Pokazywanie postów oznaczonych etykietą olej naturalny. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą olej naturalny. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 2 października 2023

Olej z nasion czarnego bzu Etja – Ideał do jesiennej pielęgnacji skóry!

Olej z nasion czarnego bzu Etja, tej jesieni króluje w mojej kosmetyczce! Obecny okres owocowania czarnego bzu, jest idealnym pretekstem, by olej ten poznać i pokochać. 

Sambucus Nigra Seed Oil, jest 100 % naturalnym, nierafinowanym, certyfikowanym, tłoczonym na zimno olejem, uzyskiwanym w wyniku tłoczenia nasion czarnego bzu. Otrzymujemy go w buteleczce 50 ml z ciemnego szkła z praktyczną pompką. Kosmetyk dodatkowo zapakowano w kartonik z informacjami na temat oleju i olejowej oferty Etja. Jest to olej naturalny, wolny od sztucznych dodatków i aromatów. Ma on delikatną, lekką konsystencję o zielonym kolorze, na uwagę zasługuje też jego ziołowo-owocowy zapach. Olej doskonale się wchłania, nie pozostawiając tłustego filmu, pięknie wygładza i zmiękcza skórę. Polecam go do każdego rodzaju skóry, sprawdzi się przy skórze skłonnej do przesuszeń, ale też przy cerze wrażliwej, szarej i zmęczonej, dotkniętej trądzikiem, bowiem dobrze reguluje wydzielanie serum, działający jednocześnie przeciwzapalnie, regenerująco i łagodząco. Można stosować go bezpośrednio na skórę twarzy i ciała, zawiera NNKT, witaminę E oraz minerały. Po kąpieli, gdy ciało jest jeszcze wilgotne, stosuję go do całego ciała, również do stóp, w przypadku twarzy, stworzyłam mieszankę oleju z nasion czarnego bzu z olejem marula, aplikuję jak serum, przed nałożeniem kremu. Znane jest jego wykorzystanie w olejowaniu włosów, skóry głowy i końcówek, ja polecam Wam dodać go do kremu i zmieszać, wzbogacając skład o super aktywny komponent. Olej ten doskonale sprawdzi się także przy skórze pękającej, na przykład na łokciach, czy piętach. Cud, cud, warto go poznać, jest doskonały na wielu płaszczyznach i mega wielofunkcyjny! 


 

 

niedziela, 17 września 2023

Olej laurowy w płynnej postaci oraz olej z nasion gorczycy od Etja!

Jesienią i zimą, w pielęgnacji skóry twarzy i ciała, stawiam zdecydowanie na oleje naturalne. Od lat jestem wierna olejowym skarbom Etja i dziś chcę Wam polecić dwa, nowe oleje, które pojawiły się w ofercie firmy niedawno.

