Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Kolastyna. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Kolastyna. Pokaż wszystkie posty

piątek, 22 czerwca 2018

Lato pachnie Kolastyną! Kosmetyki Kolastyna z filtrami – Ochrona skóry przed słońcem – Jaki filtr wybrać i jakie kosmetyki stosować latem?

Mamy lato! Letnia pogoda, wysokie temperatury, dużo słońca, a co z za tym idzie potrzeba szczególnej pielęgnacji naszej skóry całego ciała w tym specyficznym okresie. 


Słoneczny czas letni, zarówno wówczas, gdy spędzamy go w mieście, tudzież planujemy urlop nad morzem, w górach, czy egzotycznych wyspach, wymaga od nas szczególnej troski o ochronę skóry. W tym czasie nikt z nas, zarówno dorośli, jak i dzieci, nie obejdzie się oczywiście bez kosmetyków ochronnych z filtrami, do opalania, ale także tych kojących, po każdym opalaniu. Myślę, że kultowa w naszym kraju Kolastyna, jest Wam doskonale znana, jest ona bowiem wiodącą marką, po którą sięgają Polacy latem i ja od dziecka kojarzę Kolastynę z latem. Kosmetyki z filtrami, które marka ma w swojej ofercie, zachwycają, jak zawsze oprawą graficzną, słonecznym, letnim designem, który uprzyjemnia wizualny odbiór produktów. Mamy do wyboru naprawdę sporą gamę kosmetyków, są to produkty ochronne, posiadające filtry przed szkodliwym promieniowaniem słonecznym, ale także przyspieszające opaleniznę oraz bardzo ważne, te łagodzące podrażnienia po opalaniu, stricte nawilżające. Kosmetyki te zawierają wysokie filtry 50 SPF, 30 SPF, idealne na dłuższe plażowanie, czy wypady w góry, ale także te niższe 15 SPF, idealne w sytuacjach urlopowo-wakacyjnych, będą one świetnym kompanem każdego rodzaju skóry. Oto moja ulubiona piątka, trzy, genialne kosmetyki z filtrami, jeden turbo przyspieszacz opalania oraz wspaniały, kojący balsam S.O.S. po opalaniu.


Kolastyna - Emulsja do opalania SPF 50 – Wysoka ochrona 
Zacznę od niej, jest to bowiem mój kosmetyczny ulubieniec każdego lata, gości u mnie zawsze w słoneczne dni, jest bardzo wszechstronny i niezastąpiony, chroni przed szkodliwym promieniowaniem 50 SPF, do tego odżywia i nawilża. Mieszka w poręcznej, białej buteleczce (150 ml) z pomarańczowym zamknięciem typu klik, opakowanie zdobią grafiki z tradycyjną, dobrze rozpoznawalna palmą. Emulsja prócz składników, które chronią przez słońcem, zawiera roślinną glicerynę, olej otrzymywany w wyniku tłoczenia pulpy owocu palmy amazońskiej, czyli olej buriti, kojąca alantoinę, olej z orzechów arachidowych, beta karoten, olej marchewkowy, olej z nasion słonecznika, panthenol, olej z nasion pomidora, czy witaminę E. Skład emulsji zmienił się nieco od zeszłego roku, oczywiście na wielki plus, inna jest tez buteleczka, która jest bardzo praktyczna i poręczna. Emulsja ma treściwą konsystencję, pięknie rozprowadza się po skórze, szybko wchłania, dając ślicznego, słonecznego zapachu, dodatkowo jest wodoodporna. Na mocnym słońcu, należy oczywiście powtarzać aplikowanie jej na skórę, zwłaszcza, gdy wycieramy się ręcznikiem po kąpieli.

 
Kolastyna – Ochronny krem do twarzy 30 SPF - Wysoka ochrona
To świetny krem na lato z filtrem i silnie nawilżającym kwasem hialuronowym. Poręczna i praktyczna tubeczka o tradycyjnym designie (50 ml), z powodzeniem zamieszka w letniej torebce, jest to także kosmetyk wodoodporny. Jest to krem do twarzy, ja zaś polecam aplikować go, jak ja także na szyję i dekolt, mam tam bowiem równie wrażliwą skórę, jak na twarzy. Jeśli boicie się przebarwień, przesuszeń, koniecznie sięgnijcie po ten krem, należy go równomiernie nakładać, bo chronić całą twarz, ładnie koresponduje z moim podkładem mineralnym , także można go stosować pod makijaż. W składzie znajdziemy tu także olej buriti, kwas hialuronowy, alantoinę, olej z orzechów arachidowych, beta karoten, olej marchewkowy, olej z nasion słonecznika, panthenol i witaminę E. To zdecydowanie dobry krem na lato w mieście.


