jak i wielofunkcyjny olej z nasion gorczycy, świetnie uzupełnią jesienną kosmetyczkę. 


 


 

niedziela, 30 lipca 2023

Olej z nasion ogórka Etja – Olej ogórkowy – Olejowy hit na lato!

Olej z nasion ogórka, to jedna z nowości Etja. Olej ogórkowy, skradł mi serce od pierwszego wejrzenia i użycia, idealny na lato, lekki, wspaniale sprawdza się u mnie w pielęgnacji skóry całego ciała. 

Cucumis Sativus Seed Oil, jest 100 % naturalnym, nierafinowanym, certyfikowanym, tłoczonym na zimno olejem, uzyskiwanym w wyniku tłoczenia nasion ogórków. Otrzymujemy go w buteleczce 50 ml z ciemnego szkła z praktyczną pompką. Kosmetyk dodatkowo zapakowano w kartonik z informacjami na temat oleju i oferty Etja. Jest to olej naturalny, wolny od sztucznych dodatków i aromatów. Ma on mega lekką, bezbarwną konsystencję, na uwagę zasługuje też jego zapach, naturalna delikatna woń, jakby świeżo obranej skórki ogórka. Olej szybko się wchłania, momentalnie wygładza i zmiękcza skórę. Polecam go do każdego rodzaju skóry, sprawdzi się przy skórze skłonnej do przesuszeń, ale też przy cerze problematycznej, szarej i zmęczonej, dotkniętej trądzikiem, azs i łuszczycą, bowiem ma działanie przeciwzapalne i łagodzące. Można stosować go bezpośrednio na skórę, zawiera NNKT, w tym cenny kwas omega-3, omega-6, ale również witaminy C i B1, krzemionkę, magnez, potas, cynk, żelazo, tokoferole. Niestety pomimo, iż bardzo unikam słońca, w tym roku nawiedziły mnie przebarwienia na twarzy, olej ogórkowy przyszedł z pomocą. Stosuję go zamiast kremu, po wieczornym oczyszczeniu twarzy, dodaję też do maseczek glinowych. Olej z nasion ogórka, to prawdziwy, olejowy cud. Jeśli go jeszcze nie znacie, koniecznie musicie tego lata nadrobić i go poznać!

 


 

środa, 28 czerwca 2023

Olej z pestek wiśni Etja – Olej wiśniowy - właściwości i działanie!

Kosmetyczny, olejowy hit, jakim stał się dla mnie olej z pestek wiśni Etja, to iście idealny wybór na lato. Jakie właściwości ma olej wiśnowy i jak go wykorzystuję? Zapraszam na wiśniową recenzję!

Oleje naturalne, są od lat podstawą pielęgnacji skóry mojej twarzy, jak i ciała, stosuję je też do olejowania włosów. Do grona ulubieńców w tym temacie, dołączył niedawno olej wiśniowy. Prunus Cerasus Seed Oil, jest 100 % naturalnym, nierafinowanym, certyfikowanym, tłoczonym na zimno olejem, uzyskiwanym w wyniku tłoczenia pestek wiśni. Otrzymujemy go w buteleczce 50 ml z ciemnego szkła z praktyczną pompką. Kosmetyk dodatkowo zapakowany jest w kartonik z wiśniową grafiką i informacjami na temat oleju. Jest to olej wolny od sztucznych dodatków i aromatów. Jeśli mieliście kiedyś olej śliwkowy, to pokochacie też olej wiśniowy, bowiem tu podobnie, przy pierwszym kontakcie, zachwyca piękny, jakby marcepanowy jego zapach. Jest to lekki olej, szybciutko się wchłania i zachwyca efektami od razy po aplikacji. Polecam go do każdego rodzaju skóry, sprawdzi się przy skórze skłonnej do przesuszeń, jak moja, ale też przy cerze problematycznej, skłonnej do zmarszczek, szarej i zmęczonej. Można stosować go bezpośrednio na skórę, zawiera on nie tylko cenne NNKT, ale też witaminy A i E oraz flawonoidy. Przede wszystkim ładnie odżywia skórę, wygładza, chroni, działa przeciwzapalnie. Ja stosuję go do ciała, po każdej kąpieli, zmieszałam go też z olejem morelowym i malinowym, taką mieszanką raczę skórę mojej twarzy na noc, stosując ją jak serum, pod krem. Z powodzeniem można też olejować nim włosy, szczególnie polecam go przy włosach farbowanych, genialnie sprawdzi się też w masażu i relaksującej, letniej kąpieli. Wiśniowo polecam bardzo!


