Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Glinki kosmetyczne. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Glinki kosmetyczne. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 17 września 2018

Hit marki Swederm na jesień - Oczyszczająca maska z glinki wulkanicznej - Gotowa maseczka z glinki - Lerosett Mineral Deep Cleanser

W najbliższą niedzielę powitamy piękną jesień! Nie ukrywam, iż kocham ten czas, zwłaszcza, gdy jesień daje nam ciepłe, wspaniałe dni, idealne na jesienne spacery po lesie! W okresie tym, zmieniam też nieco pielęgnację, zaś maseczki z glinki, są u mnie jej stałym elementem, który uwielbiam stosować przez cały rok!


Glinki, to jedna z moich największych miłości w naturalnym, kosmetycznym świece pielęgnacji, kocham je i używam ich od lat, nie tylko do twarzy, ale i do całego ciała. Dają one niesamowity efekt oczyszczania skóry, który doceniam, stosując je regularnie. Dziś na moim blogu, zakróluje wspaniała glinka w formie profesjonalnej maski, gotowej od razu do użycia, oto Oczyszczająca maska z glinki wulkanicznej, czyli Lerosett Mineral Deep Cleanser szwedzkiej, boskiej marki Swederm. Tę unikatową maskę, można zakupić oczywiście w sklepie topestetic, który zawsze polecam z całego serca, jest to naprawdę wspaniałe miejsce, z klasą, znajdziecie tam spory asortyment Swederm, w tym kosmetyki do pielęgnacji i makijażu, ale także inne, najwyższej jakości dermokosmetyki z całego świata, polecam tu także zwrócić uwagę na Academie, Clochee, czy Resibo, ale też inne ciekawe marki, luksusowe preparaty, dobre suplementy, czy zapachy.


Maska Lerosett Mineral Deep Cleanser, ma ładny skład, znajduje się w poręcznej, białej tubce (70 ml), którą dodatkowo zapakowano w kartonik, na nim prócz zdjęcia prezentującego maskę na twarzy, odnajdziemy także informacje o produkcie, właściwościach, firmie oraz jej świetny skład. Maska bazuje na naturalnej glince marokańskiej, która jest mega bogatym źródłem cennych dla skóry pierwiastków, mikro i makroelementów, selenu, żelaza, potasu, magnezu, wapnia i krzemu, glinka wyrównuje koloryt skóry, jej ph, bardzo głęboko i dokładnie oczyszcza, opóźnia procesy starzenia, pobudza krążenie, ujędrnia i wygładza naskórek. Maseczka nie podrażnia mojej mieszanej ze skłonnością do przesuszeń skóry, pięknie rozprowadza się i ładnie się trzyma. Stosowanie maski Swederm, należy dostosować do rodzaju swojej skóry, przy skórze mocno zanieczyszczonej, trądzikowej, tłustej, można aplikować ją nawet codziennie, trzymać do 20 minut i zmyć, po poprawie stanu skóry, można ją tradycyjnie zastosować dwa razu w tygodniu. Przy skórze mieszanej, ze stosowaniem raz lub dwa razy w tygodniu, maska przyniesie efekty, zaś przy cerze suchej, można pokusić się o jej stosowanie punktowe, w miejscach, gdzie pojawiają się niedoskonałości, zabieg powtarzać raz w tygodniu. Ja stosuję ją dwa razy w tygodniu przy cerze mieszanej w kierunku suchej i daje genialne efekty, czystej i zdrowej cery, nie zatyka porów, bardzo dogłębnie oczyszcza. Ma ona postać gotowej już, brązowej pasty z doskonale wyważoną konsystencją, jest bardzo wydajna. Ja nakładam ją nie tylko na twarz, ale także na szyję i dekolt, jeśli znacie już moc maseczek z glinką, na pewno wiecie, iż efekty, jakie dają, to prawdziwa magia. Moja skóra po zabiegu z maską Swederm, jest gładka, miękka i świetnie oczyszczona, musicie ją poznać! Lubicie stosować maseczki z glinki? Macie swoje ukochane? :)

 

wtorek, 19 czerwca 2018

Glinka kosmetyczna – Naturalna maseczka z glinki – Rodzaje glinek – Którą wybrać? Glinka niebieska, czerwona i biała + przepis!

