Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Bieszczady. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Bieszczady. Pokaż wszystkie posty

sobota, 13 października 2018

Nowość - Wybacz mi - Cykl Bieszczadzka Rapsodia. Część 1 - Karolina Klimkiewicz - Wydawnictwo Szara Godzina – Przepiękna powieść na jesień!

Wiem, że nie tylko ja kocham jesień za wspaniałe premiery książkowe, które lecą w ręce czytelników, niczym piękne, kolorowe liście z drzew.


Wybacz mi - Karolina Klimkiewicz
Cykl: Bieszczadzka Rapsodia - Część 1
Premiera: 18 września 2018
Wydawnictwo: Szara Godzina
Oprawa: okładka miękka
Ilość stron: 288


Książka zatytułowana Wybacz mi, której autorką jest polska pisarka Karolina Klimkiewicz, to piękna powieść, idealna na jesienny czas. Ujmująca i życiowa fabuła, interesujący, złożeni bohaterowie i sceneria polskich gór, spowodowały, iż książkę pochłonęłam z nieukrywaną i wielką przyjemnością, nie mogąc oderwać się od lektury. Jest to mój pierwszy raz z autorką, choć Karolina Klimkiewicz, ma już za sobą debiut w postaci książki Jeśli tylko…, Wybacz mi, zaś, to tytuł otwierający ciekawy cykl Bieszczadzka Rapsodia, którego zawsze z niecierpliwością, będę wypatrywać. Książka z przepiękną okładką, na pewno nie umknie Waszym oczom na półkach księgarni, szukajcie jej w nowościach. Piękne, jakby malowane, lekkie i eteryczne twarze młodej kobiety, matki oraz ślicznej dziewczynki, splecione razem z tłem bieszczadzkim, idealnie oddają ciekawą fabułę tejże powieści. 


Emilia Grzegorzewska, jako niespełna dwuletnia dziewczynka, została porzucona przez matkę. W dniu swych, dwudziestych piątych urodzin, dostaje od niej list ze słowami Czekam na Ciebie, bez wahania i głębszych namysłów, dziewczyna postanawia jechać do Pensjonatu Odskocznia w Bieszczadach, by spotkać się z matką, przede wszystkim po to, by odnaleźć prawdę, poznać tę kobietę, dowiedzieć się, kim jest i dlaczego jej przy mnie nie ma. Dojeżdża do Tarnawy Wyżnej, gdzie obok, znajduje się pensjonat, nie ma tu zasięgu telefonicznego, a dzikość prawdziwej, bieszczadzkiej natury, jest na wyciągnięcie ręki. Emilię zachwyca zarówno piękny, górki pensjonat, jak i las, kwiaty, zwierzęta, śpiew ptaków, którego tak bardzo brakuje w miastach. Poznaje Olę Markov, jej syna - przystojnego Dymitra, właściciela domu Jakuba, jego syna Sebastiana i innych mieszkańców, którzy wspaniale i ciepło, goszczą Emilię na miejscu, lecz ta nie może doczekać się jedynie spotkania z matką. Tu rozpoczyna się ciąg zaskakujących sytuacji, okazuje się, iż nie ma w życiu rzeczy oczywistych. Wokół matki zebrało się wiele tajemnic, my, jako czytelnicy, mocno wciągając się w fabułę, krok po kroku, stajemy się jej częścią, zgłębiamy je wraz z główną bohaterką. Poznajemy coraz bardziej historię matki Matyldy, powoli rozumiejąc jej decyzje, nie brakuje tu też miłości. Najpiękniejsze Bieszczady, ukrywają wiele sekretów, owe tajemnice Emilia pragnie odkryć. Niesamowitego smaku powieści, dodaje fakt umieszczenia fabuły w Bieszczadach, kocham te rejony i myślę, że każdy, kto choć raz tam zawitał, dokładnie wie, jaki klimat mam na myśli. Wybacz mi, to istny ideał na książkowe, jesienne wieczory, przepiękna lektura, poruszająca cenne dla każdego z nas tematy i wartości, must have na czytelniczą, tegoroczną jesień!



sobota, 27 września 2014

Deni Carte - Fluid długotrwale kryjący 5w1 + Bieszczady :)

