Pokazywanie postów oznaczonych etykietą SO'BiO étic. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą SO'BiO étic. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 18 kwietnia 2019

Certyfikowany i naturalny duet SO'BiO étic do włosów – Delikatny szampon oczyszczający werbena i cytryna oraz odżywka do włosów mleczko migdałowe i proteiny ryżu!

Szukacie delikatnych, naturalnych, bezpiecznych i dających efekty kosmetyków do włosów? Jeśli tak, dziś mam coś specjalnie dla Was. Duecik do włosów, o którym więcej u mnie dziś, doskonale sprawdza się wiosennie na moich włosach, poznajcie go!


Duet w postaci szamponu i odżywki, to kosmetyki marki SO'BiO etic, którą uwielbiam i doceniam od lat. Obie te perełki, można zakupić internetowo, ale też stacjonarnie, są obecne między innymi w sklepach Organic Farma Zdrowia, które często spotykam w większych galeriach handlowych. Francuska marka, SO'BiO etic, ma w swej ofercie kosmetyki, które zawierają wyłącznie ekologiczne, naturalne komponenty, pochodzące z certyfikowanych upraw, nie znajdziemy w nich żadnych parabenów, silikonów, olejów mineralnych, sztucznych barwników i aromatów. Skarby te, produkuje firma Lea Nature, ich opakowania są biodegradowalne i przyjazne środowisku, produkty nie są oczywiście testowane na zwierzętach i posiadają restrykcyjne, cenne certyfikaty Ecocert oraz Cosmebio, które gwarantują najwyższą, naturalną jakość. Do tego kosmetyki SO'BiO etic, zawsze zachwycają zapachami, także naprawdę warto je poznać.


SO'BiO etic - Delikatny szampon oczyszczający werbena i cytryna
Szampon zachwycił mnie świeżym, naturalnym zapachem, to prawdziwa cytrynka z werbeną, która uprzyjemnia jego stosowanie. Otrzymujemy go w poręcznej, pionowej tubie (250 ml), kosmetyk wydobywa się z niej bez problemu, czysty layout, typowy dla marki, uprzyjemnia wizualny odbiór produktu, na opakowaniu odnajdziemy oczywiście informacje dotyczące stosowania, certyfikaty oraz skład szamponu. Jest to delikatny kosmetyk do pielęgnacji i oczyszczania włosów, które przy jego użyciu odzyskują równowagę, szczególnie polecam go, jeśli macie problem z częstym przetłuszczaniem, szampon nie uczula, jest delikatny, łagodzi i odżywia skórę głowy, wygładza włosy, które po jego użyciu są czyste i gładkie. Szampon nie wysusza, nie ma w składzie slsów, jest zaś woda z liści werbeny cytrynowej, inulina, kwas mlekowy, aloes, olejek cytrynowy oraz ekstrakty z drzewa Tara. Ma on treściwą, gęstą konsystencję, przy czym jest wydajny. Doskonale pieni się i oczyszcza świetnie włosy, nawet po olejowaniu, wspaniały, naturalny szampon, który daje świetne efekty!

 
SO'BiO etic - Odżywka do włosów mleczko migdałowe i proteiny ryżu
Odżywkowy hit! Boski, otulający zapach i mega działanie. Odżywka dołączyła do moich ulubieńców w tym temacie. Pięknie nawilża, zmiękcza i chroni włosy, ale także skórę głowy. Bazuje na mleczku migdałowym i proteinach ryżu, mamy tu też w składzie bogactwo naturalnych komponentów, takich jak olej rycynowy, olej kokosowy, olej migdałowy, kwas mlekowy, witaminę E, aloes, olej z nasion słonecznika, ekstrakty z drzewa Tara, czy ekstrakt ryżowy. Świetnie aplikuje się ją na włosy oraz skalp, mieści się w poręcznej tubie (200 ml) w pięknych różowych odcieniach. Odżywka zmiękcza, regeneruje włosy, wzmacnia, zapobiega rozdwajaniu, stymuluje je do wzrostu i ułatwia rozczesywanie. Ja nakładam ją najczęściej na umyte już włosy na dwie minutki i spłukuję, ale czasem warto poświęcić więcej czasu swoim kudełkom i zafundować im odżywkę, jak maskę, wówczas pozostawiam ją na włosach 20-30 minut, po czym spłukuję. Przepiękny, kwiatowy, kremowy zapach odzywki, towarzyszy każdemu zabiegowi z nią. Moje włosy bardzo się z nią polubiły i na pewno będę do niej wracać. 
Znacie kosmetyki SO'BiO etic?



poniedziałek, 25 marca 2019

Mój micel wszech czasów - SO'BiO étic – Certyfikowana, hipoalergiczna woda micelarna do demakijażu skóry wrażliwej z aloesem – Hydra Aloe Vera - Naturalne oczyszczanie skóry!

