poniedziałek, 28 września 2026

Książkowe rozczarowanie i pozytywne zaskoczenia - Czuła przewodniczka, Szeptuni. Baba Wanda, Gorath. Uderz pierwszy

 

Książkowe rozczarowanie? Rozczarowała Was ostatnio jakaś książka?

 

Trafiają mi się ostatnio same doskonałe tytuły, zaś jedna pozycja, którą zdecydowałam się zakupić, nie spełniła moich ogromnych oczekiwań. Czuła przewodniczka. Kobieca droga do siebie, Natalii de Barbaro, to książka, która na mojej liście do przeczytania, widniała już chyba latami, zatem ostatnio, kiedy potrzebowałam nieco wiatru w żagle i kobiecego boom, nareszcie postanowiłam ją kupić. Swego czasu książka ta, nie schodziła z list bestsellerów i chyba do dziś jest chętnie nabywana. Niestety jakoś do mnie nie trafiła i nie dała mi oczekiwanego kopa, autorka mam wrażenie przybliża nam zbyt wiele faktów ze swojego życia, często opowiada o spotkaniach, warsztatach przez siebie prowadzonych, zaś plusem tej publikacji jest ukłon w stronę złożoności kobiecej natury. Książkę przekażę komuś dalej. 


Książkę Baba Wanda, napisał Norbert Grzegorz Kościesza, od którego bezpośrednio zakupiłam ją na targach w Bydgoszczy. Egzemplarz z barwionymi brzegami pięknie prezentuje się w mojej biblioteczce. Jest to bardzo klimatyczna lektura, pełna słowiańskiej magii, demonów, całości dopełnia atmosfera Podlasia. Jest to pierwszy tom cyklu Szeptuni, poznajemy zatem dotkniętą zębem czasu uzdrowicielkę, wiedźmę, szeptuchę ze wsi Studzianki nieopodal Białegostoku. Tytułowa Baba Wanda, pozostała w pamięci części mieszkańców wsi, zajmuje się ziołami, leczy, pamięta zmarłych, jest łącznikiem ludzi ze słowiańskimi duchami i demonami, ale rozmawia też z chrześcijańskim Bogiem. Dodatkowym smaczkiem tychże opowieści, jest humor, gwara Podlaska, słownik oraz zamieszczone na końcu przepisy na liczne ziołowe specyfiki szeptuchy, napary, okłady, kąpiele i słynne dania, takie jak babka ziemniaczana, czy chleb litewski. Świetna propozycja dla miłośników słowiańskich klimatów, smaczna, pachnąca ziołami i budząca emocje.


Również na targach książkowych, zakupiłam niegdyś powieść Gorath. Uderz pierwszy, autorstwa Janusza Stankiewicza. To debiut autora i pierwsza odsłona mrocznej, czterotomowej serii fantasy Gorath, opowiadająca o niepokornym półorku, który uciekając przed prawem, trafia w sidła władz i musi z nimi współpracować, by uniknąć kary. Będąc szpiegiem w świecie Nocnych Cieni, czyli płatnych zabójców, tytułowy Gorath rozlewa zawodowo i srogo krew, są też elfy, orki, smoki, rozterki bohatera, magia, mocna, krwista fabuła. Książkę polecam miłośnikom przygodowego, klimatycznego fantasy, dobry wybór na jesienny wieczór!


 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz