Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Gaj Oliwny. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Gaj Oliwny. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 19 kwietnia 2016

Nieoczyszczona sól z Morza Martwego Gaj Oliwny – Sea Salt, wszechstronny, 100% naturalny kosmetyk :)

Sól z Morza Martwego, to szczególnie cenny produkt, słynny składnik wielu kosmetyków do pielęgnacji o właściwościach oczyszczająco - relaksujących, zawarte w niej minerały z Morza Martwego są jednym z najcenniejszych minerałów na świecie! Będąc bogatym źródłem mikro i makroelementów o wysokiej zawartości magnezu, wapnia, jodu, bromu, potasu, żelaza, posiadają niebywałe właściwości lecznicze, terapeutyczne i pielęgnacyjne. Minerały zawarte w nieczyszczonej soli oczyszczają zaś skórę, rewitalizują, wspomagając jej zdolność wydalania substancji toksycznych. 


 Sól, jest oczyszczeniem skóry i odprężeniem zarazem dla całego ciała, działa antyseptycznie, antybakteryjnie, idealnie zadziała przy trądziku, łuszczycy, azs, czy bólach mięśni. Dzięki efektowi ujędrnienia i detoksykacji skóry, polecam ją do stosowania w walce z cellulitem, czy rozstępami. Sól wygładza skórę, oczyszcza pięknie, kąpiele solankowe stosuje się w sanatoriach i wielu instytutach spa, ja funduję sobie takie zabiegi we własnej wannie. Oprócz tego robię z niej świetny peeling solny, mieszam ją z olejem lnianym, olejem ze słodkich migdałów, dodaję dużą łyżkę masła shea, pomarańczowy olejek eteryczny i wspaniały peeling gotowy! Sól z Gaj Oliwny (dostępna tu), zamknięta jest w plastikowym, dużym (aż 800 g), przezroczystym słoiczku z tworzywa, z aluminiową zakrętką, zawsze wiemy ile produktu nam jeszcze pozostało i bardzo łatwo pobieramy odpowiednią ilość soli. 


Sól z Morza Martwego, ma naturalny, solny zapach, kryształki soli są duże, dobrze zaś rozpuszczają się w wodzie. Do kąpieli wsypujemy produktu wedle uznania, mi wystarczają dwie solidne garstki soli na wannę. Skóra po takiej kąpieli, jest gładka i zdecydowanie bardziej miękka, to zasługa minerałów, oczywiście po kąpieli, zawsze zalecam nawilżyć dodatkowo ciało masełkami, czy balsamami. Z solą z Morza Martwego, możemy sobie zafundować małe, domowe spa, także polecam ją na wiosenne odprężenie.
 Lubicie sole do kąpieli? Robicie solne peelingi w domu? :)


sobota, 6 lutego 2016

Naturalne mydło marsylskie 72% oliwy z oliwek – Savonnerie (Savon de Marseille) :)

Jak wiecie, kocham naturalne mydła w kostkach, które nie tylko ładnie myją, posiadając dobre składniki, ale i dodatkowo ozdabiają moją łazienkę. Mydło marsylskie 72% oliwy z oliwek – Savonnerie, to cudo, zawierające oliwę z oliwek, która dominuje w składzie oraz olej olejowca gwinejskiego i olej kokosowy. Mydło nie jest oczywiście testowane na zwierzętach, jest to tradycyjny, roślinny, wegański kosmetyk pielęgnacyjny. Mydełko wygląda pięknie i rozpościera hipnotyzujący, naturalny oliwkowy zapach, ujęło mnie także wizualnie, ma ono kształt dużej kostki (aż 300 g), na powietrzni wygrawerowano napisy, będące jednocześnie informacjami na jego temat.

