Pokazywanie postów oznaczonych etykietą pielęgnacja ciała. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą pielęgnacja ciała. Pokaż wszystkie posty

środa, 14 grudnia 2022

Serum do skóry ciała i twarzy - Serum Daily Care Dr.Oils na zimę!

Do zimowej pielęgnacji, dołączyłam jakiś czas temu ciekawe serum Dr.Oils Daily Care. Jako, że sprawdza się u mnie naprawdę znakomicie, postanowiłam polecić je Wam.

Jest to naturalny kosmetyk najwyższej jakości, przeznaczony zarówno do skóry ciała, jak i do twarzy. Cieszę się, że sięgnęłam po ten kosmetyk zimą, bowiem pięknie otula skórę, wspaniale odżywia i natłuszcza moją skórę, która obecnie ma skłonności do przesuszania. Daily Care zachwyca bezpiecznym składem, zapachem i działaniem cennych składników aktywnych. Serum otrzymujemy w szklanej buteleczce 30 ml, z praktyczną pipetką, jest to najlepsze rozwiązanie w przypadku tego typu kosmetyków, serum dozujemy bez problemu, higienicznie, dokładnie tyle ile potrzebujemy do jednorazowej aplikacji. Kilka kropelek preparatu, starcza mi na twarz, szyję i dekolt, zaś w przypadku stosowania na ciało, mieszam serum z balsamem, przy każdej aplikacji. Szczególnie doceniam je podczas wieczornego rytuału pielęgnacyjnego, aplikując serum po kąpieli, jeszcze na lekko wilgotną skórę. W składzie mamy tu olej ze słodkich migdałów, estry masła shea, witaminy, czy olejek grejpfrutowy, serum jest mega lekkie i wspaniale wchłania się. Kosmetyk ma przede wszystkim działanie nawilżające, które doceniam szczególnie teraz, gdy moja skóra woła o ciągłe nawilżenie, ładnie też uelastycznia naskórek i wygładza go. Zaskakująca jest ultra lekkość tego serum, ma tak miłą konsystencję, że używa się go z ogromną przyjemnością. Cudowny kosmetyk do całego ciała na zimę, polecam z całego serca!



 

 

środa, 3 lutego 2021

Potasowe mydło konopne CBD Etja – Jak sprawdza się u mnie szare, tradycyjne mydło? Kannabidiol i jego działanie.

Naturalne mydła potasowe Etja, niedawno wzbogaciły się o kolejną odsłonę! Wspaniałe mydło konopne CBD, dołączyło do moich kosmetycznych hitów i służy mi na medal w obecny, zimowy czas.


Mydełko CBD, kusi w sklepie firmowym Etja, warto tam zaglądać i polować też na częste promocje. Mydło zachwyca składem i pielęgnacyjnymi efektami, wytwarzane jest ręcznie, tradycyjnymi metodami na bazie zmydlonego, nierafinowanego, tłoczonego na zimno oleju lnianego, który zawiera mnóstwo cennych dla skóry właściwości, bogaty jest w kwas alfa-linolenowy, linolowy, oleinowy oraz witaminę B i witaminę E. Mydło zawiera także olej rzepakowy, czyli bogactwo nienasyconych kwasów tłuszczowych i witamin A, E i K oraz oczywiście organiczny olej konopny. Sercem mydełka jest bardzo popularne obecnie CBD, czyli kannabidiol, substancja aktywna oleju konopnego, która szturmem zdobywa świat kosmetyki. CBD, zawiera cenne dla skóry kwasy omega-3 i omega-6, ale także witaminy A, E, B, K i wapń, magnez oraz cynk, substancję tą, pozyskuje się z kwiatostanów konopi siewnej, nie wykazuje ona działania psychoaktywnego. 