Jak Wam mijają pierwsze dni wiosny? Z pewnością, to czas, gdy należy prawidłowo zadbać o skórę i po zimie zafundować jej dobre jakościowo kosmetyki oczyszczające!


Dziś u mnie mój hit w postaci naturalnego micelka marki SO'BiO etic, która doceniam nieustannie od lat. Można je kupić w sklepach internetowych, ale też stacjonarnie na przykład w sieci sklepów Organic Farma Zdrowia, które często spotykam w galeriach handlowych. Ta francuska marka, ma w swej ofercie kosmetyki, które zawierają wyłącznie ekologiczne, naturalne komponenty, pochodzące z certyfikowanych upraw, nie znajdziemy w nich parabenów, silikonów, olejów mineralnych, sztucznych barwników i aromatów. Skarby SO'BiO etic, wychodzą z firmy Lea Nature, ich opakowania są biodegradowalne i przyjazne środowisku, produkty nie są oczywiście testowane na zwierzętach i posiadają restrykcyjne, cenne certyfikaty Ecocert oraz Cosmebio, które gwarantują najwyższą, naturalną jakość.


Hipoalergiczna woda micelarna do demakijażu skóry wrażliwej z aloesem, spełnia się u mnie na medal, z pewnością powinno Was skusić jej duuże opakowanie, micelek bowiem otrzymujemy w 500 ml, przezroczystej butelce z różowym zamknięciem i typowymi dla marki grafikami. Mimo, iż butelka jest duża, jest poręczna i wygodnie, higienicznie wydobywa się produkt na płatek, wedle potrzeby. Na opakowaniu odnajdziemy informacje o micelu, certyfikaty i ładny skład, w którym widnieje woda z kwiatów rumianku, sok z liści aloesu, wodę z róży damasceńskiej, czy kwas mlekowy. Naprawdę wspaniałe składniki wody SO'BiO etic, gwarantują, iż kosmetyk nie uczuli, nie podrażni nawet wrażliwej, czy skłonnej do alergii skóry. Delikatne zaś składniki myjące, doskonale oczyszczają twarz i zmywają mój wodoodporny makijaż, który przyznam często jest dość mocny. Doskonale wiem, jak ważny jest rytuał oczyszczający, dlatego wybieram tu doskonałe kosmetyki, które mnie nie zawodzą. Woda micelarna, pełni u mnie funkcję oczyszczania twarzy z makijażu, ale także z wszelakich zanieczyszczeń, jednocześnie jest to kosmetyk doskonale, naturalnie pielęgnujący skórę. Z tak ładnym składem, wodę SO'BiO etic, można stosować, jak tonik, przemywając nią skórę już po oczyszczeniu. Na uwagę zasługuje też jej przystępna cena, duża pojemność, piękny skład, ale także i zapach, przywodzący na myśl aloes. Dla mnie to prawdziwy hit, musicie zatem też ją koniecznie poznać!


wtorek, 25 września 2018

SO'BiO étic – Mój ideał kremowy na jesień! Naturalny, certyfikowany krem 24H z czystym sokiem z aloesu do skóry suchej i normalnej – Linia Hydra Aloe Vera

Krem do twarzy, to kosmetyk, bez którego chyba większość z nas, nie wyobraża sobie codziennej pielęgnacji. Dziś mój kremowy hit, który zawładnął ostatnio moim kosmetycznym serduchem.


