Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wegetariańskie. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wegetariańskie. Pokaż wszystkie posty

piątek, 14 lutego 2020

Smacznego! Dwie, świetne kulinarne książki Wydawnictwa Pascal – A jak nie mięso, to co? - Dorota Jaworska oraz Fit przepisy od baletnicy - Svetlana Ovsyankina

Lubicie książki kulinarne? Ja uwielbiam, zwłaszcza wówczas, gdy przepisy w nich zawarte są nie tylko smaczne, ale i proste w wykonaniu. Dziś u mnie dwie, świetnie wydane, kulinarne książki Wydawnictwa Pascal, które zaskoczyły mnie i po raz kolejny otworzyły oczy, zachęcając mnie do kulinarnych eksperymentów w mojej kuchni!


A jak nie mięso, to co?
120 przepisów z roślinnymi zamiennikami mięsa
Dorota Jaworska
Premiera: 27 stycznia 2020
Wydawnictwo: Pascal
Oprawa: okładka miękka ze skrzydełkami
Ilość stron: 320

Jeśli, jak ja nie spożywacie mięsa, na pewno pytaniem, które najczęściej słyszycie jest „co Ty jesz, jak nie jesz mięsa?” Pytanie prześladuje mnie od lat i często trudno mi jest tym sposobem nakłonić kogoś, by sam spróbował nie jeść mięsa i sprawdził dietę wege. Książka A jak nie mięso, to co? 120 przepisów z roślinnymi zamiennikami mięsa, napisała Dorota Jaworska, która prowadzi profil Pureveg, w książce znajdziemy aż 120 sposobów, udowadniających, że dieta wege jest smaczna, zdrowa i naprawdę nie trzeba się jej obawiać. Badania nie kłamią, im mniej mięsa w diecie, tym lepiej, polecam się zatem skusić i spróbować przepisy z tejże książki, ozdobionej wspaniałymi zdjęciami. Mamy tu mnóstwo przepisów, które zasmakują mięsożercom, smaki często przypominają mięsne, a dodatkowo dieta wzbogaca się o odpowiednie, roślinne składniki. Zamienniki mięsa, to nie tylko słynna soja, ale też tofu, czy popularny seitan i tempeh, naprawdę warto samemu ich spróbować i przekonać się, że nie trzeba jeść mięsa, by czuć ten niepowtarzalny smak umami. Jakie przepisy zwróciły szczególnie moją uwagę? Minifrittaty z tofu, wyglądają bajecznie, spróbuję wykonać tofurnik, ale też frytki z tempehu, czy szybkie kiełbaski z fasoli! Mmm smacznego



Fit przepisy od baletnicy
Svetlana Ovsyankina
Premiera: 13 listopada 2019
Wydawnictwo: Pascal
Oprawa: okładka miękka ze skrzydełkami
Ilość stron: 256

Lekkie, zdrowe i smaczne, takie przepisy znajdziecie w książce Fit przepisy od baletnicy, której autorką jest Svetlana Ovsyankina, tancerka Polskiego Baletu Narodowego. Jest to świetna propozycja dla osób, które chcą zrzucić kilka kilogramów, a jednocześnie jeść smacznie. Svetlana Ovsyankina zdarza, jak jeść lekko, by nie czuć się ciężko w ciągu dnia, przygotowując szybkie i dobre dla figury potrawy. Przepisy są proste są szybkie w wykonaniu, mamy ich tu aż setkę, jest z czego wybierać, mi w oko wpadł przepis na bananowe naleśniki, dyniową jaślankę, minipizzę, ale też na zapiekankę z cukinii. Są tu przepisy roślinne, ale tez mięsne, podzielono je na śniadania obiady, kolacje i deserki. Można zatem z książką smacznie zjeść i nadal czuć się leciutko, jak baletnica! Obie książki bardzo polecam na kulinarne eksperymenty w kuchni!
 

