Moje domowe laboratorium kosmetyczne, zaprasza dziś
na przepis, który już od dłuższego czasu, miałam ochotę zrealizować i Wam
przybliżyć, mianowicie - własnoręcznie robimy swoje perfumy! Idealne na zimę,
idealne na prezenty! Domowe perfumy, zawsze mają ogromną przewagę nad tymi
gotowymi, drogeryjnymi, robimy je, znając dokładnie indywidualne skłonności upodobania
odnośnie zapachów. Nasze perfumy nie uczulą nas, dokładnie wiemy, co wchodzi w ich
skład, to także fantastyczne rozwiązanie dla osób, które w oryginalny i
naturalny sposób, chcą obdarować swoich bliskich na przykład podczas
zbliżających się świąt. Kosmetyki w moim laboratorium tworzę nie tylko dla siebie,
ale także dla najbliższych i znajomych, którzy z radością i ochotą testują i
używają moich przeróżnych wytworów.
Perfumy, to jeden z popularniejszych kosmetyków,
zatem kupuje je mnóstwo osób, ale tylko te zrobione własnoręcznie, dadzą Wam
nie tylko ulubiony zapach, ale także ogromną frajdę w ich przygotowaniu.
Posiadając olejki eteryczne, mamy do wyboru całą paletę naturalnych woni, ja
lubię zapachy owocowo-kwiatowe i na takim właśnie przykładzie stworzyłam moje
perfumy. Najlepiej, by perfumy składały się z trzech akordów zapachowych, nuty
głowy (wysoki), serca (średni) i bazy, głębi zapachu.
Nutę głowy czujemy jako pierwszą, musi się nam
podobać od pierwszego obwąchania, tu genialnie nadają się nuty owocowe, świeże
i leciutkie, u mnie będzie to olejek eteryczny pomarańczowy z Optima Plus, ale
idealne będą też cytrynowy, grejpfrutowy, mandarynkowy, trwa cytrynowa, czy
eukaliptus. Serce perfum, to esencja zapachu, bardzo ważna w naszych perfumach,
u mnie olejek herbaciany, również z Optima Plus, tu również nadają się owocowe
wonie, ale także kwiatowe i ziołowe, lawenda, bergamotka, szałwia, sosna,
jałowiec. Baza, to końcowy zapach, który osiada już na skórze, nuta głębi
zapachu, ja, jako miłośniczka różanych woni, postanowiłam wykorzystać tu mój
hydrolat różany z olejkiem różanym, wyszedł mi idealny, przepiękny zapach,
taki, jaki sobie wymarzyłam! W fazie bazy możemy wykorzystać również nuty
zimowe, drzewa różanego, cynamonowe, goździkowe, paczuli, piżmo, wanilia, czy
ylang ylang.
Należy pamiętać, by nie przesadzić z ilością,
bowiem delikatny zapach zawsze piękniej się prezentuje niż duszące i nachalne
wonie. Kompozycje tworzymy wedle własnego nosa, dlatego nie podaję ilości,
wkroczcie w magię perfum i zaszalejcie tak, jak lubicie. Gotowe perfumy wlałam
do szklanej buteleczki z atomizerem, jeśli macie z ciemnego szkła, będzie
idealna, trzeba pamiętać, by przed użyciem zawsze wstrząsnąć buteleczką, by
składniki zawsze dobrze współgrały. Niektórzy w celu konserwującym, polecają
dodać alkohol (np. spirytus), ale moje dobrze spisują się i bez niego. Domowe
perfumy, to idealny prezent dla siebie i dla najbliższych, zachęcam, by wejść w
świat magicznych zapachów i stworzyć swój własny zapach na zimę :)