Mydło otrzymujemy w białym pojemniczku (80 g), zapakowanym w kartonik, na którym, prócz tematycznych, konopnych grafik, odnajdziemy także informacje na temat kosmetyku, jego stosowania, właściwości i skład. Mydło CBD, ma postać gęstej, mięciutkiej, mydlanej pasty, dzięki czemu, można je wykorzystywać na wielu płaszczyznach, do całego ciała, od stóp do głów. Jest świetnym kosmetykiem do codziennego, nawet częstego mycia dłoni, stóp, genialne do ciała pod prysznicem i w wannie, także do włosów, zamiast szamponu. Kosmetyk nie wysusza, jak większość chemicznych mydeł i tworzy kremową pianę, do tego ładnie rozpuszcza się w wodzie, tu polecam na jego bazie, stworzyć swoje, naturalne, konopne mydło w płynie, które świetnie sprawdza się na umywalce dla całej rodziny. Jeśli zmagacie się z twardą skórą stóp, zafundujcie im zimowe, konopne spa, otulając je mydłem potasowym i mocząc stopy przez około 30 minut w ciepłej wodzie. Szczególnie mydełko CBD, sprawdzi się przy cerze potrzebującej opieki, suchej, wrażliwej, problematycznej, z niedoskonałościami i skłonnością do zmarszczek, bowiem dobrze reguluje pracę serum w skórze, działa przeciwstarzeniowo, wyrównuje koloryt, ujędrnia, zmiękcza, wygładza i odżywia skórę. Idealny kosmetyk do zimowej pielęgnacji, poznajcie mydlaną moc CBD, polecam bardzo!


 

 

piątek, 12 kwietnia 2019

Pyszności dla skóry – Dobrany duecik do ciała – Słodki scrub czekoladowy Organic Shop z certyfikatami oraz odżywcze masło do ciała Argan Oil!

Wiosną rozpieszczam skórę, jak tylko mogę, regeneruję ją po zimie i jednocześnie przygotowuję na lato, by zachwycała gładkością i zdrowiem. Dziś u mnie wspaniały duecik, na który skusiłam się w sklepie Kosmetyki z Ameryki, oto scrub do ciała belgijska czekolada marki Organic Shop oraz odżywcze masło do ciała Xpel Argan Oil body butter. Oba kosmetyki, sprawdzają się genialnie w mojej pielęgnacji ciała po wieczornej kąpieli, cenię je za dobre składy, działanie i piękne zapachy. Polecam je Wam do wiosennego, domowego spa. 


Organic Shop - Body Scrub Cocoa & Sugar - Scrub do ciała belgijska czekolada
Jeśli zaglądacie do mnie częściej, wiecie już, ze kocham peelingi, kocham peelingujący masaż, który pielęgnuje skórę, jednocześnie pobudza krążenie, odżywia i wzmacnia. Body Scrub Cocoa & Sugar marki Organic Shop, gości już w mojej łazience bodaj czwarty raz, wracam do niego, bowiem sprawdza się genialnie i zachwyca mnie otulającym, słodkim zapachem. Jest to certyfikowany kosmetyk, mamy tu cenny certyfikat Kosmos Natura, scrub nie jest testowany na zwierzętach, nie zawiera slsów, parabenów, czy silikonów, w 99,54 % jest naturalny, a zawarte w nim komponenty są organiczne. Scrub mieszka w poręcznym opakowaniu 250 ml, kosmetyk wydobywamy bez problemu, zawsze ilość, taką, jaką potrzebujemy do jednorazowego zużycia. Na opakowaniu odnajdziemy przyjemne, czekoladowe grafiki oraz informacje na temat kosmetyku, w tym oczywiście skład. Zawiera on brązowy cukier trzcinowy, glicerynę, masło shea, czy mało kakaowe, aplikacji towarzyszy nam piękny, słodki, czekoladowy zapach. Wspaniale masuje on skórę, oczyszcza, wygładza, pobudzając krążenie, skłania do regeneracji i nawilża, po spłukaniu ciała wodą, nie pozostawia żadnej warstwy. Czekoladowy, smakowity kosmetyk, do którego wracam. 


Odżywcze masło do ciała Xpel Argan Oil body butter
Masełko Xpel Argan Oil, otrzymujemy w praktycznym opakowaniu (250 ml), na którym znajdziemy informacje i skład kosmetyku. Aplikacja masła jest wygodna i szybka. Kosmetyk zawiera cenny olej arganowy, który wprost uwielbiam od lat, jest tu też masło shea, czy witamina E. Świetnie sprawdza się u mnie do całego ciała, od stóp do głów. Doskonale nawilża, odżywia i zmiękcza moją skórę, ładnie także wygładza. Ja lubię go stosować po wieczornej kąpieli, to wielofunkcyjny kosmetyk o kremowej, lekkiej, białej konsystencji, który momentalnie się wchłania i otula skórę przepięknym, kwiatowo-orientalnym zapachem. Znacie czekoladowy scrub, bądź to masełko?