 
Mydło Savonnerie, zawiera myjące składniki roślinne i wspomniane już wyżej przez mnie cudne oleje, jego skład jest króciutki i świetny. Oleje z oliwą z oliwek na czele, działają kojąco i gojąco, również bardzo intensywnie nawilżają, wygładzają i regenerują skórę, zawierają one cenne kwasy tłuszczowe, są też silnym przeciwutleniaczem, zatem mydło działa również przeciwstarzeniowo, ale również antybakteryjnie. Mydełko genialnie oczyszcza, pielęgnuje, a zarazem nawilża i odżywia, przy czym nie wysusza mojej skóry. Składniki zawierają mnóstwo witamin, kwasów tłuszczowych, przyspieszających gojenie, łagodzących stany zapalne, odbudowują naskórek, pielęgnują go. Mydło sprawdzi się przy każdym typie skóry, idealne będzie przy skórze normalnej, mieszanej, ale również przesuszonej, skłonnej do podrażnień, czy alergii, mydełko dba bowiem zarówno o czystość i równowagę ph skóry, nie naruszając jej naturalnej bariery ochronnej. 
 
 
 Przy mojej skórze mieszanej sprawdza się świetnie, pieni się kremową, gęstą pianą, typową dla mydeł naturalnych, która nie podrażnia, można je zakupić na Gaj Oliwny, gdzie kuszą także inne mydełka. Dużą kostkę, można oczywiście pociąć na mniejsze kawałki (ciepłym nożem), co tez uczyniłam, by móc dłużej się nim cieszyć, można go też zetrzeć na tarce, wówczas uzyskamy wiórki, które rozpuszczone pięknie współgrać będą w zabiegu z rękawicą Kessa, ale też doskonale posłużą do prania. 
Lubicie mydła naturalne? :)
 

środa, 13 stycznia 2016

Beaute Marrakech – Savon Noir - Czarne mydło w płynie – Rose – na bazie oliwy z oliwek i oleju arganowego :)

Dziś przenoszę Was w cudowne rejony Maroko i otulających, orientalnych zapachów. Prawdziwe, czarne mydło, savon noir w płynie z oliwą z oliwek i olejem arganowym, przybyło do mnie z Gaju Oliwnego, produkowane jest w Maroko, a marka Beaute Marrakech, specjalizuje się właśnie w tego typu cudownych kosmetykach, to 100% prawdziwe, marokańskie cuda, wytwarzane tradycyjnymi metodami. Są to kosmetyki na bazie roślinnych komponentów, nie testowane oczywiście na zwierzętach. Czarne mydło w płynie, mieszka w przezroczystej, poręcznej butelce z tworzywa (250 ml) z działającą bez problemów, praktyczną i zamykaną pompką, ułatwiająca codzienne użycie savon noir. Na estetycznym, eleganckim opakowaniu, które ozdobi każdą łazienkę, prócz orientalno-różanych grafik, widzimy także informacje na temat kosmetyku, stosowania, firmy i idealny skład mydełka.
 
 
Duszą kosmetyku jest oliwa z oliwek, znana jest ze swych dobroczynnych właściwości dla naszej skóry, oliwa działa kojąco i gojąco, ale również bardzo intensywnie nawilża, wygładza i regeneruje naskórek, zawiera cenne kwasy tłuszczowe, jest też silnym przeciwutleniaczem, zatem kosmetyk działa oczyszczająco, nawilżająco i również przeciwstarzeniowo, antybakteryjnie, pielęgnuje, chroni przed działaniem czynników zewnętrznych. Moja wersja, to różana odsłona czarnego mydła, dlatego prócz oliwy z oliwek, w składzie odnajdziemy także olej z kwiatów róży damasceńskiej, który posiada niesamowite właściwości pielęgnacyjne, antystarzeniowe, stymulujące i pobudzające skórę i mikrokrążenie, wzmacniając jednocześnie naczynka krwionośne. Mydełko bogate jest także w cudowny olej arganowy, bogaty w witaminę E – witaminę młodości, dlatego nazywa się go eliksirem młodości, złotem Maroka, działa on regenerująco i przeciwstarzeniowo. Mydełko ma bardzo gęstą, treściwą, lekko żelową konsystencję w kolorze brązowym. Odpręża, wygładza, odżywia skórę, nadaje jej też przepięknego, charakterystycznego zapachu, jest to głęboka, lekko różana woń. Savon Noir, idealne będzie dla skóry normalnej, czy mieszanej, jak moja, pieni się gęstą, kremową, delikatną, mydlaną pianą, jest wydajne i idealnie rozprowadza się po skórze. 
 