 

 

czwartek, 1 grudnia 2022

Olejek z kocimiętki i olejek kurkumowy Etja – Duecik olejków eterycznych na zimowy czas!

Witamy grudzień, za momencik Mikołajki, potem święta, warto zatem dbać o zdrowie, ale też pomyśleć o gwiazdkowych prezentach.

Olejek z kocimiętki i olejek kurkumowy Etja, to unikalne preparaty, które powinny znaleźć się w każdej domowej apteczce. Oba olejki, mieszkają w buteleczkach z ciemnego szkła, są bardzo wydajne, starczają na długi czas użytkowania, nakładka ułatwia aplikację olejku po kropelce, a kartoniki, w którym mieszkają buteleczki, w obu przypadkach przyniosą nam informacje o produkcie i jego stosowaniu. Olejek z kocimiętki ma niesamowicie świeży, miętowo-ziołowy, nawet określiłabym nieco cytrusowy zapach, który przy pierwszej styczności, była dla mnie mega pozytywnym zaskoczeniem. Olejek pozyskuje się metodą destylacji parą wodną z liści i kwiatów zielonej kocimiętki właściwej, jest ceniony nie tylko w aromaterapii, ale też w kosmetyce. Działa antyseptycznie, przeciwzapalnie, w kominku zrelaksuje i złagodzi napięcia nerwowe. Jak każda miętka, odstraszy też latem komary. Ja polecam Wam zastosowanie tegoż olejku w inhalacjach, przy infekcjach górnych dróg oddechowych, w kąpieli, czy masażu z olejem bazowym, na przykład z olejem marula. Mam zamiar wypróbować olejek z kocimiętki przy zasypianiu, podobno koi umysł i łatwiej się przy jego zapachu zasypia. 

Olejek kurkumowy, który w obecnej akcji black week, kosztuje jedynie 10 zł, zaskoczył mnie równie mocno, jak kocimiętka. Ma piękny, ostry, pikantny, korzenny, orientalny zapach, który doskonale znam, bowiem korzeń kurkumy jesienią i zimą, nieustannie gości w mojej kuchni. Warto docenić właściwości rozgrzewające, bakteriobójcze i przeciwzapalne tego olejku. Żółty odcień olejku, spowodowany jest obecnością kurkuminy, jako kosmetyk, wykorzystywano tenże olejek przy pielęgnacji cery, bowiem działa silnie przeciwstarzeniowo, warto dodać ten olejek do kremu, bądź zmieszać z olejem bazowym, tworząc serum anty-ageing. Jeśli zmagacie się z przetłuszczaniem włosów, dodajcie go w małej ilości do szamponu, zadziała łagodząco, normalizujaco, przeciwłupieżowo. Znacie ten olejkowy duecik? 


  

poniedziałek, 17 października 2022

Serum Dr.Oils w czterech odsłonach na jesień – Serum Daily Care, Skin Control, Raspberry Care oraz Musk Rose +C

Jesienią postawiłam na naturalne kosmetyki najwyższej jakości. Perełki w postaci serum w czterech odsłonach, nowej marki Dr.Oils , zagościły w mojej kosmetyczce i szybko skradły serce. 

Każde serum Dr.Oils, zachwyca prostym i bezpiecznym składem, mają inne komponenty, zaś wszystkie odsłony przypadły mojej skórze do gustu. Serum Daily Care, Skin Control, Raspberry Care oraz Musk Rose +C, oparte są na sile cennych, naturalnych składników aktywnych, ich receptury są starannie dobrane, marka kładzie nacisk na najwyższej jakości komponenty. Serum otrzymujemy w szklanej buteleczce 10 ml, z praktyczną pipetką, jest to najlepsze rozwiązanie w przypadku tego typu kosmetyków, serum dozujemy bowiem bez problemu, higienicznie, dokładnie tyle ile potrzebujemy do jednorazowej aplikacji, dosłownie kilka kropelek wystarcza mi na twarz i szyję, podczas wieczornego rytuału, nakładam je także na dekolt. Jest tu sporo składników aktywnych, przybliżę Wam każde z nich. 

