środa, 29 października 2014

Batiste, Kallos, Ziaja, Celia, BeBeauty, L`Albre Vert, La Roche Posay – Mini Recenzje :)

Dziś zapraszam Was na kolejną, czwartą już porcję, mini recenzji, według mnie wartych uwagi produktów :)
 

Batiste – Suchy szampon do włosów
Skuszona w zasadzie samymi pozytywnymi opiniami, postanowiłam nareszcie wypróbować słynny, suchy szampon z Batiste :) Na pierwszy ogień poszła miniaturka w wersji Cherry (50 ml), która mnie zachwyciła i zachęciła do kupna, pełnowymiarowej już wersji kwiatowej – Blush (200 ml). Batiste ratuje mnie, gdy szybciutko chcę odświeżyć swoje włosy bez ich mycia. Momentalnie absorbuje serum i zanieczyszczenia. Wystarczy dwa, trzy razy rozpylić szampon na włosy, wymasować i gotowe. Włosy wyglądają lepiej, unoszą się i do tego sympatycznie pachną :) Na pewno będę wierną fanką Batiste :)


Kallos – Maska keratynowa z proteinami mleka i keratyny
Osławiony Kallos zawitał również w moje progi :) Wychwalana na blogach maska do włosów w kremie z proteinami mleka i keratyny (opakowanie aż 1000 ml), sprawdziła się i u mnie. Ma właściwości silnie regenerujące, odbudowuje strukturę włosa, chroni i odżywia nawet bardzo suche włosy. Pozostawiam ją na 5 minut, na umytych włosach i spłukuję, po jej zastosowaniu włosy są bardzo miękkie i łatwo się rozczesują, jednakże moim ideałem maski do włosów jest Maska do włosów z olejkiem arganowym marki SO'BiO étic, o której pisałam tu – klik :)


Ziaja – Ziajka Oliwka pielęgnacyjna dla dzieci i niemowląt
Oliwkę mam w domu zawsze, tym razem kupiłam oliwkę dla dzieci z Ziaji (270 ml) w bardzo niskiej cenie (około 10 zł). Jest to łagodny kosmetyk (można ją stosować już u niemowląt od 1 dnia życia), toteż nie podrażni nawet wrażliwej skóry. Jak każda oliwka nawilża i lekko natłuszcza skórę, wzmacniając barierę ochronną. Ja najczęściej apikuję ją na ciało po kąpieli, wygładza i zmiękcza naskórek. Skład nie jest mega idealny (fajny skład miała poprzednia moja oliwka Babydream), ale zawiera między innymi genialny wyciąg z rumianku i witaminę F, jest bardzo wydajna i ma miły, dziecięcy zapach :)


Celia – Mleczko z olejkami do demakijażu twarzy i oczu
W tym miksie recenzji pisałam o innym mleczku Celii, dziś o wersji z serii Woman. Również to mleczko nie podrażnia moich wrażliwych oczu i doskonale zmywa makijaż. Nie zawiera parabenów, silikonów, barwników, alergenów i parafiny, bogate jest w olejek arganowy i świetlik. Lubię mleczka do demakijażu z Celii i bardzo często je kupuję (cena około 10 zł opakowanie 200ml ).



BeBeauty – Płyn micelarny
Tyle naczytałam się na blogach o jego działaniu, że nareszcie wrzuciłam do koszyka w Biedronce :) Byłam, jestem i chyba będę wierną miłośniczką mleczek do demakijażu (wiem, że jestem w mniejszości), także micel ten, mimo, że nie podrażnia (miły dodatek – ekstrakt z malwy) i nie ściąga, niestety nie radzi sobie z moim, czasem bardzo mocnym  makijażem, także pozostawię go po prostu na inny czas, lub też zastąpię nim chwilowo tonik :)
L'Arbre Vert – Ekologiczny płyn do czyszczenia
Postanowiłam, że zamieszczę tu wyjątkowo ten produkt, by zachęcić również Was do kupowania nie tylko kosmetyków, ale i chemii ekologicznej, która przyjazna jest dla środowiska. Płyn pochodzący z Francji, kupiłam w markecie za około 9 zł (obalam niniejszym mit, że ekologiczne, musi być drogie). Marka posiada certyfikat Ecolabel, nie testuje na zwierzętach, produkuje chemię domową z surowców pochodzenia roślinnego, która nie zawiera alergenów,  a opakowanie nadaje się recyklingu. Zmieniajmy nie tylko swoją kosmetyczkę, ale sprawmy, by nasza szafeczka z domową chemią też była eco :)
 


La Roche Posay – Woda termalna
Woda termalna to pozycja obowiązkowa, zwłaszcza latem, bo właśnie latem kupiłam wodę termalną z La Roche Posay (150 ml w cenie  około 25 zł). Idealna dla odświeżenia skóry w gorące dni, po peelingach, zabiegach, ale także jako kosmetyk, który łagodzi podrażnienia i hamuje powstawanie wolnych rodników, odpowiedzialnych za starzenie się naskórka. Miałam wody termalne z Avene, Uriage, Iwostin i LRP, za najlepszą z nich jednak nadal uważam, wodę termalną z Iwostin.