Na moim blogu glinki, pojawiały się już kilka razy, od lat bowiem zachwycam się ich genialnych właściwościami! 


Glinka kosmetyczna, to wielofunkcyjny, 100% naturalny kosmetyk przeznaczony do pielęgnacji absolutnie całego ciała i włosów, jeśli Wy jeszcze nie znacie ich iście magicznych mocy, musicie koniecznie nadrobić, jest to bowiem bogate źródło cennych pierwiastków, mikro i makroelementów, selenu, żelaza, potasu, magnezu, wapnia i krzemu. Glinki bardzo głęboko oczyszczają skórę, opóźniają procesy starzenia, pobudzają krążenie, ujędrniają i pięknie wygładzają naskórek. Rosyjskie glinki w super gamie do wyboru, dostępne są na Skarby Rosji, stacjonarnie zaś kupicie je w sklepie Bądź Eko w Markach. Wszystkie cztery glinki, które chcę Wam dziś polecić, to czyste kosmetyki, w sypkiej formie, do samodzielnego przygotowania, bez żadnych sztucznych dodatków, substancji zapachowych, czy konserwujących, jest to czysty naturalny minerał. Mieszkają w praktycznych woreczkach, zawsze dwa w opakowaniu (100 g), woreczki umieszczono w przyjemnych wizualnie kartonikach, na których odnajdziemy informacje o każdej z nich. W każdym ich wypadku, jest to seria Natural home spa – Body Care. Maseczkę z glinki, stosuję nawet dwa razy w tygodniu, wówczas daje widoczne efekty zdrowej skóry. 


Glinka kosmetyczna – Niebieska – Liftingująca
Niebieska glinka rozkochała mnie, skóra po niej jest jak aksamit, czysta, gładka i odżywiona, jest delikatną glinką, dlatego polecana jest do cery wrażliwej, suchej, skłonnej do podrażnień, uczuleń, wymagającej szczególnej pielęgnacji. Ma ona właściwości przeciwzmarszczkowe, odmładzające, wygładzające i ujędrniające. Świetna w moich rytuałach detoksykujących, oczyszczenie, jakie daje, jest nie do opisania, idealna także w walce z cellulitem i niedoskonałościami.


Glinka kosmetyczna – Czerwona – Odżywcza Marokańska
Glinka ta świetnie sprawdzi się przy każdego rodzaju skórze, fantastyczna do skóry normalnej, mieszanej, jak moja, pięknie wygładza i oczyszcza, dobrze radzi sobie też z bliznami, także tymi po trądziku, czy innymi niedoskonałościami. Działa odżywczo, dając efekt promiennej cery, regeneruje i wzmacnia, bardzo polecam jej zastosowanie na włosy!


Glinka kosmetyczna – Biała – Antycellulitowa Jordańska
Najłagodniejsza z glinek, jednocześnie moja ulubiona! Glinka biała, dobroczynnie wpływa zarówno na skórę twarzy, ciała, a nawet głowy i włosów, niektórzy stosują ją także do mycia zębów. Kaolin, zwana również glinką porcelanową, glinką chińską, jest najdelikatniejszą glinką, dlatego polecana jest do cery wrażliwej, skłonnej do podrażnień, uczuleń, skóry cienkiej, naczyniowej, wymagającej szczególnej pielęgnacji. Ma ona właściwości wygładzające, ujędrniające, nadaje skórze sprężystości, ale świetna jest tez przy zwalczaniu cellulitu. Poprawia także koloryt skóry, glinkę białą dodaje się często do pudrów, cieni, czy kremów. Jeśli nie macie jeszcze białej glinki w swoich kosmetycznych zbiorach, koniecznie musicie, jak najszybciej jej spróbować.