Serum Daily Care, jest idealnym kosmetykiem codziennym dla skóry suchej, ma właściwości nawilżające, uelastycznia skórę i wygładza, szybko się wchłaniając. Zawiera olej ze słodkich migdałów, naturalne estry masła shea, czy witaminy A, D, E i C, jest tu też olejek grejpfrutowy, który nadaje serum pięknego zapachu. Raspberry Care, to malinowy hit, mamy tu w składzie prócz cennego oleju z pestek malin, także estry masła shea, jojoby, a składu dopełnia olejek geraniowy. Serum to przede wszystkim działa wygładzająco, przeciwzapalnie i ochronnie, jest też dawką witaminy C i E dla skóry. Ogromnym plusem tejże, mojej ulubionej odsłony, jest ultraszybkie wchłanianie. Skin Control, dedykowane jest cerze problematycznej, tłustej, trądzikowej, czy skórze dotkniętej stanami zapalnymi. Serum to normalizuje skórę, zwalcza niedoskonałości, reguluje pracę gruczołów łojowych, w składzie zachwyca olej z wiesiołka, unikalny olej tamanu i olejek herbaciany. Serum zadziała antybakteryjnie i doskonale złagodzi skórę. Musk Rose +C, to ideał do cery naczyniowej, pełne oleju z dzikiej róży piżmowej i olejku z drzewa różanego, świetnie rozjaśni przebarwienia, zadba i wyrównanie kolorytu i doda skórze blasku. Jestem ciekawa, które serum wpadło Wam w oko? 




 

piątek, 9 września 2022

Nowości Etja – Mieszanki naturalnych olejków eterycznych - Antykomar i Antykleszcz – Duecik, który zabieram na urlop!

Antykomar i Antykleszcz, czyli ciekawe nowości Etja, będące mieszankami naturalnych olejków eterycznych, całkiem niedawno pojawiły się w ofercie, szybko postanowiłam je wypróbować i sprawdzić dla Was!


Oba produkty w praktyce stosowałam w letnie dni, ale też podczas urlopowej wycieczki, już nieco jesiennej w góry. Jestem zachwycona zarówno mieszkanką Antykomar, jak i Antykleszcz, oba zachwycają składem, ziołowym zapachem i skutecznym działaniem. To unikalne preparaty, które powinny znaleźć się w każdej domowej apteczce. Obie mieszanki, mieszkają w buteleczkach z ciemnego szkła, są bardzo wydajne, starczają na długi czas użytkowania, nakładka ułatwia aplikację olejku po kropelce, a kartoniki, w którym mieszkają buteleczki, w obu przypadkach przyniosą nam informacje o składzie i stosowaniu. Z obu mieszanek stworzyłam spraye na bazie alkoholu i lekkie oliwki do ciała, odstraszające komary i kleszcze. Można je też stosować oczywiście w kominkach aromaterapeutycznych, czy po prostu skroplić kawałek tekturki i położyć ją niedaleko miejsca, gdzie siedzimy. 

Olejek Antykomar, zawiera olejek eukaliptusowy, lemongrasowy, cytronellowy, oczywiście olejek goździkowy, miętę pieprzową oraz olejek z kocimiętki. Preparat ma piękny, świeży, cytrusowy, przyjemny, głęboki zapach, dobrze odstrasza komary, ale ma też właściwości antybakteryjne, antyseptyczne i bakteriobójcze. Mieszankę stosowałam w dyfuzorze, sprawdza się genialnie, zmieszałam ją też z olejem marula i smarowałam skórę na wieczory na działce. Skuteczny olejek na nieproszonych gości, którzy przyznacie potrafią uprzykrzyć chwile pod chmurką. 

Antykleszcz, to mieszanka olejków eterycznych, które zmniejszają ryzyko ukąszenia przez kleszcze. Jest tu cytronella, eukaliptus, geranium, bazylia, mięta pieprzowa oraz olejek z kocimiętki, razem odstraszą one kleszcze, ale mieszanka działa też antyseptycznie i odświeżająco. Olejek ma ziołowy zapach z kwiatową nutą geranium. Ja polecam stworzyć z nim mgiełkę w sprayu na bazie alkoholu, może być spirytus. Warto wykorzystać działanie mieszanki podczas jesiennych, pieszych wycieczek na przykład do lasu, bowiem ugryzienie kleszcza, jak wiadomo, to poważna sprawa. Znacie już Antykomar i Antykleszcz? Jak chronicie się przed atakami komarów i kleszczy na łonie natury?

 
 

poniedziałek, 28 września 2020

Jesienna pielęgnacja z owsianym kwartetem Soraya Oat Therapy z bee.pl – Krem do twarzy na noc i na dzień, balsam do ciała oraz krem multifunkcyjny!