Kolastyna - Emulsja do opalania w sprayu SPF 15 – Średnia ochrona
Szybki, wodoodporny i praktyczny kosmetyk do opalania, zawierający podobne do emulsji 50 SPF składniki. Znajduje się ona w smukłej butelce (150 ml), z praktycznym aplikatorem do sprayu, dzięki czemu jest bardzo wygodna w stosowaniu na plaży, basenie, czy podczas górskiej wycieczki. Jest bardzo leciutka, delikatna, szybko się wchłania i ślicznie pachnie, jak lato. Przed użyciem, należy potrząsnąć buteleczkę i wymieszać kosmetyk, by zadziałał na 100%, na skórze emulsja nawilża, nie lepi się, jednocześnie pielęgnuje, to chyba najbardziej wszechstronny, szybko kosmetyk na wszelkie letnie wypady.


Kolastyna – Turbo przyspieszacz opalania do twarzy i ciała
Mam go pierwszy raz, ale bardzo polubiłam. Dzięki niemu możemy przyśpieszyć opalanie, jednocześnie zapewnić skórze równomierny, delikatny koloryt i zbyt długo nie leżeć na słońcu. Należy go zaaplikować przed opalaniem, pamiętajcie, że niebezpieczne słońce jest między godziną 11:00 a 16:00, wówczas nie wystawiajmy się na jego działanie. Kosmetyk ten nie zawiera filtrów, nie chroni zatem, także należy przed jego aplikacją, nałożyć na przykład emulsję. W składzie znalazłam panthenol, masło shea, alantoinę, olej z orzechów arachidowych, olej marchewkowy, czy olej z nasion żurawiny. 


Kolastyna – Balsam po opalaniu S.O.S. 24 h Ulga i nawilżenie
Kojący balsam po opalaniu, który złagodzi po ekspozycji na słoneczku. Zawiera kojący panthenol, bisabolol, alantoinę, ale także nawilżający olej z nasion winogron, ekstrakt z ogórka, aloesu, czy cytrynki. Mieszka w bardzo poręcznej i praktycznej, białej tubie (150 ml) z turkusowymi akcentami. Ładnie koi, nawilża, odżywia i zmiękcza skórę. Jako, że nie opalam się specjalnie na słońcu, balsam, używam podczas letniej pielęgnacji całego ciała, w ciepłe dni, ma on bardzo delikatną, leciutką konsystencję i piękny, letni zapach, który docenia się bardzo w tym okresie. Zdradźcie, jak jest u Was, które kosmetyki są Waszym must have na lato? :)



piątek, 4 maja 2018

Piękny koloryt skóry wiosną – Opalenizna bez szkodliwych promieni słonecznych – Kolastyna i trzy kosmetyki z serii Luxury Bronze

Wiosenne słońce, obecnie daje o sobie znać już niemal na stałe, przygotowując nas do lata. Odsłaniamy częściej nasze ciało, ja w tym roku obiecałam sobie częściej wskakiwać w spódniczki i sukienki. Warto zatem zadbać o piękny koloryt skóry, a jako, że nie opalam się na słońcu, z pomocą w tym temacie przychodzi mi zawsze kultowa w naszym kraju marka Kolastyna.


Kosmetyki w postaci balsamu brązującego do ciała do jasnej karnacji, mgiełki samoopalajacej i chusteczek samoopalajacych do twarzy i ciała, wypróbowałam już podczas pierwszych, słonecznych dni. Trio prócz niewątpliwych właściwości pielęgnacyjnych, świetnie, szybko i skutecznie, nadaje mojej skórze delikatnej, złotej opalenizny, bez szkodliwości promieni słonecznych, których wystrzegam się, jak tylko mogę. Linia Luxury Bronze, w której znajdziemy całą gamę produktów samoopalających, skusiła mnie trzema kosmetykami.


Kolastyna Luxury Bronze - Balsam brązujący do ciała – Jasna karnacja
Wybrałam oczywiście balsam do jasnej karnacji, mieszczący się w praktycznej, poręcznej tubie (200 ml), w typowych dla serii ciepłych brązowo-złotych odcieniach, które uprzyjemniają odbiór wizualny produktu, na niej także widnieją informacje na temat kosmetyku, jego właściwości oraz skład. Mamy tu wosk pszczeli, masło shea, masło kakaowe, czy olej z nasion słonecznika, kwas mlekowy, ekstrakty z orzecha włoskiego, ekstrakt z rozmarynu lekarskiego, czy olej z nasion rzepaku. Składniki razem działają, pielęgnując skórę całego ciała, balsam ładnie wygładza i nawilża, a jednocześnie delikatnie brązowi moją skórę. Ma delikatną, kremową konsystencję, kosmetyk szybciutko się wchłania i zmiękcza skórę, nakładam go na oczyszczoną skórę po dokładnym peelingu, lekka, cieniutka warstwa wystarcza, by nadać skórze bardzo delikatnego kolorytu. Nie bójcie się wówczas smug i nieestetycznych efektów, naprawdę jestem zachwycona jak ładny efekt daje ten balsam, po kilkukrotnym stosowaniu, balsam stopniowo wydobywa ładną opaleniznę, skóra staje się coraz bardziej jakby muśnięta słońcem. Jest też wersja do ciemnej karnacji. Na uwagę zasługuje też przecudowny zapach balsamu, który przypomina mi czekoladę orzechową!