 
Glinka kosmetyczna – Niebieska – Odmładzająca Bajkalska
Silnie odmładza skórę, ładnie złuszcza, wygładza oczywiście i uelastycznia. Ma też właściwości odżywiające, odbudowujące, pięknie oczyszcza, poprawia także koloryt skóry, doskonale pielęgnuje. Glinka nie podrażni, nie zapcha porów, doskonała jest nie tylko do twarzy, spróbujcie w domowym spa, wykorzystać ją do całego ciała, ale także do włosów, jest bardzo wydajna.


Każdą z tych glinek, można mieszać z wodą (tu polecam wodę mineralną lub termalną), ale jeszcze lepiej mieszać je z hydrolatami, tonikami, ale także wzbogacać ją olejami naturalnymi, czy na przykład żelem hialuronowym. Glinka wówczas, przyjmując postać papki, ładnie trzyma się na skórze, taką maskę polecam aplikować na skórze do 20 minut, dobrze jest też nie dopuścić do jej wyschnięcia, w tym celu, pryskajcie maskę wodą lub hydrolatem w sprayu, następnie po upływie czasu, należy zmyć ją letnią wodą. Ulubioną maseczkę do twarzy z glinką, domową, własnoręcznie robioną, wykonuję z hydrolatu różanego, 1 dużej łyżki glinki białej, 1 łyżeczki małej glinki niebieskiej, 1 łyżeczki małej glinki czerwonej, 6 kropli żelu hialuronowego, 6 dużych kropli oleju makadamia oraz także 6 kropli oleju arganowego. Wszystkie te składniki bardzo dokładnie mieszam do uzyskania gęstej, jednolitej masy, papeczki, następnie nakładamy ją na twarz i trzymam 20 minutek, skomponujcie składniki i do dzieła!


wtorek, 3 stycznia 2017

BodyBoom - Czarująca Dama – Genialna, 100% naturalna, niebieska glinka do twarzy i ciała – Mój hit! :)

Jeśli poznaliście na sobie fantastyczną moc naturalnych glinek, wiecie, jak świetne efekty daje ich stosowanie. Glinka bez względu na jej rodzaj i pochodzenie, dobroczynnie wpływa zarówno na skórę twarzy, ciała, ale także głowy i włosów. Ten naturalny minerał od zarania dziejów służy nam, jako naturalny kosmetyk, zawiera w sobie cenne pierwiastki, mikro i makroelementy, krzem, wapń, magnez, potas, żelazo, selen, wyrównuje ph skóry, dogłębnie ją oczyszcza, usuwa nadmiar serum, opóźnia procesy starzenia się naskórka, ujędrnia, wygładza, wyrównuje koloryt, pobudza krążenie, jak widzicie, cennych właściwości glinek jest co nie miara, także warto po nie sięgnąć.
 
 
Ja od lat nie wyobrażam sobie pielęgnacji, głównie twarzy, bez glinek, moją ulubioną jest biała i różowa, jednak, do tychże dołączyła niedawno Czarująca Dama! Niebieska glinka BodyBoom, uzależniła mnie i rozkochała, skóra po niej jest jak aksamit, czysta, gładka i odżywiona, jest delikatną glinką, dlatego polecana jest do cery wrażliwej, suchej, skłonnej do podrażnień, uczuleń, wymagającej szczególnej pielęgnacji. Ja mam cerę mieszaną w kierunku suchej, glinka niebieska spisuje się genialnie. Ma ona właściwości odżywiające, odbudowujące, świetnie regeneruje, tonizuje, łagodzi i pięknie oczyszcza, poprawia także koloryt skóry.   
 
