Pokazywanie postów oznaczonych etykietą nawilżanie. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą nawilżanie. Pokaż wszystkie posty

środa, 17 marca 2021

Dziewięć różnych maseczek w płacie z drogerii – Które mnie zaskoczyły? Które rozczarowały, a może zachwyciły?

Na wiosnę postanowiłam solidnie i regularnie nawilżać skórę. Kocham maseczki, zarówno te w własne, domowe, gotowe w tubach, jak i maski w płacie. Dziś chcę Wam pokazać na jakie maseczki na tkaninie, skusiłam się ostatnio w stacjonarnych drogeriach.


Maski na tkaninie, to ciekawy sposób na pielęgnację twarzy, bardzo lubię tę formę i najczęściej sięgam po nie podczas wieczornego rytuału pielęgnacyjnego. Jest to także chwila dla siebie, moment relaksu, którego przecież na co dzień, każdy z nas potrzebuje. Dziewięć masek, które ostatnio przetestowałam, spełniło moje oczekiwania, każda z nich po zabiegu, dała efekt dobrego nawilżenia skóry, żadna nie uczuliła mnie i nie podrażniła cery. Większość z nich wykonana jest z białej, lekkiej tkaniny, dopasowanej do twarzy, wszystkie te maski były dobrze nasączone. Maski umieszczono w saszetkach, po ich wyjęciu, otrzymujemy tkaninę na twarz, należy ją dobrze rozłożyć, delikatnie zaaplikować i pozostawić na skórze, najczęściej około 20 minut, po zakończeniu takiego zabiegu, zawsze pozostałości kosmetyku wmasowuję w skórę, po czym nakładam serum i krem. Dwie maski marki SNP, były całkiem przyjemne, misiowa, czyli Ice Bear Vita Mask, to maska chłodząco-rewitalizująca, zaś Fruits Gelato z grejpfrutem, rozjaśniająca. Liftingująca, dyniowa maska mediental, miała bardzo przyjemną fakturę tkaniny, a maska Helloskin Jumiso, pełniła funkcję ujędrniającą. Na uwagę szczególną, zasługuje hydrożelowa maska Balea z diamentowym pudrem i kwasem hialuronowym, którą kupiłam w DM, na pewno, jak zagoszczę znów w sieci tych drogerii, sięgnę po nią ponownie. Skusiłam się też na dwie, przyjemne, koreańskie maski, aloesową i z zieloną herbatą. Maska ujędrniająca złoto Conny, czeka jeszcze na użycie, warto też zainteresować się ciekawą, czarną maską mediheal meience, która w składzie ma ekstrakt z czarnej fasoli, płachta wykonana jest z bambusowego jedwabiu z węglem drzewnym. Znacie którąś z nich? Macie ulubione maski na tkaninie? Które maski w płacie polecacie? 


 

czwartek, 12 marca 2020

Wiosenna nowość Sesderma tylko na topestetic.pl – Cudowna mgiełka naprawcza - Repaskin Mender Liposomal Mist!

Wiosna, to zawsze mnóstwo nowości kosmetycznych! Pośród nich warto zwrócić uwagę na naprawdę genialny produkt, hit, jakim stała się dla mnie mgiełka naprawcza marki Sesderma!


Repaskin Mender Liposomal Mist, idealnie sprawdza się u mnie w obecnym okresie przedwiośnia, jest to wielofunkcyjny i wszechstronny kosmetyk z ciekawym składem. Mgiełkę zakupić można tylko w sklepie topestetic, to zdecydowanie genialne miejsce na wiosenne zakupy, zwłaszcza teraz, doceniam możliwość zakupów online, gdzie kuszą kosmetyczne marki z całego świata, dermokosmetyki, ale też suplementy i kosmetyki do makijażu, przy każdym zamówieniu zaś otrzymacie niespodzianki i próbki. Poszukajcie w sklepie kosmetyków Sesderma, to hiszpańskie, wielokrotnie nagradzane dermokosmetyki z klasą. Po poznaniu ich świetnych masek, byłam pewna, że także i mgiełka spełni moje nie ukrywam wysokie oczekiwania.