 
Mydło ma formę płynną, może nam posłużyć nie tylko do doskonałego oczyszczenia ciała, twarzy, ale także włosów, znane są też jego właściwości peelingujące, działa niczym peeling enzymatyczny, odnawiając naskórek, skłaniając go do regeneracji. Oczyszcza doskonale, zwłaszcza z moją rękawicą Kessa, skóra po kąpieli z nim jest oczyszczona, miękka i nawilżona, można je kupić w Gaju Oliwnym, gdzie dostępne są też inne jego wersje. 
 
 
Lubicie mydła w płynie? Znacie savon noir? :)

wtorek, 10 listopada 2015

Gaj Oliwny – Olej ze słodkich migdałów – Czysty Prunus amygdalus dulcis (Sweet Almond Oil) + Olejowanie paznokci :)

Olej ze słodkich migdałów, jest u mnie absolutnym, codziennym must have, pojawiał się na moim blogu już wiele razy, 100% naturalny olej ze słodkich migdałów, przybył do mnie także ze świetnego sklepu Gaj Oliwny. Oleje to jedna z moich największych miłości w kosmetycznym świecie pielęgnacji, stosuję oleje codziennie w przeróżnych kombinacjach i mam mnóstwo ulubieńców w olejowym świecie, do tychże ulubieńców, należy także właśnie ze słodkich migdałów, czyli Prunus amygdalus dulcis, inaczej Sweet Almond Oil, którym stosuję między innymi kurację olejowania paznokci, o czym za moment.
 
 
Olej ze słodkich migdałów, jest tłoczonym na zimno produktem z nasion owoców drzewa migdałowego, z jego słodkiej odmiany. Cudny olej ze słodkich migdałów z Gaj Oliwny, otrzymujemy w praktycznej, smukłej, buteleczce (aż 150 ml) z ciemnego szkła, chroniącego olej przed promieniami słonecznymi, z białą, zabezpieczoną przed otwarciem nakrętką. Z biało-różowej etykiety, charakterystycznej dla firmy, możemy zasięgnąć informacji na temat produktu, jego właściwości i stosowania. Jest to czyściutki olej naturalny, najwyższej jakości farmaceutycznej, nie zawiera sztucznych dodatków, aromatów, jest to produkt wegański, free cruelty. Olej ze słodkich migdałów, jest według mnie, jednym z najbardziej popularnych i najbardziej wszechstronnych olejów, idealnie pielęgnuje każdy rodzaj skóry, świetnie sprawdza się przy skórze suchej, mieszanej, tłustej, a nawet przy cerach wrażliwych, skłonnych do alergii, wyprysków, przesuszonych. Jest to idealny olej do cery dojrzałej, zmęczonej, cienkiej, zniszczonej, szarej. Szybko wchłania się, nawet w głębsze warstwy naskórka, nawilża, zmiękcza i wygładza, można go stosować bezpośrednio na skórę w dowolnych, dogodnych dla nas ilościach. Ma on właściwości przeciwstarzeniowe, z powodzeniem mogą go stosować osoby dotknięte trądzikiem, łuszczycą, atopowym zapaleniem skóry i innymi chorobami skórnymi, świetnie sprawdzi się też w walce z cellulitem i rozstępami. Stosuję go w przeróżnych kombinacjach, na całe ciało, dodaję go do gotowych kosmetyków, wzbogacając ich skład, stosuję się go w bezpośredniej pielęgnacji skóry całego ciała i włosów, dzięki wysokiej zawartości protein i witamin D i E, B1, B2, B6 oraz A, jest witaminowo-odżywczą bombą dla skóry, bogaty jest w kwas oleinowy, palmitynowy, linolowy, stearynowy, zatem genialnie nawilża, koi, łagodzi i ujędrnia naskórek, jest tak łagodny, że stosuje się go do pielęgnacji skóry niemowląt. Olej ze słodkich migdałów z Gaju Oliwnego ma barwę jasnego ecru, pachnie delikatnie, to woń lekko orzechowa. Świetnie miesza się z innymi olejami, dlatego często jest składnikiem moich domowych kosmetyków diy.   
 