 
 BodyBoom, znacie bankowo z boskich, kawowych peelingów, niebieska glinka, jest jedną z nowości, to polski, naturalny kosmetyk cruelty free, nie zawierający olejów ropopochodnych, silikonów, czy PEGów, czysta, syberyjska Blue Clay (Kaolin), którą zakupicie w firmowym sklepie BodyBoom. Czarująca Dama, mieści się w zakręcanym, praktycznym, zabezpieczonym opakowaniu (200 g) z tworzywa, jest to świetne, tradycyjne rozwiązanie, zawsze wiemy ile kosmetyku nam jeszcze pozostało, a aplikacja jest po prostu wygodna i szybka. Niebieski kolor zdobi opakowanie, pod nim zaś znajdują się informacje na temat glinki i jej właściwości.
 
 
Niebieska glinka jest już gotowa do nałożenia na skórę, jest papeczką, idealnie gęstą, zatem niesamowicie wydają, którą nakładamy na twarz, pozostawiając na 10 minut, w przypadku ciała, czas przedłużamy nawet do 30 minut, jest doskonałym kosmetykiem w rytuałach detoksykacji, oczyszczenie, jakie daje, jest nie do opisania. Relaksuje skórę i doskonale pielęgnuje, nieoceniona w walce z cellulitem i niedoskonałościami. Nie ukrywam, że uzależniłam się od niej, dawno już 100% naturalny kosmetyk, nie zrobił na mnie takiego wrażenia, także polecam Wam poznać się osobiście z tą Czarującą, niebieską Damą :)
 
 

piątek, 18 listopada 2016

Połączenie doskonałe, czyli naturalna, różowa glinka Nature Queen Pink Clay i jej moc :)

Niedawno na blogu, pisałam o genialnych właściwościach, jakie posiada glinka czerwona, dziś zapraszam Was w kolejną podróż z jej różową siostrą, która jest połączeniem doskonałym, mieszanką właśnie owej glinki czerwonej z najdelikatniejszą z glinek – glinką białą. Glinki, to wielofunkcyjny, naturalny kosmetyk do całego ciała i włosów, jeśli jeszcze nie znacie ich mocy, musicie koniecznie nadrobić, jest to bowiem bogate źródło cennych pierwiastków, mikro i makroelementów, selenu, żelaza, potasu, magnezu, wapnia i krzemu, glinki głęboko oczyszczają skórę, opóźniają procesy starzenia, pobudzają krążenie, ujędrniają i wygładzają naskórek. 
 
 
 Różowa glinka, Red Clay, jest czystą glinką, bez żadnych sztucznych dodatków, substancji zapachowych, czy konserwujących, jest to czysty naturalny minerał, kosmetyk wegański, nie testowany zwierzętach, glinka dostępna jest na 
Nature Queen, facebook, moja zawiera 100 g kosmetyku, można zaś zakupić jej większe opakowania o pojemności 200 i 300 g. Mieszka w zakręcanym, świetnie zabezpieczonym opakowaniu z tworzywa, opakowanie zdobią grafiki w różowych odcieniach, pięknie prezentuje się na mojej łazienkowej półce. 
 
 
Glinkę różową stosuję jako maseczkę, nawet dwa razy w tygodniu, jest delikatniejsza niż czerwona, świetnie sprawdzi się przy każdego rodzaju skórze, fantastyczna do skóry normalnej, mieszanej, jak moja, pięknie wygładza i oczyszcza, dobrze radzi sobie tez z bliznami, także tymi po trądziku, czy innymi niedoskonałościami. Jeśli macie cerę wrażliwą, również powinniście ją poznać, glinka nie podrażni, nie zapcha porów, ładnie wyrówna koloryt skóry. Glinkę można mieszać z wodą (tu polecam wodę mineralną lub termalną), z hydrolatami, tonikami, ale także wzbogacać ją olejami naturalnymi, przyjmując postać papki, ładnie trzyma się na skórze, taką maskę polecam aplikować na skórze do 20 minut, dobrze jest też nie dopuścić do jej wyschnięcia, w tym celu, pryskajcie maskę wodą lub hydrolatem w sprayu, następnie po upływie czasu, należy zmyć ją letnią wodą.   
 