środa, 20 lutego 2019

Zabierz je w podróż, na wakacje, w delegację, do pracy – Chusteczki nawilżane Luba – Do demakijażu, odświeżające oraz hipoalergiczne na podróż w dwóch odsłonach.

Chusteczki nawilżane to według mnie, zdecydowanie najlepszy pomysł, by podczas podróży, odświeżyć się, zmyć makijaż, wytrzeć twarz, ciało, czy też zabrudzenia, które tak często się zdarzają, wówczas, gdy na przykład spożywamy w samochodzie posiłki po drodze. U mnie są niezastąpione i nie raz uratowały mnie w trudnej sytuacji.


Chusteczki do demakijażu City Detox formula oraz Odświeżające, chusteczki nawilżane z aloesem
Chusteczki nawilżane marki Luba, towarzysza mi w wielu sytuacjach, to świetnej jakości produkty, którym ufam i które mnie nie zawodzą. Można je zakupić w wielu drogeriach internetowo, ale również stacjonarnie w sklepach, marketach oraz na stacjach benzynowych. Chusteczki do demakijażu City Detox formula, to idealny sposób na szybki demakijaż, gdy jesteśmy w podróży, nie musimy zabierać ze sobą płatków, płynu micelarnego, mleczka, chusteczki zmyją makijaż i dodatkowo odświeżą cerę. Zawierają łagodząca alantoinę oraz składnik zabezpieczający skórę przed wnikaniem cząstek stałych PM2.5, zatem chronią skórę przez smogiem, oczyszczając ją dogłębnie. W białym, dobrze zabezpieczonym opakowaniu znajdziemy 15 sztuk chusteczek, dobrze nawilżonych, stworzonych ze 100% naturalnego włókna, zawsze należy zakleić etykietę, by chusteczki nam nie wyschły i służyły jak najdłużej. Chusteczkami można przecierać twarzy, szyję, dekolt, nawet okolice oczu. Doskonale odświeżająco działają zaś chusteczki z aloesem, ideał do torebki, do pracy, do plecaka, do szkoły. Pięknie pachną i zawierają olej rycynowy, bez użycia wody, oczyścimy nimi twarz, dłonie i całe ciało, są naprawdę wszechstronne, tu także mamy w opakowaniu 15 sztuk chusteczek. Obie te wersje dołączyły do moich ulubieńców.


Hipoalergiczne chusteczki nawilżane Pack your bag! i Let`s go Travel!
Obie te wersje chusteczek Luba, są idealne, by zabrać je w podróż, do torby w samochodzie, do teczki, plecaka, świetne na wypady wakacyjne i dłuższe wyjazdy. Oba opakowania, zawierają 15 sztuk chusteczek, są to kompaktowe produkty do odświeżenia w podróży. Są to bezpieczne, hipoalergiczne kosmetyki, Wersja Pack your bag! mieści się w żółto-niebieskim opakowaniu z sympatycznym samochodem z pakunkami, chusteczki mają zapach egzotycznych kwiatów, bez użycia wody, można nimi oczyścić twarz, ciało, dłonie, wedle potrzeby. Let`s go Travel! zaś mają zapach tropikalnych owoców, stały się moim hitem, zawierają glicerynę roślinną, czy olej rycynowy, nimi również oczyszczamy z powodzeniem twarz, ciało, dłonie, stopy, po użyciu zamykając etykietkę, by zapobiec ich wysychaniu. Obie wersje podróżnicze, to moje produkty must have na każdej, dłuższej wyprawie. Znacie je? Używacie chusteczek nawilżanych?

 

środa, 30 stycznia 2019

Naturalne mydła potasowe Etja w nowej, ulepszonej formule - Argan i Pomarańcza, Lawendowe, Kawa i Peeling i Tamanu i Drzewo herbaciane

Naturalne mydła potasowe Etja, gościły już na mym blogu we wszystkich, czterech odsłonach, dziś zaś chcę Wam o nich ponownie przypomnieć, a jest na to świetna okazja, bowiem niedawno firma zmieniła ich formułę.


