Pokazywanie postów oznaczonych etykietą krem na noc. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą krem na noc. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 28 września 2020

Jesienna pielęgnacja z owsianym kwartetem Soraya Oat Therapy z bee.pl – Krem do twarzy na noc i na dzień, balsam do ciała oraz krem multifunkcyjny!

Nie ukrywam, iż cieszy mnie fakt, że coraz więcej firm, zarówno naszych, rodzimych, jak i na świecie, skłania się ku naturalnym produktom. Na wspaniałych, wirtualnych półkach sklepu bee, pojawiła się intrygująca seria Oat Therapy, bardzo popularnej w naszym kraju marki Soraya, jak zatem sprawdził się w mojej, jesiennej pielęgnacji kwartet z tejże linii? Zapraszam w owsianą podróż, w której główną rolę grają krem do twarzy na noc i na dzień, balsam do ciała oraz krem multifunkcyjny!

Krem do twarzy na noc i na dzień, balsam do ciała oraz krem multifunkcyjny Soraya, to naturalne kosmetyki, zawierające olej z owsa z kwasami omega 3 i 6 oraz ekstrakt owsiany. Muszę przyznać, że zachwyciły mnie składami, opakowaniami oraz efektami, jakie dają. Kosmetyki Oat Therapy, stworzone są w bliskim mi duchu less waste, ich opakowania przyjazne są dla planety i zawierają sporo cennych, aktywnych składników. Wszystkie cztery produkty sprawdzają się u mnie na medal, zaś najbardziej zachwycił mnie owsiany krem na noc i krem multifunkcyjny. 

 

Owsiany krem do twarzy na noc oraz owsiany krem do twarzy na dzień, to kosmetyki do cery wrażliwej. Oba kremy, mieszkają w doskonale zabezpieczonych słoiczkach 75 ml, pochodzących z recyklatu, zaś kartoniki wykonano z papieru z odzysku, opakowanie jest większe, zatem więcej kremu wystarczy nam na długi czas, linia Oat Therapy, świetnie oddaje ducha less waste, a my generujemy mnie odpadów. Zarówno krem na noc, jak i na dzień, zawierają olej z owsa z kwasami omega 3 i 6 oraz ekstrakt owsiany, prócz tego w składzie widnieje betaina, gliceryna roślinna, czy olej makadamia. Nocny przyjaciel skóry zawiera dodatkowo olej rzepakowy, skrobię ryżową, masło shea, czy witaminę E. Krem na dzień, w składzie dodatkowo ma między innymi olej sojowy, olej rzepakowy i również witaminę E. Oba kremy mają wspaniałą, miękką konsystencję i bardzo przyjemny, higieniczny, delikatny zapach. Pięknie rozprowadzają się po skórze i szybko wchłaniają. Krem na dzień, stosuję rano, idealnie sprawdza się, jako baza pod makijaż mineralny i ładnie nawilża, zaś krem na noc, idzie w ruch podczas wieczornego rytuały pielęgnacyjnego, naprawdę jestem nim zachwycona, świetnie zmiękcza i wygładza, działając nocą, łagodzi podrażnienia i regeneruje moją suchą skórę. Polecam stosować je w duecie, podczas jesiennej pielęgnacji twarzy, choć solo również spełnią genialnie swą rolę.

 

