poniedziałek, 14 grudnia 2015

Drogeria Misumi – Kosmetyki naturalne, makijaż, pielęgnacja, akcesoria (Sklep firmowy Deni Carte) :)

W miniony, grudniowy piątek, pomimo nieco deszczowej pogody, wpadłam w pierwszy wir świątecznego szaleństwa zakupowego, w tym dniu zawitałam także do niedawno otwartej Drogerii Misumi na ulicy Dworcowej 8, w mojej rodzinnej Bydgoszczy. Drogeria ta, to także firmowy sklep bydgoskiej marki Deni Carte, przeniesiony z pobliskiej lokalizacji, w którym znajdziemy również mnóstwo kosmetycznych, polskich i nie tylko marek. Deszcz dawał się we znaki, a w środku przywitał mnie wspaniały, świąteczny, ciepły klimat i przemiła, pomocna obsługa sklepu.


 Podczas buszowania po rozlicznych półkach, na których widnieje mnóstwo produktów, wybierałam kosmetyki dla siebie i oczywiście na prezenty. W sklepie, na wejściu znajduje się strefa makijażu i zapachów, w której zapoznamy się z kosmetykami Deni Carte (kolejny raz w mym koszyku znalazł się rozświetlasz, ale wypróbuję też korektor i kredkę) i innych makijażowych marek. Świetną sprawą jest możliwość wyboru w naszych, rodzimych markach, nie tylko w kosmetykach do makijażu, ale także do pielęgnacji, także dla dzieci, za to między innymi cenię to miejsce, sądzę, iż należy wspierać polskie, dobre firmy, których kosmetyki nie ustępując jaskością, a kosztują o wiele mniej. Sklep bogaty jest w ofertę akcesoriów, kosmetyczek, firmowych pędzli, szczotek, świec, wosków, mnie skusiła między innymi słodka gąbka – arbuz :)


Najpiękniejszą strefą w drogerii, jest miejsce, gdzie kusi cała gama kosmetyków naturalnych, zakupimy tu nie tylko naturalne kremy, balsamy, szampony, żele, peelingi, ale także wodę różaną, naturalne mydła i olejki świetnych marek: Sylveco, Biolaven, Khadi, Ecolab, Planeta Organica, Bania i Babuszka Agafii. Urzekający jest również przepiękny wystrój, dominuje tu drewno, gałązki, całość naprawdę zachwyca, a zakupy w takim miejscu, to czysta przyjemność. Będę zdecydowanie częstym gościem w progach Misumi, to rozkoszne, pachnące miejsce, pełne fantastycznych kosmetyków, jeszcze przed świętami wybiorę się tam po olej arganowy i naturalną pastę do zębów. 


Przygotowujecie już na Święta? Planujecie coś specjalnego w tym roku? :)

sobota, 12 grudnia 2015

Ekologiczne, certyfikowane kosmetyki do pielęgnacji twarzy - Nourish - Relax Starter Collection - Zestaw startowy dla skóry wrażliwej – Nowość na Costasy :)

Naturalne, ekologiczne kosmetyki Nourish, marzyły mi się od dawna, markę znałam jednak jedynie wirtualnie, moje kosmetyczne marzenie, spełnił sklep Costasy, wprowadzają do swego, bogatego już asortymentu produkty Nourish do pielęgnacji twarzy i ciała. Nourish, to brytyjska marka, stworzona przez dr Pauline Hili, która przygotowując formuły swych kosmetyków bazuje na roślinnych, naturalnych składnikach z upraw ekologicznych, są to certyfikowane (certyfikat Soil Association i Leaping Bunny) kosmetyki najwyższej jakości, nie znajdziemy tu sztucznych substancji zapachowych, barwników, silikonów, parabenów, komponentów odzwierzęcych (kosmetyki wegańskie), to produkty cruelty free, z dobrą misją, powstałe w zgodzie z naturą, zwierzętami i człowiekiem, zdobyły tez wiele nagród branżowych.
 
 
Nourish, to naturalne, kosmetyczne skarby, w których zakochałam się od pierwszego wejrzenia. Relax Starter Collection, czyli Zestaw startowy do twarzy, przeznaczony jest dla skóry wrażliwej, jednak ja mam cerę mieszaną w kierunku suchej i zestaw sprawdza się znakomicie. Relax Starter Collection, zawiera cztery mini-kosmetyki: Łagodząca emulsja oczyszczająca do skóry wrażliwej - Relax Softening Cleanser, Kojąca mgiełka tonizująca do skóry wrażliwej, czyli Relax Soothing Toning Mist, Nawilżające serum peptydowe - Relax Hydrating Peptide Serum oraz Kojący krem nawilżający do skóry wrażliwej, czyli Relax Calming Moisturiser. Seria Nourish Relax, nawilża, odżywia, działa przeciwzapalnie i wygładza, polecana jest dla osób ze skłonnością do alergii i podrażnień, posiadających cerę szarą, zmęczoną, kosmetyki przywracają skórze równowagę, relaksują ją. Genialnym składnikiem serii jest marchewka (ekstrakt z jej nasion), której dobroczynne właściwości dla skóry, znane są od wieków, bogata jest w beta-karoten, który jest antyoksydantem, chroni komórki skóry, pomaga minimalizować alergie skórne, zaczerwienienia i stany zapalne. Prócz marchewki składnikiem, który łączy serię Nourish Relax, jest olejek lawendowy, odpręża on, koi zmysły, działając też aromaterapeutycznie.   
 