Odkąd Etja wprowadziła mydła potasowe do asortymentu, jestem ich wielką fanką, w ofercie są cztery mydełka, które mają idealny skład, zapach, konsystencję i dają naprawdę widoczne efekty pielęgnacyjne. Mydła te wytwarzane są ręcznie, tradycyjnymi metodami na bazie zmydlonego, nierafinowanego, tłoczonego na zimno oleju lnianego, który zawiera mnóstwo cudownym dla skóry właściwości, bogaty jest w kwas alfa-linolenowy, linolowy, oleinowy oraz witaminę B i witaminę młodości - witaminę E. Mydła potasowe mieszkają w białych, zakręcanych pojemnikach (80 g), na opakowaniach, prócz ślicznych grafik, odnajdziemy także informacje na temat kosmetyku, stosowania, właściwości i skład. Każde z nich ma inny skład, komponenty w nowej formule nie uległy zmianie, zmieniła się zaś ich konsystencja, obecnie mydła są gęstsze, bardziej zbite, a co za tym idzie bardziej wydajne. Mydła otrzymujemy w postaci gęstej, mydlanej pasty, można je wykorzystywać na wielu płaszczyznach, do całego ciała. Są świetnym kosmetykiem do codziennego, nawet częstego mycia dłoni, genialnie do ciała pod prysznicem i w wannie. Mydła potasowe, rozpuszczają się w wodzie, zatem można sobie na ich bazie, stworzyć mydło w płynie, z powodzeniem wykorzystuje się je także do mycia włosów. Ja zaś najczęściej wszystkie cztery mydła, stosuję do mycia twarzy, to bezpieczne i naturalne kosmetyki bez konserwantów, które nie wysuszają, ładnie zmiękczają moją skórę, nawilżają i odżywiają ją, szczególnie świetnie sprawdzają się u mnie po demakijażu. Jeśli jeszcze ich nie poznaliście, koniecznie musicie nadrobić. 


Mydło potasowe Argan i Pomarańcza, zawiera nierafinowany, tłoczony na zimno olej lniany, wzbogacony organicznym olejem arganowym, bogatym w witaminę E, działa on silnie regenerująco i przeciwstarzeniowo. Całość dopełnia eteryczny olejek pomarańczowy, przepięknie pachnący świeżutką pomarańczką. Mydło Lawendowe, to olej lniany, ale także olej ze słodkich migdałów i naturalny olejek lawendowy. To mydełko działa kojąco i gojąco, łagodzi podrażnienia, chroni skórę. Mydło Kawa i Peeling, działa złuszczająco, oczyszczająco, nawilżająco, ale również ujędrnia i działa przeciwstarzeniowo, pobudza mikrokrążenie, chroni też przed działaniem czynników zewnętrznych. Zawiera olej lniany i organiczny olej z nasion kawy. Mydło Tamanu i Drzewo herbaciane, posiada właściwości pielęgnacyjne, oczyszczające, ochronne, antyseptyczne i przeciwłojotokowe. Mydełko bogate jest w olej lniany, organiczny olej tamanu, eteryczny olejek z drzewa herbacianego i organiczny olej jojoba gold. Jestem przekonana, że wybierzecie dla siebie któreś z nich. 



piątek, 13 lipca 2018

Suchy olejek arganowy do ciała i włosów GlySkinCare – Lekki, bezzapachowy, olejowy eliksir młodości - Argan dry oil dry

GlySkinCare, poznałam niedawno dzięki świetnemu szamponowi z organicznym olejem z opuncji figowej, dziś u mnie marka powraca w postaci cudownego olejku arganowego!