 
 Maska taka doskonała jest nie tylko do twarzy, spróbujcie w domowym spa, wykorzystać ją do całego ciała, ale także do włosów, jest wydajna i niezastąpiona w naturalnej pielęgnacji, znacie ją? Jakie glinki są Waszymi ulubionymi? :)
 
 

poniedziałek, 7 listopada 2016

Właściwości i zastosowanie czerwonej glinki - 100% naturalna Red Clay Nature Queen – skarb dla skóry :)

Nie ukrywam, że uwielbiam glinki. To naturalny, świetny, wielofunkcyjny i bardzo wszechstronny kosmetyk do całego ciała. Właściwości naturalnych glinek są od wieków nieocenione, genialnie sprawdzają się one w pielęgnacji skóry zarówno twarzy, ciała, jak i również włosów. Glinki naturalne, to bogate źródło cennych pierwiastków, mikro i makroelementów, selenu, żelaza, potasu, magnezu, wapnia i krzemu, glinki wyrównują koloryt skóry, jej ph, bardzo głęboko i dokładnie oczyszczają, opóźniają procesy starzenia, pobudzają krążenie, ujędrniają i wygładzają naskórek. 
 
 
 Glinki pojawiały się już u mnie na blogu, dziś zaś więcej o czerwonej glince, która gości na nim po raz pierwszy. Glinka Nature Queen, to 100% Red Clay, oznacza to, że mamy do czynienia czystą glinką, bez żadnych sztucznych dodatków, ulepszaczy, substancji zapachowych, czy konserwujących, jest to czysty naturalny minerał, kosmetyk wegański, free cruelty. Glinka znajduje się w poręcznym, zakręcanym, bardzo dobrze zabezpieczonym opakowaniu (100 g) z tworzywa, bogata jest przede wszystkim w kaolinit, żelazo, glin, miedź, kwarc, krzem, magnez, potas i sole mineralne, jest hipoalergiczna.
 
 
Najczęściej stosuje się ją do pielęgnacji skóry tłustej i normalnej, ale również mieszanej, jak moja, świetna do cery trądzikowej, skłonnej do wyprysków, nie zatyka bowiem porów, bardzo dogłębnie oczyszcza, dlatego genialnie nadaje się do stosowania przy cerach z niedoskonałościami. Glinka ma formę naturalnego, sproszkowanego minerału w kolorze ceglastej czerwieni, w połączeniu z olejami, hydrolatami, wodą, przyjmuje postać przyjemnej papeczki. Przy tworzeniu maseczki na twarz, czy ciało, wymieszajmy dobrze składniki, by powstała gładka konsystencja, bez grudek.   
 
 
 Do przygotowania maski z glinek nie używam nigdy naczyń i mieszadełek z metalu, bowiem wchodzą one w reakcje z glinką. Glinka ta, pięknie koi skórę, oczyszcza z toksyn, zanieczyszczeń i wyrównuje cerę. Dla skory bardzo wrażliwej i cieniutkiej, polecam tę glinkę wymieszać nieco z glinką białą, wówczas powstanie nam glinka różowa, nieco delikatniejsza. Doskonale działa w kosmetykach diy (w toniku, czy kremie), jako składnik matujący, regulujący serum. Glinka dostępna jest w sklepie Nature Queen, tu firmowy facebook. Świetnych właściwości i możliwości wykorzystania glinki, jest naprawdę mnóstwo, znacie ją? Lubicie naturalne glinki? Jaka jest Waszą ukochaną? :)
 
 

sobota, 17 stycznia 2015

Glinka biała i jej właściwości – Maseczka z glinki białej :)