Jesienią, jak i przez cały rok, skóra potrzebuje dobrego nawilżenia, każdy rodzaj cery, kocha, gdy kosmetyk dobrze pielęgnuje, chroni i nawilża jednocześnie. W okresie jesiennym, ponownie wracam do mocnych makijaży, które zawsze dobrze wyglądają, gdy skóra jest zadbana i zdrowa. Naturalny, certyfikowany krem SO'BiO étic 24H z czystym sokiem z aloesu do skóry suchej i normalnej z linii Hydra Aloe Vera, stał się mym hitem, pięknie dba o skórę, która chłonie go, jest miękka i bez niespodzianek. Francuska marka SO'BiO étic, zachwyca mnie nieustannie, ufam tym kosmetykom i zawsze polecam je i Wam, z tejże linii, miałam już boskie, hipoalergiczne, kojące serum nawilżające z czystym sokiem z aloesu, dziś zaś zapraszam Was na spotkanie z kremem. Kosmetyki SO'BiO étic, zawierają wyłącznie ekologiczne, naturalne komponenty, pochodzące z certyfikowanych upraw, nie znajdziemy w nich parabenów, silikonów, olejów mineralnych, sztucznych barwników i aromatów. Kosmetyki te, powstają pod skrzydłami Lea Nature, ich opakowania są biodegradowalne i przyjazne środowisku, produkty nie są oczywiście testowane na zwierzętach i posiadają restrykcyjne, cenione przez mnie certyfikaty Ecocert oraz Cosmebio.


Kremik pochodzi z linii Hydra Aloe Vera, w której znajdziemy kosmetyki, które w swym składzie zawsze mają organiczny sok z liści aloesu, ale krem zawiera także mnóstwo innych, wspaniałych komponentów, 99% tychże składników jest pochodzenia naturalnego. Jest tu także olej z nasion słonecznika, masło shea, witamina E, wosk kandelila, kwas hialuronowy i wiele innych, ciekawych, naturalnych skalników. Skład jest śliczny i bezpieczny nawet dla skóry wrażliwej, alergicznej, czy skłonnej do podrażnień, dedykowany jest skórze normalnej i suchej, u mnie przy skórze mieszanej, w kierunku suchej, sprawdza się na medal, zarówno pod makijaż, jak i podczas wieczornej pielęgnacji. Kosmetyk mieści się w poręcznej, ślicznej, białej, pionowej tubce (50 ml), zamykanej na klik, która dodatkowo umieszczono w bogaty w informacje i certyfikaty kartonik. Jest bardzo wydajny, ma bardzo delikatną konsystencję w białym kolorze, pięknie rozprowadza się po skórze, szybciutko wchłania, wygładza i mega nawilża. Na uwagę zasługuje też jego delikatny, świeży, owocowo-cytrusowy zapach. Po jego aplikacji, momentalnie czuć efekt nawilżenia, pięknie też odżywia, wygładza skórę, działając jednocześnie kojąco, przeciwzapalnie i chroniąc skórę przed działaniem czynników zewnętrznych. Stosuję go codziennie, zarówno rano, jak i wieczorem na twarz, dekolt, jak i szyję. Idealnie sprawdza się u mnie, jako baza pod makijaż, świetnie współpracuje z makijażem mineralnym, ale też z tradycyjnym płynnym podkładem, jestem z niego naprawdę bardzo zadowolona, zatem jeśli szukacie na jesień dobrego kremu, silnie nawilżającego i do tego z pięknym, naturalnym składem, musicie go poznać. 




czwartek, 14 czerwca 2018

Moja aktualna pielęgnacja twarzy – Kosmetyki, których obecnie używam – Naturalna pielęgnacja twarzy – hity!

Jesteśmy u progu lata, zatem chcę Wam dziś pokazać, jakich kosmetyków aktualnie używam do pielęgnacji twarzy w tym nieco specyficznym okresie, gdy wiosna ustępuje, wita nas zaś lato. Moja cera 30+, mieszana w kierunku suchej, ze skłonnościami do przesuszeń, czasem kapryśna i wrażliwa, rzadko skłonna do podrażnień, choć i takie mi się zdarzają, ze względu na alergie. Od lat w pielęgnacji twarzy używam kosmetyków naturalnych, często certyfikowanych, doceniając też jednocześnie dobre kosmetyki apteczne, staram się utrzymywać cały czas zdrowy stan skóry, a tak oto przedstawia się mój obecny zestaw.