Oleje, to jedna z moich największych miłości w kosmetycznym świecie pielęgnacji, często pojawiają się na moim blogu, kocham także dobre mieszanki olejkowe, takie jak suchy olejek arganowy do ciała i włosów GlySkinCare, dzięki niesamowitym właściwościom, jest on u mnie idealnym dodatkiem do przeróżnych kremów, balsamów, czy maseł do ciała, ale przede wszystkim boski jest, jako samodzielny produkt. Cudeńko to, możecie go zakupić na Diagnosis, kosmetyki marki widziałam także w aptekach i TK Maxx. Jest to idealny kosmetyk na lato, choć u mnie o każdej porze roku olejki królują w pielęgnacji, zarówno twarzy, ciała, jak i włosów. Suchy olejek arganowy, niezwykle przyjemnie się aplikuje, momentalnie, pięknie ujędrnia skórę, poprawia jej elastyczność, nawilża i zmiękcza. Otrzymujemy go w smukłej, buteleczce (125 ml) z białą nakładką do sprayu. Jest to praktyczne rozwiązanie w przypadku tego typu kosmetyku, kosmetyk aplikujemy szybko i bezpiecznie, zawsze wiedząc ile olejku nam jeszcze pozostało. 


Uwielbiam ten olejek za szybkie wchłanianie i idealną lekką formułę, skóra po aplikacji jest momentalnie bardziej mega gładka miękka i miła w dotyku. Idealnie pielęgnuje on każdy rodzaj skóry, moja skóra mieszana w kierunku suchej, kocha go, pięknie się wchłania i nie pozostawia tłustej warstwy, to świetne rozwiązanie przy porannych kąpielach, prysznicu, po pielęgnacji od razu możemy założyć ubranie. Jest to wielozadaniowy kosmetyk, taki, jak lubię. Aplikuję go na całe ciało, od stóp do głów, dodaję też czasem do balsamu, doskonale zadba o dłonie i stopy, ale doskonale także działa u mnie w pielęgnacji włosów, wzmacnia je, uelastycznia i odżywia, nadając im blasku. Jak wiecie olej arganowy, to królewski olej, bomba odżywcza, zatem jeśli jeszcze go nie znacie w tej odsłonie, musicie koniecznie nadrobić! 


piątek, 22 czerwca 2018

Lato pachnie Kolastyną! Kosmetyki Kolastyna z filtrami – Ochrona skóry przed słońcem – Jaki filtr wybrać i jakie kosmetyki stosować latem?

Mamy lato! Letnia pogoda, wysokie temperatury, dużo słońca, a co z za tym idzie potrzeba szczególnej pielęgnacji naszej skóry całego ciała w tym specyficznym okresie. 


Słoneczny czas letni, zarówno wówczas, gdy spędzamy go w mieście, tudzież planujemy urlop nad morzem, w górach, czy egzotycznych wyspach, wymaga od nas szczególnej troski o ochronę skóry. W tym czasie nikt z nas, zarówno dorośli, jak i dzieci, nie obejdzie się oczywiście bez kosmetyków ochronnych z filtrami, do opalania, ale także tych kojących, po każdym opalaniu. Myślę, że kultowa w naszym kraju Kolastyna, jest Wam doskonale znana, jest ona bowiem wiodącą marką, po którą sięgają Polacy latem i ja od dziecka kojarzę Kolastynę z latem. Kosmetyki z filtrami, które marka ma w swojej ofercie, zachwycają, jak zawsze oprawą graficzną, słonecznym, letnim designem, który uprzyjemnia wizualny odbiór produktów. Mamy do wyboru naprawdę sporą gamę kosmetyków, są to produkty ochronne, posiadające filtry przed szkodliwym promieniowaniem słonecznym, ale także przyspieszające opaleniznę oraz bardzo ważne, te łagodzące podrażnienia po opalaniu, stricte nawilżające. Kosmetyki te zawierają wysokie filtry 50 SPF, 30 SPF, idealne na dłuższe plażowanie, czy wypady w góry, ale także te niższe 15 SPF, idealne w sytuacjach urlopowo-wakacyjnych, będą one świetnym kompanem każdego rodzaju skóry. Oto moja ulubiona piątka, trzy, genialne kosmetyki z filtrami, jeden turbo przyspieszacz opalania oraz wspaniały, kojący balsam S.O.S. po opalaniu.


