Pokazywanie postów oznaczonych etykietą olej z nasion dzikiej róży. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą olej z nasion dzikiej róży. Pokaż wszystkie posty

piątek, 29 października 2021

Oleje naturalne do skóry Etja na jesień – Olej z nasion kawy, olej z nasion dzikiej róży piżmowej oraz olej z pestek śliwki!

Olej z nasion kawy, olej z nasion dzikiej róży piżmowej oraz olej z pestek śliwki, to trio Etja, które jesiennie, corocznie króluje u mnie w pielęgnacji skóry. Warto poznać każdy z nich i tej jesieni otulić nimi swoją skórę. 


Olej z nasion kawy Etja, jest totalnym olejowym hitem, to najwyższej jakości, certyfikowany bio olej, nierafinowany i tłoczony na zimno z palonych ziaren, nasion kawy, prawdziwej coffea arabica. Olej pachnie świeżą kawą, szybko się wchłania, świetnie pielęgnuje każdy rodzaj cery, sprawdzi się przy cerach wrażliwych, skłonnych do podrażnień, przesuszonych, bowiem genialnie nawilża, zmiękcza i wygładza moją skórę. Z efektów będą zadowolone także osoby borykające się z łuszczycą, czy AZS, bowiem olej cudownie odżywia, nawilża i natłuszcza skórę. Olej z nasion kawy, zawiera duże ilości NNKT, niezbędne nienasycone kwasy tłuszczowe, które pięknie działają na skórę, wygładzają ją, odżywiają, skłaniają do regeneracji, są tu oczywiście przeciwzapalne fitosterole, karoteny, ujędrniające i nadające skórze zdrowy wygląd. Najsłynniejszą właściwością kawy, jest działanie na tkankę tłuszczową, dlatego olej doskonale sprawdzi się w walce z cellulitem, czy rozstępami. U mnie olej w stężeniu 100% aplikuję przede wszystkim na ciało, szczególnie w okolice ud, pośladków, przy tak pięknym zapachu, domowy, jesienny zabieg spa w wannie, czy pod prysznicem, z takim olejem, to najczystsza przyjemność! Trzeba go znać i kochać!


Olej z nasion dzikiej róży, wykorzystuję jesiennie w tworzeniu moich kosmetyków, dodaję go podczas kręcenia kremów do twarzy, ale także balsamów do ciała. 100% naturalny, nierafinowany, tłoczony na zimno i certyfikowany bio olej z nasion, mieszkających we wnętrzu dzikiej róży piżmowej, rosnącej w Chile, jest bogaty w cenny kwas trans-retinowy, omega-6, omega-3, witaminę E oraz karotenoidy, dzięki nim skóra jest odpowiednio zregenerowana, nawilżona, olej ten wzmacnia także on barierę lipidową naskórka, skutecznie zapobiega starzeniu się, idealny jest także jako ochrona przed mrozem i wiatrem, ja aplikuję go na dłonie i twarz. Nie bez powodu olej ten często także występuje w kosmetykach przeciwzmarszczowych, olej z nasion dzikiej róży, to według mnie najlepszy olej do walki ze zmarszczkami, przesuszeniami, popękanymi naczynkami i szarą cerą. Olej z nasion róży, wspaniale i szybko się wchłania, ujędrnia skórę, poprawia ukrwienie, świetny jest też do masażu, wówczas docenia się także jego charakterystyczny zapach. Genialny jako odżywka do paznokci i maska olejowa na końcówki włosów!


Olej z pestek śliwki, czyli  Prunus Domestica Seed Oil, jest 100 % naturalnym, nierafinowanym, tłoczonym na zimno olejem, uzyskiwanym w wyniku tłoczenia pestek śliwek. To kosmetyk najwyższej jakości, wolny od sztucznych dodatków, aromatów, bezpieczny i organiczny. Olej pachnie, jak słodki, prawdziwy marcepan! Zapach nie jest jedynym atutem oleju, moja skóra mieszana w kierunku suchej, bardzo się z nim lubi, polecałabym go też do cery problematycznej, skłonnej do zmarszczek, szarej i zmęczonej. Można stosować go bezpośrednio na skórę, zawiera kwas omega 9, omega 6, antyoksydanty, ale też cenne dla skóry witaminy B i E . Nie tylko dba, by skóra była nawilżona i miękka, ale też wygładza i chroni. Prócz boskiego zapachu, olej ma kolejny, wielki atut, momentalnie się wchłania, nie tworzy tłustej warstwy i nie lepi się, zatem jest to też olej dla tych, którzy nie przepadają za tłustym efektem stosowania kosmetyków. Ja stosuję go do całego ciała i twarzy, zazwyczaj podczas wieczornego rytuału pielęgnacyjnego, z powodzeniem można też olejować nim włosy, genialnie sprawdzi się w jesiennym masażu i relaksującej kąpieli.

 


sobota, 4 lutego 2017

100% naturalny olej z nasion dzikiej róży piżmowej - Dlaczego warto go mieć i jak stosować? Czysty bio-olej Etja - Rosa Moschata Seed Oil :)

Olej z nasion dzikiej róży, jest jednym z olejów, które po prostu kocham, pomimo naprawdę sporej listy moich olejowych ulubieńców, temu olejowi jestem wierna przede wszystkim w tworzeniu moich kosmetyków, maniakalnie dodaje go podczas kręcenia kremów do twarzy, ale także balsamów do całego ciała. Od zawsze ubóstwiam wszelkie kosmetyki bazujące na różanych ekstraktach, wodach różanych, czy też właśnie olejach z róży, dzięki temu olejowi, każdy kosmetyk, nawet ten gotowy, może zawierać jeden z moich ulubionych składników. 
 
 
100% naturalny, nierafinowany, tłoczony na zimno i certyfikowany bio-olej z nasion mieszkających we wnętrzu dzikiej róży piżmowej, rosnącej w Chile, możecie kupić w sklepie Etja, ale również w wielu sklepach stacjonarnie. Jest on bogaty w cenny kwas trans-retinowy, omega-6, omega-3, witaminę młodości – witaminę E oraz karotenoidy, dzięki nim skóra jest odpowiednio zregenerowana, nawilżona, olej ten wzmacnia także on barierę lipidową naskórka, skutecznie zapobiega starzeniu się, idealny jest także jako ochrona przed mrozem i wiatrem, także jeszcze na tegoroczną zimę, koniecznie się w niego zaopatrzcie, ja aplikuję go na dłonie i twarz przy wyjściu na zewnątrz.   
 
 
Nie bez powodu olej ten często także występuje w kosmetykach przeciwzmarszczowych, olej z nasion dzikiej róży, to według mnie najlepszy olej do walki ze zmarszczkami, przesuszeniami, popękanymi naczynkami i szarą cerą. Ma on odcień podobny do oleju rokitnikowego, czy oleju neem, jest to rdzawo-pomarańczowy kolor, w konsystencji i zapachu podobny jest do oleju z nasion malin, to piękna, głęboka woń. Polecam go także osobom, które nie lubią zbyt tłustego filmu po użyciu olejów, olej z nasion róży wspaniale i szybko się wchłania, ujędrnia skórę, poprawia ukrwienie, świetny jest też do masażu, wówczas docenia się także jego charakterystyczny zapach.   
 
 
Genialny jako odżywka do paznokci i maska na końcówki włosów, olej ten wspaniale sprawdza się także w kąpieli nie tylko stóp, ale i całego ciała, więc skaczcie z nim do zimowej, ciepłej, relaksującej kąpieli, zwłaszcza, że cały weekend przed nami! :)