Olej laurowy w płynnej postaci oraz olej z nasion gorczycy, to wysokiej jakości preparaty naturalne, bez sztucznych substancji zapachowych i barwiących, umieszczono je w szklanej buteleczce 50 ml z pompką ułatwiającą aplikację. Z tematycznego kartonika i dodatkowej ulotki wewnątrz, dowiemy się o ich właściwościach. Olej laurowy w postaci gęstego, roślinnego masła, jest już od dawna w bogatej ofercie firmy, teraz zaś można zakupić go w płynnej formule. Jest on efektem tłoczenia na zimno owoców jagód wawrzynu szlachetnego. Drzewo laurowe, zwane jest wieczne zielonym drzewem, znacie zapewne liście laurowe, używane często w kuchni, które nadają specyficznego aromatu wielu potrawom, dzięki olejkom eterycznym tejże rośliny. Olej laurowy zawiera cenny chlorofil i mnóstwo kwasów tłuszczowych, jest tu kwas laurynowy, palmitynowy, olejowy, linolowy, jest on bombą odżywczą dla skóry ciała i włosów, genialnie koi, łagodzi i regeneruje, bardzo znane są jego silne właściwości przeciwzapalne, antybakteryjne i antyseptyczne, z tym olejem zdecydowanie powinny zaprzyjaźnić się osoby dotknięte łuszczycą i stanami zapalnymi skóry. Olej laurowy ma zieloną barwę i naprawdę intensywny zapach, przypominający nieco wzmocnioną woń eukaliptusa. Stosować go należy tylko w mieszance z innymi olejami bazowymi, takimi jak olej ze słodkich migdałów, olej kokosowy, jojoba, czy olej z masła shea, taka mieszanka jesienią i zimą, doskonale rozgrzeje organizm, przyśpieszy krążenie, złagodzi stany zapalne, czy bóle stawów. Punktowo zaś można go zastosować w 100% stężeniu na wypryski, stany zapalne, przyśpieszy wówczas gojenie i zadziała przeciwzapalnie. Olej laurowy, to także dobry wybór przy problemach ze skórą głowy, takich jak łupież, czy nadmierne łuszczenie. To bardzo osobliwy i unikalny olej, jeśli lubicie tworzyć na przykład własne mydła, z pewnością docenicie olej laurowy, jako ich składnik. 

Olej z nasion gorczycy, to kolejny, ciekawy olej, mający bardzo wiele zastosowań. Tłoczy się go na zimno z nasion ekologicznej gorczycy. Olej ten świetnie sprawdzi się przy każdego rodzaju skórze, ale szczególnie przy suchej i wymagającej szczególnej pielęgnacji. Ma on delikatny, nieco orzechowy, przyjemny zapach i właściwości przede wszystkim regenerujące, wygładzające i silnie wzmacniające. Zawiera cenne NNKT, witaminy A, B, C, E i K, selen, cynk, żelazo i wapń. Olej z nasion gorczycy, stosuję często do olejowania włosów, ogranicza wypadanie, wzmacnia cebulki, ułatwia rozczesywanie, sprawia, że włosy stają się mocniejsze, gładsze i bardziej lśniące. Przy aplikacji na skórę, zwiększa jej elastyczność i wygładza. Wypróbujcie go przy pielęgnacji paznokci, ale też jako naturalny booster do końcówek po umyciu włosów. Olej nie lepi się i nie tłuści bardzo skóry, jest lekki i bardzo szybko się wchłania. Jeśli lubicie łączyć oleje, polecam zmieszanie go z idealnym na jesień olejem śliwkowym, olejem z orzechów laskowych, ale też ładnie współgra ze wszystkimi maceratami. Polecam Wam oba te oleje, zarówno ciekawy olej laurowy w płynnej postać, jak i wielofunkcyjny olej z nasion gorczycy, świetnie uzupełnią jesienną kosmetyczkę. 


 


 

piątek, 25 sierpnia 2023

Olej z Amli Etja - Olej z zielonego agrestu indyjskiego – Ulubieniec!

Kończy się lato, czy i Wy czujecie już pierwsze kroki jesieni w powietrzu? Dziś na ten piękny czas, chcę Wam polecić jednego z moich olejowych ulubieńców, oto olej z amli!

Od dawna już olej z amli, z powodzeniem stosuję na wielu płaszczyznach. To doskonały olej, który zmiękczy, nabłyszczy skórę, uelastyczni ją i zadziała silnie przeciwstarzeniowo. Tłoczony jest na zimno z zielonego agrestu indyjskiego, ma on nie tylko właściwości anti-ageing, ale też chroni skórę przed odwodnieniem i odbudowuje ją. Zawiera on znaczne ilości witaminy, tanin i polifenoli. U mnie sprawdza się przede wszystkim, jako serum, w 100% stężeniu, świetnie jest dodać go do ulubionego kremu lub masła shea. Ma on żółtawą, jaśniutką barwę i pachnie delikatnie agrestowo. Jest on ideałem po kąpieli, wygładza i koi moją skórę, przy czym działa również przeciwzapalnie. Momentalnie się wchłania, pozostawiając mgiełkę ochronną na skórze. Olej ten znają przede wszystkim włosomaniaczki, jest on składnikiem ogromnej ilości odżywek, szamponów, masek włosowych, bowiem pięknie odżywia włosy, regeneruje, dba o cebulki, wzmacnia końcówki. Olejując nim włosy, pozostawcie go na mokrych włoskach na około godzinkę, polecam też wówczas masaż głowy. Znacie olej z zielonego agrestu indyjskiego? Na jaki olej stawiacie jesienią? Ja zaczynam przygodę z olejem brokułowym, o którym u mnie poczytacie niebawem!