Nie ukrywam, iż cieszy mnie fakt, że coraz więcej firm, zarówno naszych, rodzimych, jak i na świecie, skłania się ku naturalnym produktom. Na wspaniałych, wirtualnych półkach sklepu bee, pojawiła się intrygująca seria Oat Therapy, bardzo popularnej w naszym kraju marki Soraya, jak zatem sprawdził się w mojej, jesiennej pielęgnacji kwartet z tejże linii? Zapraszam w owsianą podróż, w której główną rolę grają krem do twarzy na noc i na dzień, balsam do ciała oraz krem multifunkcyjny!

Krem do twarzy na noc i na dzień, balsam do ciała oraz krem multifunkcyjny Soraya, to naturalne kosmetyki, zawierające olej z owsa z kwasami omega 3 i 6 oraz ekstrakt owsiany. Muszę przyznać, że zachwyciły mnie składami, opakowaniami oraz efektami, jakie dają. Kosmetyki Oat Therapy, stworzone są w bliskim mi duchu less waste, ich opakowania przyjazne są dla planety i zawierają sporo cennych, aktywnych składników. Wszystkie cztery produkty sprawdzają się u mnie na medal, zaś najbardziej zachwycił mnie owsiany krem na noc i krem multifunkcyjny. 

 

Owsiany krem do twarzy na noc oraz owsiany krem do twarzy na dzień, to kosmetyki do cery wrażliwej. Oba kremy, mieszkają w doskonale zabezpieczonych słoiczkach 75 ml, pochodzących z recyklatu, zaś kartoniki wykonano z papieru z odzysku, opakowanie jest większe, zatem więcej kremu wystarczy nam na długi czas, linia Oat Therapy, świetnie oddaje ducha less waste, a my generujemy mnie odpadów. Zarówno krem na noc, jak i na dzień, zawierają olej z owsa z kwasami omega 3 i 6 oraz ekstrakt owsiany, prócz tego w składzie widnieje betaina, gliceryna roślinna, czy olej makadamia. Nocny przyjaciel skóry zawiera dodatkowo olej rzepakowy, skrobię ryżową, masło shea, czy witaminę E. Krem na dzień, w składzie dodatkowo ma między innymi olej sojowy, olej rzepakowy i również witaminę E. Oba kremy mają wspaniałą, miękką konsystencję i bardzo przyjemny, higieniczny, delikatny zapach. Pięknie rozprowadzają się po skórze i szybko wchłaniają. Krem na dzień, stosuję rano, idealnie sprawdza się, jako baza pod makijaż mineralny i ładnie nawilża, zaś krem na noc, idzie w ruch podczas wieczornego rytuały pielęgnacyjnego, naprawdę jestem nim zachwycona, świetnie zmiękcza i wygładza, działając nocą, łagodzi podrażnienia i regeneruje moją suchą skórę. Polecam stosować je w duecie, podczas jesiennej pielęgnacji twarzy, choć solo również spełnią genialnie swą rolę.

 

Owsiany balsam Soraya, to wspaniały kosmetyk do całego ciała, od stóp do głów. Kosmetyk spełni się w codziennej pielęgnacji skóry suchej i wrażliwej. Jego bogata formuła zawiera nawilżający i łagodzący ekstrakt z owsa i biomimetyczny, czyli naśladujący naturalne struktury naskórka olej z owsa. Olej ten to źródło omega 3 i 6, ale też antyoksydantów, w składzie mamy też glicerynę, masło shea, olej sojowy, glinkę, czy witaminę E. Balsam umieszczono w pionowej tubie, zamykanej na klik, warto dodać, iż 57% plastiku użytego do stworzenia tuby, pochodzi z recyklingu. Balsam Oat Therapy, odżywia, nawilża skórę, ale też uelastyczni ją i wygładzi. Kosmetyk dedykowany jest do skóry wrażliwej, możemy go stosować przy pielęgnacji całego ciała, również w przypadku suchych dłoni, czy stóp. Obcowanie z nim umila miękka i lekka konsystencja i otulający zapach. Do gustu bardzo przypadł mi także bogaty, krem multifunkcyjny z te samej, owsianej serii, który stosuję również do ciała, zaś najczęściej po wieczornej kąpieli. Krem otrzymujemy w praktycznym, zakręcanym słoiczku (200 ml), jest to świetne rozwiązanie w przypadku tego typu produktów do ciała, bowiem zawsze wiemy ile kosmetyku nam jeszcze pozostało, a aplikacja jest wygodna i szybka. Produkt bazuje oczywiście na oleju z owsa, mamy tu też ekstrakt owsiany, olej ze słodkich migdałów, masło shea, podobnie, jak w balsamie gości tu glinka i witamina E. Krem urzekł mnie gęstą formułą, otula po kąpieli, nawilża, zmiękcza i łagodzi skórę. Kosmetyk polecam do skóry wrażliwej, idealnie sprawdzi się przy skórach suchych, ale także tych, potrzebujących szczególnej pielęgnacji. Jest to wielozadaniowy kosmetyk do całego ciała, warto go mieć po ręką, bowiem idealnie sprawdza się dla całej rodziny. Jestem ciekawa, czy znacie sklep bee i kosmetyki Soraya Oat Therapy? 