 
Już trzeci miesiąc codziennie wykonuję nim olejowanie paznokci, codziennie nakładam pędzelkiem na płytkę paznokcia i skórę wokół niego, wraz ze skórkami przy paznokciu, dokładnie, nawet kilka warstw, czasem uprzednio w kąpieli wodnej podgrzewam olej, wówczas zabieg jest jeszcze przyjemniejszy, przy okazji można sobie wykonać olejowy masaż dłoni. Kuracja daje efekty już po kilku dniach, skórki są zadbane, paznokcie zdrowe, silne, nie łamią się, z łatwością zapuściłam je, żadna odżywka nie dawała u mnie takich efektów. Oleju ze słodkich migdałów, nie może zabraknąć w Waszym domowy spa, można go zakupić w sklepie Gaj Oliwny, gdzie na hasło CHERRY, otrzymacie 10% rabatu na cały asortyment. 
 
 
  
Jakie oleje są Waszymi ulubionymi? Olejujecie paznokcie? :)
 

wtorek, 20 października 2015

Gaj Oliwny – Spirulina w proszku – Mleko matki ziemi, czyli alga, która działa cuda :)

Słyszeliście o spirulinie? Jej sława z dnia na dzień rośnie i coraz więcej osób docenia jej wspaniałe właściwości. Spirulina jest świetną rośliną, wodorostem, algą, którą nazywa się mlekiem matki ziemi, bowiem, jak żadna inna roślina, bogata jest w niesamowitą ilość białka, zawierając aż 18 aminokwasów i kwasu GLA, czyli gamma - linolenowy, który wpływa na piękny wygląd skóry, włosów, paznokci, działa przeciwzapalnie, kojąco, obniża ciśnienie. Spirulina, to także bogactwo witamin (A, E, B12), protein, enzymów, wapnia, magnezu, selenu, fosforu, cynku, zawiera beta-karoten i pigmenty: niebieski fikocyjaninę i zielony – chlorofil, dzięki któremu mu piękną zieloną barwę. To naturalna bomba witalna dla skóry i ciała, działa odbudowująco, kojąco, antyoksydacyjnie, przeciwstarzeniowo, stymulująco, odżywia, regeneruje, pięknie nawilża skórę i włosy. 
 
 
Spirulina (Spirulina maxima), występuje w wodach tropikalnych, ale obecnie hoduje się ją tez w sztucznych zbiornikach, by nie niszczyć naturalnych jej zasobów. Jest ona idealnym, naturalnym kosmetykiem do każdego typu skóry, ja już 30+, zatem dla mnie jest to świetny produkt antystarzeniowy, maseczka ze spiruliny odżywia, jak żaden inny kosmetyk, pozostawia skórę nawilżoną, sprężystą, czystą i zregenerowaną. Poprawia także ukrwienie, a stosowana na ciało walczy z cellulitem, rozstępami, jest również fantastycznym kosmetykiem na włosy i skalp. Polecam ją także osobom, które borykają się z cerą naczynkową, trądzikiem, łuszczycą, atopowym zapaleniem skóry i innymi chorobami skóry, bowiem wyrównuje ona ph skóry, jest delikatna, nie podrażni, a wspaniałe efekty uzyskuje się już po pierwszym zastosowaniu. 
 