Mgiełka naprawcza, to kosmetyk bazujący na ciekawych składnikach, mamy tu adenozynę, argininę, ekstrakt z rzodkiewnika pospolitego, glicynę, probiotyki, niacynę, pantenol, ekstrakt z planktonu, prolinę, terpenon, kwas traneksamowy, czy cynk. Na opakowaniu, odnajdziemy informacje na temat kosmetyku i oczywiście skład. Mgiełka jest wygodnym w użyciu kosmetykiem w formie sprayu, ja noszę ją w torebce (można aplikować ją na makijaż), ale często używam jej też podczas wieczornego rytuału pielęgnacyjnego, dzięki niej ładnie łagodzę skórę, nawilżam, uspakajam ją po demakijażu. Mgiełkę aplikujemy poprzez rozpylanie bezpośrednio na twarz, a cudowny, nieco owocowy, świeży zapach, towarzyszy każdemu użyciu. Kosmetyk jest bardzo delikatny, a skóra po użyciu mgiełki, doskonale nawilżona, wyciszona i oczyszczona. Macie swoich faworytów w tym temacie? A może znacie już tę mgiełkę? 


niedziela, 1 grudnia 2019

Kosmetyki Dermalogica do profesjonalnej pielęgnacji twarzy z topestetic – Delikatny peeling, maska intensywnie nawilżająca, maseczka rewitalizująca i odmładzająca oraz maska redukująca obrzęki!

Grudzień na blogu, zaczynam od ciekawego zestawu kosmetyków Dermalogica do profesjonalnej pielęgnacji twarzy. Kwartet ten, doskonale sprawdza się u mnie w zimne dni, podczas wieczornych rytuałów pielęgnacyjnych. Dermokosmetyki marki Dermalogica, debiutowały w mojej kosmetyczce już jakoś czas temu, polubiłam ich ochronny krem regenerujący z filtrem SPF 50, ale także kurację peelingami Rapid Reveal Peel, dziś chcę Wam polecić kolejne perełki marki, oto delikatny peeling, maska intensywnie nawilżająca, maseczka rewitalizująca i odmładzająca oraz maska redukująca obrzęki. Kosmetyki te znajdziecie pośród ogromnego asortymentu sklepu topestetic, który bardzo polecam, zawsze otrzymacie tu najwyższej jakości produkty, zarówno do pielęgnacji twarzy, jak i ciała, są tu też ciekawe kosmetyki do makijażu, ale także dobre suplementy, już nieco świątecznie, polecam zestawy kosmetyczne, przy każdym zamówieniu zawsze można cieszyć się gratisami i próbkami, to ważne chyba dla każdego klienta, gdy jest specjalnie doceniony i dobrze traktowany.


Delikatny peeling do twarzy - Gentle Cream Exfoliant
Ciekawy kosmetyk, który zawiera aloes, kwas mlekowy, kwas salicylowy, siarkę i enzymy roślinne. Peeling jest łagodny i delikatny, usuwa martwy naskórek i przyspiesza proces odnowy skóry. Pięknie wygładza i stymuluje skórę, która po jego użyciu jest gładsza, miękka, pełna blasku i świeża. Jak go stosuję? Nakładam cieniutką warstwę na oczyszczoną skórę twarzy i pozostawiam na 10 minut, następnie spłukuję dokładnie wodą. Peeling sprawdzi się przy każdego rodzaju cerze, szczególnie suchej, jak moja oraz cieniutkiej i szarej. Ma on kremową konsystencję, ładnie osiada na skórze. Mój maluszek ma zaledwie 10 ml, zaś w pełnowymiarowym kosmetyku, otrzymujecie go 75 ml, zatem starczy Wam na bardzo długi czas.