 

 

środa, 28 czerwca 2023

Olej z pestek wiśni Etja – Olej wiśniowy - właściwości i działanie!

Kosmetyczny, olejowy hit, jakim stał się dla mnie olej z pestek wiśni Etja, to iście idealny wybór na lato. Jakie właściwości ma olej wiśnowy i jak go wykorzystuję? Zapraszam na wiśniową recenzję!

Oleje naturalne, są od lat podstawą pielęgnacji skóry mojej twarzy, jak i ciała, stosuję je też do olejowania włosów. Do grona ulubieńców w tym temacie, dołączył niedawno olej wiśniowy. Prunus Cerasus Seed Oil, jest 100 % naturalnym, nierafinowanym, certyfikowanym, tłoczonym na zimno olejem, uzyskiwanym w wyniku tłoczenia pestek wiśni. Otrzymujemy go w buteleczce 50 ml z ciemnego szkła z praktyczną pompką. Kosmetyk dodatkowo zapakowany jest w kartonik z wiśniową grafiką i informacjami na temat oleju. Jest to olej wolny od sztucznych dodatków i aromatów. Jeśli mieliście kiedyś olej śliwkowy, to pokochacie też olej wiśniowy, bowiem tu podobnie, przy pierwszym kontakcie, zachwyca piękny, jakby marcepanowy jego zapach. Jest to lekki olej, szybciutko się wchłania i zachwyca efektami od razy po aplikacji. Polecam go do każdego rodzaju skóry, sprawdzi się przy skórze skłonnej do przesuszeń, jak moja, ale też przy cerze problematycznej, skłonnej do zmarszczek, szarej i zmęczonej. Można stosować go bezpośrednio na skórę, zawiera on nie tylko cenne NNKT, ale też witaminy A i E oraz flawonoidy. Przede wszystkim ładnie odżywia skórę, wygładza, chroni, działa przeciwzapalnie. Ja stosuję go do ciała, po każdej kąpieli, zmieszałam go też z olejem morelowym i malinowym, taką mieszanką raczę skórę mojej twarzy na noc, stosując ją jak serum, pod krem. Z powodzeniem można też olejować nim włosy, szczególnie polecam go przy włosach farbowanych, genialnie sprawdzi się też w masażu i relaksującej, letniej kąpieli. Wiśniowo polecam bardzo!


 

 

wtorek, 2 marca 2021

Dlaczego naturalny bio olej konopny Etja jest od lat moim hitem?

Olej konopny, pojawia się na moim blogu regularnie, jestem bowiem jego zdeklarowaną fanką. Stawiam w tym temacie na jakość, którą od lat zapewnia mi bio olej konopny Etja, jest to czysty, certyfikowany i organiczny olej tłoczony z nasion konopi siewnej Cannabis sativa. 


