Już dawno żadna książka tak mocno nie utkwiła mi w
głowie. Cieszy mnie fakt, że pomimo tego, iż czytam naprawdę dużo, wciąż
powstają książki, które potrafią zawładnąć mną tak, że nie potrafię oderwać się
od lektury!
Czerwone zegary - Leni Zumas
Tytuł oryginalny: Red Clocks
Tłumaczenie: Agnieszka Patrycja Wyszogrodzka - Gaik
Premiera: 22 sierpnia 2018
Wydawnictwo: Czarna Owca
Oprawa: miękka ze skrzydełkami
Ilość stron: 424
Książka zatytułowana Czerwone zegary, której autorką
jest Leni Zumas, naprawdę pochłonęła mnie w całości, przeczytałam ją
ekspresowo, wchodząc coraz bardziej w świat powieści. Jest to moje pierwsze
spotkanie z autorką, Leni Zumas, to amerykańska pisarka, która wydała już zbiór
opowiadań Farewell Navigator: Stories i powieść The Listeners, za którą
otrzymała nagrodę Oregon Book Award, obecnie Zumas mieszka w Portland, tam też
uczy na Uniwersytecie Stanowym kreatywnego pisania. Czerwone zegary, z
pewnością zwrócą Waszą uwagę w księgarni, okładka książki, jest bowiem naprawdę
genialna, zarówno pod względem grafiki, świetnie oddającej fabułę i przekaz
książki, ale też w kwestii wizualnej, tytuł bowiem jest nadrukowany
przezroczystą, wypukłą czcionką, jako czytelnik zawsze doceniam tak ciekawy aspekt
wizualny książki. Dlaczego więc warto sięgnąć po powieść Leni Zumas?
Książka porusza ważne problemy współczesnego świata,
fabuła osadzona jest tak, że czytelnik łatwo odnajduje konotacje do
współczesnej sytuacji, jaka ma miejsce obecnie w Stanach Zjednoczonych. To
naprawdę kawał świetnej, dobrej, współczesnej literatury pięknej, ważnej,
świetnie napisanej, a jednocześnie lekkiej i przystępnej. Pięć kobiet,
wszystkie mieszkają w małym, nadmorskim miasteczku Newville w Oregonie, każda z
nich jest inna, lecz wszystkie łączą problemy, oscylujące wokół tematów
macierzyństwa, wyborów, trudnych decyzji, własnej tożsamości, życia, wolności.
Każdą z nich dotyczy nowe prawo, które obecnie, po wyborach, w tychże kwestiach
zostało zaostrzone, aborcja jest nielegalna, wiąże się z karą, jak za
zabójstwo, zakazane jest także zapłodnienie in vitro, są problemy z adopcją, zaczyna
się polowanie na kobiety, które dopuścić się mogą tych wykroczeń. Piekłem
kobiet, staje się ich ciało. Tak też poznajemy Ro, nauczycielkę – singielkę,
która marzy o adopcji dziecka, pisze ona także biografię dziewiętnastowiecznej
polarniczki, prekursorki w świecie kobiet Eivør Minervudottir, jej uczennica adoptowana
przez rodziców dziewczyna - Mattie, jest w ciąży, dziewczyna marzy o studiach, jak
poradzi sobie w tejże sytuacji? Jest też Susan, mama dwójki dzieci, która
tkwiąc w nieudanym małżeństwie, czuje niechęć do własnego życia. Poznajemy też
Gin, mieszkająca w lesie znachorkę, miłośniczkę ziół, ona stała się moją
ulubioną bohaterką powieści. Czerwone zegary, odmierzające życie kobiety, jej
zdolność do posiadania dzieci, czas na szczęście, priorytety, książka bardzo
mocno podkreśla fakt, jak ważne są dla każdej kobiety aspekty ciała, ale także
wybory i wolność własnych decyzji i działań. Powieść Leni Zumas, nie należy do
łatwych lektur, jednakże warto poświecić jej cenny czas i w obliczu tych
tematów, odpowiedzieć sobie, na zawarte w niej pytania, nawet te mało wygodne.