Owsiany balsam Soraya, to wspaniały kosmetyk do całego ciała, od stóp do głów. Kosmetyk spełni się w codziennej pielęgnacji skóry suchej i wrażliwej. Jego bogata formuła zawiera nawilżający i łagodzący ekstrakt z owsa i biomimetyczny, czyli naśladujący naturalne struktury naskórka olej z owsa. Olej ten to źródło omega 3 i 6, ale też antyoksydantów, w składzie mamy też glicerynę, masło shea, olej sojowy, glinkę, czy witaminę E. Balsam umieszczono w pionowej tubie, zamykanej na klik, warto dodać, iż 57% plastiku użytego do stworzenia tuby, pochodzi z recyklingu. Balsam Oat Therapy, odżywia, nawilża skórę, ale też uelastyczni ją i wygładzi. Kosmetyk dedykowany jest do skóry wrażliwej, możemy go stosować przy pielęgnacji całego ciała, również w przypadku suchych dłoni, czy stóp. Obcowanie z nim umila miękka i lekka konsystencja i otulający zapach. Do gustu bardzo przypadł mi także bogaty, krem multifunkcyjny z te samej, owsianej serii, który stosuję również do ciała, zaś najczęściej po wieczornej kąpieli. Krem otrzymujemy w praktycznym, zakręcanym słoiczku (200 ml), jest to świetne rozwiązanie w przypadku tego typu produktów do ciała, bowiem zawsze wiemy ile kosmetyku nam jeszcze pozostało, a aplikacja jest wygodna i szybka. Produkt bazuje oczywiście na oleju z owsa, mamy tu też ekstrakt owsiany, olej ze słodkich migdałów, masło shea, podobnie, jak w balsamie gości tu glinka i witamina E. Krem urzekł mnie gęstą formułą, otula po kąpieli, nawilża, zmiękcza i łagodzi skórę. Kosmetyk polecam do skóry wrażliwej, idealnie sprawdzi się przy skórach suchych, ale także tych, potrzebujących szczególnej pielęgnacji. Jest to wielozadaniowy kosmetyk do całego ciała, warto go mieć po ręką, bowiem idealnie sprawdza się dla całej rodziny. Jestem ciekawa, czy znacie sklep bee i kosmetyki Soraya Oat Therapy? 


 

poniedziałek, 17 lutego 2020

Moja pielęgnacja z duetem Veoli Botanica z topestetic.pl – Krem do twarzy na noc Second Skin i Mleczna emulsja oczyszczająca – Ekologiczne zakupy z torbą jutową!

Jeśli czytacie mojego bloga częściej, na pewno wiecie, iż kupując nie tylko kosmetyki, ale też inne produkty, zwracam uwagę na ich jakość, skład oraz czy zostały stworzone w zgodzie naturą. Dziś u mnie naturalny duecik do pielęgnacji twarzy, który stosuję już jakiś czas, ale jednocześnie chcę Was zachęcić do zakupów w duchu eko


Kosmetyki marki Veoli Botanica, w postaci kremu do twarzy na noc Repair By Night z ochroną lipidową Second Skin i mlecznej emulsji oczyszczającej do twarzy Make It Clear, szturmem zawitały w mojej łazience. Oba te cudeńka, możecie zakupić w świetnym sklepie topestetic, gdzie znajdziecie spory asortyment tejże marki, ale na pewno skusi Was tam mnóstwo innych, kosmetycznych perełek i dermokosmetyków, przy każdym zamówieniu, sklep obdarowuje nas niespodziankami w postaci próbek i gratisów. Zawsze bardzo cenię ową dbałość o klienta, ale także ekologiczne podejście, papierowe wypełnienie paczuszki i jutową, ekologiczną torbę topestetic, którą polecam sobie sprawić na zakupy, wykonana jest ona z bardzo wytrzymałej juty, mega poręczna, pojemna, ma dwa, praktyczne uszka, doskonała na codzienne zakupy, by nie generować plastikowych toreb, warto ją mieć zawsze pod ręką. 