Jeśli czytacie mojego bloga częściej, wiecie na pewno, że kocham glinki, obecnie, zapanowała u mnie odmładzająca glinka niebieska bajkalska, jest to 100% naturalna glinka, którą rozrabiam z własnoręcznie stworzoną wodą różaną, pięknie wygładza twarz i wspaniale oczyszcza. Niebawem napiszę Wam więcej o glinkach Fitocosmetic, także wypatrujcie glinkowego wpisu. W temacie również maseczkowo-złuszczajacym moją królową jest ostatnio maseczka złuszczająco-dotleniająca francuskiej, etycznej marki SO'BiO étic, pochodząca z linii Aqua Energie. Jest to ideał maseczkowy na lato, posiada certyfikaty Ecocert oraz Cosmebio. Maska jest wielofunkcyjnym kosmetykiem, działa jako maska, ale także jako peeling, złuszcza, a mikrogranulki masując skórę, pobudzają krążenie, silnie oczyszczają, działają jak detoks dla skóry. Do demakijażu używam obecnie nowości Wooden Spoon Super Seeds Clearing Oil Neroli, ta boskość zachwyciła mnie na wskroś, niebawem na pewno napiszę o nim więcej, jest to olejek oczyszczający, ładnie rozpuszcza makijaż, odżywia skórę, wygładza, do tego ma zachwycające opakowanie. Jak wiecie podczas usuwania makijażu, używam tez mleczek. Mleczko Vianek, którego recenzja już pojawiła się na blogu, zawiera miks naturalnych olejów, oleju rycynowego, oleju z wiesiołka i oleju z nasion lnu, jest tu też ekstrakt z owoców tarniny, kwas mlekowy i witamina E. Ma ono mleczną, delikatną konsystencję i przyjemny zapach, jest skuteczne i do tego bardzo wydajne. Podczas oczyszczania twarzy, ale także w funkcji toniku, używam wody micelarnej do skóry wrażliwej marki Coslys, która na dniach osiągnie denko, będę tęsknić. Jest to certyfikowany, naturalny kosmetyk cruelty free, nie uczula i nie podrażnia mojej skóry. Zawiera wodę z kwiatów róży damasceńskiej, kojący aloes, organiczny ekstrakt z bawełny, ekstrakt z mydlnicy lekarskiej, fiołka. Pod oczy stosuję wygładzający kremik Dermena z linii Hydraline, jest on moim aptecznym hitem, bardzo delikatny, skuteczny i wydajny, jest również już na ukończeniu, planuję już kolejne opakowanie. Serum, to kosmetyk, który u mnie zawsze znajdzie miejsce, to zaś kojąco-nawilżające serum hipoalergiczne z czystym sokiem z aloesu SO'BiO étic, to kosmetyk, który uratował mnie, gdy zmienna pogodowo wiosna dawała w kość mojej skórze, uratował moją cerę, która wołała wręcz o ekstremalne nawilżenie. Spełniło swą rolę w 100%, skóra po nim jest miękka, zniknęły u mnie znienawidzone przesuszenia, zwłaszcza w okolicach oczu. Krem Vianek, który na pewno zagości z recenzją na moim blogu, sprawdza się znakomicie, jak zresztą cała czerwona seria. Jest to krem dedykowany skórze suchej, zawiera ekstrakt z koniczyny czerwonej, kwas hialuronowy, czy olej jojoba. Jest doskonały pod makijaż, na dzień, polubiliśmy się bardzo, a Vianek znów mnie nie zawodzi. Znacie któryś z moich kosmetyków? Jakie produkty służą Wam obecnie w pielęgnacji twarzy? :)
 

piątek, 1 czerwca 2018

Moja najlepsza, naturalna maseczka na lato - SO'BiO étic – Linia Aqua Energie – Certyfikowana maska złuszczająco dotleniająca

Marka SO'BiO étic, zachwyca mnie nieustannie, niedawno mogliście przeczytać na moim blogu o wspaniałym kremie i boskim serum, dziś zaś kosmetyczny cud, w postaci maski złuszczająco dotleniającej.


Już na wstępie zaznaczę, iż dzisiejsza bohaterka, dołączyła do listy moich ulubieńcow, jest kosmetykiem idealnym dla mnie od a do z. Prawdziwy, maseczkowy skarb francuskiej, cenionej przeze mnie od lat, etycznej marki SO'BiO étic, zawiera wyłącznie ekologiczne, naturalne komponenty, pochodzące z certyfikowanych upraw, nie znajdziemy tu parabenów, silikonów, olejów mineralnych, sztucznych barwników i aromatów. Kosmetyki SO'BiO étic, powstają pod skrzydłami Lea Nature, ich opakowania są biodegradowalne i przyjazne środowisku, produkty nie są oczywiście testowane na zwierzętach i posiadają restrykcyjne, cenione przez mnie certyfikaty Ecocert oraz Cosmebio. Cały ich asortyment polecam z całego serducha.