Maska intensywnie nawilżająca do każdego rodzaju skóry - Skin Hydrating Masque
Wspaniała maska, która wyśmienicie nawilża, choć mam jej jedynie 10 ml, pokochałam efekt, jaki daje. W pełnym opakowaniu mieszka 75 ml maski. Ma ona świetną, lekką, nieco miodową konsystencję, zawiera ciekawe składniki, takie jak ekstrakty z solirodu, alg, olej z nasion pomidorów, ekstrakt z korzenia marchwi, wierzbówki kanadyjskiej, czy witaminę E. Nawilża skórę, poprawia jej elastyczność. Genialna do cery zmęczonej, suchej, zmęczonej. Działa ochronnie i łagodzi podrażnienia. Od razu po jej użyciu, czuć, ze cera jest miękka, wygładzona, ukojona. Nakładam ją cieniutką warstwą na twarz, pozostawiam na 20 minut i spłukuję wodą. Bardzo się z nią polubiłam.

 
Maseczka o działaniu rewitalizującym i odmładzającym - MultiVitamin Power Recovery Masque
Maseczka o kremowej konsystencji w żółtawym kolorze, to świetny kosmetyk na zimę, rewitalizuje, regeneruje skórę i odmładza. Zawiera cenne witaminy A, B5, C, E i F, wyciąg z lukrecji i rumianku oraz wyciąg z zielonej herbaty. Ma ona działanie przeciwstarzeniowe, odmładzające, ładnie tez uspokaja cerę, wzmacnia ją, ujędrnia i nawilża. Pełny kosmetyk, to 75 ml w tubce. Należy ją stosować raz w tygodniu, wówczas nakłada się ją na skórę twarzy, pozostawia na 10-15 minutek i spłukuje ciepłą wodą. Z całej czwórki, została moim ulubieńcem.


Kremowo – żelowa aktywna maska redukująca obrzęki i opuchnięcia w okolicy oczu - Stress Positive Eye Lift
Innowacyjny i bardzo intrygujący kosmetyk. Maska redukująca obrzęki i opuchnięcia w okolicy oczu, gości u mnie w maluszku 6 ml, zaś opakowanie pełnowymiarowe (25 ml), robi wrażenie. Kosmetyk niweluje obrzęki i cienie wokół oczu, zwiększa świetlistość skóry, chroni ją i łagodzi. Ma konsystencję lekkiego serum, bardzo delikatną, która ładnie się wchłania. Sprawdzi się w przypadku każdego rodzaju skóry, szczególnie delikatnej, cieniutkiej, której potrzeba ujędrnienia i odżywienia. W składzie znajdziemy ekstrakty z nasion indygo, alg, sól morską, drożdże, czy kwas hialuronowy. Podczas użycia, zaleca się na każdą okolice oka, po 6 kropelek maski, wmasować delikatnie w skórę, okrężnymi ruchami, po tym zabiegu, można nałożyć krem do twarzy. Ciekawy i nowatorski kosmetyk, zdecydowanie warty grzeszku. Znacie te cudeńka? Który z nich wpadł Wam w oko?


niedziela, 17 listopada 2019

Moja, jesienna pielęgnacja włosów z topestetic – Duet InSight - Szampon nawilżający Anti-Frizz Hydrating Shampoon oraz Odżywka nawilżająca Anti-Frizz Hydrating Conditioner!

Jesień, to trudny czas dla moich włosów, zmienna pogoda, rozpoczynające się bardzo chłodne dni, wiatr, deszcz, ale też już czapki i kaptury, powodują, iż postanowiłam solidnie je podreperować. Do regeneracji i dobrego nawilżenia włosów, postanowiłam wybrać duecik marki InSight, który sprawdza się genialnie. 


Kosmetyki marki InSight, zakupicie w świetnym sklepie topestetic, który zawsze polecam Wam z całego serducha, nigdy mnie nie zawodzi, to świetne miejsce na jesienne zakupy, kopalnia ciekawych marek i perełek kosmetycznych, zawsze otrzymacie tu najwyższej jakości produkty i dermokosmetyki, zarówno do pielęgnacji całego ciała, jak i do makijażu, a do zamówienia zawsze dodane są ciekawe niespodzianki. Jest to debiut marki w mojej kosmetyczce, InSight, to wyjątkowe kosmetyki tworzone w zgodzie z naturą, pełne składników roślinnych, bazują na fito-ekstraktach i fito-olejach, pięknie nawilżają, pielęgnują oraz chronią włosy. Wyjątkowym składnikiem jest tu ozonowana woda, mająca właściwości dezynfekujące, dzięki czemu dokładnie oczyszcza skórę głowy. Oba kosmetyki, które posiadam, nie zawierają parabenów, SLS, SLES, silikonów, alergenów oraz sztucznych barwników, także naprawdę warto je poznać. 