 

środa, 17 lipca 2019

Pozytywna energia i smaczne, kolorowe dania na lato - Książka na lato – Część 7 – Edipresse Książki - Jedz, śmiej się i walcz! Joanna Jędrzejczyk, Jan Paszkowski

To już siódma odsłona mojej letniej serii blogowej Książka na lato! Dziś dla odmiany, mam dla Was coś pozytywnego i zarazem smakowitego, a mianowicie książkę pełną przepisów na zdrowe, kolorowe dania, wzbogacone o cenne rady genialnej kobiety - Joanny Jędrzejczyk!


Jedz, śmiej się i walcz!
Joanna Jędrzejczyk, Jan Paszkowski
Premiera: 5 czerwca 2019
Wydawnictwo: Edipresse Książki
Oprawa: twarda
Ilość stron: 224



Wielką fanką mistrzyni, Joanny Jędrzejczyk jestem od lat, maniakalnie oglądam z moim lubym UFC, zwłaszcza, gdy walczy Joanna, tudzież inni, świetni Polacy, którzy zasilają szeregi tej, największej na świecie organizacji MMA. Jako, że uwielbiam Asię, z przyjemnością sięgnęłam po książkę, którą napisała wraz z Janem Paszkowskim, którego możecie znać z programu MasterChef. Duet ten serwuje nam radosne przepisy na potrawy pełne zdrowia i kolorów, do tego książka motywuje i niesie pozytywne fale. Autorzy zdecydowali, by procenty ze sprzedaży tejże książki, przekazać dla fundacji onkologicznych, zatem na pewno warto ją nabyć. Wasze oko, w księgarni książka skusi pełną energii okładką, na której widnieje oczywiście Joanna i Jan, ma ona twardą oprawę, co przydaje się w kuchni, gdy korzysta się na żywo z przepisów. Jest naprawdę pięknie wydana, dzięki temu polecałabym ją także na prezent dla bliskich.
 


Jedz, śmiej się i walcz! Serwuje nam aż 60 przepisów, podzielonych na działy, zaś książkę rozpoczynają cudowne felietony Joanny, pełne pasji i miłości do sportu. Jest tu mnóstwo motywacji, dobrej energii, pozytywnego kopa, Asia to prawdziwa mistrzyni, z krwi i kości, bardzo prawdziwa i życiowa, kobieta z niesamowita siłą, zarówno zewnętrzną, jak i wewnętrzną. Mamy do wyboru przepisy na śniadania, przeróżne kanaki, słone, słodkie, ale też zupki, dania mięsne, ale jest też dział dla mnie, czyli wege, gdzie już wypatrzyłam kilka smakowitości, które bankowo przygotuję w mojej kuchni. W przepisach Joanny, warto zwrócić uwagę na szybki, naturalny izotonik, który już wypróbowałam i bananowe omleciki. Jedz, śmiej się i walcz, to nietuzinkowe pomysły na szybkie i proste dania, w pozytywnej aurze, polecam bardzo na lato!



wtorek, 11 czerwca 2019

Nowość! Mój książkowy, kulinarny HIT - Bosh! Proste przepisy na wyśmienite dania kuchni roślinnej - Henry Firth i Ian Theasby - Wydawnictwo Studio Koloru – Roślinnie, etycznie, szybko i smacznie na lato!

Upalne lato, to naprawdę przepiękny czas na ryneczkach i targach, pełnych warzyw i owoców! Jeśli czytacie mojego bloga częściej, wiecie, iż od zawsze zwracam uwagę na to, jakie produkty lądują na moim talerzu, od wielu lat nie jem mięsa, a zdrowe, naturalne i wartościowe produkty, to klucz w mojej diecie.


Bosh! Proste przepisy na wyśmienite dania kuchni roślinnej
Henry Firth i Ian Theasby
 Premiera: 10 czerwca 2019
Wydawnictwo: Studio Koloru
Tytuł oryginalny: Bosh!
Tłumaczenie: Małgorzata Rykowska
Oprawa: okładka twarda
Ilość stron: 288