Jesień zadomowiła się już na dobre, drzewa zrzucają liście, powietrze jest już inne, a ja zaczynam mieć ochotę na typowo jesienne kosmetyki i kolory, a Wy? :) Produkt, o którym chce Wam dziś opowiedzieć, otrzymałam w paczuszce z innymi cudownościami od firmy Korona, która produkuje w mojej rodzinnej Bydgoszczy kosmetyki marki Deni Carte. Zarówno lakier (tu recenzja – klik), jak i pomadki (tu – klik), spod skrzydeł tej marki skradły mi serce, dziś więc pora na Fluid długotrwale kryjący 5w1 :)
 
 
Podkład otrzymujemy w smukłym, solidnym i poręcznym opakowaniu (30 ml) ze srebrną, aluminiową ochronką, doskonale i bez problemowo zamyka się i otwiera, a przeźroczystość umożliwia nam kontrolowanie, ile kosmetyku nam jeszcze pozostało. Srebrne nadruki informują nas o firmie, kosmetyku i jego właściwościach, na nakładce zaś naklejono także skład podkładu. Biała pompeczka, dzięki której wydobywamy podkład, działa bez zarzutu. 
 

 Podkład używam już ponad miesiąc i przyznam, że rozkochałam się w nim :) Ma on kremową, gładką, lekką konsystencję, idealnie i równo rozprowadza się na skórze, ja zawsze nakładam podkład pędzlem (mój niezastąpiony Hakuro H51), lecz od niedawna testuję szalone, ingotowe jajeczko (recenzja wkrótce) Mój odcień, jest bodaj najjaśniejszym spośród całej palety Numer 50 - pastelowy, jest idealny, to odcień bardzo bliski, jednemu z moich ulubionych podkładów (Bourjois 51 Vanille Clair), bardzo jasny, dla mnie 50 pastelowy jest perfekcyjnym odcieniem!
 

 Dedykowany jest dla cery mieszanej (jak moja) i tłustej, również wrażliwej. Jest to fluid długotrwale kryjący, maskuje on przebarwienia (takowe niestety u mnie występują), niedoskonałości, czy cienie. Zapach fluidu przywołuje troszkę kosmetyki Nivea, które lubię, także woń jak najbardziej odpowiada mi, nie utrzymuje się ona jednakże po aplikacji. Podkład bogaty jest w przeróżne, dobroczynne składniki, takie jak olej z masłosza (który maksymalnie nawilża skórę, regeneruje, wygładza i opóźnia efekty starzenia, jest też naturalnym filtrem), witaminę A (stymulująca odnowę komórek), d-panthenol (świetnie łagodzi wszelakie podrażnienia, działa antybakteryjnie i przeciwzapalnie), witaminę C (chroniącą przed wolnymi rodnikami), trzeba przyznać, iż fluid nie tylko doskonale kryje, upiększa, ale także pielęgnuje skórę naszej twarzy! :)
 

Utrzymuje się bardzo dobrze przez wiele godzin, zarówno w dni, gdy jestem w pracy, ale także, gdy makijaż ma być perfekcyjny na dłużej, przeistaczając się w makijaż wieczorowy, nie zawodzi mnie. Daje świetliste, jasne wykończenie, nie ciemnieje, ja zawsze utrwalam go pudrem sypkim. Dobrze również współpracuje z innymi kosmetykami, zarówno róż, jak i bronzer idealnie się z nim komponują.
 
 
Bardzo się z nim polubiłam :) Oczywiście nie poprzestanę na jednym opakowaniu, zwłaszcza, iż jest on dostępny w naprawdę niskiej cenie 
 25,50 zł Możecie go kupić tu – klik :) Warto też odwiedzić sklep firmowy Deni Carte w Bydgoszczy, przy ulicy Dworcowej 14 :)
 
Podkład Deni Carte pojechał ze mną na cudowny urlop – w Bieszczady :) Zobaczcie, jak prezentował się na mojej twarzy, pokonywałam z nim piękne, długie szlaki, połoniny i zdobywałam cudowne, bieszczadzkie szczyty :)


Jaki podkład jest Waszym naj, naj? :) 
Odwiedziliście nasze piękne, polskie góry w tym roku? :)