Pokazywanie postów oznaczonych etykietą glinka biała. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą glinka biała. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 28 sierpnia 2018

Świetny, wszechstronny kosmetyk do oczyszczania twarzy - Selfie Project - 3w1 żel myjący peeling maseczka z glinką, węglem i mielonymi pestkami moreli!

Oczyszczanie twarzy, to jeden z moich ulubionych rytuałów w codziennej pielęgnacji!


3w1 żel myjący peeling maseczka polskiej marki Selfie Project, stał się moim ostatnim ulubieńcem i dołączył do moich kosmetycznych hitów w tym temacie. Kosmetyki Selfie Project, znajdziecie z w Rossmannie, są to dobre, polskie produkty, nie testowane na zwierzętach, nie zawierają one parabenów, olejów parafinowych, nie znajdziemy tu SLSów, mogą być stosowane nawet przy delikatnych, młodych cerach, ale świetne sprawdzają się też przy każdego rodzaju skórze, moja cera mieszana w kierunku suchej, bardzo je polubiła, a żel myjący, peeling, maseczka z przyjemnością stosuję trzy razy w tygodniu, dzięki czemu moja skóra jest oczyszczona, zdrowa i bez niespodzianek. Kosmetyk jest praktycznie bez wad, jest multifuncyjnym kosmetykiem przeznaczonym do pielęgnacji twarzy, ja używam go na trzy sposoby, jako peeling, jako maseczki oraz do szybkiego mycia twarzy, jak żel. Momentalnie po użyciu, przywraca skórze równowagę, oczyszcza ją i wygładza, ma lekką, kremową konsystencję w białym kolorze z licznymi drobinkami mielonych pestek moreli, nakładanie kosmetyku na skórę, to dla mnie po prostu najczystsza przyjemność. 


Kosmetyk mieści się w białej, poręcznej tubce (150 ml), zamykanej na klik. Z opakowania dowiadujemy się oczywiście o składzie kosmetyku i jego właściwościach. W składzie znajdziemy zmielone pestki moreli, dzięki którym skóra jest oczyszczona, usuwają one martwe komórki naskórka, złuszczają, odblokowują pory, wygładzają i zmiękczają skórę, jest tu także węgiel bioaktywny, działa antybakteryjnie, pochłaniający zanieczyszczenia i oczyszczający pory, mineralna glinka kaolin, oczywiście również oczyszcza i reguluje wydzielanie sebum. Jest tu tez olej rycynowy, olejek lemongrasowy i łagodząca alantoina. Gdy robię peeling, aplikuję kosmetyk na twarz i masuję koliście całą twarz, po czym spłukuję letnia wodą, gdy stosuję go, jak maskę, pozostawiam produkt na twarzy na 15 minutek, wówczas maseczka zastyga, jak maski z glinki, można też szybko umyć nim twarz, jak żelem, polecam ten sposób na przykład po demakijażu. Naprawdę jestem zachwycona tym kosmetykiem, jeśli lubicie wielofunkcyjne produkty do oczyszczania twarzy, jest to strzał w dziesiątkę!

 

wtorek, 19 czerwca 2018

Glinka kosmetyczna – Naturalna maseczka z glinki – Rodzaje glinek – Którą wybrać? Glinka niebieska, czerwona i biała + przepis!

Na moim blogu glinki, pojawiały się już kilka razy, od lat bowiem zachwycam się ich genialnych właściwościami! 


Glinka kosmetyczna, to wielofunkcyjny, 100% naturalny kosmetyk przeznaczony do pielęgnacji absolutnie całego ciała i włosów, jeśli Wy jeszcze nie znacie ich iście magicznych mocy, musicie koniecznie nadrobić, jest to bowiem bogate źródło cennych pierwiastków, mikro i makroelementów, selenu, żelaza, potasu, magnezu, wapnia i krzemu. Glinki bardzo głęboko oczyszczają skórę, opóźniają procesy starzenia, pobudzają krążenie, ujędrniają i pięknie wygładzają naskórek. Rosyjskie glinki w super gamie do wyboru, dostępne są na Skarby Rosji, stacjonarnie zaś kupicie je w sklepie Bądź Eko w Markach. Wszystkie cztery glinki, które chcę Wam dziś polecić, to czyste kosmetyki, w sypkiej formie, do samodzielnego przygotowania, bez żadnych sztucznych dodatków, substancji zapachowych, czy konserwujących, jest to czysty naturalny minerał. Mieszkają w praktycznych woreczkach, zawsze dwa w opakowaniu (100 g), woreczki umieszczono w przyjemnych wizualnie kartonikach, na których odnajdziemy informacje o każdej z nich. W każdym ich wypadku, jest to seria Natural home spa – Body Care. Maseczkę z glinki, stosuję nawet dwa razy w tygodniu, wówczas daje widoczne efekty zdrowej skóry. 


