Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kwas hialuronowy. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kwas hialuronowy. Pokaż wszystkie posty

środa, 11 marca 2020

Plasterki z kwasem hialuronowym Coloris Cosmetics z mikroigiełkami – Szybki zabieg nawilżający Hyaluron Shot

Chcecie szybko i skutecznie nawilżyć i odmłodzić strefy w okolicach oka? Jeśli tak, mam dziś coś specjalnie dla Was, szybki zabieg nawilżający za pomocą plasterków z kwasem hialuronowym Coloris Cosmetics, mam już za sobą, pora zatem na mą opinię!


Zabieg odmładzający z kwasem hialuronowym w plastrach, to ciekawe rozwiązanie, plasterki bardzo intrygowały mnie i szybko się do nich dobrałam. Otrzymujemy je w papierowym opakowaniu z praktyczną ulotką, wewnątrz znajdziemy saszetkę, którą rozdzieramy, by wydobyć nakładkę z dwoma oklejonymi plasterkami, po jednym pod na każde oko. Do produktu mamy instrukcję ze sposobem aplikacji płatków, także łatwo i przyjemnie aplikujemy je na oczyszczoną wcześniej skórę pod okiem.


Plasterek zawiera na swej powierzchni 1000 mikroigiełek z kwasem hialuronowym, rozpuszczają się one pod wpływem ciepła skóry po aplikacji. Mocno docisnęłam plasterki, bo dobrze przylegały do skóry i działały efektywnie. Hyaluron Shot należy pozostawić na skórze przez dwie godziny, a zabieg powtarzać dwa razy w tygodniu, zaś u mnie po jednej aplikacji skóra pod oczami, była rozświetlona, gładka i nawilżona. Po upływie czasu, odklejamy plasterek, jest to jednorazowy produkt, plasterków nie wykorzystujemy ponownie. Jeśli borykacie się z wiotką skórą, szarą, zmarszczkami, miewacie zasinienia i opuchnięcia w okolicach oczu, plasterki będą strzałem w dziesiątkę. Kwas hialuronowy naturalnie występuje w naszej skórze, wiąże on wodę w skórze właściwej, zaś wraz z upływem czasu, nasza skóra ma go coraz mniej, a na skórze pojawiają się zmarszczki, skóra traci jędrność i zdolność regeneracji, musimy zatem go uzupełniać, stosując kosmetyki z jego zawartością. Plasterki głęboko nawilżyły i zregenerowały skórę pod moimi oczami, poprawiły też jej jędrność i wygładziły naskórek, warto je wypróbować, szczególnie taki zabieg, polecam przed wielkim wyjściem, by zachwycać pięknym spojrzeniem!


środa, 2 października 2019

Mój jesienny Hit! Kwas hialuronowy Dr. Niedermaier i jego magia w działaniu na skórę oraz od wewnątrz - Regulatpro Hyaluron wegański kwas hialuronowy beauty drink oraz Luksusowa pianka Regulat Magic Mouse!

Z pewnością już nie raz słyszeliście o kwasie hialuronowym i jego wszechstronnych właściwościach. Kwas hialuronowy naturalnie występuje w naszej skórze, wiąże on wodę w skórze właściwej, zaś wraz z upływem czasu, nasza skóra ma go coraz mniej. Kwasu hialuronowego z wiekiem po prostu ubywa, na skórze zatem pojawiają się zmarszczki, skóra traci jędrność i zdolność regeneracji, musimy go zatem uzupełniać, stosując kosmetyki oraz suplementy, które go zawierają.


Ja postawiłam w tym temacie na dwa, pewne, bezpieczne i luksusowe produkty. Chcąc uzupełnić kwas hialuronowy od zewnątrz oraz od wewnątrz, skusiłam się na duet Dr. Niedermaier w postaci Regulatpro Hyaluron, czyli wegańskiego kwasu hialuronowego w formie beauty drinka oraz luksusową piankę Regulat Magic Mouse. Cudeńka te, można nabyć w aptekach internetowych, ale także sklepie Enzympro, są to iście idealne na jesień produkty, najwyższej jakości, ekologiczne, free cruelty, nie testowane na zwierzętach na żadnym etapie produkcji, wegańskie, organiczne, podczas ich produkcji używa się tylko świeżych warzyw, owoców oraz orzechów, pochodzących wyłącznie z ekologicznych upraw. Produkty posiadają certyfikaty i mogą być używane przez osoby dotknięte chorobami skóry, alergików, kobiety w ciąży, w składach nie znajdziemy tu sztucznych aromatów, laktozy i glutenu. Oba produkty to istne skarby, naprawdę jestem nimi zachwycona od a do z, co więcej, wyczytałam, iż Regulatpro Hyaluron, poleca między innymi Liv Kristine, której mega fanką jestem od moich nastoletnich lat.  


