Od zawsze uwielbiałam różaną woń i kosmetyki na bazie
tych cudownych kwiatów. Róża, znana jest ze swych właściwości pielęgnacyjnych,
przeciwstarzeniowych, stymulujących i pobudzających skórę i mikrokrążenie,
wzmacniając jednocześnie naczynka krwionośne, ale dzisiejszy bohater – genialny
krem Dotyk Natury, to nie tylko róża!
Krem Dotyk Natury, możecie zakupić w firmowym sklepie Bioetiq,
kosmetyki tej, polskiej marki dostępne są także stacjonarnie tu. Połączenie starannie
dobranych składników w kremie, to świetny sposób na skórę taką, jak moja,
mieszana cera 30+, skłonna czasem do przesuszeń, ale kosmetyk świetne sprawdzi
się przy każdego rodzaju skórze, nawet tej wrażliwej, podatnej na podrażnienia,
czy alergie. Jest to produkt naturalny, nie testowany oczywiście na
zwierzętach, najwyższej jakości, zawierających świetne i bezpieczne składniki.
Krem Bioetiq, otrzymujemy w poręcznym, bardzo dobrze
zabezpieczonym, szklanym, eleganckim słoiczku (50 ml), ozdobionym pięknymi
grafikami o biało-różowych odcieniach, słoiczek dodatkowo zapakowano w kartonik
o tym samym designie, na którym widnieją informacje na temat kremu, właściwości
komponentów i śliczny skład kosmetyku. Zarówno wizualnie, jak i składowo,
kosmetyk zachwyca mnie.
W składzie
odnajdziemy olej ze słodkich migdałów i jeden z moich ukochanych olejów – olej
monoi, będący jest maceratem kwiatów gardenii tahitańskiej w oleju kokosowym,
jest to boski olej, który charakteryzuje się przepięknym zapachem, jeśli go nie
znacie, koniecznie nadróbcie zaległości. Jest tu także wspaniały olej z róży
japońskiej (pisałam o nim tu), zwany olejem tsubaki, który bogaty jest w cenny
kwas omega-9, witaminy oraz terpenoidy roślinne, dzięki którym skóra jest
odpowiednio zregenerowana, nawilżona, olej ten wzmacnia także barierę lipidową
naskórka, skutecznie zapobiega starzeniu się nadaje skórze głębokie nawilżenie
i piękne odżywienie, wygładza ją, działa przeciwzapalnie i chroni przed
działaniem czynników zewnętrznych, działając również antybakteryjnie i
antystarzeniowo. Prócz tego, w kremie znajdziemy cenne dla skóry masło mango,
wosk pszczeli, olej z nasion słonecznika, witaminy E i C oraz potrójny kwas
hialuronowy, które działają silnie nawilżajaco, wzmacniająco, koją i
pielęgnują. Przyznacie, że skład kremu jest świetny.
Stosuję go codziennie rano, wieczorem i w ciągu dnia,
wedle potrzeby, idealnie sprawdza się, jako baza pod makijaż, ma aksamitną,
leciutką konsystencję, świetnie rozprowadza się po skórze, wchłania się i
nawilża moją cerę, która po aplikacji jest gładka, odżywiona, odprężona i
nawilżona. Daje naprawdę świetne nawilżenie, do tego również pięknie pachnie,
jest to delikatna, higieniczna woń.
Znacie ten krem? Macie swój kremowy hit na lato? :)