Szampon nawilżający Anti-Frizz Hydrating Shampoon
Szampon Anti-Frizz Hydrating, zachwycił mnie zarówno delikatnym, luksusowym zapachem, jak i działaniem. Otrzymujemy go w sporej, zaś nadal poręcznej butelce (aż 400 ml), z praktyczną, zamykaną pompką, która świetnie spełnia swą rolę, kosmetyk wydobywa się szybko i bez problemu. Klasyczny layout, typowy dla marki, uprzyjemnia wizualny odbiór produktu, na opakowaniu mamy także sporo informacji o kosmetyku oraz jego skład, który zachwyca komponentami. Jest to delikatny, a jednocześnie skuteczny kosmetyk do nawilżenia, pielęgnacji i oczyszczania włosów, które po jego użyciu są naprawdę miękkie, czyste i błyszczące. Szampon dedykowany jeszcze szczególnie do włosów suchych, plączących się nadmiernie, matowych, pozbawionych blasku, jeśli macie problem z wrażliwą skórą głowy, również powinniście sięgnąć po ten szampon. Nie zawiera sls, nie uczula, nie wysusza, zaś łagodzi, odżywia skórę głowy, nawilżając i wygładzając włosy. Zawiera cenny, organiczny ekstrakt z siemienia lnianego, masło kakaowe, olej z bawełny oraz olej konopny. Ma on bezbarwną, żelową konsystencję, doskonale pieni się, nawilża i oczyszcza świetnie włosy, całości dopełnia boski zapach, który musicie sami, koniecznie poznać.

 
Odżywka nawilżająca Anti-Frizz Hydrating Conditioner
Odżywka świetnie dopełnia pielęgnacji włosów, świetnie się u mnie sprawdza, a razem z szamponem, tworzy idealny duet. Nawilża, zmiękcza i chroni włosy, ale także skórę głowy. Tu także zachwyca intrygujący zapach, towarzyszący każdemu zabiegowi z nią. W jej składzie także odnajdziemy cenne składniki, spotkanie już w szamponie, czyli organiczny ekstrakt z siemienia lnianego, masło kakaowe, olej z bawełny oraz olej konopny. Po umyciu włosów szamponem, nakładam ją na 5 minut, po czy spłukuje tradycyjnie wodą. Świetnie aplikuje się ją na włosy, mieści się także w butelce 400 ml, z pompeczką. Odżywka świetnie nawilża, zmiękcza i regeneruje włosy, ułatwia także rozczesywanie, nie ma po niej mowy o puszeniu i elektryzowaniu się. Ma ona treściwą, miękką konsystencję, ładnie osiada na włosach i co najważniejsze, daje efekty, włosy są nawilżone, lejące, miękkie. 
Znacie ten duecik? Jak ratujecie swoje włosy jesienią?


środa, 2 października 2019

Mój jesienny Hit! Kwas hialuronowy Dr. Niedermaier i jego magia w działaniu na skórę oraz od wewnątrz - Regulatpro Hyaluron wegański kwas hialuronowy beauty drink oraz Luksusowa pianka Regulat Magic Mouse!

Z pewnością już nie raz słyszeliście o kwasie hialuronowym i jego wszechstronnych właściwościach. Kwas hialuronowy naturalnie występuje w naszej skórze, wiąże on wodę w skórze właściwej, zaś wraz z upływem czasu, nasza skóra ma go coraz mniej. Kwasu hialuronowego z wiekiem po prostu ubywa, na skórze zatem pojawiają się zmarszczki, skóra traci jędrność i zdolność regeneracji, musimy go zatem uzupełniać, stosując kosmetyki oraz suplementy, które go zawierają.


