Pokazywanie postów oznaczonych etykietą TobeEco. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą TobeEco. Pokaż wszystkie posty

piątek, 18 marca 2016

Douces Angevines – 100% naturalne oczyszczanie twarzy - Certyfikowany eko-duet - Fluid Fantomette oraz tonik Virginale :)

Przygodę z Douces Angevines, rozpoczęłam wspaniałym kosmetykiem w postaci delikatnego fluidu kojąco-odnawiającego do twarzy i ciała - Baume a Bobos, który trafił także do moich zimowych ulubieńców (poczytajcie o nim tu), dziś genialny duet tej firmy, mianowicie dwa, certyfikowane produkty do oczyszczania twarzy, fluid Fantomette oraz tonik Virginale.
 
 
Kosmetyki francuskiej firmy Douces Angevines, to prawdziwie naturalne, certyfikowane, ręcznie wytwarzane, ekologiczne produkty, bazujące na czystych, roślinnych, kwiatowych ekstraktach i certyfikowanych bio-olejach. Firma posiada w ofercie mnóstwo fantastycznych, organicznych kosmetyków ekologicznych, nie testowanych oczywiście na zwierzętach na żadnym etapie produkcji, dodatkowo firma należy do organizacji One Voice, walczącej o prawa zwierząt. Produkty certyfikowane są przez bardzo restrykcyjny certyfikat Cosmebio, są to kosmetyki wegańskie, nie zawierające żadnych komponentów odzwierzęcych. 
 
 
Duet Fantomette + Virginale, jest parą idealną, fluid usuwa makijaż oraz inne zanieczyszczenia, tonik zaś nawilża i odświeża skórę. Oba kosmetyki mieszczą się w smukłych, poręcznych, przezroczystych, szklanych buteleczkach (50 ml), z elegancką, srebrną nakładką. Wizualnie zdobią łazienkę pięknym, świeżym kolorem jasno-limonkowym z logo oraz informacjami na temat kosmetyków, firmy, stosowania i przecudnego składu produktów. Na buteleczkach znajdziemy także certyfikat, który posiadają. Fluid Fantomette aplikujemy za pomocą praktycznej pompki, to dobra forma dozowania tego typu kosmetyków, fluid aplikujemy w dokładnych ilościach, tyle ile potrzebujemy, tonik zaś rozpylamy jak spray, na płatek, bądź bezpośrednio na twarz. Formułę nowatorskiego fluidu, stworzyła Michele Cros, założycielka marki, nie jest to typowy olejek, ale mieszanka genialnych składników, które razem prócz doskonałego demakijażu, zafundują skórze regenerację i odżywienie. 
 
 
Fluid, to macerat z dziurawca zwyczajnego, o którego właściwościach niegdyś pisałam, poświęcając mu cały wpis (poczytajcie koniecznie tu), sama wykonuję takowy macerat, tu, kosmetyk Douces Angevines, to bogactwo olejów i maceratów roślinnych, odnajdziemy na początku składu olej sezamowy, olej z nasion słonecznika, olej rycynowy oraz oliwkę z oliwek, które nadają skórze nie tylko głębokiego nawilżenia i odżywienia, ale wygładzają ją, działając przeciwzapalnie i chronią przed działaniem czynników zewnętrznych, działając również antybakteryjnie i antystarzeniowo. Fluid prócz oczywiście dziurawca, zawiera także olejek z lawendy i Jagodlin wonny. Fluid świetnie usuwa makijaż twarzy, nakładam go ciepłymi dłońmi na policzki, czoło, brodę i szyję, następnie płatkiem zmywam makijaż, oczyszcza on też makijaż oczu, doskonale nawilża, kocham jego aplikację, która uprzyjemnia ziołowy, roślinny zapach. Kosmetyk doskonale sprawdza się także w roli serum na noc, zostawiam go wówczas na twarzy na całą noc. Ma on delikatną, oleistą konsystencję o naturalnej, żółtawej barwie. 
 

Tonik Virginale, jest wodą kwiatową, ma przepiękny, naturalny, kwiatowy zapach, znajdziemy w jego składzie takie cuda, jak ekstrakty z pomarańczy, róży, rumianku, lawendy i porzeczki. Jest to ideał do oczyszczania twarzy rankiem, orzeźwia i rewitalizuje skórę. Z tak bogatym składem, jest wspaniałym okładem kojąco-odżywczym, gdy skóra wchłonie go, nakładam na twarz moje serum diy (obecnie olej z pestek winogron z olejem makadamia z dodatkiem żelu hialuronowego). 


Kosmetyki Douces Angevines, sprawdzą się przy każdego typu cerze, idealnie zadziałają przy skórze suchej, mieszanej, naczynkowej, potrzebującej szczególnej pielęgnacji, czy alergicznej. Duet zapakowany w piękną torebeczkę, można zakupić w sklepie TobeEco, gdzie znajdziecie także inne, boskie kosmetyki Douces Angevines.   

Znacie Douces Angevines? Jakie kosmetyki do oczyszczania są Waszymi naj? :)

środa, 20 stycznia 2016

Douces Angevines - Baume a Bobos – Seria ziołowa - 100% naturalny, certyfikowany, organiczny, delikatny fluid kojąco-odnawiający do twarzy i ciała, moja kosmetyczna miłość :)

Od zawsze ubóstwiałam ziołowe wonie i rozkoszowałam się dzikimi, zielonymi zapachami, na blogu już nie raz pławiłam się w naturalnych, ziołowych kosmetykach, wychwalając ich niesamowite właściwości, bowiem cudownych atrybutów kosmetyków na bazie prawdziwych ziół, jest co nie miara. Znane są z niesamowitych właściwości pielęgnacyjnych, przeciwstarzeniowych, kojących, stymulujących i pobudzających skórę i mikrokrążenie, wzmacniając jednocześnie naczynka krwionośne. 
 