Uwielbiam książkowe pozycje poświęcone zdrowemu, roślinnemu żywieniu, dziś u mnie wspaniała, książkowa nowość Wydawnictwa Studio Koloru, która zachwyciła mnie zarówno zawartością genialnych przepisów, rzetelnych informacji, jak i absolutnie pięknymi zdjęciami i całościowo oprawą graficzną. Bosh! Proste przepisy na wyśmienite dania kuchni roślinnej, to naprawdę genialna pozycja dla osób, które rezygnując z mięsa i składników odzwierzęcych, lubią smacznie i zdrowo zjeść. Książka jest wspaniałym kompendium roślinnego odżywiania, pamiętajmy bowiem, iż to co jemy, zawsze przekłada się na nasze zdrowie i samopoczucie, a jelita, to nasz drugi mózg. Inwestycja we własne zdrowie, rezygnacja z mięsa, tudzież choć spore jego ograniczenie, to najlepsze, co możemy robić dla siebie, dla ziemi i zwierząt w erze przemysłowych hodowli, czy sztucznego jedzenia, napakowanego chemią i antybiotykami. Ku mojej uciesze dieta roślinna, obecnie przeżywa swój renesans, powstaje wiele wegetariańskich i wegańskich restauracji, dostępne jest coraz więcej roślinnych produktów, do tego obecnie ryneczki i targi zachwycają owocami i warzywami, które możemy wykorzystać do stworzonych w naszej, domowej kuchni szybkich i smacznych potraw.


Bosh! Proste przepisy na wyśmienite dania kuchni roślinnej, to przepiękna książka z roślinnymi przepisami, której autorami są Henry Firth i Ian Theasby. Dwójka świetnych facetów, którzy prowadzą swój kanał na Youtube pod szyldem BOSH.TV, inspiruje, otwiera oczy, pcha nas do eksperymentów i wprowadzania nowości w kuchni. Książka, dostępna na stronie wydawnictwa, ale też w Empikach, niechaj skusi Was solidną i świetną okładką, na której kuszą roślinne potrawy, twarda oprawa gwarantuje nam długowieczność książki, która posłuży nam na lata i pokolenia. Praktycznym rozwiązaniem jest dodanie sznurkowej zakładki. Z pewnością warto także zwrócić uwagę na aspekt wizualny książki, zachwycające zdjęcia, poprzez które można jakby poczuć zapach i smak, totalnie mnie urzekły, fotografie i grafiki, to istny majstersztyk, widać, iż wydawnictwo zadbało o każdy szczegół, już od samego przeglądania książki, ma się ochotę pożreć owe, smaczne cuda. Mnogość zawartych w książce przepisów, również robi duże wrażenie, książka szybko stała się totalnym hitem w mojej kuchni. Jest tu mnóstwo przepisów krok po kroku i świetnych inspiracji, które można wykorzystać w codziennym żywieniu, mamy tu zarówno posiłki, które wykonamy szybko tylko dla siebie, ale też dla rodziny i przyjaciół. Bosh! Proste przepisy na wyśmienite dania kuchni roślinnej, zachwyca czasem tradycyjnym podejściem do jedzenia, ale przede wszystkim innowacyjnymi rozwiązaniami. Przepisy są bardzo proste, urozmaicone i bez problemu wykonamy je samodzielnie w domu. Czuć tu prawdziwą miłość autorów do roślinnego jedzenia.