Olej konopny znany jest przede wszystkim, ze swych dobroczynnych właściwości kojących i gojących, intensywnie nawilża, wygładza i regeneruje, zarówno skórę, jak i włosy, zawiera cenne kwasy tłuszczowe linolowy, alfa-linolenowy, kwasy omega 3, 6 i 9, witaminy A, B1, B2, B3, B6, C, D i E, fosfolipidy, fitosterole, minerały, karoten, chlorofil, jest też silnym przeciwutleniaczem, zatem działa również przeciwstarzeniowo. Ma on nieco zielonkawą barwę i naturalny orzechowy, dość intensywnym, jak na olej zapach. Świetnie pielęgnuje on i odżywia każdy rodzaj cery, szczególnie dobrze, sprawdzi się przy cerach wrażliwych, skłonnych do podrażnień, alergii, wyprysków, suchych, zmęczonych, idealny jest dla osób zmagających się z trądzikiem, łuszczycą i AZS. Ja stosuję go w stężeniu 100%, ale czasem dodaję też kilka kropel do kremu, balsamu, mleczka, czy odżywki do włosów. Warto olejować nim włosy, sprawia, że stają się one mocniejsze, nawilżone i gładkie, chroni je także przed czynnikami zewnętrznymi, witalizując cebulki włosa, likwidując objawy świądu i regulując wydzielanie serum, pielęgnując skórę głowy. 


To dość lekki olej o delikatnej formule, można go z powodzeniem stosować już przy pielęgnacji skóry dzieci. Szybko się wchłania, pozostawiając na skórze mgiełkę olejową. Warto go mieć pod ręką wiosną i latem, bowiem jest też naturalną ochroną przeciwsłoneczną, ma do 6 SPF i dodatkowo łagodzi słoneczne oparzenia. Stosuję go bezpośrednio na skórę całego ciała, ale często też mieszam z innymi olejami, przykładowo z olejem marula, czy olejem ze słodkich migdałów. Olej konopny, możecie wykorzystywać na wielu płaszczyznach, to wielozadaniowy, olejowy hit! 


 

sobota, 11 lipca 2020

Truskawki i morele na lato! Dwa, naturalne oleje Etja, które kocham od lat – Boski olej z nasion truskawki i aromatyczny olej z pestek moreli!

Olejowym, letnim must have, jest dla mnie nie tylko olej z nasion malin i macerat marchewkowy, latem kocham też oleje z nasion owoców. Pośród hitów, którym jestem wierna od lat, jest boski olej z nasion truskawki oraz olej z pestek moreli. Nie wyobrażam sobie pielęgnacji skóry ciała, twarzy i włosów bez olejów Etja, bardzo cenię ich wszechstronne właściwości i wysoką jakość, można je zakupić stacjonarnie w wielu aptekach i sklepach z naturalnymi produktami, ale też internetowo w sklepie Etja


Olej z nasion truskawki, otrzymujemy w szklanej buteleczce (50 ml), z praktyczną pompką, dzięki której możliwa jest łatwa aplikacja oleju. Buteleczkę dodatkowo zapakowano w kartonik z truskawkowymi grafikami, który bogaty jest w informacje na temat oleju, w środku odnajdziemy także pomocną ulotkę. To 100% naturalny, tłoczony na zimno olej z nasion truskawki, który idealnie pielęgnuje każdy typ cery, świetnie sprawdzi się nawet przy cerach wrażliwych, skłonnych do podrażnień, alergii, wyprysków, przesuszonych, zmęczonych, moja skóra mieszana w kierunku suchej, kocha ten olej. Nie pozostawia on bardzo tłustej warstwy, w konsystencji i wchłanianiu blisko mu do oleju z pestek malin, pięknie wchłania się, nawilżając, zmiękczając i wygładzając skórę. Stosuję go w przeróżnych kombinacjach, bezpośrednio nakładam go na twarz, szyję i dekolt, na noc, doskonale ujędrnia skórę, polecam też zmieszać go z żelem hialuronowym i olejem ze słodkich migdałów, tworząc swoje własne serum. Dodaję go także do masła do ciała i masła shea, można oczywiście aplikować olej na całe ciało, dłonie, czy stopy, to niesamowita bomba kojąca i odżywiająca, która zawiera dobroczynne, kwasy tłuszczowe omega-6,9 ale także omega-3, które idealnie łagodzą podrażnienia. Olej bogaty jest także w witaminę F i E – witaminę młodości, działa regenerująco i przeciwstarzeniowo. Ma on przepiękny zapach, jest to nieco orzechowa, naturalna woń. Olej świetny jest także w pielęgnacji włosów, jako dodatek do odżywek, masek, ale również bezpośrednio na skórę głowy, czy całą długość włosa. Stosować go także można, jako odżywkę do rzęs, brwi i paznokci. Polecam też na lato truskawkowy masaż z tym olejem!