 
Zestaw jest pięknie opakowany w urocze, ekologiczne pudełeczko z typowymi dla serii grafikami, na nim również odnajdziemy certyfikaty, informacje o poszczególnych produktach i ich idealny, naturalny skład.
  
 
Łagodząca emulsja oczyszczająca do skóry wrażliwej - Relax Softening Cleanser
Śliczna, poręczna buteleczka (50 ml) z praktyczną pompką, ułatwiającą dozowanie i aplikację. Służy do demakijażu i delikatnego oczyszczania twarzy z zanieczyszczeń, ma ultra-lekką formułę, lekko żelową, w białym odcieniu. Zawiera bazę serii, czyli ekstrakty z nasion marchewki i olejek lawendowy (dzięki niemu emulsja bosko pachnie) oraz olej z nasion słonecznika i ekstrakty z aloesu.
 
 
Kojąca mgiełka tonizująca do skóry wrażliwej - Relax Soothing Toning Mist
Mgiełka mieszka w takiej samej, jak emulsja, smukłej, poręcznej buteleczce (50 ml) z zamykaną pompką, łatwo aplikujemy ją na twarz dzięki niej. Również cudnie pachnie olejkiem lawendowym, w niej zawartym, znajdziemy tu też oczywiście marchewkowy składnik. Mgiełka odświeża, tonizuje, nawilża, używam jej po demakijażu, ale także jako tonik, przemywając twarz nasączonym płatkiem.
 
 
Nawilżające serum peptydowe - Relax Hydrating Peptide Serum
Serum opakowano w szklaną buteleczkę (15 ml) z świetnym, praktycznym dozownikiem, ma ono bardzo delikatna konsystencję, przezroczystą, lekko żelową. Podstawowe składniki marchewki i lawendy, wzbogacono tu o ekstrakt z korzenia imbiru. Szybko wchłania się, pozostawiając skórę niesamowicie gładką. Nakładam je na noc, rano twarz jest wypoczęta i zrelaksowana, aplikuje tez je pod oczy, nie podrażnia, niweluje cienie pod oczami. Świetny kosmetyk!
 
 
Kojący krem nawilżający do skóry wrażliwej - Relax Calming Moisturiser
Kremik znajduje się w małym, uroczym, szklanym słoiczku (15 ml), ma treściwą konsystencję w białym kolorze, ładnie rozprowadza się po skórze i pięknie wchłania. Krem ma bardzo bogaty skład, oczywiście jest tu marchewka i olejek lawendowy, ale także olej z nasion słonecznika, olej arganowy, ekstrakt z aloesu, ekstrakt z korzenia imbiru i olej z nasion ogórecznika lekarskiego. Skusiłabym się na pełnowymiarowy krem, bowiem jest absolutnie genialny.
 
 
Zestaw Nourish - Relax Starter Collection, to wspaniała gromadka przecudownych mini-kosmetyków, świetny, gdy wybieramy się podróż, bowiem kosmetyki znajdują się małych, zgrabnych opakowaniach, ale jest to także doskonały sposób na prezent oraz by poznać i przetestować kosmetyki Nourish przez zakupem pełnowymiarowych produktów. Kosmetyki Nourish w pełnej gamie są dostępne oczywiście na Costasy, u mnie czeka i kusi jeszcze genialny peeling tej marki, o którym już niebawem. 
 

 
 Znacie Nourish? Lubicie takie słodkie, małe zestawy kosmetyków? :)
 

czwartek, 10 grudnia 2015

Laboratorium Cosmeceuticum , IVR, CosmoSPA, Organique, Cztery Pory Roku - Miks recenzji #9 :)

Dziś zapraszam Was na kolejny miks mini recenzji, produktów, które ostatnio zwróciły moją uwagę :)


Laboratorium Cosmeceuticum - Hydrolat oczarowy

Kocham hydrolaty, służą mi na wielu płaszczyznach, stosuję je jako odświeżenie, mgiełkę nawilżającą do ciała i włosów, jako tonik, a także dodaję je jako fazę wodną do moich kremów i masek diy. Dzięki Naturalnie z Pudełka, trafił do mnie Hydrolat oczarowy od Laboratorium Cosmeceuticum, który mieści się w szklanej buteleczce (100ml) z praktycznym atomizerem. Hydrolat oczarowy, otrzymywany jest w procesie destylacji liści Oczaru Wirginijskiego z parą wodną, ma on działanie przeciwzapalne, antybakteryjne, reguluje wydzielanie serum, wzmacnia naczynia krwionośne, zatem idealny jest do cery naczynkowej, cery wrażliwej, trądzikowej, tłustej, ale także mieszanej, jak moja. Hydrolat oczarowy, to koleje moje cudne odkrycie w pięknym świecie hydrolatów.
  