 

środa, 23 września 2020

Trio Etja prosto z domowej apteczki - Naturalne olejki eteryczne na jesień - Olejek z drzewa herbacianego, olejek oregano oraz olejek tymiankowy!

Olejki eteryczne, to doskonały sposób, by naturalną drogą zawalczyć z częstymi w okresie jesiennym infekcjami, przeziębieniem, bólami mięśni, katarem, czy kaszlem. Naturalne olejki eteryczne Etja, to bardzo wszechstronne produkty, które doceniam od lat. Olejkowe trio prosto z mojej, domowej apteczki, to zdecydowanie must have na jesień, najwyższej jakości olejki naturalnego pochodzenia, działają leczniczo i prozdrowotnie w bardzo wielu dolegliwościach. Olejki mieszkają w szklanych buteleczkach (10 ml) z białą nakrętką, a dokładna aplikacja olejku, jest możliwa, dzięki obecności plastikowej nakładki, która precyzyjnie pozwala nam dozować produkt. Buteleczki zapakowano w kartoniki z ulotką informacyjną, dzięki której bliższej zapoznamy się ze światem naturalnych olejków eterycznych. 


Olejek z drzewa herbacianego

Słynny tea tree oil, to silny antyseptyk działający przeciwbakteryjnie, przeciwwirusowo i przeciwgrzybicznie. Ma on specyficzną, świeżą woń, w której wyczuć można korzenne i ostrzejsze, pieprzowe nuty. U mnie jest on stałym towarzyszem inhalacji, gdy dokuczają mi zatoki, świetnie wspomaga leczenie infekcji górnych dróg oddechowych. Olejek ten wspomaga też układ odpornościowy, z naturalnymi olejami bazowymi, doskonale stworzy oliwkę do ciała, działającą regenerująco i odświeżająco. Punktowo polecam jego aplikację na wypryski i trądzik. Dobrze jest wykorzystywać go w kąpieli i masażach, polecam też wykonanie z nim płynu odkażającego, w przypadku bólów gardła, genialne sprawdzi się też w mgiełce antyseptycznej, ja połączyłam go z alkoholem i z olejkiem oregano. 


Olejek oregano

Niesamowity olejek, zawiera cenną, naturalną koncentrację karwakrolu i tymolu. Należy go stosować tylko w rozcieńczeniu. Przede wszystkim sprawdza się w leczeniu górnych dróg oddechowych, ułatwia odkrztuszanie, łagodzi kaszel, przeciwdziała przeziębieniom i grypie, zatem stosujcie go przy inhalacji. Poprawia też funkcjonowanie układu trawiennego, pobudzając wydzielanie żółci i łagodząc wzdęcia. Olejek ten, łagodzi bóle mięśniowe i stawowe. Dobrze jest dodać go w bardzo malutkiej ilości do kremu przeciwstarzeniowego, zawiera bowiem silne przeciwutleniacze. Dodajcie go do oleju bazowego i stosujcie do wzmocnienia ukrwienia skóry głowy, dzięki temu włosy szybciej rosną, są zdrowsze i grubsze. Świetny także do sauny i kąpieli przy okazji jesiennego spa.


Olejek tymiankowy

Otrzymuje się go z ziela tymianku pospolitego. Olejek stosuje się przy bezsenności i stanach zapalnych, świetnie wspomaga leczenie kataru, oczyszczając drogi oddechowe przy przeziębieniach, jego ziołowy zapach rozpościeram także w kominku w kuchni. Genialny antyseptyk, świetny przy inhalacjach, ale także przy bólach mięśni i stawów. Można z powodzeniem wykorzystać go także w płukankach do ust, doskonale odkaża. Z olejem bazowym, przy masażu pobudzi krążenie i rozgrzeje. Świetnie jest go połączyć z olejkiem z drzewa herbacianego. Jestem ciekawa, czy jesienią sięgacie po naturalne metody łagodzenia infekcji? Znacie te olejki? Jak je stosujecie?