Olej z pestek moreli, uwiebiam stosować bezpośrednio na całe ciało, po kąpieli. Często mieszam go z kilkoma kropelkami olejku limetkowego i pomarańczowego, wówczas masuję okrężnymi ruchami ciało. Olej z pestek moreli doskonale sprawdzi się przy pielęgnacji i olejowaniu włosów, zabezpiecza i nawilża, jednocześnie wzmacnia cebulki. Olej mieszka w buteleczce (50 ml) z ciemnego szkła, które chroni olej przed promieniami słonecznymi, olej łatwo aplikujemy poprzez pompkę. Olej z pestek moreli, to najbogatszy w nienasycone kwasy tłuszczowe olej roślinny, używany nie tylko w kosmetyce, ale także w przemyśle farmaceutycznym i perfumeryjnym. Olej przecudownie pachnie, jest to woń przywodząca na myśl słodki marcepan (tu polecam także olej z pestek śliwki, jeśli jeszcze nie znacie). Cudownie aplikuje się go na całe ciało, a delikatny zapach uprzyjemnia jego stosowanie, olej pięknie otula ciało, nie pozostawia tłustej warstwy, jest to olej o bardzo lekkiej konsystencji, szybko się wchłania, nawilża, zmiękcza i wygładza skórę. Oprócz stosowania bezpośrednio na skórę, dodaję go też do kremu, wspaniale sprawdzi się także przy masażu, a z ulubionymi, naturalnymi olejkami eterycznymi, skradnie serce każdego. Znacie te olejowe cudeńka? 
Stosujecie oleje naturalne w letniej pielęgnacji? 



środa, 18 grudnia 2019

Hit! Moje, zimowe kosmetyczne odkrycie – Naturalny olej z pestek śliwki Etja – Przedświąteczne zachwyty – Olej śliwkowy, jego właściwości i działanie!

Wigilia już za kilka dni, przedświąteczna gorączka dopada mnie coraz bardziej, zaś pośród tego, przyjemnego zgiełku, zatrzymacie się na chwilę i poznajcie mój zimowy, kosmetyczny hit w postaci naturalnego oleju z pestek śliwki, spod skrzydeł cenionej przeze mnie firmy Etja.


Oleje naturalne, od lat są podstawą mojej pielęgnacji, stosuję je zarówno do skóry ciała, jak i twarzy oraz włosów. Mój olejowy świat ma wielu ulubieńców, do których jakiś czas temu dołączył boski olej śliwkowy właśnie. Prunus Domestica Seed Oil, jest 100 % naturalnym, nierafinowanym, tłoczonym na zimno olejem, uzyskiwanym w wyniku tłoczenia pestek śliwek. Jest to kosmetyk najwyższej jakości, otrzymujemy go w buteleczce z ciemnego szkła (50 ml) z praktyczną pompką. Kosmetyk dodatkowo zapakowany jest w kartonik o śliwkowym designie, z licznymi informacjami na temat oleju, w środku znajdziemy także tradycyjnie ulotkę. Jest to olej wolny od sztucznych dodatków, aromatów, bezpieczny i organiczny. 