Kolastyna - Emulsja do opalania SPF 50 – Wysoka ochrona 
Zacznę od niej, jest to bowiem mój kosmetyczny ulubieniec każdego lata, gości u mnie zawsze w słoneczne dni, jest bardzo wszechstronny i niezastąpiony, chroni przed szkodliwym promieniowaniem 50 SPF, do tego odżywia i nawilża. Mieszka w poręcznej, białej buteleczce (150 ml) z pomarańczowym zamknięciem typu klik, opakowanie zdobią grafiki z tradycyjną, dobrze rozpoznawalna palmą. Emulsja prócz składników, które chronią przez słońcem, zawiera roślinną glicerynę, olej otrzymywany w wyniku tłoczenia pulpy owocu palmy amazońskiej, czyli olej buriti, kojąca alantoinę, olej z orzechów arachidowych, beta karoten, olej marchewkowy, olej z nasion słonecznika, panthenol, olej z nasion pomidora, czy witaminę E. Skład emulsji zmienił się nieco od zeszłego roku, oczywiście na wielki plus, inna jest tez buteleczka, która jest bardzo praktyczna i poręczna. Emulsja ma treściwą konsystencję, pięknie rozprowadza się po skórze, szybko wchłania, dając ślicznego, słonecznego zapachu, dodatkowo jest wodoodporna. Na mocnym słońcu, należy oczywiście powtarzać aplikowanie jej na skórę, zwłaszcza, gdy wycieramy się ręcznikiem po kąpieli.

 
Kolastyna – Ochronny krem do twarzy 30 SPF - Wysoka ochrona
To świetny krem na lato z filtrem i silnie nawilżającym kwasem hialuronowym. Poręczna i praktyczna tubeczka o tradycyjnym designie (50 ml), z powodzeniem zamieszka w letniej torebce, jest to także kosmetyk wodoodporny. Jest to krem do twarzy, ja zaś polecam aplikować go, jak ja także na szyję i dekolt, mam tam bowiem równie wrażliwą skórę, jak na twarzy. Jeśli boicie się przebarwień, przesuszeń, koniecznie sięgnijcie po ten krem, należy go równomiernie nakładać, bo chronić całą twarz, ładnie koresponduje z moim podkładem mineralnym , także można go stosować pod makijaż. W składzie znajdziemy tu także olej buriti, kwas hialuronowy, alantoinę, olej z orzechów arachidowych, beta karoten, olej marchewkowy, olej z nasion słonecznika, panthenol i witaminę E. To zdecydowanie dobry krem na lato w mieście.


Kolastyna - Emulsja do opalania w sprayu SPF 15 – Średnia ochrona
Szybki, wodoodporny i praktyczny kosmetyk do opalania, zawierający podobne do emulsji 50 SPF składniki. Znajduje się ona w smukłej butelce (150 ml), z praktycznym aplikatorem do sprayu, dzięki czemu jest bardzo wygodna w stosowaniu na plaży, basenie, czy podczas górskiej wycieczki. Jest bardzo leciutka, delikatna, szybko się wchłania i ślicznie pachnie, jak lato. Przed użyciem, należy potrząsnąć buteleczkę i wymieszać kosmetyk, by zadziałał na 100%, na skórze emulsja nawilża, nie lepi się, jednocześnie pielęgnuje, to chyba najbardziej wszechstronny, szybko kosmetyk na wszelkie letnie wypady.


Kolastyna – Turbo przyspieszacz opalania do twarzy i ciała
Mam go pierwszy raz, ale bardzo polubiłam. Dzięki niemu możemy przyśpieszyć opalanie, jednocześnie zapewnić skórze równomierny, delikatny koloryt i zbyt długo nie leżeć na słońcu. Należy go zaaplikować przed opalaniem, pamiętajcie, że niebezpieczne słońce jest między godziną 11:00 a 16:00, wówczas nie wystawiajmy się na jego działanie. Kosmetyk ten nie zawiera filtrów, nie chroni zatem, także należy przed jego aplikacją, nałożyć na przykład emulsję. W składzie znalazłam panthenol, masło shea, alantoinę, olej z orzechów arachidowych, olej marchewkowy, czy olej z nasion żurawiny. 