Dr. Niedermaier - Regulatpro Hyaluron - 
Wegański kwas hialuronowy w formie beauty drink

Kwas hialuronowy, to przede wszystkim młodość i działanie anty-aging, musimy go uzupełniać, by zarówno skóra, jak i włosy, były lśniące i gładkie, skóra nawilżona i zdrowa, a paznokcie silne, warto działać od środka, jak i na zewnątrz. Wegański kwas hialuronowy w formie beauty drink, przyjmuję codziennie, otrzymujemy go w dobrze zabezpieczonych, szklanych (ciemne szkło chroni produkt) buteleczkach (każda po 20 ml), które w 20 sztukach, zamieszkują w pięknym, białym kartoniku o wspaniałym, firmowym, przyjemnym dla oka designie. Na kartoniku znajdziemy naprawdę mnóstwo informacji o produkcie, łącznie z certyfikatami, właściwościami, sposobie przyjmowania, jak i oczywiście skład beauty drinka. Po otwarciu wita nas piękna grafika Hello Beauty! Naturalny skład produktu, zachwyca mnie, mamy tu charakterystyczny dla marki Regulatessenz, czyli koncentrat otrzymany w wyniku opatentowanej kaskadowej fermentacji, bogaty w witaminę C wyciąg z aceroli, karczocha, grochu, prosa, przyprawy, kurkumę, szafran, koncentrat śliwkowy, koncentrat gruszkowy, ekstrakt ze skrzypu polnego, kwas l-askorbinowy, glukonian cynku, oczywiście kwas hialuronowy, siarczan miedzi oraz biotynę. Skład robi zdecydowanie wrażenie, ja piję jedną buteleczkę codziennie rano, na czczo, ale można tez wypić go między posiłkami, ważne, by pilnować regularności, wówczas osiągniemy efekty, czyli jędrną, piękną skórę, mocne włosy i pazurki oraz dobrą kondycję tkanek łącznych w naszym organizmie. To naturalna ochrona komórek przed starzeniem, do tego mega smaczna, smakuje owocowo, świeżo, bardzo polubiłam ten smak. Regulatpro Hyaluron, dołączył do moich ulubionych, naturalnych wspomagaczy mojego organizmu.

 
Dr. Niedermaier - Luksusowa pianka nawilżająca do twarzy i ciała - 

Regulat Magic Mouse, to kosmetyk w formie pianki, którą stosuję na skórę, to świetna bomba młodości, głęboko nawilża, wygładza i regeneruje, poprawiając widocznie jędrność skóry, zarówno na twarzy, jak i na całym ciele. Działa fantastycznie na zmarszczki, wypełnia je i wygładza, dodatkowo jest to ochrona antyoksydacyjna przed promieniami UV i szkodliwymi czynnikami środowiska. Dedykowana jest do każdego typu cery, szczególnie zaś polecam ją przy cerze mieszanej, suchej, jak moja, ze skłonnością do przesuszeń, wrażliwej, oraz cerze dojrzałej. To bezpieczny, certyfikowany kosmetyk, nie uczuli i nie podrażni, nie zatyka także porów, myślę, że idealnie sprawdzi się także przy cerze z problemami, trądzikowej, ale także tłustej. Moja skóra mieszana w kierunku suchej, pokochała tę piankę, to ciekawy i innowacyjny kosmetyk. Podobnie, jak beauty drinku, pianka zawiera Regulatessenz, czyli koncentrat otrzymany w wyniku opatentowanej kaskadowej fermentacji, mamy tu też cytrynę, daktyle, figi, orzech włoski, soję, kokos, cebulę, seler, karczochy, groch, proso, kurkumę, olej jojoba, olej z kiełków pszenicy, masło shea oraz oczywiście kwas hialuronowy. Skład robi wrażenie i zaskakuje ciekawymi komponentami. Eko pianka pielęgnuje skórę, pięknie nawilża, działa przeciwstarzeniowo, zmiękcza i wygładza, skład jest bowiem naprawdę bogaty. Regulat Magic Mouse, mieści się w praktycznej butelce (200 ml) z doskonale działającym aplikatorem, jest niesamowicie delikatna, warto ją lekko wstrząsnąć przed użyciem. Rozprowadzam ją po ciele ciepłą dłonią, równomiernie na całe ciało i twarz, najczęściej po wieczornej kąpieli. Momentalnie wchłania się w skórę i nie lepi się, to luksusowy, kosmetyczny skarb, wart swej ceny, zdecydowanie musicie poznać ją, jak i beauty drink tej jesieni, polecam z całego serducha!