 
Dziś o kosmetyku, który całkowicie skradł moje serce, bowiem naturalny, delikatny fluid kojąco-odnawiający do twarzy i ciała - Baume a Bobos, francuskiej firmy Douces Angevines, który przybył do mnie ze sklepu TobeEco, to 100% naturalne, certyfikowane, ręcznie wykonane, ekologiczne cudo. Połączenie czystych, roślinnych, kwiatowych ekstraktów z fantastycznymi olejami, w linii ziołowej, to świetny sposób na skórę taką, jak moja, mieszana cera 30+, skłonna czasem do przesuszeń, pokochała bez reszty Baume a Bobos. Douces Angevines, ma w swej ofercie mnóstwo fantastycznych, organicznych kosmetyków ekologicznych, nie testowanych oczywiście na zwierzętach na żadnym etapie produkcji (firma należy do One Voice), najwyższej jakości, zawierających 100% naturalne składniki. Douces Angevines posiada restrykcyjny certyfikat Cosmebio, są to również kosmetyki wegańskie, nie zawierające żadnych komponentów odzwierzęcych. Firmę w 1994 roku założyła Michele Cros, specjalistka w temacie ziół i roślin, stworzyła ona jedyną w swoim rodzaju formułę fluidu, produktu, który nie jest typowym olejkiem, ale tez nie kremem, łączy zatem funkcje obu tych kosmetyków. 
 
 
Fluid Baume a Bobos, otrzymujemy w smukłej, poręcznej, bardzo dobrze zabezpieczonej, szklanej (ciemne szkło chroni kosmetyk przed światłem słonecznym), eleganckiej buteleczce (30 ml), z białą nakrętką, będącą jednocześnie szklaną pipetką, służącą do precyzyjnej aplikacji. Mam ogromną słabość do kosmetyków z pipetką, to świetna forma dozowania tego typu kosmetyków, fluid aplikujemy w dokładnych ilościach, tyle ile potrzebujemy na jednorazowy zabieg, po kropelce. Buteleczka ozdobiona jest pięknymi grafikami w granatowych odcieniach, typowych dla tejże serii ziołowej, dodatkowo na buteleczce znajduje się mała ulotka o tym samym designie, na której widnieją informacje na temat firmy. O właściwościach, stosowaniu i składzie fluidu, dowiadujemy się z zamieszczonych na buteleczce informacji.  
 
 
 Fluid, to bogactwo olejów i maceratów roślinnych, odnajdziemy tu olej z nasion słonecznika, olej sezamowy, krokosz barwierski, które nadają skórze głębokiego nawilżenia i pięknego odżywienia, wygładzają ją, działają przeciwzapalnie i chronią przed działaniem czynników zewnętrznych, działając również antybakteryjnie i antystarzeniowo. Fluid zawiera także rumianek pospolity, dziurawiec zwyczajny, nagietek zwyczajny, oliwkę europejską, różę rdzawą, niaouli, drzewo herbaciane, grejpfrut, ylang-ylang, kocankę włoską oraz żywicę balsamiczną, gorzką pomarańczę i olejek z lawendy wąskolistnej. Składniki działają silnie wzmacniająco, regenerująco, koją i pielęgnują, to prawdziwy, naturalny kompleks ziołowy, nawilżający skórę, idealnie kojący i pielęgnujący ją. Stosuję go codziennie na noc, jako serum na twarz i w ciągu dnia, wedle potrzeby, na czystą skórę, masując delikatnie okrężnymi ruchami, można stosować go tez na całe ciało. Fluid ma treściwą, ale bardzo delikatną, oleistą konsystencję o naturalnej, żółtawej barwie, świetnie rozprowadza się po skórze, momentalnie wchłania się i nawilża moją cerę, która po aplikacji jest gładka, odżywiona, odprężona i nawilżona. Daje perfekcyjne nawilżenie, otula lekką mgiełką skórę, którą uwielbiam, zwłaszcza teraz podczas zimowej pogody.
 
 
Baume a Bobos, pachnie obłędnie, jest to zapach bardzo ziołowy, głęboki, roślinny, z lekką nutą olejków róży, lawendy, pomarańczy, woń pozostaje również na skórze po aplikacji. Kosmetyk Les Douces Angevines, sprawdzi się przy każdego typu cerze, świetnie zadziała przy skórze suchej, mieszanej, naczynkowej, potrzebującej szczególnej pielęgnacji, nie podrażni nawet delikatnej skóry dziecka, wówczas zaleca się go rozcieńczyć z innym olejem (np. olejem migdałowym, orzechowym) w ilościach 1:1. Fluid Baume a Bobos, jest jednym z najlepszych kosmetyków, z jakimi miałam okazję obcować, piękny, idealny, naturalny skład, certyfikaty, przyjemna aplikacja i wspaniałe działanie, można zakupić go w sklepie TobeEco, gdzie znajdziecie także inne, świetne kosmetyki Douces Angevines, mnie szczególnie intrygują produkty do ciała i oczyszczania. 

Znacie Douces Angevines? Jaki kosmetyk zawrócił Wam ostatnio w głowie? :)