Veoli Botanica - Krem do twarzy na noc z ochroną lipidową Second Skin -  
Naturalne kosmetyki, które wychodzą spod skrzydeł Veoli Botanica, debiutowały u mnie właśnie tym kremem. Jest to polska marka, której produkty bazują na kompozycjach ekstraktów roślinnych oraz naturalnych olejach. W obu kosmetykach, które posiadam, nie znajdziemy alergenów, substancji odzwierzęcych, czy szkodliwych dla skóry składników. Warte uwagi są certyfikaty Vivy i Cruelty Free and Vegan. Krem do twarzy na noc z ochroną lipidową Second Skin - Repair By Night, zawiera mnóstwo cennych dla skóry komponentów, jest tu olej z pestek winogron, ekstrakt z pąków czarnej porzeczki, pantenol, olej z nasion słonecznika, olej z pestek moreli, olej z pestek śliwki, czy olej z nasion rzepaku. Krem zachwyca również wizualnie, mieści się bowiem w minimalistycznym słoiczku (60 ml), z czarną nakrętką, dodatkowo zaś umieszczono go w pudrowo-różowym kartoniku, z którego zasięgnąć można szczegółowych informacji o kosmetyku. Krem należy do kosmetyków z treściwą formułą, ma kremową, bogatą konsystencję w kolorze ecru, dobrze rozprowadza się po skórze i szybko wchłania. Aplikuję go codziennie na całą twarz, szyję i dekolt podczas wieczornego rytuału pielęgnacyjnego, moja cera mieszana w kierunku suchej, polubiła go bardzo, polecam tenże krem dla osób z cerą wrażliwą, potrzebującą szczególnej opieki, skłonną do podrażnień. Działa on ochronnie, przeciwzmarszczkowo i dobrze nawilża.
 

 
Veoli Botanica - Mleczna emulsja oczyszczająca do twarzy -  
Emulsja Make It Clear, stała się mym hitem. Certyfikowany kosmetyk free cruelty, który mieszka w szklanej butelce (200 ml) z praktyczną pompką, zajmuje dogodne miejsce w moim rytuale demakijażowo-oczyszczajacym. Kosmetyk ten, polubią wszelkie typy skóry, w tym wrażliwa i skłonna do podrażnień, moja cera mieszana w kierunku suchej, uwielbia tę emulsję. Skóra po jej użyciu, jest świeża, czysta i nawilżona. W składzie, kryją się między innymi łagodząca i kojąca alantoina, pantenol, gemmocalm, witamina E, olej słonecznikowy, czy olej winogronowy. Sama emulsja, ma bardzo przyjemną dla skóry, kremową, mleczną i lekką konsystencję w białym kolorze. Ja ją stosuję? Na zwilżoną twarz aplikuję jedną pompkę emulsji, masuję, wytwarzając kremową piankę, po czy spłukuję. Dodam też, że przy zabiegu czujemy bardzo przyjemny, higieniczny zapach kosmetyku. Momentalnie po jej użyciu, czuć ukojenie, oczyszczenie i miękką skórę. Cudny kosmetyk, do którego będę wracać. Jestem ciekawa, czy znacie już sklep topestetic i czy kusi Was ten naturalny duecik? 



wtorek, 18 grudnia 2018

Luksusowy prezent kosmetyczny – Krem do twarzy na noc anti-age Beaute Pacifique - Paradoxe Night Creme – Ekskluzywny, medyczny dermokosmetyk, czy jest wart swej ceny?

U Was za oknem tez śnieg? To już ostatni dzwonek, by zaopatrzyć się w prezenty pod choinkę dla naszych bliskich! Szukacie najlepszych podarunków kosmetycznych? Dobrze więc trafiliście, bowiem dziś u mnie prawdziwy, kosmetyczny skarb.