poniedziałek, 15 kwietnia 2019

Maska hialuronowa na tkaninie L'biotica – nawilża i uelastycznia + Mini szampon wzmacniający Rene Furterer z serii Forticea

Poniedziałkowo, chce Wam dziś polecić dwa ciekawe kosmetyki, które wypróbowałam niedawno. Zarówno maska hialuronowa na tkaninie marki L'biotica, jak i mini wersja szamponu wzmacniającego Rene Furterer z serii Forticea, sprawdziły się u mnie doskonale. Oba kosmetyki można zakupić w drogerii Olmed, gdzie znajdziecie naprawdę sporą gamę produktów do pielęgnacji całego ciała. 


 Maska hialuronowa na tkaninie L'biotica
Maski w płacie często goszczą w mojej kosmetyczce, jest to wygodny i jednocześnie dający dobre efekty sposób na zdrową i zadbaną cerę. Maska hialuronowa na tkaninie L'biotica, to kosmetyk bez parabenów, ma ona przede wszystkim funkcję nawilżającą oraz uelastyczniającą. Maska zawiera cenny dla skóry kwas hialuronowy, ekstrakt z portulaki pospolitej, która jest źródłem kwasów omega-3, jest tu tez olej rycynowy. Maska nawilża, odżywia skórę, ładnie ją zmiękcza, jednocześnie działa kojąco. Sprawdziła się świetnie, przy mojej, mieszanej w kierunku suchej skórze. Mieści się ona w srebrnej saszetce, zapakowanej dodatkowo w kartonik, po jej wyjęciu, otrzymujemy biały, delikatny płat, należy ją rozłożyć i delikatnie zaaplikować na twarz. Ja pozostawiłam ją na twarzy na 15 minut, po zakończeniu zabiegu, pozostałości wmasowałam w skórę, po czym nałożyłam serum. Maskę użyłam podczas wieczornego rytuału pielęgnacyjnego, to zabieg łączący w sobie relaks i jednocześnie nawilżającą pielęgnację, którą polecam i Wam.


Mini szampon wzmacniający Rene Furterer z serii Forticea
Jako, że mam bardzo długie włosy za pośladki, mini szampon Rene Furterer z serii Forticea (50 ml), wystarczył mi na jedno mycie, zaś osobom o włoskach krótszych, starczy na dwa, trzy użycia. Jest to szampon, który wzmocnić ma włosy, z pewnością świetnie oczyszcza i pięknie pachnie, nie zawiera silikonów, mamy tu zaś ekstrakt z nasion guarany, olej z liści rozmarynu, olejek lawendowy, czy pomarańczowy. Będzie on dobry dla każdego rodzaju włosów, nie ukrywam, iż marka zainteresowała mnie i chętnie poznam inne kosmetyki spod jej skrzydeł. Znacie maskę L'biotica, tudzież ten szampon?  

 

piątek, 11 maja 2018

Surowce kosmetyczne – Dlaczego warto stosować na skórę kwas hialuronowy? Jak i gdzie go dodawać?

Kwas hialuronowy, to surowiec kosmetyczny, który u mnie, jako miłośniczki diy i tworzenia kosmetyków, jest totalnym must have od lat. Jest on także doskonałym produktem, który z powodzeniem możemy stosować solo.
 
 
Do wykonania unikalnych kosmetyków używam półprodukty i przeróżne surowce kosmetyczne, najwyższej jakości, które później w odpowiednich ilościach, razem, idealnie spełniają swoją funkcję w wykonanym, specjalnym, naturalnym kosmetyku. Kwas hialuronowy, jest nie tylko idealnym składnikiem, do tworzenia własnych produktów, fantastycznie działa na też skórę jako samodzielny kosmetyk, ale także genialnie wzbogaca skład gotowych już, kupnych produktów. Można go kupić za około 14 zł w sklepie BioIndygo, gdzie skusi Was na pewno także mnóstwo innych kosmetyków i smakowitości. Mój kwas hialuronowy ma postać gęstego żelu, jest to Hyaluronic acid Hialu 3% Forte, otrzymujemy go w bardzo praktycznej, smukłej, buteleczce (30 ml) z ciemnego szkła, by ochroniła kosmetyk przed słońcem. Dokładna aplikacja kwasu jest możliwa dzięki obecności szklanej pipety, która precyzyjnie pozwala nam dozować hialuronowy żel co do kropelki. Na etykiecie możemy zasięgnąć informacji na temat produktu, jego właściwościach oraz poznać skład. 