Każdy, kto poznał na sobie fantastyczną moc naturalnych glinek wie, jak świetne efekty daje ich stosowanie. Glinka dobroczynnie wpływa zarówno na skórę twarzy, ciała, a nawet głowy i włosów, niektórzy stosują też glinki do mycia zębów, a nawet wewnętrznie (rozpuszczona, bądź w formie zawiesiny). Ten naturalny minerał od zarania dziejów służy, jako kosmetyk, zawiera w sobie cenne pierwiastki, mikro i makroelementy, krzem, wapń, magnez, potas, żelazo, selen,  wyrównuje ph skóry, dogłębnie ją oczyszcza, usuwa nadmiar serum, opóźnia procesy starzenia się naskórka, ujędrnia, wygładza, wyrównuje koloryt, pobudza krążenie, cennych właściwości glinek jest co nie miara, także warto więc po nie na pewno sięgnąć. Jest mnóstwo rodzajów glinek, każda przeznaczona jest do innego typu cery i indywidualnych potrzeb. Dziś o pierwszej z nich, jednej z moich ulubionych - glince białej :)
 
 
Glinka biała, to Kaolin, zwana również glinką porcelanową, glinką chińską, jest najdelikatniejszą glinką, dlatego polecana jest do cery wrażliwej, skłonnej do podrażnień, uczuleń, skóry cienkiej, naczyniowej, wymagającej szczególnej pielęgnacji. Ja mam cerę mieszaną w kierunku suchej i u mnie ta glinka właśnie sprawdza się genialnie. Ma ona właściwości odżywiające, odbudowujące, świetnie regeneruje, tonizuje, łagodzi i oczyszcza. Poprawia także koloryt skóry, rozjaśnia, nadaje się do cery szarej, zmęczonej. Glinkę białą dodaje się często do pudrów, cieni, czy kremów.
 

Moja glinka, polskiej marki Nacomi (zakupiona w Hebe za około 14 zł), mieści się w zakręcanym opakowaniu (200 ml), posiada ochronkę, by nie osypała się przy otwieraniu produktu. Kosmetyk oczywiście nie jest testowany na zwierzętach, to 100 % naturalny Kaolin.
 

 Glinka biała ma przyjemny, gliniany, naturalny zapach, moja jest w postaci sypkiej, można także kupić glinki już gotowe, rozrobione, jednak ja wolę sama przygotować sobie gliniany zabieg z tradycyjnych, glinek sypkich. Do takiej, zrobionej przez siebie maseczki możemy dodać inne składniki, które wzbogacą jej działanie. Ja często mieszam glinkę z maseczką różaną Hesh (recenzja tu – klik), dodaję zamiast zwykłej wody, wodę różaną, czasem też wodę mineralną, nie gazowaną oczywiście, można szaleć również z wszelakimi hydrolatami, wodami naturalnymi, olejami (mój ukochany makadamia), wedle uznania. Około dwóch/trzech łyżek glinki wsypuję do miseczki, dodaję dwie łyżeczki wody/hydrolatu i innych składników, na które mam ochotę. Ważne jest by nie dodać zbyt dużo wody, maseczka musi mieć gładką, gęstą konsystencję, by ładnie osiadła na skórze.
 
 
Po nałożeniu maseczki na skórę, nie dopuszczamy do jej wyschnięcia, można posługiwać się tu mgiełkami (obecnie u mnie mgiełka Apis – tu recenzja) lub wodą termalną w sprayu. Glinka działa cuda, skóra po takim zabiegu jest czysta i odżywiona. Ja takową maseczkę stosuję raz w tygodniu, po czym obficie nawilżam cerę tonikiem i kremem nawilżającym :)

Kocham naturalne glinki :) Jeśli nie macie jeszcze białej glinki w swoich kosmetycznych zbiorach, koniecznie musicie, jak najszybciej spróbować i poznać jej wspaniałe właściwości!


Lubicie glinki? Jaka jest waszą ulubioną? :)