Ja postawiłam w tym temacie na dwa, pewne, bezpieczne i luksusowe produkty. Chcąc uzupełnić kwas hialuronowy od zewnątrz oraz od wewnątrz, skusiłam się na duet Dr. Niedermaier w postaci Regulatpro Hyaluron, czyli wegańskiego kwasu hialuronowego w formie beauty drinka oraz luksusową piankę Regulat Magic Mouse. Cudeńka te, można nabyć w aptekach internetowych, ale także sklepie Enzympro, są to iście idealne na jesień produkty, najwyższej jakości, ekologiczne, free cruelty, nie testowane na zwierzętach na żadnym etapie produkcji, wegańskie, organiczne, podczas ich produkcji używa się tylko świeżych warzyw, owoców oraz orzechów, pochodzących wyłącznie z ekologicznych upraw. Produkty posiadają certyfikaty i mogą być używane przez osoby dotknięte chorobami skóry, alergików, kobiety w ciąży, w składach nie znajdziemy tu sztucznych aromatów, laktozy i glutenu. Oba produkty to istne skarby, naprawdę jestem nimi zachwycona od a do z, co więcej, wyczytałam, iż Regulatpro Hyaluron, poleca między innymi Liv Kristine, której mega fanką jestem od moich nastoletnich lat.  


Dr. Niedermaier - Regulatpro Hyaluron
Wegański kwas hialuronowy w formie beauty drink

Kwas hialuronowy, to przede wszystkim młodość i działanie anty-aging, musimy go uzupełniać, by zarówno skóra, jak i włosy, były lśniące i gładkie, skóra nawilżona i zdrowa, a paznokcie silne, warto działać od środka, jak i na zewnątrz. Wegański kwas hialuronowy w formie beauty drink, przyjmuję codziennie, otrzymujemy go w dobrze zabezpieczonych, szklanych (ciemne szkło chroni produkt) buteleczkach (każda po 20 ml), które w 20 sztukach, zamieszkują w pięknym, białym kartoniku o wspaniałym, firmowym, przyjemnym dla oka designie. Na kartoniku znajdziemy naprawdę mnóstwo informacji o produkcie, łącznie z certyfikatami, właściwościami, sposobie przyjmowania, jak i oczywiście skład beauty drinka. Po otwarciu wita nas piękna grafika Hello Beauty! Naturalny skład produktu, zachwyca mnie, mamy tu charakterystyczny dla marki Regulatessenz, czyli koncentrat otrzymany w wyniku opatentowanej kaskadowej fermentacji, bogaty w witaminę C wyciąg z aceroli, karczocha, grochu, prosa, przyprawy, kurkumę, szafran, koncentrat śliwkowy, koncentrat gruszkowy, ekstrakt ze skrzypu polnego, kwas l-askorbinowy, glukonian cynku, oczywiście kwas hialuronowy, siarczan miedzi oraz biotynę. Skład robi zdecydowanie wrażenie, ja piję jedną buteleczkę codziennie rano, na czczo, ale można tez wypić go między posiłkami, ważne, by pilnować regularności, wówczas osiągniemy efekty, czyli jędrną, piękną skórę, mocne włosy i pazurki oraz dobrą kondycję tkanek łącznych w naszym organizmie. To naturalna ochrona komórek przed starzeniem, do tego mega smaczna, smakuje owocowo, świeżo, bardzo polubiłam ten smak. Regulatpro Hyaluron, dołączył do moich ulubionych, naturalnych wspomagaczy mojego organizmu.