Glinka kosmetyczna – Niebieska – Liftingująca
Niebieska glinka rozkochała mnie, skóra po niej jest jak aksamit, czysta, gładka i odżywiona, jest delikatną glinką, dlatego polecana jest do cery wrażliwej, suchej, skłonnej do podrażnień, uczuleń, wymagającej szczególnej pielęgnacji. Ma ona właściwości przeciwzmarszczkowe, odmładzające, wygładzające i ujędrniające. Świetna w moich rytuałach detoksykujących, oczyszczenie, jakie daje, jest nie do opisania, idealna także w walce z cellulitem i niedoskonałościami.


Glinka kosmetyczna – Czerwona – Odżywcza Marokańska
Glinka ta świetnie sprawdzi się przy każdego rodzaju skórze, fantastyczna do skóry normalnej, mieszanej, jak moja, pięknie wygładza i oczyszcza, dobrze radzi sobie też z bliznami, także tymi po trądziku, czy innymi niedoskonałościami. Działa odżywczo, dając efekt promiennej cery, regeneruje i wzmacnia, bardzo polecam jej zastosowanie na włosy!


Glinka kosmetyczna – Biała – Antycellulitowa Jordańska
Najłagodniejsza z glinek, jednocześnie moja ulubiona! Glinka biała, dobroczynnie wpływa zarówno na skórę twarzy, ciała, a nawet głowy i włosów, niektórzy stosują ją także do mycia zębów. Kaolin, zwana również glinką porcelanową, glinką chińską, jest najdelikatniejszą glinką, dlatego polecana jest do cery wrażliwej, skłonnej do podrażnień, uczuleń, skóry cienkiej, naczyniowej, wymagającej szczególnej pielęgnacji. Ma ona właściwości wygładzające, ujędrniające, nadaje skórze sprężystości, ale świetna jest tez przy zwalczaniu cellulitu. Poprawia także koloryt skóry, glinkę białą dodaje się często do pudrów, cieni, czy kremów. Jeśli nie macie jeszcze białej glinki w swoich kosmetycznych zbiorach, koniecznie musicie, jak najszybciej jej spróbować.

 
Glinka kosmetyczna – Niebieska – Odmładzająca Bajkalska
Silnie odmładza skórę, ładnie złuszcza, wygładza oczywiście i uelastycznia. Ma też właściwości odżywiające, odbudowujące, pięknie oczyszcza, poprawia także koloryt skóry, doskonale pielęgnuje. Glinka nie podrażni, nie zapcha porów, doskonała jest nie tylko do twarzy, spróbujcie w domowym spa, wykorzystać ją do całego ciała, ale także do włosów, jest bardzo wydajna.


Każdą z tych glinek, można mieszać z wodą (tu polecam wodę mineralną lub termalną), ale jeszcze lepiej mieszać je z hydrolatami, tonikami, ale także wzbogacać ją olejami naturalnymi, czy na przykład żelem hialuronowym. Glinka wówczas, przyjmując postać papki, ładnie trzyma się na skórze, taką maskę polecam aplikować na skórze do 20 minut, dobrze jest też nie dopuścić do jej wyschnięcia, w tym celu, pryskajcie maskę wodą lub hydrolatem w sprayu, następnie po upływie czasu, należy zmyć ją letnią wodą. Ulubioną maseczkę do twarzy z glinką, domową, własnoręcznie robioną, wykonuję z hydrolatu różanego, 1 dużej łyżki glinki białej, 1 łyżeczki małej glinki niebieskiej, 1 łyżeczki małej glinki czerwonej, 6 kropli żelu hialuronowego, 6 dużych kropli oleju makadamia oraz także 6 kropli oleju arganowego. Wszystkie te składniki bardzo dokładnie mieszam do uzyskania gęstej, jednolitej masy, papeczki, następnie nakładamy ją na twarz i trzymam 20 minutek, skomponujcie składniki i do dzieła!


wtorek, 27 września 2016

Carbo Detox, czyli oczyszczające maski węglowe Bielenda z aktywnym węglem w trzech odsłonach :)

Dziś pod lupę wzięłam kosmetyki, które stały się hitem w momencie, gdy tylko pojawiły się w drogeriach i innych sklepach, stały się także jednymi z moich ulubieńców ostatnich dni. Oczyszczające maski węglowe Carbo Detox Bielenda, bo o nich właśnie mowa, występują w trzech odsłonach, dla Was przetestowałam całe to świetne trio, każda maska zaś dedykowana jest do innego rodzaju skóry. Maseczki przede wszystkim pięknie oczyszczają cerę, czarny diament, czyli aktywny węgiel, znajdujący się w ich składzie, nie tylko silnie oczyszcza, ale działa też antybakteryjnie i ściągająco, przyciąga zanieczyszczenia, wygładza skórę, wyrównuje jej koloryt i opóźnia starzenie. 