 
Spirulina z Gaj Oliwny, to 100% alga, sproszkowana, naturalna, mieści się w zamykanym, poręcznym, białym i praktycznym opakowaniu z tworzywa (50 ml), jest ono zabezpieczone przed otwarciem, mamy więc pewność, iż nasza spirulina jest świeża i szczelnie chroniona. Na opakowaniu odnajdziemy informacje o kosmetyku, składzie i właściwościach. Jest to produkt sypki, który stosuję, jak wszelkie glinki, uniwersalny, wszechstronny, można ją stosować do pielęgnacji od stóp do głów. Spirulina ma charakterystyczny morski, algowy, liściasty, zielony zapach. Skóra chłonie jej bogactwa i bardzo dobrze je przyswaja, w wielu salonach kosmetycznych możemy spotkać się z zabiegami ze spiruliną, która w formie kompresów, okładów, masek nakładana jest na ciało i twarz, ja najczęściej robię z niej maskę do twarzy, wystarczą dwie łyżki spiruliny w proszku, zmieszane z wodą termalną, bądź mineralną (bez gazu), tworzymy gęstą papeczkę, którą na twarzy trzymamy 20 minut, po czym zmywamy letnią wodą, momentalnie skóra oczyszcza się, napina, jest nawilżona i odżywiona. Jeśli robicie własne kosmetyki, jest świetnym składnikiem domowych wytworów, mydeł, masek właśnie, dodać ją można także do gotowych masek na włosy, czy po prostu do kąpieli. Spirulinę można zakupić na Gaj Oliwny w cenie 17,00 zł, a przy zakupach na hasło CHERRY, otrzymacie 10% rabatu na cały asortyment sklepu, także warto skorzystać. Ja i moja skóra, spirulinę uwielbiamy, za jej nieocenione właściwości i wszechstronność, jeśli jeszcze jej nie próbowaliście, koniecznie musicie nadrobić :)
 
 

sobota, 3 października 2015

Gaj Oliwny – Organiczne masło shea – 100 % naturalne, nierafinowane – Właściwości i zastosowanie :)

Masło Shea, to chyba najpopularniejszy, naturalny kosmetyk. Używam i uwielbiam go od lat, jego przeróżne wersje, mieszanki i kombinacje. Masło shea, to zawsze niezawodne, świetne i wszechstronne naturalne masło, które idealnie nadaje się do pielęgnacji dosłownie od stóp do głów. Masło shea z Gaju Oliwnego, to 100% czyściutki, nierafinowany surowiec kosmetyczny, który możemy stosować w przeróżnych kombinacjach, zawsze będzie to działanie dobroczynnych właściwości pielęgnacyjnych, których nie zastąpi żaden, inny produkt. Masło shea, tłoczone jest z nasion drzewa z gatunku Matłosz Parka, wykazuje ono multum właściwości, ma tak wiele cudownych zastosowań dla skóry, włosów, paznokci, jest tak wielozadaniowym kosmetykiem, że według mnie, każdy powinien je znać i zawsze mieć :)


Od wieków masło shea stosuje się w pielęgnacji, bowiem dzięki wysokiej zawartości fitosteroli i witamin, jest bombą witaminowo-odżywczą dla absolutnie każdego typu skóry, bogate jest w kwasy tłuszczowe: gamma-linolenowy, arachidonowy, zatem genialnie nawilża, koi, łagodzi i ujędrnia i wygładza naskórek. Jest tak łagodne i bezpieczne, że stosuje się je także do pielęgnacji skóry niemowląt (jako naturalny emolient), idealne jest także dla skóry zmęczonej, szarej, ponieważ odbudowuje skórę, chroni, działa przeciwstarzeniowo i pobudza krążenie. Masełko pozostawia zawsze moją skórę bardzo miękką, nawilżoną, jędrną i gładką, ubóstwiam masło shea, jego aplikację i to jak pięknie zmienia się pod ciepłem skóry! Idealnie będzie także dla osób ze skórą skłonną do przesuszeń, odwodnioną, potrzebującą szczególnej pielęgnacji. Sprawdzi się także w przypadku pielęgnacji skóry z rozstępami, cellulitem, bliznami, atopowym zapaleniem skóry i innymi chorobami skóry. Nie podrażni nawet cery skłonnej do alergii, jest całkowicie bezpieczne i delikatne. Masło shea, jest tez świetną maską dla włosów, chroni, odbudowuje strukturę włosów, nawilża je, u mnie szczególnie wspaniale działa na rozdwojone końcówki.   