Przy pierwszym kontakcie z olejem z pestek śliwki, zaskoczył mnie jego zapach, olej pachnie, jak słodki, prawdziwy marcepan! Zapach nie jest jedynym atutem oleju, moja skóra mieszana w kierunku suchej, bardzo się z nim polubiła, polecałabym go też do cery problematycznej, skłonnej do zmarszczek, szarej i zmęczonej. Można stosować go bezpośrednio na skórę i tak da nam pełnię swojego bogactwa, zawiera on kwas omega 9, omega 6, antyoksydanty, ale też cenne dla skóry witaminy B i E . Nie tylko dba, by skóra była nawilżona i miękka, ale też wygładza i chroni. Prócz boskiego zapachu, olej ma kolejny, wielki atut, momentalnie się wchłania, nie tworzy tłustej warstwy i nie lepi się, zatem jest to też olej dla tych, którzy nie przepadają za tłustym efektem stosowania kosmetyków. Ja stosuję go do całego ciała i twarzy, zazwyczaj podczas wieczornego rytuału pielęgnacyjnego, z powodzeniem można tez olejować nim włosy, genialnie sprawdzi się w zimowo-świątecznym masażu i relaksującej, otulającej kąpieli. Po prostu trzeba go poznać, zimą szczególnie, marcepanowo-śliwkowy hit, polecam z całego serducha!

 

niedziela, 7 maja 2017

Olej Laurowy – Fenomenalny olej 100% naturalny, tłoczony z wawrzynu szlachetnego - Laurus Nobilis Oil od Etja, roślinne masło kosmetyczne :)

Olej Laurowy, to naturalny kosmetyk, który intrygował mnie bardzo długi czas, jako olejomaniaczka, musiałam poznać go i sprawdzić, w czym tkwi magia tego zielonego masełka, otrzymywanego w procesie tłoczenia owoców - jagód wawrzynu szlachetnego.


Olej Laurowy polskiej firmy Etja, to 100% czyściutki surowiec kosmetyczny, jak zawsze najwyższej jakości. 50 ml oleju, otrzymujemy w słoiczku z ciemnego szkła, zapakowanym dodatkowo w estetyczny kartonik. Możemy stosować go w przeróżnych kombinacjach, zawsze będzie to działanie dobroczynnych właściwości pielęgnacyjnych, które ten olej posiada. Drzewo laurowe, zwane jest wieczne zielonym drzewem, na pewno znacie liście laurowe, używane bardzo często w naszej, polskiej kuchni, które nadają specyficznego aromatu wielu potrawom, dzięki olejkom eterycznym tejże rośliny.   


Olej laurowy zawiera mnóstwo kwasów tłuszczowych (kwas laurynowy, palmitynowy, olejowy, linolowy), jest zatem bombą odżywczą dla skóry ciała i włosów, genialnie koi, łagodzi i regeneruje, bardzo znane są jego silne właściwości przeciwzapalne, antybakteryjne i antyseptyczne, z tym olejem zdecydowanie powinny zaprzyjaźnić się osoby dotknięte łuszczycą i stanami zapalnymi skóry. 


Zielone masełko, jakim jest olej laurowy, w temperaturze powyżej 25 stopni Celsjusza, topi się i przybiera formę płynną, zatem także przy kontakcie ze skórą. Ja rozpuszczam je w kąpieli wodnej i mieszam przede wszystkim z masłem shea, jako, iż olej laurowy ma naprawdę intensywny, ziołowy zapach, przypominający nieco woń eukaliptusa, można go z powodzeniem miksować z popularnymi olejami bazowymi, takimi jak olej ze słodkich migdałów, olej kokosowy, jojoba, czy olej z masła shea, taka mieszanka rozgrzeje organizm, przyśpieszy krążenie, złagodzi stany zapalne, bóle stawów. Punktowo można go stosować w 100% stężeniu na wypryski, a nawet drobne rany, przyśpieszy gojenie i zadziała przeciwzapalnie.