 
Dr. Niedermaier - Luksusowa pianka nawilżająca do twarzy i ciała - 

Regulat Magic Mouse, to kosmetyk w formie pianki, którą stosuję na skórę, to świetna bomba młodości, głęboko nawilża, wygładza i regeneruje, poprawiając widocznie jędrność skóry, zarówno na twarzy, jak i na całym ciele. Działa fantastycznie na zmarszczki, wypełnia je i wygładza, dodatkowo jest to ochrona antyoksydacyjna przed promieniami UV i szkodliwymi czynnikami środowiska. Dedykowana jest do każdego typu cery, szczególnie zaś polecam ją przy cerze mieszanej, suchej, jak moja, ze skłonnością do przesuszeń, wrażliwej, oraz cerze dojrzałej. To bezpieczny, certyfikowany kosmetyk, nie uczuli i nie podrażni, nie zatyka także porów, myślę, że idealnie sprawdzi się także przy cerze z problemami, trądzikowej, ale także tłustej. Moja skóra mieszana w kierunku suchej, pokochała tę piankę, to ciekawy i innowacyjny kosmetyk. Podobnie, jak beauty drinku, pianka zawiera Regulatessenz, czyli koncentrat otrzymany w wyniku opatentowanej kaskadowej fermentacji, mamy tu też cytrynę, daktyle, figi, orzech włoski, soję, kokos, cebulę, seler, karczochy, groch, proso, kurkumę, olej jojoba, olej z kiełków pszenicy, masło shea oraz oczywiście kwas hialuronowy. Skład robi wrażenie i zaskakuje ciekawymi komponentami. Eko pianka pielęgnuje skórę, pięknie nawilża, działa przeciwstarzeniowo, zmiękcza i wygładza, skład jest bowiem naprawdę bogaty. Regulat Magic Mouse, mieści się w praktycznej butelce (200 ml) z doskonale działającym aplikatorem, jest niesamowicie delikatna, warto ją lekko wstrząsnąć przed użyciem. Rozprowadzam ją po ciele ciepłą dłonią, równomiernie na całe ciało i twarz, najczęściej po wieczornej kąpieli. Momentalnie wchłania się w skórę i nie lepi się, to luksusowy, kosmetyczny skarb, wart swej ceny, zdecydowanie musicie poznać ją, jak i beauty drink tej jesieni, polecam z całego serducha!



piątek, 1 czerwca 2018

Moja najlepsza, naturalna maseczka na lato - SO'BiO étic – Linia Aqua Energie – Certyfikowana maska złuszczająco dotleniająca

Marka SO'BiO étic, zachwyca mnie nieustannie, niedawno mogliście przeczytać na moim blogu o wspaniałym kremie i boskim serum, dziś zaś kosmetyczny cud, w postaci maski złuszczająco dotleniającej.


Już na wstępie zaznaczę, iż dzisiejsza bohaterka, dołączyła do listy moich ulubieńcow, jest kosmetykiem idealnym dla mnie od a do z. Prawdziwy, maseczkowy skarb francuskiej, cenionej przeze mnie od lat, etycznej marki SO'BiO étic, zawiera wyłącznie ekologiczne, naturalne komponenty, pochodzące z certyfikowanych upraw, nie znajdziemy tu parabenów, silikonów, olejów mineralnych, sztucznych barwników i aromatów. Kosmetyki SO'BiO étic, powstają pod skrzydłami Lea Nature, ich opakowania są biodegradowalne i przyjazne środowisku, produkty nie są oczywiście testowane na zwierzętach i posiadają restrykcyjne, cenione przez mnie certyfikaty Ecocert oraz Cosmebio. Cały ich asortyment polecam z całego serducha.


Maska złuszczająco dotleniająca, pochodzi z linii Aqua Energie, w której odnajdziemy kosmetyki zawierające wodę z lodowca, będącego w sercu Alp Szwajcarskich, jest tu także mnóstwo innych, ciekawych składników, a skład robi świetne wrażenie. Mamy tu algi borealne, czyli koncentrat tlenu dla skóry, które dotleniają, nawilżają skórę, łagodzącą i kojącą wodę z rumianku, roślinną glicerynę, glikol roślinny, olej z rącznika pospolitego, czy olej rycynowy, wosk z akacji, jojoba i słonecznika, ekstrakt z chrząstnicy kędzierzawej, listownicy północnej, czy kwas mlekowy. Składniki stymulują skórę do odnowy, odżywiają ją, nawilżają, dotleniają, jednocześnie wygładzając i zmiękczając. Maska jest wielofunkcyjnym kosmetykiem, bowiem działa jako maska, ale także jako peeling, pięknie złuszcza, a mikrogranulki masując skórę, pobudzają krążenie, silnie oczyszczają, działają jak detoks dla skóry. 