Maski znajdują się w praktycznych, jednorazowych saszetkach (8 g) w czarnych oczywiście kolorach, korespondujących z węglową zawartością, na opakowaniu znajdziemy także informacje o produktach oraz skład maseczek. Maski występują w trzech odsłonach, fioletowej, żółtej i niebieskiej.


Fioletowa - Oczyszczająca maska węglowa do cery dojrzałej
Maska do cery dojrzałej, prócz aktywnego węgla zawiera czerwone winogrona, słynące z właściwości odmładzających, antyrodnikowych, chroniących skórę przed starzeniem, winogrona łagodzą skórę, przywracają jej elastyczność i zdrowy koloryt, to właśnie ta maska przypadła mi do gustu najbardziej.


Żółta - Oczyszczająca maska węglowa do cery mieszanej i tłustej
Tu zaś węgiel wzbogaca zielona glinka, która dodatkowo ściąga skórę, działa gojąco, dezynfekuje, zwęża pory skórne, działa przeciwtrądzikowo, także jest to też maska dla cery problematycznej, z wypryskami, ale także przebarwieniami, czy innymi niedoskonałościami.


Niebieska - Oczyszczająca maska węglowa do cery suchej i wrażliwej
Najdelikatniejsza z masek, tu w składzie znajduje się alga – chlorella, świetnie nawilża, odświeża cerę, pobudza krążenie w skórę, fantastyczna do cery zaczerwienionej, delikatnej, cieniutkiej.


Wszystkie maski zawierają też najłagodniejszą z glinek - glinkę białą, po ich aplikacji, momentalnie czuję, jak moja skóra pracuje, po 10 minutach, gdy maska zastyga, wysycha, należy ją zmyć letnią wodą, skóra zaś jest gładka i świeża, wyraźnie miękka. Maski mają świeży zapach, mi kojarzy się z winogronami i gęstą, treściwą konsystencję w ciemno-granatowym kolorze. Polecam fundować sobie zabiegi z tymi maskami regularnie, wówczas dają świetne efekty. Znacie już te maski? Robicie węglowe zabiegi na skórę? :)

piątek, 3 kwietnia 2015

Maseczka do twarzy DIY – Moja naturalna, domowa, własnoręcznie robiona maseczka do twarzy :)

Niedawno pisałam Wam o moim kremie DIY (tu - klik), który ubóstwiam i robię regularnie co jakiś czas i serum, dziś zaś zapraszam na przepisik maski do twarzy, którą wykonuję również bardzo często, gdy tylko mam wszystkie odpowiednie do tego celu składniki :)
 
 
Składa się ona z:
1 łyżki glinki białej (zakupiona w Hebe, recenzja tu)
1 łyżki glinki ghassoul (dostępna na Helfy, więcej o niej tu)
1 łyżki sproszkowanych płatków róż (zakupić można 
na Helfy, recenzja tu)
6 kropli kwasu hialuronowego 1% (również dostępna na Helfy
6 dużych kropli oleju z pestek mail (do kupienia w Blisko Natury
tu pełna recenzja)
5 kropli oliwy z oliwek (oliwę dobrej jakości kupuje w markecie)

Wszystkie te składniki bardzo dokładnie mieszam w miseczce porcelanowej, najlepiej by mieszadełko, które używamy w tym celu, było drewniane, bowiem metalowe narzędzia mogą wchodzić w reakcje z naszą maseczką (przede wszystkim dotyczy to glinek). Maskę mieszamy aż do uzyskania gęstej, jednolitej masy, papeczki, następnie nakładamy ją na twarz i trzymamy 15 - 20 minutek, najlepiej by nie doprowadzać maski do wyschnięcia, spsikując twarz co jakiś czas, gdy czujemy ściągnięcie, ja używam do tego celu wody termalnej, czasem hydrolatów, toniku, bądź po prostu wody mineralnej dobrej jakości.
 
