Pokazywanie postów oznaczonych etykietą odżywka Sesa. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą odżywka Sesa. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 24 marca 2015

Moja aktualna pielęgnacja włosów – Kosmetyki, których obecnie używam + Nakręćmy się na wiosnę :)

Niedawno pisałam o mojej aktualnej pielęgnacji ciała, dziś zapraszam Was w podróż z kosmetykami, których używam obecnie do moich kudełków :) Jak zapewne wiecie, w większości są to kosmetyki naturalne, uwielbiam także blogi włosomaniaczek, gdzie odnajduję wiele inspiracji włosowych, by jak najlepiej dbać o moje bardzo długie, dość sztywne, trudne do układania, mieszane, z trudnymi końcówkami, jednakże dość sprężyste i lśniące o przeciętnej gęstości włosy. Ważne, by do włosów stosować odpowiednio dobrane produkty, które zadziałają dobrze na całą długość włosa, ale także na skalp, skórę naszej główki. Oto kosmetyki do włosów, które obecnie stosuję :)
 
 
Od lat olejuję włosy, aktualnie końcówki, jak i skórę głowy pielęgnuję wspaniałym olejem z pestek malin, o którym pisałam tu. Olej ten, to świetna bomba witalna dla włosów, nie jest bardzo tłusty, odżywia i wzmacnia włosy, uelastycznia je, doskonale nadaje się również do włosów farbowanych, ponieważ dodatkowo spowalnia utratę koloru. Nakładam go na końcówki oraz skórę głowy i zmywam szamponem, dodaje go też do masek włosowych. Można go kupić na Blisko Natury. Uległam również manii masek Kallosa, miałam wersję tradycyjną – Keratynową z proteinami mleka i keratyny, skusiłam się tez na wersję czekoladową, intensywnie regenerującą. Obie sprawdzały się świetnie, dlatego planuję teraz zakup wersji bananowej. Maski Kallosa nakładam na mokre włosy, zostawiam na 5 minut i zmywam, włosy pięknie rozczesują się, są miękkie i nawilżone, Kallosy kupuje w Hebe. Kocham szampony Khadi, mają piękne, naturalne składy, certyfikaty i taki specyficzny urok, tu wersja wzmacniająca z Amlą, o której pisałam tu,  doskonale oczyszcza włosy i skórę, zapobiega wypadaniu, zmywa oleje, ma piękny, naturalny zapach i miło, kremowo się pieni. Szampon można zakupić w sklepie Helfy. Obecnie stosuję również indyjską odżywkę Sesa, która prawie sięgnęła denka, jest ona bardzo, bardzo wydajna, malutka ilość odżywki, potrafi zmiękczyć pięknie włosy, które po jej użyciu są lśniące i lejące, zawiera masło shea i wyciąg z truskawek, dzięki któremu ma świetny zapach, cała recenzja odżywki tu, a zakupić ją można na Helfy. Niedawno rozpoczęłam stosowanie rosyjskiej maski Bania Agafii – Siedem sił, także recenzja wkrótce. Maska stymuluje wzrost włosa, nawilża skórę głowy i ma naturalny, ziołowy skład, a można ją zakupić w sklepie Lavendic za jedyne 4,00 zł, także naprawdę warto! :)


Jestem częścią świetnej, włosowej akcji Ewy z Włosy na emigracji - Nakręćmy się na wiosnę, tu pierwsze poczynania wszystkich dziewczyn biorących udział w akcji, jestem dumna, że moje loki znalazły się wśród tak pięknych fal i burzy loków! Powyżej ja z moją kocią królową :)

A Wy czego używacie wiosną do pielęgnacji włosów? Polecacie coś szczególnie wartego uwagi? :)

 

niedziela, 4 stycznia 2015

Ban Lab - Sesa – Odżywka włosy jedwabiste i błyszczące :)

Cudowne prezenty w minione święta, sprawiły mi niesamowitą radość, najlepsze zawsze są te niespodziewane! Kurier z prezentem od sklepu Helfy, dotarł do mnie w ostatniej chwili, idealnie, dosłownie przed Wigilią :) Jakaż była moja radość, gdy z paczuszki wyłoniła się Odżywka produkcji genialnej, indyjskiej firmy Ban Lab – Sesa – Włosy jedwabiste i  błyszczące! :)


Firma ma wieloletnią tradycję w tworzeniu kosmetyków z ajurwedyjskimi korzeniami, liczne oznaczenia i certyfikaty, gwarantują nam, iż są to produkty najwyższej jakości, nie testowane na zwierzętach, z zachowaniem wszelkich norm etycznych, firma słynie przede wszystkim z produktów do pielęgnacji włosów (bardzo popularne olejki Sesa), także i odżywka jest produktem wyselekcjonowanym i jak najbardziej godnym polecenia.
  

Odżywka Sesa, mieści się w smukłej, białej, poręcznej butelce (pojemność aż 400 ml), otwieranej na klik. Opakowanie ozdobiono grafikami, widzimy też truskawkę, masełko shea i witaminę E, które obrazują nam skład kosmetyku, z którym możemy się zapoznać z tyłu butelki. Odżywkę wyprodukowano w Indiach, jest ona przeznaczona do włosów potrzebujących nawilżenia, odżywienia, powoduje, iż włosy stają się błyszczące i gładkie. Zawarty w niej wyciąg z truskawek, chroni włos, zawiera antyoksydanty, masło shea, głęboko odżywia nawet mocno suche włosy, nadaje im miękkość i błysk, a witamina E, która ma właściwości przeciwutleniające, chroni przed wpływem wolnych rodników.

  
Odżywka jest bardzo treściwa, idealnie sprawdzi się u osób, które mają problemy z przesuszeniem skóry głowy, moje włosy już po pierwszym myciu zyskały przepiękny blask i gładkość, są niesamowicie mięciutkie :) Oprócz tego odżywka Sesa, ułatwia rozczesywanie włosów i zapobiega plątaniu się, co w przypadku długości moich włosów, jest bardzo ważne.  Po umyciu szamponem (obecnie cudowny szampon Khadi – recenzja tu – klik), nakładam na włosy małą ilość odżywki od nasady, aż po końce, trzymam około 2 minut (taki czas jak najbardziej wystarczy) i spłukuję. Od razu czuję, że włosy nie plączą się i są miłe w dotyku. Odżywka ma gęstą konsystencję w białym kolorze i przepiękny, fantastyczny zapach, truskawkowy, świeży, umila bardzo aplikację kosmetyku, a lekka mgiełka tej woni, pozostaje na włosach po umyciu :)

 
Moje włosy bardzo polubiły Odżywkę Sesa


Ciekawią mnie też inne kosmetyki z tej serii, szczególnie słynny olejek do włosów Sesa :) Znacie te produkty, jak u Was się sprawdzają? :)