Maskę SO'BiO étic polecam dla wszystkich typów skóry, moja skóra mieszana w kierunku suchej, pokochała ją, maska sprawdza się doskonale. Kosmetyk mieści się w poręcznej, ślicznej, białej tubce (100 ml), zamykanej na klik. Jak ją używam? Nakładam na twarz cieniutką warstwą, ma ona praktyczną, żelową konsystencję w pięknym, niebieskim kolorze, idealnie trzyma się skóry i ładnie rozprowadza się po niej, aplikacji towarzyszy wspaniały, świeży, morski zapach, który umila mi cały zabieg. Następnie masuję koliście całą twarz i pozostawiam na 10 minutek, w tym czasie zalecam należący się nam przecież, obowiązkowy relaks! Po tym czasie maska wchłonie się, na skórze pozostaną jedynie drobinki, które delikatnie zmywam letnią wodą. Maska momentalnie przywraca mojej skórze ładny koloryt, skóra jest czysta, gładka, wyraźnie odżywiona i gotowa na tonik, serum i krem nawilżający. Jest to idealny kosmetyk na lato, piękny, naturalny skład, świeży zapach i dotleniające działanie na pewno docenicie w pielęgnacji podczas ciepłych dni. Znacie kosmetyki SO'BiO étic i tę maskę? :)



piątek, 11 maja 2018

Surowce kosmetyczne – Dlaczego warto stosować na skórę kwas hialuronowy? Jak i gdzie go dodawać?

Kwas hialuronowy, to surowiec kosmetyczny, który u mnie, jako miłośniczki diy i tworzenia kosmetyków, jest totalnym must have od lat. Jest on także doskonałym produktem, który z powodzeniem możemy stosować solo.
 
 
Do wykonania unikalnych kosmetyków używam półprodukty i przeróżne surowce kosmetyczne, najwyższej jakości, które później w odpowiednich ilościach, razem, idealnie spełniają swoją funkcję w wykonanym, specjalnym, naturalnym kosmetyku. Kwas hialuronowy, jest nie tylko idealnym składnikiem, do tworzenia własnych produktów, fantastycznie działa na też skórę jako samodzielny kosmetyk, ale także genialnie wzbogaca skład gotowych już, kupnych produktów. Można go kupić za około 14 zł w sklepie BioIndygo, gdzie skusi Was na pewno także mnóstwo innych kosmetyków i smakowitości. Mój kwas hialuronowy ma postać gęstego żelu, jest to Hyaluronic acid Hialu 3% Forte, otrzymujemy go w bardzo praktycznej, smukłej, buteleczce (30 ml) z ciemnego szkła, by ochroniła kosmetyk przed słońcem. Dokładna aplikacja kwasu jest możliwa dzięki obecności szklanej pipety, która precyzyjnie pozwala nam dozować hialuronowy żel co do kropelki. Na etykiecie możemy zasięgnąć informacji na temat produktu, jego właściwościach oraz poznać skład. 


Jest to 3% roztwór kwasu hialuronowego, który naturalnie występuje w naszej skórze, wiąże on wodę w skórze właściwej, a wraz z upływem czas, nasza skóra ma go coraz mniej. Kwasu hialuronowego z wiekiem bowiem ubywa, więc na skórze pojawiają się zmarszczki, skóra traci jędrność i zdolność regeneracji, musimy go zatem uzupełniać, stosując kosmetyki, które go zawierają, a najlepiej w postaci serum. Kwas hialuronowy głęboko nawilża i regeneruje skórę, poprawiając jej jędrność, działa na zmarszczki, wypełniając je i wygładzając. Dedykowany jest do każdego typu cery, szczególnie zaś polecam go przy cerze suchej, jak moja, wrażliwej oraz dojrzałej. Ma on gęstą, żelową, przezroczystą konsystencję, jest bezzapachowy. Nakładam na noc, na całą twarz, również pod oczy, szyję i dekolt, na lekko wilgotną skórę, pozostawia bardzo cieniutką, silnie nawilżającą warstewkę ochronną, na nią aplikuję krem nawilżający, obecnie jest to krem certyfikowany SoBio etic, którego wypatrujcie także na blogu. Uwielbiam go dodawać także do gotowych kremów, wzbogacając ich skład, można go wkroplić również do toników, hydrolatów, ja miksuję go też z naturalnymi glinkami. Warto go mieć i stosować codziennie, zarówno przy porannej pielęgnacji, jak i przy wieczornym rytuale, wówczas daje świetne efekty i zdrową, nawilżoną skórę. Znacie kwas hialuronowy? Jak Wy go stosujecie? :)