Jest to 3% roztwór kwasu hialuronowego, który naturalnie występuje w naszej skórze, wiąże on wodę w skórze właściwej, a wraz z upływem czas, nasza skóra ma go coraz mniej. Kwasu hialuronowego z wiekiem bowiem ubywa, więc na skórze pojawiają się zmarszczki, skóra traci jędrność i zdolność regeneracji, musimy go zatem uzupełniać, stosując kosmetyki, które go zawierają, a najlepiej w postaci serum. Kwas hialuronowy głęboko nawilża i regeneruje skórę, poprawiając jej jędrność, działa na zmarszczki, wypełniając je i wygładzając. Dedykowany jest do każdego typu cery, szczególnie zaś polecam go przy cerze suchej, jak moja, wrażliwej oraz dojrzałej. Ma on gęstą, żelową, przezroczystą konsystencję, jest bezzapachowy. Nakładam na noc, na całą twarz, również pod oczy, szyję i dekolt, na lekko wilgotną skórę, pozostawia bardzo cieniutką, silnie nawilżającą warstewkę ochronną, na nią aplikuję krem nawilżający, obecnie jest to krem certyfikowany SoBio etic, którego wypatrujcie także na blogu. Uwielbiam go dodawać także do gotowych kremów, wzbogacając ich skład, można go wkroplić również do toników, hydrolatów, ja miksuję go też z naturalnymi glinkami. Warto go mieć i stosować codziennie, zarówno przy porannej pielęgnacji, jak i przy wieczornym rytuale, wówczas daje świetne efekty i zdrową, nawilżoną skórę. Znacie kwas hialuronowy? Jak Wy go stosujecie? :)



poniedziałek, 19 września 2016

Olej z wiesiołka OleoVitum – właściwości i zastosowanie + suplementacja kwasu hialuronowego dla skóry :)

Kocham oleje naturalne, ich dobroczynne i wszechstronne właściwości doceniam od lat, nie wyobrażam sobie pielęgnacji skóry ciała, twarzy i włosów bez nich. Oleje dają świetne efekty działając zewnętrznie, zarówno bezpośrednio na skórę, ale także od wewnątrz, jako dodatkowa ochrona naszego ciała i jego zdrowia, dlatego warto je także spożywać. 
 
 
Do grona moich olejowych hitów, dołączył niedawno olej z wiesiołka, o którym więcej dziś. Oleum Oenotherae, to tłoczony na zimno olej z nasion wiesiołka, czyli prześlicznej roślinki o kwiatach w żółtym kolorze, olej ten używany jest nie tylko w kosmetyce, ale także od wieków w lecznictwie, bowiem zawiera znaczne ilości nienasyconych kwasów tłuszczowych, kwas linolowy oraz gamma-linolenowy, które są cenne nie tylko dla naszej skóry, ale i funkcjonowania całego organizmu, oprócz tego olej zawiera witaminę młodości – witaminę E oraz A. 
 
 
Olej otrzymujemy w smukłej buteleczce (100 ml) z ciemnego szkła, która chroni olej przed promieniami słonecznymi. Z etykiety na buteleczce, możemy zasięgnąć informacji na temat produktu, jego właściwości i stosowania. Buteleczkę dodatkowo zapakowano w kartonik z pięknymi, wiesiołkowymi grafikami, który bogaty jest w informacje na temat oleju. Olej z wiesiołka, idealnie pielęgnuje każdy rodzaj cery, świetnie sprawdzi się przy cerach wrażliwych, skłonnych do podrażnień, alergii, wyprysków, bardzo przesuszonych, zmęczonych, jeśli borykacie się z łuszczycą, czy azs, koniecznie musicie go poznać. Ma on bardzo gęstą konsystencję i ciemnożółty odcień, wygładza, odżywia, łagodzi podrażnienia, regeneruje i ujędrnia skórę. Pachnie ziołowo, przy aplikacji na skórę z powodzeniem można go mieszać z ulubionymi naturalnymi olejkami eterycznymi, u mnie cudnie komponuje się z olejkiem lawendowym, można go też dodać do swojego ulubionego balsamu i wzbogacić jego skład. Świetny jest także w pielęgnacji włosów, jako dodatek do odżywek, masek, ale również bezpośrednio na końcówki włosów. 
 
 
Olej jest bardzo wszechstronny, zaleca się jego spożycie już od trzeciego roku życia, dzięki dołączonej, praktycznej łyżeczce, możemy odmierzać jego ilość, 2,5 ml, czyli ½ łyżeczki, to idealna, dzienna porcja, ja serwuję sobie zaś wiesiołkowy olej z kapsułkach (w pudełeczku 72 sztuki), nie tylko korzystnie wspomaga działanie całego organizmu i skóry, ale także reguluje prawidłowy poziom cholesterolu we krwi.   
 