IVR – Krem lifting pod oczy z witaminami C i E
Pierwszy raz spotykam krem do twarzy w takiej formie, jest to saszetka z aplikatorkiem, myślę, iż jest to ciekawe rozwiązanie, saszetka nie zajmuje dużo miejsca, a po zużyciu nie zaśmieca dużym opakowaniem. Krem należy do serii - kosmetyki w minidawkach, starcza na około 15 aplikacji, jest to produkt pod oczy, bardzo wydajny, produkowany w Szwecji. Zawiera m.in. masło shea, wodę różaną, ekstrakt z pszenicy. Krem wygładza skórę w okolicach oczu, niweluje cienie, producent zaleca tez zastosowanie go w formie maseczki pod oczy (na 10 minut pozostawić grubsza warstwę).  


CosmoSPA – Naturalna glinka afrykańska – Brązowa glinka naturalna
Glinki, to moja kolejna miłość w kosmetycznym świecie naturalnej pielęgnacji, moją ukochaną jest glinka biała, najdelikatniejsza, lecz z radością przywitałam również w Naturalnie z Pudełka, glinkę brązową z CosmoSpa. Jest to glinka do każdego typu cery, do całego ciała, świetna do cery zanieczyszczonej, szarej, zmęczonej. To 100% naturalny kosmetyk – Pure Tfal Clay, idealna jest do maseczki do twarzy (glinkę mieszamy z woda bądź hydrolatami i pozostawiamy na 20 minut), na ciało (działamy w podobny sposób) oraz na włosy. Ja zawsze do masek z glinkami dodaję naturalne oleje, które wzbogacają skład naszych kosmetyków. Glinka brązowa jest po prostu świetna!


Organique – Naprawczo-łagodzące serum z kozim mlekiem i liczi
Serum Organique ma jedwabistą formułę, która idealne sprawdzi się przy cerze wrażliwej i wymagającej, nie zawiera bowiem parabenów, silikonów, olejów parafinowych, ma ładny skład i jest bardzo wydajne. Mieści się w praktycznej butelce (100 ml) z pompką, zawiera ekstrakty z mleka koziego i owoców liczi (mniam), dzięki temu wzmacnia i regeneruje naskórek, wzbogacono je także o wyciąg z kiełków pszenicy i drożdży, kwas hialuronowy i ekstrakt z perły. Serum wygrałam w konkursie u Kosmetyki Panny Joanny, jest dobrze dostępne w sklepach Organique.


Cztery Pory Roku – Skoncentrowane serum do rąk i paznokci (kuracja nawilżająca i regenerująca)
Serum Cztery Pory Roku, zarówno nawilżające, jak i regenerujące, to przyjemny w stosowaniu kosmetyk do rąk i paznokci. Przybyły do mnie dzięki My blog my passion. Oba znajdują się w bardzo praktycznych tubeczkach (50 ml) z pompką, bardzo miło nawilżają, zmiękczają, wygładzają skórę rąk i odżywiają pazurki, doskonale wspomagają moją kurację olejami. Nie zawierają PEGów i parabenów, za to jest tu masło shea, ekstrakty owocowe, z cytryny, passiflory, czy olej z nasion słonecznika. Naprawdę fajne, polskie produkty. 


Znacie te kosmetyki? Jakie produkty ostatnio Was zachwyciły? :)


środa, 9 grudnia 2015

JESIEŃ 2015 - Jesienny miks zdjęciowy – Moje hity jesieni :)


Zima zbliża się już niebawem, zapraszam Was zatem na mój miks zdjęciowy z tegorocznej, pięknej jesieni :)

Na początek mój Czesław, skąpany w jesiennym słońcu :)


Chwasty znów na blogu - druga część mojego Zielnika TU, a w nim: Nawłoć, kasztany, owoce dzikiej róży, pigwowiec, babka lancetowata, babka zwyczajna, pokrzywa. TU napisałam więcej o pigwowcu.


Moim największym hitem jesieni był wyjazd w Beskidy, mnóstwo zdjęć i wspomnień TU :)


Jesienna lektura, ukochany cień Lily Lolo, box kosmetyczny Naturalnie z Pudełka, peelingi Sylveco, cudowna świeca od Mydlarni Marsylskie, olejki Optima Plus



Moje własnoręcznie wykonane balsamy w kostce 100 % naturalne, zastanawiam się nad większą produkcją, bo mam wiele zapytań i próśb o te cudeńka :)


Jesienna łąka i czekoladowe samorozpieszczanie :)


Jak Wam minęła jesień w tym roku? 
Przygotowujecie się już do świąt? :)