W mojej kosmetyczce, duńska marka Beaute Pacifique, zadebiutowała w postaci Paradoxe Eye Cream, który powalił mnie swym działaniem, na łopatki, świetnie sprawdził się także większy brat tegoż kosmetyku, czyli krem do twarzy na noc Paradoxe Night Creme. Beaute Pacifique, to naprawdę luksusowa i ekskluzywna marka, której bogaty asortyment, znajdziecie w świetnym, sprawdzonym, polecanym przeze mnie sklepie topestetic, w którym zdążycie jeszcze na ostatni dzwoneczek, zakupić świąteczne, kosmetyczne prezenty. Kuszą tu dermokosmetyki z całego świata, zarówno popularne marki, jak i ciekawostki kosmetyczne, którymi zaskoczycie obdarowanych. Krem Beaute Pacifique Paradoxe Night Creme, kosztuje 419,00 zł, zatem będzie to naprawdę kosmetyczny prezent na najwyższym poziomie, czy krem jest wart swej ceny? Zdecydowanie tak, to świetnej jakości dermokosmetyk, z medyczną jakością, mnogością aktywnych składników i gwarancją efektów działania, a warto inwestować w piękno i zdrowie swojej skóry. 


Anti Age Chilean Procyanidin Night Creme, to krem na noc, który działa, gdy śpimy, ciało odpoczywa, a skóra wówczas pracuje. Moja skóra 30+ mieszana w kierunku suchej, reaguje na niego genialnie, wchłania go i kocha z wzajemnością. Jest to skuteczny kosmetyk, który nie zawiedzie nawet bardzo wymagających klientek, po jego zastosowaniu, skóra rankiem jest dobrze wypielęgnowana, dobrze nawilżona i odżywiona. W jego składzie, znajdziemy naprawdę mnóstwo ciekawych składników, które robią wrażenie, jest tu olej z nasion winogron chilijskich, roślinny skwalan, ekstrakt z aloesu barbadoskiego, unikalny kompleks Refirming, wyciąg z korzenia lukrecji, octan tokoferolu, czyli witaminy E, urosolian sodu, oleadynian sodu, estry witaminy A, ekstrakt z liści przywrotnika, ekstrakt sojowy, ekstrakty z szanty zwyczajnej, lucerny, rzodkwi, ekstrakty z ostropestu, pszenicy, skrzypu, lukrecji, czy kwas hialuronowy. Krem działa przede wszystkim przeciwstarzeniowo, silnie nawilżająco, łagodząco, ale także chroni ją i wzmacnia naczynka. Polecam go nie tylko do cery, takiej, jak moja, mieszanej ze skłonnością do przesuszeń, ale także do cery cieniutkiej, wrażliwej, naczynkowej, skłonnej do zmarszczek, rumienia, potrzebującej uelastycznienia i szczególnej pielęgnacji. Kosmetyk mieści się w bardzo poręcznej, eleganckiej, granatowej tubce, mieszczącej aż 100 ml kremu, jest doskonale zabezpieczona przed otwarciem. Dodatkowo umieszczono ją w również granatowym kartoniku, z którego zasięgnąć można mnóstwa informacji o kosmetyku, w środku znajdziemy też pomocną ulotkę w języku polskim. Krem ma wspaniałą, kremową konsystencję w odcieniu jasno-różowo-beżowym, jest niezwykle wydajny, idealnie rozprowadza się po skórze, nie lepi się i szybciutko wchłania, zapach jest bardzo delikatny i higieniczny. Stosuję go codziennie, podczas wieczornego rytuału pielęgnacyjnego, warto aplikować go sumiennie, wówczas daje efekty, to naprawdę luksusowy, świetny kosmetyk, prawdziwa perełka do pielęgnacji twarzy, którą warto poznać samemu, bądź sprawić ten kosmetyczny skarb komuś szczególnemu na tegoroczne święta.

 

niedziela, 23 września 2018

Dermena Skin Care z Molekułą Regen 7 – Pielęgnacja skóry twarzy jesienią z czerwoną linią Capiline – Nawilżający krem na dzień, redukujący zaczerwienienia na noc oraz żel myjący!

 Kosmetyki Dermena, sprawdzają się u mnie już od kilku lat, mam wiele hitów, pochodzących z asortymentu tejże polskiej, aptecznej marki, dziś u mnie genialne trio, które weszło ze mną w okres początków jesiennej pielęgnacji i końca lata.