Maska złuszczająco dotleniająca, pochodzi z linii Aqua Energie, w której odnajdziemy kosmetyki zawierające wodę z lodowca, będącego w sercu Alp Szwajcarskich, jest tu także mnóstwo innych, ciekawych składników, a skład robi świetne wrażenie. Mamy tu algi borealne, czyli koncentrat tlenu dla skóry, które dotleniają, nawilżają skórę, łagodzącą i kojącą wodę z rumianku, roślinną glicerynę, glikol roślinny, olej z rącznika pospolitego, czy olej rycynowy, wosk z akacji, jojoba i słonecznika, ekstrakt z chrząstnicy kędzierzawej, listownicy północnej, czy kwas mlekowy. Składniki stymulują skórę do odnowy, odżywiają ją, nawilżają, dotleniają, jednocześnie wygładzając i zmiękczając. Maska jest wielofunkcyjnym kosmetykiem, bowiem działa jako maska, ale także jako peeling, pięknie złuszcza, a mikrogranulki masując skórę, pobudzają krążenie, silnie oczyszczają, działają jak detoks dla skóry. 


Maskę SO'BiO étic polecam dla wszystkich typów skóry, moja skóra mieszana w kierunku suchej, pokochała ją, maska sprawdza się doskonale. Kosmetyk mieści się w poręcznej, ślicznej, białej tubce (100 ml), zamykanej na klik. Jak ją używam? Nakładam na twarz cieniutką warstwą, ma ona praktyczną, żelową konsystencję w pięknym, niebieskim kolorze, idealnie trzyma się skóry i ładnie rozprowadza się po niej, aplikacji towarzyszy wspaniały, świeży, morski zapach, który umila mi cały zabieg. Następnie masuję koliście całą twarz i pozostawiam na 10 minutek, w tym czasie zalecam należący się nam przecież, obowiązkowy relaks! Po tym czasie maska wchłonie się, na skórze pozostaną jedynie drobinki, które delikatnie zmywam letnią wodą. Maska momentalnie przywraca mojej skórze ładny koloryt, skóra jest czysta, gładka, wyraźnie odżywiona i gotowa na tonik, serum i krem nawilżający. Jest to idealny kosmetyk na lato, piękny, naturalny skład, świeży zapach i dotleniające działanie na pewno docenicie w pielęgnacji podczas ciepłych dni. Znacie kosmetyki SO'BiO étic i tę maskę? :)



wtorek, 29 maja 2018

Kosmetyk, który uratował moją skórę – SO'BiO étic - Hipoalergiczne kojące serum nawilżające z czystym sokiem z aloesu – Naturalne serum do twarzy Hydra Aloe Vera

W przypadku pielęgnacji mojej twarzy, od lat, wybieram naturalne i certyfikowane kosmetyki, które zachwycają mnie nie tylko składem, ale też działaniem, efektami, czy też zapachem, formułą. 


Dziś u mnie kosmetyk, który w okresie, gdy zmienna pogodowo wiosna dawała w kość mojej mieszanej w kierunku suchej, czasem skłonnej do podrażnień skórze, uratował moją cerę, która wołała wręcz o ekstremalne nawilżenie. Hipoalergiczne kojące serum nawilżające z czystym sokiem z aloesu do twarzy, to naturalne cudo, skarb francuskiej, cenionej przeze mnie od lat marki SO'BiO étic. Jeśli nie znacie tych genialnych kosmetyków, koniecznie zwróćcie na nie uwagę, to etyczne produkty najwyższej jakości, zawierające ekologiczne komponenty, pochodzące z certyfikowanych upraw, nie znajdziemy tu nigdy parabenów, silikonów, olejów mineralnych, czy sztucznych barwników i aromatów, kosmetyki marki należącej do grupy Lea Nature, nie są oczywiście testowane na zwierzętach, cruelty free, posiadają restrykcyjne certyfikaty Ecocert oraz Cosmebio. Warto dodać, iż opakowanie serum jest biodegradowalne i przyjazne środowisku.