Kulinarną, roślinną przygodę, rozpoczynamy od zaprzyjaźnienia się z najczęstszymi, roślinnymi produktami i propozycjami na inspirujące, wege przyjęcia, następnie już przechodzimy do przepisów. Coś na szybko, to potrawy, do przygotowania, których nie potrzebujemy zbyt wiele czasu, tu zachwycił mnie przepis na grzybową zupę pho, tartaletki minipizza, czy chiński makaron z warzywami. Dział Coś większego, wita nas przepisami na konkretne i porządne posiłki, tu polecam wielki burger baji, klopsy w sosie marinara, ale też risotto z czerwoną rabatują i ziemniaki pasterskie. Podróż kontynuujemy z przepisami Na specjalną okazję, gdzie znajdziemy kulinarnie dzieła, które zachwycą gości, czyż nie brzmi pięknie mezze tort, pizza doskonała, czy tarta ślimak? Zielone miski Bosha! to inspirujące przepisy na pyszną zieleninkę, zaś Przekąski, przegryzki i przystawki, proponują nam małe smaczki na imprezę. Na koniec finalizujemy podróż pysznymi i zdrowymi koktajlami (wypróbujcie migdałowy Baileys i Miami Vice), a następnie słodkościami, deserami, gdzie szczególnie moją uwagę zwrócił mus czekoladowy z aquafaby. Koniec książki, to inspiracje na roślinne śniadania, tu nie ukrywam, że sporo przepisów weszło u mnie w życie, polecam z książką wykonać naleśniki bananowe, grzanki Bosha, czy pieczarki z ziołami Bosh! Proste przepisy na wyśmienite dania kuchni roślinnej, zachwyca na każdym polu, jest to pozycja obowiązkowa dla maniaków kuchni wegańskiej, ale też dla tych, którzy planują przejście na bardziej roślinne żywienie. Książce patronuje Magazyn Vege, wspaniała kampania RoślinnieJemy i Stowarzyszenie Empatia, zatem naprawdę warto po nią sięgnąć. To fascynująca podroż, pełna roślinnych, etycznych smaków, do tego wspaniała, zdrowa inspiracja. Polecam z całego serca!

 

środa, 8 maja 2019

Mama na roślinach - Dieta wegetariańska i wegańska dla kobiet w ciąży i mam karmiących piersią - Asja Michnicka - Wydawnictwo Buchmann – Wegetarianka, weganka w ciąży?

Jeśli czytanie mojego bloga częściej, z pewnością wiecie, iż jestem wegetarianką, wykazującą częste, wegańskie upodobania. Bardzo cieszy mnie obecny, dobry trend, a nawet niech będzie moda w żywieniu, jakim jest przechodzenie coraz większej ilości osób na dietę roślinną. 


Mama na roślinach - Asja Michnicka
Dieta wegetariańska i wegańska dla kobiet w ciąży
i mam karmiących piersią
Premiera: 3 kwietnia 2019
Wydawnictwo: Buchmann
Oprawa: miękka ze skrzydełkami
Ilość stron: 272


Mama na roślinach - Dieta wegetariańska i wegańska dla kobiet w ciąży i mam karmiących piersią, to książka, której autorką jest Asja Michnicka. To innowacyjna pozycja dla przyszłych mam, kobiet, które planują ciążę lub już karmią swoje maluszki i chcą odżywiać się etycznie, wegetariańsko i wegańsko. Książka jest przewspaniale wydana, jak zawsze Wydawnictwo Buchmann, zadbało o każdy szczegół, są to przepiękne grafiki, zdjęcia i rzetelna wiedza. W księgarni książka zwróci Waszą uwagę piękną okładką, z które płynie matczyna miłość, mama trzyma w ręku misę pełną bobu. Jest to naprawdę jedyna w swym rodzaju książka, warto zatem po nią sięgnąć. Asja Michnicka jest nie tylko mamą, ale też aktywistką, również bloguje, wspiera mamy na licznych spotkaniach i warsztatach, mieszka w mieście, ale blisko lasu, ma też dwa psiaki i kotka. Autorka porusza liczne tematy związanie z macierzyństwem, nie tylko dotyczące diety, ale też kamienia, porodu, czy noszenia dzieci.