Produktów Dermena, szukajcie w aptekach, często można tam trafić na ich ciekawe promocje, a naprawdę warto się skusić, bowiem są to bezpieczne, dobre kosmetyki w rozsądnych cenach. Linia Capiline, zadebiutowała u mnie trzema kosmetykami, które, jako trio, daje świetne efekty, zaś oczywiście można każdy kosmetyk z powiedzeniem, stosować osobno. Oto nawilżający krem ochronny na dzień, krem redukujący zaczerwienienia na noc oraz żel myjący do twarzy. Polubiłam się z każdym z nich, jest to linia dedykowana cerze naczynkowej, skłonnej do rumienia, wrażliwej i podatnej na podrażnienia, przy mojej mieszanej skórze w kierunku suchej ze skłonnością do podrażnień, zaczerwienień, wszystkie trzy kosmetyki sprawdzają się naprawdę wspaniale. Zawierają one, bardzo charakterystyczną dla marki, opatentowaną Molekułę Regen 7, jest to czynna, fizjologiczna substancja pochodzenia witaminowego, jeden z dwóch podstawowych metabolitów witaminy PP, zawierająca między innymi wyciągi z algi brunatnej. Linia w designie przywołuje kolor czerwony, jak zawsze, w przypadku kosmetyków Dermeny, zachwyca wizualnie, prostotą i czystością odbioru. 


Dermena Capiline – Nawilżający krem ochronny na dzień
Nawilżający krem Dermena z linii Capiline, jest ideałem na jesień, zawiera ciekawe składniki, w tym charakterystyczną dla marki Molekułę Regen 7, jest tu także odbudowujący i odżywczy ekstrakt z czerwonych alg, antyoksydacyjna kwercetyna, czy pełen witaminy C ekstrakt z malpighia gabra, czyli owoców aceroli. Krem ochronny na dzień, otrzymujemy w smukłej, pionowej, białej tubce, zawierającej 50 ml kosmetyku, jego opakowanie doskonale zabezpieczone jest dokładnie przed otwarciem, a dozowanie kremu jest zawsze higieniczne, mamy także pewność, iż kosmetyk zużyjemy do ostatniej kropli. Dodatkowo tubkę umieszczono w tradycyjnym dla marki kartoniku z przydatną ulotką. Krem przeznaczony jest do stosowania na dzień, działa przede wszystkim nawilżająco, zmniejsza zaczerwienienia skóry, chroni naczynka, wygładza. Jest świetny pod makijaż, ładnie się wchłania, pozostawiając moją skórę gotową na makeup. Ma delikatną konsystencję, doskonale rozprowadza się po skórze, dodatkowo zawiera filtry UVA/UVB, jest idealny do bezpiecznej, codziennej pielęgnacji, bardzo go polubiłam!



Dermena Capiline - Krem redukujący zaczerwienienia na noc
Krem redukujący zaczerwienienia, stosuję na noc, otrzymujemy go także w pionowej, białej, dobrze zabezpieczonej tubce (50 ml. Krem przeznaczony jest do cery naczynkowej, ale sprawdzi się tez przy cerze, takiej, jak moja, skłonnej do przesuszeń, czasem kapryśnej i wrażliwej. Aplikuję go delikatnie, podczas wieczornego rytuału, cieniutką warstwą na całą twarz, ładnie koi skórę, wyrównuje koloryt, wygładza, natłuszcza i uelastyczna, niwelując zaczerwieniania, dzięki czemu skóra rano jest w dobrej kondycji. Jeśli macie problem z naczynkami, zaczerwienieniami właśnie, będzie dla Was strzałem w dziesiątkę. Warto go stosować w duecie właśnie z kremem na dzień, tu także mamy w składzie Molekułę Regen 7, ekstrakt z czerwonych alg, kwercetynę, ekstrakt z owoców aceroli, ale jest też ekstrakt z alg zielonych, masło shea, kojąca alantoina, czy olej makadamia. 


