Pokazywanie postów oznaczonych etykietą olej rokitnikowy. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą olej rokitnikowy. Pokaż wszystkie posty

środa, 27 czerwca 2018

Naturalny odżywczy olejek do rzęs i brwi DNC Delicate Natural Cosmetics – Odżywka do rzęs i brwi z pięknym składem!

W kategorii odżywek do rzęs, mam kilka ulubieńców, do tejże gromady dołączył także dzisiejszy bohater, oto naturalny, odżywczy olejek do rzęs i brwi marki DNC.


O rzęsy i brwi dbam zawsze ze szczególną opieką, są to delikatne strefy, znajdujące się blisko oczu, zatem trzeba stosować odpowiednie metody pielęgnacji. Od lat stosuję tu olej rycynowy, lecz gdy w mojej kosmetyczce pojawił się dzisiejszy bohater, czyli olejek DNC, zdradziłam olej rycynowy w 100% stężeniu na rzecz tegoż olejku, dlaczego? Bowiem olejek ten bazuje właśnie na oleju rycynowym, wzbogaconym o cenny olej rokitnikowy oraz roztwór witaminy A i prowitaminę B5, całość dopełnia piękny, nieco jakby orzechowy zapach, to cały skład kosmetyku, czysty, prosty i naturalny.



Możecie go kupić na Skarby Rosji, gdzie skusi Was na bank mnóstwo innych skarbów, stacjonarnie zaś w sklepie Bądź Eko w podwarszawskich Markach. U mnie olejek sprawdza się iście znakomicie, nakładam go zarówno na rzęsy, jak i na brwi, polecam w tym wypadku skrupulatne jego stosowanie, wówczas daje efekty, zdrowe, mocne rzęsy i odżywione brwi. Formuła olejku jest lekka, nieco żelowa, ja aplikuję go co wieczór, po dokładnym demakijażu, oczyszczeniu i osuszeniu skóry. Zabieg z olejkiem jest szybki i do tego bardzo przyjemny, wygięta lekko szczoteczka pozwala na wygodną aplikację odżywki, zarówno na rzęsy, jak i na brwi. Buteleczka (12 ml) jest poręczna, zapakowano ją dodatkowo w estetyczny kartonik, na którym odnajdziemy informacje o kosmetyku. Olejek nie zlepia, nie obciąża włosków, nie powoduje u mnie podrażnienia, polecam ją zatem także osobom ze skłonnościami do podrażnień, ale przede wszystkim tym, którzy borykają się z wypadającymi rzęsami, słabymi i zniszczonymi brwiami. Nie ukrywam, iż bardzo polubiłam wieczorne rytuały z tym olejkiem, znacie go? Jak dbacie o rzęsy i brwi? :)

 

środa, 13 czerwca 2018

Odżywczo-ochronny, rokitnikowy krem do rąk - Natura Siberica Professional – Organiczny krem do dłoni bez parabenów

Nasze dłonie szczególnie często, zwłaszcza teraz, u progu lata, narażone są na działanie czynników zewnętrznych, potrzebują więc specjalnego traktowania na co dzień, wysokie temperatury dają o sobie znać, cały czas wystawiamy je na słońce, do tego dochodzi oczywiście mnóstwo codziennych czynności, zatem trzeba je dobrze pielęgnować.


Mam kilku ulubieńców, pośród kremów do rąk, dziś maluszek, który również świetnie sprawdza się u mnie, mieszkając w mojej torebce. Natura Siberica Professional, to produkty naturalne, nie zawierające parabenów i silikonów, w ich składzie znajdziemy naturalne, organiczne oleje i ekstrakty roślinne. Mój rokitnikowy krem do rąk, mieszka w poręcznej tubeczce, mieszczącej 50 ml kremu, zaś w sklepie Skarby Rosji, znajdziecie też wersję większą o pojemności 75 ml. Opakowanie jest świetnie zabezpieczone, mamy więc pewność, ze nasz krem jest świeży i nikt wcześniej go nie otwierał. Na tubce, odnajdziemy informacje o produkcie i skład kosmetyku. Krem zawiera ekstrakt z jarzębiny syberyjskiej, pichty syberyjskiej, olej z nasion rokitnika, olej z nasion żurawiny, olej z amarantusa, olej słonecznikowy, ale także roślinną glicerynę, czy witaminę E.