Mnóstwo razy czytałam i słuchałam, że ciąża, to czas, gdy każda przyszła mama musi jeść mięso, a wychowanie dziecka, nie może odbyć się bez karmienia go mięsem właśnie, są to wyssane z palca tezy, niepoparte żadnymi, prawdziwymi opiniami. Książka Mama na roślinach. Dieta wegetariańska i wegańska dla kobiet w ciąży i mam karmiących piersią, jest tego najpiękniejszym dowodem. Dzięki niej rozwiejemy wszelakie wątpliwości, poszukamy inspiracji i sami przygotujemy dobre, zdrowe, wegańskie i odpowiednio zbilansowane posiłki dla siebie i dla maluszka. Dieta roślinna jest bezpieczna i dobra, zarówno dla przyszłych mam, jak i dla dzieci w każdym wieku i na każdym etapie życia. Książka odpowiada na szereg trudnych pytań o ciążę, o ten trudny dla wielu kobiet czas oczekiwania, radzi, jak dawać sobie radę z problemami, odpowiada, czy bezpieczna dieta roślinna, da nam odpowiednie źródło, by maleństwo rosło zdrowe i szczęśliwie przyszło na świat. Znajdziemy tu praktyczne i przydatne tabele takie jak źródła żelaza w żywności, źródła witaminy C, wapnia, czy cynku, są tu tez wskazówki, jak świadomie przygotować się do ciąży, jak odżywiać się, dobrze przeżyć poród, karmić piersią, a finalnie zapoznać się z licznymi, wspaniałymi przepisami. Mamy tu przepisy głownie na dania wegańskie, zarówno śniadaniowe, pasty na chlebek, jak i koktajle, ale też przekąski, zupy, dania główne, mamy tu też wegańskie słodkości. Szczególnie wpadły mi w oko przepisy na ciecierzycowe muffiny, pastę z buraka i awokado, wegańskie mango lassi, ale też ser z nerkowców, naleśniki jaglane i lody bananowe. W przemowie książki, dietetyk Iwona Kibil, pisze: To bardzo wartościowa pozycja wzbogacona o ciekawe i dobrze zbilansowane przepisy. Myślę, że każda przyszła mama powinna ją przeczytać. Zgadzam się z tym, polecając Wam tę świetną książkę, która mam nadzieję, złamie kolejne uprzedzenia, mity i otworzy umysł i serce wielu kobietom!


środa, 31 października 2018

100% Natury dla naszego zdrowia Soul Farm - Ostropest plamisty ziarno oraz błonnik naturalny z nasion babki płesznik i babki jajowatej!

Dziś u mnie dwa, naturalne i genialne produkty, które są od lat, stałym elementem mojej, codziennej diety. Oto ostropest plamisty i błonnik naturalny, oba cuda, to produkty pewne, bezpieczne i bez żadnych sztucznych dodatków, świetne w każdym calu. Polecam Wam sprawdzony przeze mnie sklep Soul Farm, gdzie szybko i bez problemu kupicie je, ale z pewnością skuszą Was tam tez inne, naturalne i zdrowe przekąski, superfoods i ciekawe suplementy, świetne na jesień!


Soul - Farm - Ostropest ziarno
W czasach, gdy nasza wątroba, narażona jest codzienne na szereg niebezpieczeństw, płynących z przetworzonego jedzenia i innych naszych grzeszków, typu tłuste potrawy i słodycze, ostropest, to must have w każdej kuchni. Ja zaopatruję się zawsze w całe ziarno ostropestu (400 g), które następnie mielę samodzielnie w starym młynku do kawy, wówczas zachowuje ono najwięcej swoich cennych właściwości. Na Soul Farm, dostępny jest też gotowy ostropest plamisty mielony, dla leniuszków. Ostropest, to słynna, roślinna sylimaryna, która działa silnie antyoksydacyjnie, przeciwzapalnie i oczyszczająco, obniża stężenie cholesterolu we krwi, wspomaga pamięć, działa antynowotworowo, ale przede wszystkim oczyszcza organizm, chroni naszą, cenną wątrobę przed szkodliwym działaniem trucizn i jest to najbardziej znana i ceniona od starożytności jego właściwość. Powinien go przyjmować każdy, u mnie najczęściej łączymy go z sałatkami, jogurtami, można go dodawać do zupek, mieszanej warzywnych, do past roślinnych z cieciorki, fasoli i wielu, wielu innych, tak naprawdę świetnie smakuje w każdym wypadku. Dobrze jest przyjmować trzy łyżeczki ostropestu dzienne, na stałe, daje naprawdę świetne efekty, to zdrowy i wszechstronny cud natury.