 
Wraz z wiesiołkiem postanowiłam suplementować także słynny kwas hialuronowy, tu z biotyną i witaminą C. Kwas hialuronowy, to polisacharyd, naturalnie występuje w naszej skórze, wiąże on wodę w skórze właściwej, wraz z upływem czasu, nasza skóra ma go coraz mniej, z wiekiem go ubywa, więc na skórze pojawiają się zmarszczki, skóra traci jędrność i zdolność regeneracji, musimy go zatem uzupełniać, by zarówno skóra, jak i włosy były lśniące i gładkie, a skóra nawilżona i zdrowa, oprócz tych kapsułek, regularnie piję napary z samodzielnie zebranej pokrzywy i skrzypu polnego :) 
 
 
A Wy jak wspomagacie od wewnątrz swoją skórę? :) 
Znacie olej z wiesiołka? Jak go wykorzystujecie? 
 
 

piątek, 26 sierpnia 2016

Oczyszczanie i nawilżanie cery z duetem Bielenda - Nawilżający płyn micelarny i żel do mycia twarzy :)

Każdy rodzaj skóry i typ cery, zawsze potrzebuje nawilżania i oczyszczania na co dzień, dziś więc zapraszam Was do poznania duetu z nawilżającej linii, serii Expert czystej skóry Bielenda, oba produkty, obejmują kosmetyki z technologią aktywnych mikro bąbelków :)
 
 
Nawilżający płyn micelarny – Pielęgnacja 3 w 1
Płyn micelarny połączył funkcje mleczka i toniku, jako fanka mleczek, przekonałam się z czasem również do micelków i one często również goszczą w mej kosmetyczce. Płyn otrzymujemy w przezroczystej, mega-dużej butli, mieszczącej aż 400 ml kosmetyku, także jest to micelek na bardzo długi czas, butla posiada nakrętkę zamykaną praktycznie na klik, co ułatwia codzienną aplikację kosmetyku, płyn na płatek kosmetyczny wydobywamy bez problemu i zamykamy opakowanie.
 
 
Schludne, bąbelkowe grafiki, zdobią opakowanie, a przejrzysty i czysty layout, uprzyjemnia, jak zawsze w przypadku Bielendy, wizualny odbiór produktów. Na opakowaniu odnajdziemy także informacje dotyczące kosmetyku, właściwości, stosowania, komponentów, producenta oraz skład. Nawilżający płyn micelarny ma króciutki, drogeryjny skład z kwasem hialuronowym i kompleksem nawilżającym, polubiliśmy się, bowiem usuwa ładnie codzienny makijaż, oczyszcza skórę i tonizuje, nie ściąga i nie wysusza. Jest delikatny, nie odczuwam żadnego podrażnienia po jego stosowaniu, wielkim plusem jest formuła pozbawiona alkoholu i parabenów. Płyn micelarny ma delikatny, higieniczny zapach, zawiera składniki myjące, które oczyszczają twarz, zmywają makijaż, nawet ten wodoodporny. 
 
 
Nawilżający żel do mycia do twarzy
Żel otrzymujemy w smukłej tubie (150 ml), zamykanej na klik, bardzo tego typu rozwiązania w przypadku produktów codziennego użytku, żel wydobywamy szybko i bez problemu, przy czym mamy kontrolę nad jego ilością. Czysty layout, podobnie, jak u micela, w niebieskich odcieniach, uprzyjemnia odbiór kosmetyku. Żel zawiera silnie nawilżający kwas hialuronowy i Ultra Hydra Complex, nie ma tu slsów, także nie wysusza mojej skóry, ładnie oczyszcza z wszelkich zanieczyszczeń, resztek makijażu. 
 
  
Ma świeży zapach, który poznałam już przy okazji płynu micelarnego i treściwą, bąbelkową, żelową konsystencję, nie tworzy wysuszającej piany, to bardziej kremowo-żelowa forma, która idealnie trzyma się skóry podczas mycia i masowania twarzy. 
 
 
Oba kosmetyki, które z powodzeniem kupić możecie w drogeriach, sprawdzą się przy każdego rodzaju skórze. Duecik stosuję razem, jako, że te kosmetyki genialnie ze sobą współgrają, jednak każdy z nich świetnie sprawdzi się w swojej roli oczywiście solo, żel można także używać do ciała, przy suchej, czy wrażliwej skórze, a micelek, będzie też doskonałym tonikiem, znacie tę serię? Macie swoich ulubieńców w temacie oczyszczania? :)