Marka SO'BiO étic, zachwyca mnie nieustannie, niedawno
mogliście przeczytać na moim blogu o wspaniałym kremie i boskim serum, dziś zaś
kosmetyczny cud, w postaci maski złuszczająco dotleniającej.
Już na wstępie zaznaczę, iż dzisiejsza bohaterka,
dołączyła do listy moich ulubieńcow, jest kosmetykiem idealnym dla mnie od a do
z. Prawdziwy, maseczkowy skarb francuskiej, cenionej przeze mnie od lat,
etycznej marki SO'BiO étic, zawiera wyłącznie ekologiczne, naturalne komponenty,
pochodzące z certyfikowanych upraw, nie znajdziemy tu parabenów, silikonów,
olejów mineralnych, sztucznych barwników i aromatów. Kosmetyki SO'BiO étic,
powstają pod skrzydłami Lea Nature, ich opakowania są biodegradowalne i przyjazne
środowisku, produkty nie są oczywiście testowane na zwierzętach i posiadają
restrykcyjne, cenione przez mnie certyfikaty Ecocert oraz Cosmebio. Cały ich
asortyment polecam z całego serducha.
Maska złuszczająco dotleniająca, pochodzi z linii Aqua
Energie, w której odnajdziemy kosmetyki zawierające wodę z lodowca, będącego w
sercu Alp Szwajcarskich, jest tu także mnóstwo innych, ciekawych składników, a
skład robi świetne wrażenie. Mamy tu algi borealne, czyli koncentrat tlenu dla
skóry, które dotleniają, nawilżają skórę, łagodzącą i kojącą wodę z rumianku,
roślinną glicerynę, glikol roślinny, olej z rącznika pospolitego, czy olej
rycynowy, wosk z akacji, jojoba i słonecznika, ekstrakt z chrząstnicy
kędzierzawej, listownicy północnej, czy kwas mlekowy. Składniki stymulują skórę
do odnowy, odżywiają ją, nawilżają, dotleniają, jednocześnie wygładzając i
zmiękczając. Maska jest wielofunkcyjnym kosmetykiem, bowiem działa jako maska,
ale także jako peeling, pięknie złuszcza, a mikrogranulki masując skórę,
pobudzają krążenie, silnie oczyszczają, działają jak detoks dla skóry.
Maskę SO'BiO étic polecam dla wszystkich typów
skóry, moja skóra mieszana w kierunku suchej, pokochała ją, maska sprawdza się doskonale.
Kosmetyk mieści się w poręcznej, ślicznej, białej tubce (100 ml), zamykanej na
klik. Jak ją używam? Nakładam na twarz cieniutką warstwą, ma ona praktyczną, żelową
konsystencję w pięknym, niebieskim kolorze, idealnie trzyma się skóry i ładnie
rozprowadza się po niej, aplikacji towarzyszy wspaniały, świeży, morski zapach,
który umila mi cały zabieg. Następnie masuję koliście całą twarz i pozostawiam
na 10 minutek, w tym czasie zalecam należący się nam przecież, obowiązkowy
relaks! Po tym czasie maska wchłonie się, na skórze pozostaną jedynie drobinki,
które delikatnie zmywam letnią wodą. Maska momentalnie przywraca mojej skórze ładny
koloryt, skóra jest czysta, gładka, wyraźnie odżywiona i gotowa na tonik, serum
i krem nawilżający. Jest to idealny kosmetyk na lato, piękny, naturalny skład,
świeży zapach i dotleniające działanie na pewno docenicie w pielęgnacji podczas
ciepłych dni. Znacie kosmetyki SO'BiO étic i tę maskę? :)