Masło Gaj Oliwny, pochodzi z Ghany, mieści się w zamykanym, poręcznym, białym i praktycznym, zakręcanym słoiczku z tworzywa(200 ml), mamy pewność, iż nasze masło jest świeże i szczelnie chronione. Na opakowaniu odnajdziemy informacje o kosmetyku, składzie i właściwościach. Masło shea, ma zbitą, gęstą, naturalnie treściwą, grudkowatą konsystencję w kolorze jasnego beżu, która przy styczności ze skórą, robi się mięciutka i przyjmuje delikatną, aksamitną formę, która genialnie rozprowadza się po skórze, pozostawiając warstwę ochronną, która dogłębnie pielęgnuje i nawilża. Jest to miła, maślana osłonka ochronna, bardzo lubię skórę po jego aplikacji. 

  
Masło Shea ma bardzo mnóstwo zastosowań, używam je właściwie do wszystkiego, idealnie sprawdza się we wszystkich kosmetykach diy: kremie, peelingu, balsamie maseczce, pięknie współgra ze wszelkimi olejami i innymi masełkami, to zdecydowanie ideał do balsamowania ciała, stóp, rąk, ust, paznokci w postaci czystej, to również cudny towarzysz masażu, ale również fantastyczny kosmetyk do włosów, ale także piękna odżywka do rzęs i brwi. Masło shea, to czarodziej wśród maseł! Wielozadaniowe, wszechstronne, naturalne masło, to ideał naturalnej pielęgnacji, po prostu must have, dostępne jest w sklepie Gaj Oliwny, gdzie na hasło CHERRY, otrzymacie -10% rabatu na cały asortyment :)


Kochacie Masło Shea tak jak ja? :)

wtorek, 29 września 2015

Letni miks zdjęciowy – Lato 2015 – Moje hity lata :)

Kolorowa jesień zawitała już do nas na całego, zapraszam Was zatem na mój miks zdjęciowy z pięknego, tegorocznego lata, tu poprzedni - miks wiosenny, zobaczcie moje hity lata 2015 :)


Na początek moja kocia familia: Królowa Manka, jej córusia Morta oraz duet rozbójników Renata i Czesław :)


Moje lato było totalnie zielone, laboratorium zielarskie Cherry Belle pracowało pełną parą :) Hydrolat różany, macerat i woda ziołowa z dziurawca, tonik Chaber Bławatek, Mak Polny, Rumianek Pospolity, zadebiutował Zielnik, byłam też na wspaniałych warsztatach zielarskich, piłam swoje, domowe zielone herbatki, jadłam miód własnej roboty z kwiatów czarnego bzu, stworzyłam idealny peeling kawowy :)


Lato, to również szósta edycja moich spotkań Beauty Without Cruelty i przesympatyczne spotkanie blogerek My blog my passion.
W moim makijażu królowało Lily Lolo od Costasy, w pielęgnacji seria dla dzieci Sylveco, olej avocado z Blisko Natury, rękawica Kessa z Mydlarni Marsylskie, mydło z Gaj Oliwny, mydło Madara od Lavendic, szampon konopny z Econopie, olejek Bielendy i olejki Optima Plus :)


Przed nami jesień i kolejny, naturalny krąg pór roku, jaka jest Waszą ulubioną? :)