Funkcją kremu, jest ochrona, odżywienie, ale także nawilżenie i zmiękczenie skóry naszych dłoni. Sprawdza się znakomicie, szybko wchłania się, pozostawiając dłonie mięciutkie, odżywione i gładkie, pozostaje na nich miła, bardzo leciutka, aksamitna warstwa ochronna, dlatego jest idealny na lato! Ukoi nawet bardzo suche dłonie, ja często myję ręce, toteż od razu po, zawsze sięgam po tenże krem. A Wy macie swoje letnie hity w pielęgnacji dłoni? :)


środa, 28 lutego 2018

Ciekawy duecik naturalnych kosmetyków do twarzy – Krem nawilżający, arganowy Lilla Mai i serum z rokitnikiem Cosnature :)

Po jakie kremy i serum sięgacie zimą? U mnie zdecydowanie królują obecnie treściwsze, naturalne formy i konsystencje, które chronią, pielęgnują i nawilżają jednocześnie, dlatego dziś u mnie ciekawy duecik do twarzy, który spełnia u mnie te ważne w takie mrozy warunki.


Krem nawilżający, arganowy z olejkiem lawendowym Lilla Mai
Markę znałam już z odżywczego kremu z masła karite, który miło wspominam, arganowy krem nawilżający, jest jednak zgoła nieco innym kosmetykiem, przede wszystkim jest lżejszy, ma też oczywiście inny skład. Krem zawiera ciekawe składniki, mamy tu olej arganowy, olej morelowy, hydrolaty z rumianku i melisy, masło kakaowe, czy olejek lawendowy, który nadaje kosmetykowi woni. Skład jest taki, jakbym krem robiła własnoręcznie, co jest niebagatelnym komplementem. Nie ma tu w składzie niczego, co podrażniałoby moją skórę, ładnie nawilża, wygładza i jest doskonały pod makijaż. Jeśli macie skórę w kierunku suchej, jak ja, na pewno będziecie zadowolone z tego kremu, jest on zaś dedykowany dla każdego rodzaju skóry, także działa na wielu płaszczyznach, nawilża, wygładza, ładnie zmiękcza skórę, jest delikatny i lekki w swej konsystencji, jednocześnie ładnie chroni skórę w te mrozy. Plusem jest także opakowanie z ciemnego szkła (50 ml), na którym widnieją wszelakie informacje dotyczące tego ciekawego kosmetyku.   
 

Serum multiwitaminowe - Przeciwzmarszczkowe z rokitnikiem Cosnature
Marka Cosnature jest na pewno Wam znana, kosmetyki te są obecnie bardzo łatwo dostępne stacjonarnie, co nie ukrywam bardzo mnie cieszy. Serum ma ceniony przeze mnie certyfikat Natrue, wspaniały skład i świetne opakowanie. Kosmetyk jest bombą witaminowo-odżywczą dla skóry, ubóstwiam kosmetyki z rokitnikiem, a tu gra on jedną z głównych ról, jest tu też olej jojoba, masło shea, koenzym Q10, całość wzbogacono także witaminą młodości – witaminą E. Serum używam podczas wieczornej pielęgnacji twarzy, po nałożeniu, momentalnie czuję gładką i odżywioną skórę. Ma aksamitną, lekką konsystencję, świetnie rozprowadza się po skórze, szybko wchłania, pozostawiając delikatną chmurkę ochronną. Mieści się ono w praktycznej buteleczce airless (30 ml) z rokitnikowymi grafikami, ważne informacje dotyczące kosmetyku, znajdziemy na kartoniku, w który dodatkowo zapakowano serum, jest tu świetny skład, ale również certyfikat i oznaczenia. Serum sprawdza się u mnie naprawdę dobrze. Znacie te kosmetyki? Jakie macie z nimi doświadczenia?


czwartek, 2 lipca 2015

Mirrolla – 100% naturalny olej rokitnikowy do ciała i włosów (Hippophae rhamnoides oil) :)

