Przyznaję szczerze, iż pomadki do ust, to moja totalna
słabość, uwielbiam szaleć z kolorami i kocham często zmieniać odcień na ustach.
Szóstka wspaniałych, matowych pomadek Matte Lipstick, polskiej marki Idaliq, to
od niedawna moje pomadkowe skarby, nowe szminki w odcieniach: wiśniowy 1583,
chłodny malinowy 1590, brzoskwiniowy 1552, ciemnoczerwony 1606, koralowy 1569 i
soczysty róż 1576, skradły całkowicie moje pomadkowe serce :)
Pomadki rozkochały mnie pięknymi, idealnymi dla
każdej z nas, żywymi kolorami, trwałością, pigmentacją i kremową konsystencją. Wszystkie
pomadki do ust z tejże serii, nie zawierają parabenów, znajdziemy zaś w
składzie wosk carnauba, czyli wosk z liści palmy kopernicji, wzmacniający
delikatną skórę ust i wygładzający olej avocado, pełnią zatem także funkcje
nawilżające i odżywiające, wzbogacono je także o masło kakaowe, które chroni
usta.
Sztyfty (4g), zawarte są w czarnych, estetycznych i
poręcznych opakowaniach, na których znajdziemy numer koloru i logo marki,
szminki bez problemów otwiera się, odkręca i dobrze zamyka. Pomadki pięknie rozprowadzają
się na ustach, są mięciutkie, mają kremową konsystencję, ich kolor jest bardzo
trwały, intensywny i dający świetny mat na ustach. Trwałość szminek, przedłużam
uprzednio użytą konturówką, podkładem bądź korektorem nakładanym bardzo cieniutko
na usta przed aplikacją koloru, utrwalam je i nakładam drugą warstwę. Matte
Lipstick prześlicznie pachną, jest to owocowa woń, nieco słodka, która
uprzyjemnia ich aplikację, co bardzo ważne, szminki nie wysuszają moich ust i
dają piękne, bardzo modne, matowe wykończenie, można je kupić na Zapach Natury tu, są obecnie w promocji.
wiśniowy 1583 – genialny, głęboki, bardzo elegancki
kolor, o efektownym wykończeniu, w tonacji ciemnego różu, złamanego fioletem,
świetny do wieczorowych kreacji, także do mocno zaznaczonych oczu.
chłodny malinowy 1590 – słodka malina, modny, idealny
na co dzień odcień różu, delikatny i kremowy, intensywny, trwały kolor.
brzoskwiniowy 1552 – ideał matowego nudziaka, jeśli
szukacie matowej pomadki, dającej beżowo-brzoskiwiniowe wykończenie, ten
odcień, skradnie Wam serce, świetny do wszystkich typów urody.
ciemnoczerwony 1606 – piękna, klasyczna czerwień,
krwista, świeża, ciemna czerwień, po prostu must have, niezastąpiona!
koralowy 1569 – koral w odcieniu słodkiego różu, absolutnie
uroczy i pozytywny odcień różu, lekki i rześki kolor.
soczysty róż
1576 – jeden z moich hitów, prawdziwy róż, łamana fuksja, obok takich ust nikt
nie przejdzie obojętnie.
Który z odcieni wpadł Wam w oko? Znacie te pomadki? :)