Hipoalergiczne kojące serum nawilżające z czystym sokiem z aloesu, otrzymujemy w pięknej, białej tubce (30 ml), serum dozujemy bez problemu, higienicznie, dokładnie tyle ile potrzebujemy do jednorazowej aplikacji. Tubeczka mieszka dodatkowo w kartoniku, na którym tradycyjnie odnajdziemy informacje na temat serum, jego właściwości, certyfikaty i wzorowy skład kosmetyku. Serum można stosować zarówno na dzień, jak i na noc, zawsze pod krem nawilżający, tu ponownie polecam dynamizująco dotleniający krem na dzień tej samej marki. Bazuje na cudownych, naturalnych składnikach, pośród których znajdziemy kojący, silnie nawilżający, organiczny, czysty sok z aloesu, łagodzącą wodę z róży damasceńskiej, roślinną glicerynę, wosk z akacji, jojoba i słonecznika, poliglicerydy, minerały, lecytynę, guma guar, czy też bisabolol. Składniki bardzo silnie nawilżają, działają antyoksydacyjnie, przeciwstarzeniowo, koją, odmładzają, nadają skórze odżywienia, wygładzają ją i ujędrniają ją. Serum spełniło swą rolę w 100%, skóra już po pierwszych użyciach, była bardzo miękka, zniknęły u mnie znienawidzone przesuszenia, zwłaszcza w okolicach oczu. Polecam je zatem do skóry takiej jak moja suchej, bardzo suchej, potrzebującej szczególnego odżywienia, nawet tej wrażliwej, alergicznej, nie ma tu drażniących składników, a serum jest delikatne i co ważne skuteczne, u mnie zrobiło prawdziwą rewolucję. Ma aksamitną, delikatną konsystencję, świetnie rozprowadza się po mojej skórze, pozostawiając na niej delikatną chmurkę ochronną, która nie jest odczuwalna tuż po nałożeniu kremu. Macie swoich ulubieńców w temacie serum? Znacie kosmetyki SO'BiO étic? :)

 

środa, 16 maja 2018

SO'BiO étic - Aqua Energie Dynamizująco dotleniający krem na dzień – Mój naturalny, kremowy ulubieniec z certyfikatami!

Piękna wiosna! Słońce dziś delikatnie raczy nas promieniami, ptaszki śpiewają, a nasza skóra oddycha wszechobecną zielonością! Wiosną króluje u mnie specjalny, ważny dla mnie kosmetyk, który dziś zakróluje na blogu!


Dynamizująco dotleniający krem na dzień, francuskiej, cenionej przeze mnie od lat marki SO'BiO étic, to mój kremowy skarb, który szybko dołączył do moich ulubieńców. Krem jest naturalnym, etycznym kosmetykiem, najwyższej jakości, zawiera ekologiczne komponenty, pochodzące z certyfikowanych upraw, nie znajdziemy tu parabenów, silikonów, olejów mineralnych, czy sztucznych barwników i aromatów, kosmetyki firmy nie są oczywiście testowane na zwierzętach, cruelty free, posiadają restrykcyjne certyfikaty Ecocert oraz Cosmebio. Kremik otrzymujemy w solidnym, przezroczystym słoiczku (50 ml) ze szkła z białą nakrętką, słoiczek dodatkowo zapakowano w kartonik w biało-niebieskich odcieniach, na którym widnieją piękne grafiki oraz informacje na temat kremu, właściwości i śliczny, naturalny skład kosmetyku. Warto dodać, iż opakowanie biodegradowalne i przyjazne środowisku.


Moja cera 30+, mieszana w kierunku suchej, szczerze ukochała ten krem, jest zdrowa, nawilżona i gładka, nie pojawiają się niespodzianki w postaci wyprysków, czy innych niedoskonałości. Od lat w mojej pielęgnacji twarzy, mieszczą się bardzo skrupulatnie wyselekcjonowane przeze mnie kosmetyki naturalne, krem SO'BiO étic, doskonale spełnia swą rolę. Krem dedykowany jest do stosowania na dzień, genialnie nadaje się pod makijaż mineralny i jako baza pod tradycyjne podkłady. Ma bardzo delikatną i lekką konsystencję w białym kolorze, pięknie rozprowadza się po skórze i szybko wchłania. Na uwagę na pewno zasługuje też boski zapach kremu, jest to świeża woń z lekką, nieco jakby morską nutą, absolutnie wspaniała. 