 

 

 

 

sobota, 11 lipca 2020

Truskawki i morele na lato! Dwa, naturalne oleje Etja, które kocham od lat – Boski olej z nasion truskawki i aromatyczny olej z pestek moreli!

Olejowym, letnim must have, jest dla mnie nie tylko olej z nasion malin i macerat marchewkowy, latem kocham też oleje z nasion owoców. Pośród hitów, którym jestem wierna od lat, jest boski olej z nasion truskawki oraz olej z pestek moreli. Nie wyobrażam sobie pielęgnacji skóry ciała, twarzy i włosów bez olejów Etja, bardzo cenię ich wszechstronne właściwości i wysoką jakość, można je zakupić stacjonarnie w wielu aptekach i sklepach z naturalnymi produktami, ale też internetowo w sklepie Etja


Olej z nasion truskawki, otrzymujemy w szklanej buteleczce (50 ml), z praktyczną pompką, dzięki której możliwa jest łatwa aplikacja oleju. Buteleczkę dodatkowo zapakowano w kartonik z truskawkowymi grafikami, który bogaty jest w informacje na temat oleju, w środku odnajdziemy także pomocną ulotkę. To 100% naturalny, tłoczony na zimno olej z nasion truskawki, który idealnie pielęgnuje każdy typ cery, świetnie sprawdzi się nawet przy cerach wrażliwych, skłonnych do podrażnień, alergii, wyprysków, przesuszonych, zmęczonych, moja skóra mieszana w kierunku suchej, kocha ten olej. Nie pozostawia on bardzo tłustej warstwy, w konsystencji i wchłanianiu blisko mu do oleju z pestek malin, pięknie wchłania się, nawilżając, zmiękczając i wygładzając skórę. Stosuję go w przeróżnych kombinacjach, bezpośrednio nakładam go na twarz, szyję i dekolt, na noc, doskonale ujędrnia skórę, polecam też zmieszać go z żelem hialuronowym i olejem ze słodkich migdałów, tworząc swoje własne serum. Dodaję go także do masła do ciała i masła shea, można oczywiście aplikować olej na całe ciało, dłonie, czy stopy, to niesamowita bomba kojąca i odżywiająca, która zawiera dobroczynne, kwasy tłuszczowe omega-6,9 ale także omega-3, które idealnie łagodzą podrażnienia. Olej bogaty jest także w witaminę F i E – witaminę młodości, działa regenerująco i przeciwstarzeniowo. Ma on przepiękny zapach, jest to nieco orzechowa, naturalna woń. Olej świetny jest także w pielęgnacji włosów, jako dodatek do odżywek, masek, ale również bezpośrednio na skórę głowy, czy całą długość włosa. Stosować go także można, jako odżywkę do rzęs, brwi i paznokci. Polecam też na lato truskawkowy masaż z tym olejem!


Olej z pestek moreli, uwiebiam stosować bezpośrednio na całe ciało, po kąpieli. Często mieszam go z kilkoma kropelkami olejku limetkowego i pomarańczowego, wówczas masuję okrężnymi ruchami ciało. Olej z pestek moreli doskonale sprawdzi się przy pielęgnacji i olejowaniu włosów, zabezpiecza i nawilża, jednocześnie wzmacnia cebulki. Olej mieszka w buteleczce (50 ml) z ciemnego szkła, które chroni olej przed promieniami słonecznymi, olej łatwo aplikujemy poprzez pompkę. Olej z pestek moreli, to najbogatszy w nienasycone kwasy tłuszczowe olej roślinny, używany nie tylko w kosmetyce, ale także w przemyśle farmaceutycznym i perfumeryjnym. Olej przecudownie pachnie, jest to woń przywodząca na myśl słodki marcepan (tu polecam także olej z pestek śliwki, jeśli jeszcze nie znacie). Cudownie aplikuje się go na całe ciało, a delikatny zapach uprzyjemnia jego stosowanie, olej pięknie otula ciało, nie pozostawia tłustej warstwy, jest to olej o bardzo lekkiej konsystencji, szybko się wchłania, nawilża, zmiękcza i wygładza skórę. Oprócz stosowania bezpośrednio na skórę, dodaję go też do kremu, wspaniale sprawdzi się także przy masażu, a z ulubionymi, naturalnymi olejkami eterycznymi, skradnie serce każdego. Znacie te olejowe cudeńka? 
Stosujecie oleje naturalne w letniej pielęgnacji?