Olej laurowy, to także ogromny przyjaciel włosów i skóry głowy, chroni, odbudowuje, nawilża, przyspiesza porost, działa na rozdwojone końcówki, zmagasz się z łupieżem? Oj tak – musisz go mieć.
Moje pierwsze zetknięcie z olejem laurowym miało miejsce już kilka lat temu w mydłach laurowych, których podstawą jest właśnie ów olej, uwielbiam je, są naprawdę częstym gościem w mojej łazience, zatem jeśli robicie domowe mydełka, ten olej również musi się u Was znaleźć. Uwielbiam ten osobliwy i intrygujący olej, jeśli jeszcze nie poznaliście jego zielonej mocy, musicie koniecznie nadrobić :)



poniedziałek, 27 marca 2017

Moje olejowe powitanie Wiosny! Unikalny, 100% naturalny olej z pestek ARBUZA - Citrullus Vulgaris (Watermelon) Seed Oil :)

Dziś zabieram Was w owocową podróż z arbuzem! Arbuzy popularne są u nas w Polsce zwłaszcza w ciepłe miesiące, bowiem ich charakterystyczny, słodki, czerwony i przesmakowity miąższ, składa się w 92% z wody, ja wiosnę w pielęgnacji powitałam właśnie olejem, tłoczonym na zimno z pestek tego fantastycznego owocu. 


Unikalny, 100% naturalny, nierafinowany olej z pestek arbuza, który dostępny jest w wielu eko-punktach i aptekach oraz oczywiście w sklepie Etja, tak bardzo przypadł mi do gustu, że postanowiłam poświęcić mu więcej uwagi. Kocham wszelkie oleje z nasion i pestek owoców, zawsze są one doskonałym naturalnym kosmetykiem do całego ciała, w przypadku oleju z pestek arbuza, możemy go stosować jako bazę do naszych mieszanek olejowych, ale również sam doskonale spełnia się w pielęgnacji od stóp do głów. 


Olej z pestek arbuza, otrzymujemy w smukłej, szklanej (na uwagę, jak zawsze zasługuje ciemne szkło, które chroni olej przed promieniami słonecznymi) buteleczce 50 ml z praktyczną, zabezpieczoną nakładką pompką, dzięki której dokładnie aplikuję olej. Z etykiety na buteleczce, możemy zasięgnąć informacji na temat produktu, jego właściwości i stosowania, a buteleczkę dodatkowo zapakowano w kartonik z pięknymi, arbuzowymi grafikami. Etja, to najwyższej jakości oleje, na których nie zawiodłam się nigdy, pozbawione konserwantów, barwników i parabenów, czyściutkie i bezpieczne. 


Zdradzę Wam, że olej z pestek arbuza, idealnie wpasował się w moje plany wiosennej pielęgnacji, pięknie nawilża, mega wygładza, jest lekki i delikatny, jestem posiadaczką cery mieszanej w kierunku suchej, ale zadowolone z niego będą również posiadaczki cery bardzo suchej, wrażliwej, skłonnej do podrażnień, alergii i niedoskonałości. Na pewno polubią go też osoby, które nie lubią tłustego filmu po aplikacji olejów, bowiem nie pozostawia on olejowej, ciężkiej warstwy, zaś szybko się wchłania. W konsystencji i jednocześnie zapachu, podobny jest do oleju z nasion truskawek, jest to woń orzechowo-owocowa, bardzo delikatna, ma oryginalny jak dla oleju, jasnoróżowy kolor.


Tak, jak wspomniałam już na wstępie, olej ten, będzie doskonałą bazą do olejowych mieszanek, także do miksów z naturalnymi olejkami eterycznymi, ja zmieszałam go z olejem z pestek granatu i olejem z masła shea (o nim również niebawem u mnie więcej), powstała mi boska mieszanka do ciała, po kąpieli ciało otulam tym miksem, możecie wzbogacić go też olejkiem eterycznym na przykład z grejpfruta, czy pomarańcza, choć ja lubuję się właśnie w tym orzechowo-owocowym, najprawdziwszym zapachu płynącym tylko z nich. 