 
Skład kremu jest świetny, znajdziemy tu wodę z kwiatów rumianu rzymskiego, roślinną glicerynę, oleje roślinne, ekstrakt z chrząstnicy kędzierzawej, czyli algi morskiej, drzewo karbowe, wosk kandelila, wyciąg z algi brunatnicy, czy witaminę E. Składniki działają silnie dotleniajaco, nawilżająco i odmładzająco, pięknie odżywiają moją skórę, wygładzają ją, działają przeciwzapalnie i chronią przed działaniem czynników zewnętrznych. Stosuję go codziennie rano i w ciągu dnia, wedle potrzeby. Jest wydajny i po prostu idealny! Znacie kosmetyki SO'BiO étic? Jakie krem jest Waszym ulubionym? :)




niedziela, 20 lipca 2014

SO'BiO étic - Maska do włosów z olejkiem arganowym :)

Lato, to okres, w którym szczególnie powinniśmy dbać o włosy, więc i ja pielęgnację mych kudełków, wzbogaciłam też o parę świetnych produktów, pośród nich znajduje się świetny kosmetyk - Maska do włosów z olejkiem arganowym, słynnej, francuskiej firmy SO'BiO étic, którą obdarował mnie najlepszy sklep z ekologicznymi i naturalnymi kosmetykami – Lavendic :)
 
 
SO'BiO étic, to genialna marka, której produkty kusiły mnie już dłuuuugi czas, ich naturalne, organiczne kosmetyki posiadają szereg certyfikatów, przepięknych oznaczeń i pełne są cudownych składników. Produkty SO'BiO étic produkowane z szacunkiem dla zwierząt, ludzi, środowiska i natury, marka zawsze podkreśla swoje zaangażowanie etyczne na każdym poziomie produkcji kosmetyku!
 
 
Maska do włosów nie zawiera parabenów, PEGów, silikonów, sztucznych barwników, substancji zapachowych, parafiny, nie była testowana na zwierzętach (ani żaden z jej składników), a jej opakowanie jest biodegradowalne.  Kosmetyk mieści się w 200 ml, białym opakowaniu z nakrętką. Na estetycznych etykietach możemy zapoznać się z filozofią i pochodzeniem firmy, poznać skład oraz certyfikaty, które otrzymał produkt. Maska posiada przede wszystkim słynny certyfikat ECOCERT, mamy więc do czynienia z produktem, który zawiera prawdziwie roślinne składniki w 99% oraz 29% z nich, to składniki pochodzące z upraw ekologicznych. Na opakowaniu widnieje także certyfikat karty Cosmebio (minimum 95% składników pochodzenia z upraw biologicznych), którego rygorystyczne wymogi maska także spełnia. Firma oddaje także 1% dochodu na organizacje, zajmujące się ochroną środowiska (1% for the Planet member). Słowem - mam na włosach czysty skarb!
 
 
Opakowanie maski objawia nam także prze, przecudowny, naturalny, organiczny skład kosmetyku! Przede wszystkim w składzie odnajdziemy olej arganowy, który potrafi zdziałać cuda na włosach, dając im blask, witalność, odżywiając i  chroniąc je zarazem. Olej arganowy wnikając we włos, głęboko go regeneruje, naprawia, gdy włosy są suche i zniszczone, czy łamliwe (u mnie to przede wszystkim końcówki). Dzięki ceramidom arganowym, włosy wygładzą się i będą zdrowsze. W składzie mamy także masło karite (shea), które znane jest ze swych właściwości nawilżających, zapobiega też puszeniu się włosów i chroni je. Maska bogata jest także w olej sojowy, aloes (genialne działanie regenerujące), kwas mlekowy, czy olej ze słonecznika.
 

Kosmetyk ma maślaną, gęstą konsystencję w kolorze ecru, która idealnie pokrywa włosy, nie spływa z nich i otula. Maska nie ma mocnego zapachu, jest to delikatna miła, higieniczna woń, która umila aplikację produktu na włosy :)
 
 
Nakładam ją na umyte uprzednio szamponem oraz osuszone lekko ręcznikiem włosy i zostawiam na 15 minut, po czy spłukuję. Włosy po jej użyciu są gładkie, bardzo miękkie i lśniące. Uwielbiam ją stosować, obcowanie z tak pięknym etycznym produktem jest czystą przyjemnością!
 

Cudeńko można zakupić oczywiście na Lavendic tu – klik :)


Ogólnie rzecz ujmując zakochałam się w niej :) Jakie maski do włosów polecacie?