 
Glinka biała jest bardzo delikatna, łagodzi i koi skórę, glinka ghassoul, dogłębnie oczyszcza pory, wyrównuje koloryt cery, płatki róż działają przeciwstarzeniowo i tonizują, kwas hialuronowy, to fantastyczne nawilżenie, olej z pestek malin, świetna regeneracja, a oliwa z oliwek, natłuszczenie i ochrona skóry. Żadna gotowa maska tak nie oczyszcza i nie odżywia i nie nawilża mojej twarzy, skóra po jej aplikacji jest gładka i miękka. Koniecznie zatem skomponujcie składniki, możecie oczywiście dodawać je, miksować i zamieniać, także do dzieła! :)
 

sobota, 17 stycznia 2015

Glinka biała i jej właściwości – Maseczka z glinki białej :)

Każdy, kto poznał na sobie fantastyczną moc naturalnych glinek wie, jak świetne efekty daje ich stosowanie. Glinka dobroczynnie wpływa zarówno na skórę twarzy, ciała, a nawet głowy i włosów, niektórzy stosują też glinki do mycia zębów, a nawet wewnętrznie (rozpuszczona, bądź w formie zawiesiny). Ten naturalny minerał od zarania dziejów służy, jako kosmetyk, zawiera w sobie cenne pierwiastki, mikro i makroelementy, krzem, wapń, magnez, potas, żelazo, selen,  wyrównuje ph skóry, dogłębnie ją oczyszcza, usuwa nadmiar serum, opóźnia procesy starzenia się naskórka, ujędrnia, wygładza, wyrównuje koloryt, pobudza krążenie, cennych właściwości glinek jest co nie miara, także warto więc po nie na pewno sięgnąć. Jest mnóstwo rodzajów glinek, każda przeznaczona jest do innego typu cery i indywidualnych potrzeb. Dziś o pierwszej z nich, jednej z moich ulubionych - glince białej :)
 
 
Glinka biała, to Kaolin, zwana również glinką porcelanową, glinką chińską, jest najdelikatniejszą glinką, dlatego polecana jest do cery wrażliwej, skłonnej do podrażnień, uczuleń, skóry cienkiej, naczyniowej, wymagającej szczególnej pielęgnacji. Ja mam cerę mieszaną w kierunku suchej i u mnie ta glinka właśnie sprawdza się genialnie. Ma ona właściwości odżywiające, odbudowujące, świetnie regeneruje, tonizuje, łagodzi i oczyszcza. Poprawia także koloryt skóry, rozjaśnia, nadaje się do cery szarej, zmęczonej. Glinkę białą dodaje się często do pudrów, cieni, czy kremów.
 

Moja glinka, polskiej marki Nacomi (zakupiona w Hebe za około 14 zł), mieści się w zakręcanym opakowaniu (200 ml), posiada ochronkę, by nie osypała się przy otwieraniu produktu. Kosmetyk oczywiście nie jest testowany na zwierzętach, to 100 % naturalny Kaolin.
 

 Glinka biała ma przyjemny, gliniany, naturalny zapach, moja jest w postaci sypkiej, można także kupić glinki już gotowe, rozrobione, jednak ja wolę sama przygotować sobie gliniany zabieg z tradycyjnych, glinek sypkich. Do takiej, zrobionej przez siebie maseczki możemy dodać inne składniki, które wzbogacą jej działanie. Ja często mieszam glinkę z maseczką różaną Hesh (recenzja tu – klik), dodaję zamiast zwykłej wody, wodę różaną, czasem też wodę mineralną, nie gazowaną oczywiście, można szaleć również z wszelakimi hydrolatami, wodami naturalnymi, olejami (mój ukochany makadamia), wedle uznania. Około dwóch/trzech łyżek glinki wsypuję do miseczki, dodaję dwie łyżeczki wody/hydrolatu i innych składników, na które mam ochotę. Ważne jest by nie dodać zbyt dużo wody, maseczka musi mieć gładką, gęstą konsystencję, by ładnie osiadła na skórze.
 
 
Po nałożeniu maseczki na skórę, nie dopuszczamy do jej wyschnięcia, można posługiwać się tu mgiełkami (obecnie u mnie mgiełka Apis – tu recenzja) lub wodą termalną w sprayu. Glinka działa cuda, skóra po takim zabiegu jest czysta i odżywiona. Ja takową maseczkę stosuję raz w tygodniu, po czym obficie nawilżam cerę tonikiem i kremem nawilżającym :)

Kocham naturalne glinki :) Jeśli nie macie jeszcze białej glinki w swoich kosmetycznych zbiorach, koniecznie musicie, jak najszybciej spróbować i poznać jej wspaniałe właściwości!


Lubicie glinki? Jaka jest waszą ulubioną? :)