Dermena Capiline - Żel myjący do twarzy
Otrzymujemy go w smukłej, bardzo poręcznej, białej buteleczce (200 ml) z praktyczną, zamykaną pompką, uwielbiam tego typu rozwiązania w przypadku produktów codziennego i wielokrotnego użytku, pompka działa bez zarzutu, żel wydobywamy szybko i bez problemu, przy czym mamy kontrolę nad ilością, jaką chcemy zaaplikować, jedna, dwie pompki doskonale starczają u mnie na umycie całej twarzy, szyi i dekoltu. Schludny, estetyczny design uprzyjemnia wizualny odbiór kosmetyku, na buteleczce mamy oczywiście informacje o żelu i skład. Żel Dermeny nie podrażnia mojej skóry, ładnie i delikatnie myje i nie wysusza skóry. Składniki myjące, oczyszczają i zachowują naturalne ph skóry, w składzie widnieje między innymi ekstrakt z owoców aceroli, ekstrakt z alg zielonych i oczywiście Molekuła Regen 7. Ma on żelową, przezroczystą konsystencję, pięknie oczyszcza skórę z wszelkich zanieczyszczeń i resztek makijażu, działa delikatnie, nie podrażnia i nie uczula mojej suchej, często skóry, pokocha go cera naczynkowa i skłonna do rumienia. Zaskakuje mnie jego wydajność i zachwyca cudowny, świeży, owocowy zapach!
Zapraszam Was do odwiedzenia nowego sklepu Pharmena, gdzie znajdziecie cały asortyment marki Dermena, warto też skusić się na promocje, powyższy żel obecnie kosztuje 16,40 zł, także skaczcie na jesienne zakupy! :)

 

wtorek, 24 kwietnia 2018

Świetne, apteczne trio do pielęgnacji twarzy wiosną – Linia Hydraline - Dermena Skin Care z Molekułą Regen 7 – Krem na noc, pod oczy oraz kremowa emulsja

W aptece często spoglądam na półki z kosmetykami, znaleźć tam można naprawdę sporą gamę interesujących i dobrych produktów do specjalistycznej pielęgnacji skóry. Kosmetyki polskiej Dermeny, od lat sprawdzają się u mnie w 100%, dlatego sięgam po nie bez obaw i tak też stało się w przypadku świetnego trio do pielęgnacji twarzy.


Linia Hydraline, zadebiutowała niegdyś u mnie na blogu mleczkiem do demakijażu i kremem na dzień, dziś zaś u mnie odżywczy krem natłuszczający na noc, wygładzający krem pod oczy oraz genialna, kremowa emulsja do mycia twarzy. Całe trio spełnia idealnie swą rolę, pielęgnując moją skórę wiosną. Hydraline jest to linia nawilżająca, dedykowana cerze suchej, bardzo suchej, odwodnionej, skłonnej do podrażnień i łuszczenia się. Przy mojej mieszanej skórze w kierunku suchej ze skłonnością do podrażnień, wszystkie trzy kosmetyki sprawdzają się pięknie. Zawierają one, charakterystyczną dla marki, opatentowaną Molekułę Regen 7, jest to czynna, fizjologiczna substancja pochodzenia witaminowego, jeden z dwóch podstawowych metabolitów witaminy PP, zawierająca między innymi wyciągi z algi brunatnej. 