Jakie produkty zauroczyły Was ostatnio? :)

 

52 komentarze:

  1. Mam trzech ulubieńców z Twoich kosmetyków jest to Be Beauty micel, suchy szampon Batiste Cherry, Kallos odzywka bardzo lubie ;) co do wody Ła Roche rak sobie u mnie sie sprawdza :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Batiste super działa, Kallos też bardzo fajnie, ale BeBeauty jest na moje wieczorne makijaże oporny bardzo :D La Roche woda zaiste nie jest najlepsza :)

      Usuń
  2. Kallos wymiata. Uwielbiam tę maskę. Nakładam dwa razy w tygodniu i czekam ze zniecierpliwieniem na dzień aplikacji, bo włosy są po niej cudowne.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jego sława dotarła nareszcie i do mnie :D

      Usuń
  3. Uwielbiam micela Be Beauty i Kallosa za to Batiste powalił mnie swoją... niewydajnością :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rzeczywiście dość szybko się ulatnia ten Batiste, ciekawe, czy tak samo jest w przypadku suchych szamponów innych marek :)

      Usuń
  4. Odpowiedzi
    1. Oj taaak pachnie super, Blush zresztą tez nieźle :)

      Usuń
  5. Maska Keratynowa i u mnie mam nadzieję zawita niebawem ;p Ostatnio chciałam ja kupić w drogerii internetowej, ale zabrakło i skusiłam się na latte- ta póki co daje jakieś mizerne efekty ;p

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Długo zwlekałam, aż w końcu się skusiłam na tę maskę :)

      Usuń
  6. Micelarny płyn BeBeauty mam i lubię. Kallos też :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie tak chwalony test ten micelek, że aż głupio było go nie wypróbować :)

      Usuń
  7. Kallos i u mnie się sprawdziła, pisałam o niej zresztą ostatnio :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Opakowanie mleczka z Celii mnie powaliło - jest bardzo eleganckie i zanim przeczytałam, że to produkt Celii myślałam, że to jakiś drogi produkt :)

    Poza tym uwielbiam Kallosy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cała ta seria Celii Woman dość fajnie, wizualnie wygląda :) No i mleczko mi tez przypadło do gustu :) Kallos tym razem bananowy zakupię :))

      Usuń
  9. Muszę kupić tą maskę Kallos, bo wszyscy je chwalą :)
    A chemii gospodarczej używam z FM :) Bardzo jestem zadowolona z tych kosmetyków :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. tfu... nie kosmetyków tylko produktów :D Cały czas tylko o tych kosmetykach, że już się miesza w głowie :D hehe

      Usuń
    2. Hihi wszędzie kosmetyki :)) Dlatego właśnie się skusiłam na nią, tak to jest, jak jesteśmy pod wpływem siebie nawzajem :D Chemii eco z FM nie znam, musiałabym się zainteresować zatem :))

      Usuń
  10. Odpowiedzi
    1. Wyczytałam właśnie, że i czekoladowa wersja maski Kallosa jest ;P

      Usuń
  11. Na tę maskę z Kallosa mam straszną ochotę ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. Odpowiedzi
    1. Już życia nie widzę bez suchego szamponu normalnie :)

      Usuń
  13. Odpowiedzi
    1. Mnie kusił i skusił w końcu, także na pewno Ci się uda go wypróbować :)

      Usuń
  14. Mi płyn Bebeauty odpowiada, fajny, tani i dobrze zmywa makijaż, aczkolwiek minimum 3 płatki musze przy nim zuzyć :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Otóż to, trzeba się troszkę z nim napracować :)

      Usuń
  15. a nas ostatnio zauroczyła nowa seria Soraya i kremy Arkana z retinolem oraz Proastiq:)

    OdpowiedzUsuń
  16. maska z kallosa musi byc i u mnie ;]

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W Hebe (u mnie w Bydzi nie ma, kupiłam w toruńskim odziale) były w promocji, także się skusiłam :)

      Usuń
  17. Batiste posiadam nawet w tych samych wersjach zapachowych :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Haha :) No to nieźle :) Ja już będę go miała zawsze w szafce :)

      Usuń
  18. Odpowiedzi
    1. Ten kult musiałam właśnie nareszcie sprawdzić i obadać :)

      Usuń
  19. Z Batiste jestem bardzo zadowolona- mam wersję tropikalną, a miałam fresh. Podobnie, jak micel z Biedronki.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tej wersji tropikalnej nie miałam, pewnie następnym razem kupię :)

      Usuń
  20. Widzę tu parę moich ulubieńców :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Jeśli chodzi o moje relacje z szamponem Batiste była to miłość od pierwszego użycia, natomiast odżywka/maska z Kallosa działa na moje włosy dopiero jeśli przetrzymam ją na włosach co najmniej pół godziny. Uwielbiam ten budyniowy zapach, który roznosi się w moim domu podczas użycia tego produktu:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Widzę, że Batiste kochamy chyba wszystkie :) A na Kallosie widnieje informacja, że 5 minutek i wsio, a tu patrz pół godziny, zapach rzeczywiście bardzo milutki ma :)

      Usuń
  22. Płyn micelarny z biedronki to również mój ulubieniec :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Słynny micelek nareszcie jest i u mnie :)

      Usuń
  23. Bardzo dużo fajnych produktów ;)!

    OdpowiedzUsuń
  24. Odpowiedzi
    1. Teraz zgłębiłam temat bardziej i wynalazłam inne wersje tej maski :)

      Usuń
  25. Tyle już słyszałam o tym szamponie z Batiste, a do tej pory nie miałam okazji go wypróbować.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja tez długo się czaiłam, ale warto naprawdę :)

      Usuń
  26. A czy kallos testuje na zwierzetach? Bo tez bym kupiła :)

    OdpowiedzUsuń