Soul - Farm - Błonnik naturalny
Bardzo ważny w naszej diecie błonnik, gości w mojej kuchni od zawsze, dbając o zdrowie i dobre samopoczucie. Opakowanie błonnika Soul Farm, to 250 g mieszanki nasion babki płesznik w 80% oraz babki jajowatej w łuskach w 20%, jest to zdecydowanie moja ulubiona forma błonnika, 100% naturalna, bez dodatków i sztucznych konserwantów. Należy go przyjmować dwa razy dziennie, przygotowując dwie łyżeczki błonnika zmieszane z wodą, czyli razem cztery łyżeczki dziennie. Dwie łyżeczki błonnika, wsypuję do szklanki z letnią wodą, mieszam, powstaje smaczny, nieco kleisty, nieco jak w przypadku siemienia lnianego napój, wypijam go i wypijam kolejną szklankę wody. Woda to stały element dnia, jeśli przyjmujemy błonnik, należy wypić jej przynajmniej półtora litra. Błonnik zawiera mnóstwo witamin i związków mineralnych, obniża poziom cholesterolu, łagodzi stany zapalne, wspiera odporność, witalność, ale przed wszystkim działa na układ pokarmowy, jelita, czy żołądek, wspomaga diety odchudzające, podczas jego przyjmowania nie czujemy chęci na dojadanie, świetnie oczyszcza organizm i przyśpiesza przemianę materii. Jeśli nie znacie jeszcze mocy naturalnego błonnika, koniecznie skuście się!

 

sobota, 27 października 2018

Zielona krew roślin, czyli Chlorofil w kroplach Soul-Farm – Właściwości i zastosowanie chlorofilu w codziennej diecie!

Zieloną barwę rośliny, zawdzięczają chlorofilowi właśnie, czy i na nasz, ludzki organizm, wpływa on dobroczynnie?


Spożywanie zielonych warzyw, roślin, ziół, alg, to źródło chlorofilu, można także wybrać formę w kroplach i suplementować chlorofil w odpowiednich dawkach. W mojej diecie wege, to świetny sposób na zdrowy dodatek do jedzenia, jak zawsze zachęcam Was do zdrowego, odżywczego i wartościowego odżywiania, wystrzegajcie się konserwantów, sztucznych dodatków. Na zdrowe, jesienne zakupy polecam sprawdzony przez mnie sklep Soul Farm, gdzie znajdziecie mnogość zdrowych i bezpiecznych suplementów i wspaniałej, smacznej żywności, wśród nich jest właśnie Chlorofil w kroplach. Ciekawostką jest, iż budowa cząsteczkowa, jest bardzo zbliżona do krwi człowieka, zatem warto się zdecydowanie chlorofilem zainteresować.


Chlorofil w kroplach Soul-Farm, to wegetariański produkt, mieszka w poręcznej buteleczce (30 ml) z ciemnego szkła, chroniącego produkt przed promieniami słonecznymi, aplikacja jest bardzo łatwa, dzięki aplikatorowi w postaci szklanej pipetki, możemy nią dokładnie odmierzać ilość chlorofilu. Buteleczkę umieszczono dodatkowo w kartoniku, z którego zasięgniemy informacji i produkcie, stosowaniu oraz składzie. Jest to czysty chlorofil, bez żadnych, niepotrzebnych dodatków, bezpieczny i zdrowy. 10 kropli, to 15 mg chlorofilu, 30 kropli zaś, to 45 mg chlorofilu. Jak zaleca się go stosować? 10 kropelek, należy rozpuścić w połowie szklanki wody, ale może być też sok, czy inny, ulubiony napój. Tak przygotowany, stosować należy trzy razy na dobę, czyli razem przyjmujemy 45mg chlorofilu, czyli 30 kropelek, nie należy przekraczasz takiej ilości. Chlorofil, to samo dobro dla naszego organizmu, zawiera witaminę A, E, D3 i K2, doskonały jest dla naszej cery, opóźnia jej starzenie, poprawia odporność, co ważne obecnie, jesienią, ma działanie przeciwnowotworowe, oczyszcza organizm, korzystnie wpływa na układ pokarmowy, tarczycę, dodaje energii, zwalcza stany zapalne, działa przeciwwirusowo i antybakteryjnie. Polecam jego stosowanie, to zielona, krew roślin, samo zdrowie!