Kolastyna – Balsam po opalaniu S.O.S. 24 h Ulga i nawilżenie
Kojący balsam po opalaniu, który złagodzi po ekspozycji na słoneczku. Zawiera kojący panthenol, bisabolol, alantoinę, ale także nawilżający olej z nasion winogron, ekstrakt z ogórka, aloesu, czy cytrynki. Mieszka w bardzo poręcznej i praktycznej, białej tubie (150 ml) z turkusowymi akcentami. Ładnie koi, nawilża, odżywia i zmiękcza skórę. Jako, że nie opalam się specjalnie na słońcu, balsam, używam podczas letniej pielęgnacji całego ciała, w ciepłe dni, ma on bardzo delikatną, leciutką konsystencję i piękny, letni zapach, który docenia się bardzo w tym okresie. Zdradźcie, jak jest u Was, które kosmetyki są Waszym must have na lato? :)



środa, 18 kwietnia 2018

Wiosenne umilacze kąpielowe – Esencje do kąpieli Kneipp – Na zimną porę roku z eukaliptusem i Lawendowe sny z lawendą!

Wiosna, to najlepszy czas na sprawianie sobie choć małych przyjemności! W kąpieli kocham kosmetyki, które nie tylko pielęgnują, myją, ale także zachwycają zapachem i umilają kąpielowe chwile!


Zabieg kąpielowy, to dla mnie nie tylko oczyszczenie ciała, ale też zmysłów, esencje Kneipp, to od lat moje idealne kosmetyki, by w kąpieli jednocześnie odpocząć, spokojnie zrelaksować się pośród boskich, naturalnych zapachów. Esencje niemieckiej marki Kneipp, poznałam niegdyś w postaci esencji Totalny relaks z melisą i Głęboki odpoczynek z paczulą i drzewem sandałowym, które do dziś miło wspominam, tym razem sięgnęłam po esencje Na zimną porę roku z eukaliptusem i Lawendowe sny z lawendą. Obie także zachwyciły mnie, jak poprzedniczki, zresztą kosmetyki Kneipp po prostu nie zawodzą mnie. Cenię te produkty, bowiem firma opiera swą naturalną filozofię na osobie Sebastiana Kneippa, który stworzył wspaniałe i prekursorskie wówczas metody leczenia i zdrowego upiększania, bazujące na roślinach, balansie ciała, ducha, człowieka i natury, jako całości, do dziś receptury Kneippa są wykorzystywane, a produkty tej marki bazują na najlepszych roślinnych ekstraktach, nie są testowane na zwierzętach, nie zawierają konserwantów, pochodnych ropy naftowej, czy silikonów, także dlatego polecam je z całego serca. 


Obie esencje, umieszczono w typowych dla marki, smukłych, przezroczystych, szklanych, poręcznych buteleczkach (100 ml) z zieloną nakrętką, praktycznych i ułatwiająca użycie. Na opakowaniach, prócz estetycznych grafik nawiązujących do specyfiki produktu, widzimy także informacje na temat kosmetyków, obie buteleczki dodatkowo zapakowano w ekologiczne kartoniki o tym samych designie, na których zasięgniemy informacji również o stosowaniu esencji, firmie, jej filozofii oraz składy kosmetyków. Esencje mają bardzo gęstą, treściwą, lekko żelową, oleistą konsystencję, trzeba pamiętać, by esencja dokładnie wymieszała się z wodą, wówczas zachwyci nas momentalnie. Są to kosmetyki dla każdego typu skóry, nie wysuszają, są bardzo wydajne, zakupić je można w każdej drogerii sieciowej.  


Esencja Na zimną porę roku z eukaliptusem
Esencja zawiera niesamowicie aromatyczny, naturalny olejek eukaliptusowy i kamforę. Pięknie rozgrzewa, daje ciepło i otula, genialna na zimniejsze wieczory, do wspaniałej, prozdrowotnej kąpieli. Pachnie genialnie, prawdziwym eukaliptusem, świetna, gdy zmagamy się z przeziębieniem, lub tez jeśli mamy na cieplutką kąpiel po zimnym dniu. Barwi wodę w wannie na zielony, piękny kolor.


Esencja Lawendowe sny z lawendą
Wlewając tę esencje, uzyskujemy wspaniałą, fioletowo-niebieską wodę w wannie, zapach po prostu mnie powala, przecudowna, aromatyczna, świeża lawenda. Czuję się niczym na polach upraw lawendy w Prowansji. Lawenda znana jest ze swych aromaterapeutycznych właściwości, działa odprężająco, uspakaja i koi zmysły po całym dniu, ideał do wieczornego relaksu. Którą zatem wybieracie? :)