Dermena Hydraline - Odżywczy krem natłuszczający na noc
Krem odżywczy, natłuszczający na noc, otrzymujemy w smukłej, pionowej, białej tubce, zawierającej 50 ml kosmetyku. Opakowanie zabezpieczone jest dokładnie przed otwarciem. Dozowanie kremu jest zawsze higieniczne, mamy także pewność, iż kosmetyk zużyjemy do ostatniej kropli. Dodatkowo tubkę umieszczono w tradycyjnym dla marki niebieskim kartoniku z przydatną ulotką. Krem przeznaczony jest do stosowania na noc, aplikuję go podczas wieczornej pielęgnacji, cieniutką warstwą na całą twarz, szyję i dekolt, działa przede wszystkim nawilżająco i natłuszczajaco, odżywiając skórę, działając też ochronnie, skóra rankiem jest miękka i gładka. Jeśli macie skórę w kierunku suchej, jak ja, z pewnością będziecie zadowoleni z tegoż kremu, będzie on ideałem dla osób z cerą problematyczną, odwodnioną, skłonną do podrażnień i łuszczenia. Warto go stosować też w duecie z kremem na dzień, który również bardzo miło wspominam. W składzie, prócz Molekuły Regen 7, znajdziemy tu masło shea, aktywator epidermalnego kwasu hialuronowego, pantenol, alantoinę, olejek bawełniany i emolienty. 


Dermena Hydraline - Wygładzający krem pod oczy
Kremik jest moim aptecznym hitem, ma lekką i delikatną konsystencję, ładnie rozprowadza się po skórze i jednocześnie szybko się wchłania. Zawiera oczywiście Molekułę Regen 7, ale także szereg innych składników, takich jak naturalny polisacharyd, jest tu też roślinna betaina, aktywator epidermalnego kwasu hialuronowego, pantenol, alantoina, witamina E, czy olejek bawełniany. Doceniam praktyczną i poręczną tubeczkę (15 ml), w której mieści się kremik, dodatkowo z kartonika i ulotki, zasięgniemy szeregu informacji o kosmetyku. Krem jest bardzo wydajny, ja wyciskam zaledwie ilość dwóch ziaren groszku, by zaaplikować go na okolice oczu. Ma ultra lekką konsystencję w białym kolorze, momentalnie się wchłania. Na pewno będę do niego wracać. Pamiętajcie, że okolica oczu jest niesamowicie ważna, jest tu skóra cieńsza i często podatna na podrażnienia, zatem trzeba o nią dbać ze szczególną troską. 


Dermena Hydraline - Kremowa emulsja do mycia twarzy
Ciekawy kosmetyk z praktyczną, zabezpieczoną pompką, przeznaczony do mycia twarzy, nie ukrywam, że emulsja intrygowała mnie bardzo, zatem szybko się do niej dobrałam. Od razu skradła moje serce, lekka i delikatna, nie podrażnia skóry, myje i nie wysusza skóry. Nie ma tu slsów, czy składników drażniących, delikatne składniki myjące, ładnie oczyszczają i zachowują naturalne ph skóry, co ważne jest szczególnie u mnie, przy mojej skłonnej do przesuszeń i obecnie podrażnień skóry. Emulsja pozostawia moją skórę nawilżoną i miękką, naprawdę sprawdza się znakomicie. Ma kremową, mleczną wręcz konsystencję w białym kolorze, doskonale rozprowadza się po skórze, zachwyca mnie jej delikatność, a jednocześnie skuteczność. Ja stosuję ją po demakijażu, masuję skórę z dwoma pompkami emulsji, po czym zmywam letnią wodą, jest to świetny kosmetyk zarówno do porannej, jak i wieczornej pielęgnacji i oczyszczania. W składzie odnaleźć można oczywiście Molekułę Regen 7, naturalny polisacharyd, roślinną betainę, aktywator epidermalnego kwasu hialuronowego, sól morską, mocznik, pantenol, alantoinę, witaminę E i olejek bawełniany. Jeśli jej nie znacie, musicie nadrobić, koniecznie poszukajcie jej w aptece!


poniedziałek, 30 października 2017

Dwa, świetne, apteczne kremy Synchroline – Rozświetlający Perky Pearl P2 cream i Odżywczy Nutritime do skóry suchej!

Niedawno na blogu pisałam o świetnym mleczku Synchroline Cleansing milk z linii Hydratime, dziś dwa genialne kremy do twarzy tejże marki, oto Rozświetlający krem Perky Pearl P2 cream i Odżywczy z linii Nutritime.