piątek, 26 sierpnia 2016

Oczyszczanie i nawilżanie cery z duetem Bielenda - Nawilżający płyn micelarny i żel do mycia twarzy :)

Każdy rodzaj skóry i typ cery, zawsze potrzebuje nawilżania i oczyszczania na co dzień, dziś więc zapraszam Was do poznania duetu z nawilżającej linii, serii Expert czystej skóry Bielenda, oba produkty, obejmują kosmetyki z technologią aktywnych mikro bąbelków :)
 
 
Nawilżający płyn micelarny – Pielęgnacja 3 w 1
Płyn micelarny połączył funkcje mleczka i toniku, jako fanka mleczek, przekonałam się z czasem również do micelków i one często również goszczą w mej kosmetyczce. Płyn otrzymujemy w przezroczystej, mega-dużej butli, mieszczącej aż 400 ml kosmetyku, także jest to micelek na bardzo długi czas, butla posiada nakrętkę zamykaną praktycznie na klik, co ułatwia codzienną aplikację kosmetyku, płyn na płatek kosmetyczny wydobywamy bez problemu i zamykamy opakowanie.
 
 
Schludne, bąbelkowe grafiki, zdobią opakowanie, a przejrzysty i czysty layout, uprzyjemnia, jak zawsze w przypadku Bielendy, wizualny odbiór produktów. Na opakowaniu odnajdziemy także informacje dotyczące kosmetyku, właściwości, stosowania, komponentów, producenta oraz skład. Nawilżający płyn micelarny ma króciutki, drogeryjny skład z kwasem hialuronowym i kompleksem nawilżającym, polubiliśmy się, bowiem usuwa ładnie codzienny makijaż, oczyszcza skórę i tonizuje, nie ściąga i nie wysusza. Jest delikatny, nie odczuwam żadnego podrażnienia po jego stosowaniu, wielkim plusem jest formuła pozbawiona alkoholu i parabenów. Płyn micelarny ma delikatny, higieniczny zapach, zawiera składniki myjące, które oczyszczają twarz, zmywają makijaż, nawet ten wodoodporny. 
 
 
Nawilżający żel do mycia do twarzy
Żel otrzymujemy w smukłej tubie (150 ml), zamykanej na klik, bardzo tego typu rozwiązania w przypadku produktów codziennego użytku, żel wydobywamy szybko i bez problemu, przy czym mamy kontrolę nad jego ilością. Czysty layout, podobnie, jak u micela, w niebieskich odcieniach, uprzyjemnia odbiór kosmetyku. Żel zawiera silnie nawilżający kwas hialuronowy i Ultra Hydra Complex, nie ma tu slsów, także nie wysusza mojej skóry, ładnie oczyszcza z wszelkich zanieczyszczeń, resztek makijażu. 
 
  
Ma świeży zapach, który poznałam już przy okazji płynu micelarnego i treściwą, bąbelkową, żelową konsystencję, nie tworzy wysuszającej piany, to bardziej kremowo-żelowa forma, która idealnie trzyma się skóry podczas mycia i masowania twarzy. 
 
 
Oba kosmetyki, które z powodzeniem kupić możecie w drogeriach, sprawdzą się przy każdego rodzaju skórze. Duecik stosuję razem, jako, że te kosmetyki genialnie ze sobą współgrają, jednak każdy z nich świetnie sprawdzi się w swojej roli oczywiście solo, żel można także używać do ciała, przy suchej, czy wrażliwej skórze, a micelek, będzie też doskonałym tonikiem, znacie tę serię? Macie swoich ulubieńców w temacie oczyszczania? :)