O olejach naturalnych mogłabym pisać pieśni pochwalne, bowiem, jest to jedna z moich największych miłości w kosmetycznym świecie pielęgnacji, bardzo często pojawiają się na moim blogu, ponieważ uważam, iż dzięki niesamowitym, naturalnym właściwościom, są idealnym składnikiem moich przeróżnych kremów, balsamów, czy maseł do ciała, ale przede wszystkim, jako samodzielny produkt, naprawdę działają dla skóry cuda, ich wspaniałe właściwości urodowe, doceniane są przecież od zarania dziejów. Maniakalnie stosuję oleje i mam mnóstwo ulubieńców w olejowym świecie, serce skradł mi totalnie olej makadamia, olej arganowy i olej z pestek malin, lubię także olej kokosowy, olej monoi, olej jojoba, łopianowy i sezamowy, dzięki Lavendic, do tej listy dołączył olej rokitnikowy, którego właściwości znałam z zastosowania kilku kosmetyków z jego zawartością :)
 
 
Mój olej rokitnikowy pochodzi z Rosji, spod skrzydeł firmy Mirrolla, którą poznałam dzięki olejowi łopianowemu, bowiem Mirrolla specjalizującej się właśnie w produkcji naturalnych olejów. Czyściutki, olej rokitnikowy, otrzymujemy w praktycznej, malutkiej, szklanej (ciemne szkło chroni olej przed promieniami słonecznymi) buteleczce (50 ml) z białą nakrętką. Kosmetyk jest dobrze zabezpieczony, także mamy pewność, iż olej jest świeży i przez nikogo wcześniej nie był otwierany. Z etykiety na buteleczce, którą zdobi grafika rokitnika, możemy zasięgnąć informacji na temat produktu, jego właściwości, stosowania i dystrybucji.
 

 Jest to nieskazitelny i 100% naturalny, tłoczony na zimno olej, produkowany z owoców Rokitnika zwyczajnego, który idealnie pielęgnuje absolutnie każdy rodzaj skóry, świetnie sprawdzi się nawet przy cerach wrażliwych, skłonnych do alergii, wyprysków, przesuszonych, zmęczonych, moja skóra mieszana w kierunku suchej, uwielbia ten olej z wzajemnością. Olej rokitnikowy, jest tłustym olejem, lecz szybko i pięknie się wchłania i działa nawilżając, zmiękczając i wygładzając moją skórę, ma on świetne właściwości przeciwstarzeniowe. Idealny jest do cery szarej, zniszczonej, mocno przesuszonej, naczynkowej, z powodzeniem mogą go stosować osoby dotknięte trądzikiem, łuszczycą, AZS i innymi chorobami skóry. Stosuję go w przeróżnych kombinacjach, ponieważ jak większość naturalnych kosmetyków, jest to wielozadaniowy cudotwórca.
 

Stosuje się go od 1-5 % w kosmetykach, ja co dwa dni, robię z nim serum na bazie kwasu hialuronowego (1%), dodaję 3 krople oleju i nakładam na twarz, szyję i dekolt, na noc, doskonale ujędrnia, nawilża i odżywia skórę. Po kąpieli dodaję go do balsamu (obecnie mam Biolaven), który aplikuję na całe ciało, od stóp do głów, dodaję go też do kremów do stóp, doskonale dba także o dłonie, z takim dodatkiem, to niesamowity kosmetyk kojący i odżywiający, który zawiera wysokie stężenie dobroczynnych kwasów tłuszczowych (palmityno-oleinowy omega -7), które idealnie regenerują i łagodzą wszelkie podrażnienia. Olej bogaty jest także w witaminę E – witaminę młodości, dlatego często występuje w składzie produktów przeciwzmarszczkowych. 


Olej rokitnikowy, dzięki dużej zawartości witaminy A (w postaci karotenoidów), ma charakterystyczną żółtawą barwę, barwi skórę, może więc być naturalnym samoopalaczem na królujące nam lato, karoten, chroni dodatkowo skórę przed promieniami słonecznymi. Ze względu na owe barwienie nie polecam stosować go bezpośrednio na skórę w 100% stężeniu, ja zawsze mieszam go z innymi produktami. Będzie on także doskonały w pielęgnacji włosów ciemnych, odżywia cebulki, działa przeciwłupieżowo, ja dodaję go do odżywki, po umyciu szamponem. Ma on przepiękny, intensywny, bardzo ziołowy, troszkę owocowo-leśny zapach! Olej rokitnikowy, to jeden z najbardziej unikalnych, odżywczych dla naszej skóry olejów, jest bardzo wydajny, warto się w niego zaopatrzyć, można go zakupić na Lavendic, gdzie dostępne są również inne przeróżne oleje.  


Stosujecie oleje w pielęgnacji? Jakie oleje polecacie na lato? :)