Kosmetyki włoskiej marki Synchroline, znajdziecie aptekach, zarówno stacjonarnych, jak i internetowych. Marka ma w ofercie naprawdę spory i ciekawy asortyment, wiele linii poświęcone jest szczególnej pielęgnacji skóry suchej, bardzo suchej, wrażliwej, z AZS, wymagającej specjalnej ochrony.


Perky Pearl P2 cream, rozświetlający krem na dzień SPF15
Krem Perky Pearl, skradł mi serce od pierwszego wejrzenia, zachwyca bowiem wizualnie. Przepiękne pudełko w różowo-białych kolorach, wygląda naprawdę pięknie i luksusowo. Otwierając je naszym oczom ukazuje się kartonik z remem oraz przecudowna, perłowa bransoletka w białym woreczku, która koresponduje z właściwościami rozświetlającymi kosmetyku. Naprawdę trzeba tu docenić majstersztyk wizualnej strony kremu, który dzięki temu będzie doskonałym prezentem.
 

Perky Pearl, otrzymujemy w smukłej, bardzo eleganckiej, zabezpieczonej przez otwarciem tubce (50 ml), dzięki czemu dozowanie jest zawsze higieniczne, mamy także pewność, iż kosmetyk zużyjemy do ostatniej kropli. Dodatkowo tubeczkę umieszczono w perłowym kartoniku z pomocną ulotką. Krem przeznaczony jest do skóry pozbawionej blasku, z oznakami starzenia, u mnie, to zdecydowanie krem na dzień. Wspaniale rozświetla skórę, chroniąc ją jednocześnie (SPF 15), ładnie wyrównuje koloryt, wygładza, zatem jest doskonałą bazą pod makijaż, zarówno ten tradycyjny, jak i mineralny. 



Jest to kosmetyk apteczny, warto przyjrzeć się niektórym jego składnikom, zawiera taurynę, argininę, ciekawy ekstrakt roślinny z korzenia Persicaria, wygładzający skórę. Kwas etyloaskorbinowy działa silnie odmładzajaco, a acetyloglikozamina nawilża. Skóra po jego aplikacji, jest momentalnie pełna blasku i zdrowo wygląda. Stosuję go codziennie rano, ma delikatną konsystencję, ładnie rozprowadza się po skórze i szybko wchłania. 


Odżywczy krem do twarzy Nutritime
Krem Nutritime, jest aptecznym kosmetykiem, najwyższej jakości, moja cera 30+, mieszana w kierunku suchej, naprawdę polubiła się z nim. W przeciwności do Perky Pearl, który jest u mnie świetnym, dziennym kosmetykiem, krem Nutritime stosuję na noc, rano, cera jest miękka i gotowa na nowy dzień. 


Otrzymujemy go w 50 ml tubce, zabezpieczonej przez otwarciem, którą dodatkowo zapakowano w niebiesko-biały, estetyczny kartonik z ulotką. Krem dedykowany jest skórze bardzo suchej, potrzebującej szczególnego odżywienia, wzmocnienia. U mnie działa nocą, nawilża, chroni i łagodzi. Zawiera między innymi kwas hialuronowy i panthenol. Jest świetnym kremem dla cer atopowych, skłonnych do podrażnień, alergii, bardzo suchych.


Jego właściwości powodują, iż zostanie ze mną nie tylko teraz jesienią, ale także w okresie zimowym, wspiera bowiem barierę ochronną skóry, przyda się na zimowe spacery. Natłuszcza (formuła water–in-oil) i zmiękcza. Na uwagę zasługuje także jego treściwa, lecz nadal bardzo lekka formuła w białym kolorze, krem szybko wchłania się, pozostawiając ochronny film, który uwielbiam, dodatkowy atutem jest delikatny, piękny, higieniczny zapach.


Który z kremów zainteresował Was? :)