 Citrullus Vulgaris (Watermelon) Seed Oil, to bomba odżywcza dla skóry i oczywiście również włosów, zawiera aż do 80% niezbędnych nienasyconych kwasów tłuszczowych (NNKT), karoten, witaminę E oraz witaminy z grupy B, C i PP, dlatego olej z pestek arbuza, zdecydowanie polecam też stosować w 100% stężeniu na całe ciało i włosy, jest lekki i delikatny, także idealny do twarzy, jako serum, doskonały w masażach oraz jako dodatek do gotowych kosmetyków, myślę, że warto wzbogacić sobie nim krem, czy balsam, jeśli jednak lubicie pobawić się w stworzenie własnych kosmetyków, ten olej po prostu musi znaleźć się u Was. 
Olej z pestek arbuza, nie jest popularnym olejem, tym bardziej, zasługuje on zdecydowanie na uznanie, zmieńcie ten stan rzeczy i pokochajcie go, jak ja :)


sobota, 4 lutego 2017

100% naturalny olej z nasion dzikiej róży piżmowej - Dlaczego warto go mieć i jak stosować? Czysty bio-olej Etja - Rosa Moschata Seed Oil :)

Olej z nasion dzikiej róży, jest jednym z olejów, które po prostu kocham, pomimo naprawdę sporej listy moich olejowych ulubieńców, temu olejowi jestem wierna przede wszystkim w tworzeniu moich kosmetyków, maniakalnie dodaje go podczas kręcenia kremów do twarzy, ale także balsamów do całego ciała. Od zawsze ubóstwiam wszelkie kosmetyki bazujące na różanych ekstraktach, wodach różanych, czy też właśnie olejach z róży, dzięki temu olejowi, każdy kosmetyk, nawet ten gotowy, może zawierać jeden z moich ulubionych składników. 
 
 
100% naturalny, nierafinowany, tłoczony na zimno i certyfikowany bio-olej z nasion mieszkających we wnętrzu dzikiej róży piżmowej, rosnącej w Chile, możecie kupić w sklepie Etja, ale również w wielu sklepach stacjonarnie. Jest on bogaty w cenny kwas trans-retinowy, omega-6, omega-3, witaminę młodości – witaminę E oraz karotenoidy, dzięki nim skóra jest odpowiednio zregenerowana, nawilżona, olej ten wzmacnia także on barierę lipidową naskórka, skutecznie zapobiega starzeniu się, idealny jest także jako ochrona przed mrozem i wiatrem, także jeszcze na tegoroczną zimę, koniecznie się w niego zaopatrzcie, ja aplikuję go na dłonie i twarz przy wyjściu na zewnątrz.   
 
 
Nie bez powodu olej ten często także występuje w kosmetykach przeciwzmarszczowych, olej z nasion dzikiej róży, to według mnie najlepszy olej do walki ze zmarszczkami, przesuszeniami, popękanymi naczynkami i szarą cerą. Ma on odcień podobny do oleju rokitnikowego, czy oleju neem, jest to rdzawo-pomarańczowy kolor, w konsystencji i zapachu podobny jest do oleju z nasion malin, to piękna, głęboka woń. Polecam go także osobom, które nie lubią zbyt tłustego filmu po użyciu olejów, olej z nasion róży wspaniale i szybko się wchłania, ujędrnia skórę, poprawia ukrwienie, świetny jest też do masażu, wówczas docenia się także jego charakterystyczny zapach.   
 
 
Genialny jako odżywka do paznokci i maska na końcówki włosów, olej ten wspaniale sprawdza się także w kąpieli nie tylko stóp, ale i całego ciała, więc skaczcie z nim do zimowej, ciepłej, relaksującej kąpieli, zwłaszcza, że cały weekend przed nami! :)