Kolastyna Luxury Bronze – Samoopalajaca mgiełka do ciała – Ekspresowy efekt
To kosmetyk dla niecierpliwych, mgiełka bardzo szybko daje efekt opalonej skóry. Działa naprawdę ekspresowo, ja aplikuję ją delikatnie na cale ciało, przede wszystkim zaś na nogi, które momentalnie wyglądają zdrowo i naturalnie. Mgiełka nie pozostawia tłustej warstwy, zalecam ją także aplikować na czystą skórę, dobrze jest wcześniej wykonać peeling. Rozpylam mgiełkę kilka centymetrów od skóry, aplikacja jest wygodna i szybka, dzięki temu, iż mgiełka jest w sprayu i nie pozostawia tłustej warstwy. Odcień opalenizny można stopniować, stosując ją regularnie, opalenizna nabiera naprawdę mocnego brązu. Do tego oczywiście przepiękny zapach orzechowo-kakaowy, który wprowadza w wiosenno-letni nastrój.


Kolastyna Luxury Bronze – Chusteczka samoopalająca do twarzy i ciała – Szybki efekt opalenizny
Jestem typowym bladziochem i nie opalam się na słońcu, chusteczki samoopalające ratują moje blade nóżki szybko i efektownie. Kosmetyk jest dedykowany do stosowania zarówno do twarzy, jak i ciała, ja stosuję chusteczki przede wszystkim do ciała, które cieszy się wówczas ładnym kolorytem, delikatnym, bez smug. Nie tłuści skóry, odświeża ją, a koloryt pogłębia się i rozwija, bez konieczności opalania się na słońcu. Jest tu w składzie łagodzący panthenol, kwas mlekowy, ekstrakt z kakaowca. Jak ją stosować? Wyjąć chusteczkę w opakowania, rozłożyć dokładnie i rozprowadzać na skórze, koniecznie równomiernie i dokładnie. Już po jednym stosowaniu zobaczycie efekt. 



poniedziałek, 26 marca 2018

Nowości, które u mnie zawitały – Nowe kosmetyki, zapowiedzi recenzji – Orientana, Dermena, Kolastyna, Kneipp

Wraz z początkiem wiosny, zawitały u mnie nowości kosmetyczne ostatnich dni. Zobaczcie co będę poznawać niebawem i co pojawi się wkrótce na blogu!


Naturalna, polska marka Orientana zaskoczyła mnie kolejną nowością, jest nią Regenerująco-odmładzający, kompleksowy bio krem pod oczy piwonią chińską, nie ukrywam , że byłam go tak bardzo ciekawa, że od razu poszedł w ruch i już używam go podczas wieczornego rytuały pielęgnacyjnego, także wypatrujcie go na blogu. Kosmetyki apteczne Dermena, nie zawodzą mnie od długiego już czasu, a seria Hydraline, sprawdza się u mnie znakomicie, przyszedł czas, by poznać ją w postaci odżywczego kremu natłuszczającego na noc, wygładzającego kremu pod oczy i kremowej emulsji do mycia twarzy, zapowiadają się znakomicie. Kolastyna, to moje must have każdego lata, lecz już wiosną spróbuję musnąć skórę kosmetykami Luxury Bronze, przecież już niebawem będziemy częściej odsłaniać więcej ciała, ciekawa jestem zarówno balsamu, mgiełki, jaki i chusteczek samoopalajacych. Zajączek od naturalnej, niemieckiej marki Kneipp, przykicał z boskim duetem esencji, zarówno Lawendowe sny, jak i eukaliptusowa Na zimną porę roku, szybko zawładną moją łazienka, ubóstwiam bowiem te kosmetyki, które zawsze umilają mi wspaniałe kąpiele. Który z kosmetyków wpadł Wam w oko? :)

wtorek, 26 lipca 2016

Ochrona i pielęgnacja skóry latem, filtry i kosmetyki kojące Kolastyna – Balsam SOS, olejek z drobinkami i emulsje do opalania :)

Letnia pogoda wróciła do nas, lipcowe słonko mocno przygrzewa, korzystajmy więc, zapewne wiele z Was wybiera się w najbliższym czasie na urlopowy, wakacyjny wypoczynek, który nie obędzie się oczywiście bez kosmetyków ochronnych, do opalania, czy kojących, po opalaniu. Od lat w tym przedziale prym wiedzie marka Kolastyna, której cztery cudeńka chcę Wam dziś polecić. Kosmetyki z linii Protect Beauty, to produkty ochronne, posiadające filtry przed szkodliwym promieniowaniem słonecznym, ale także łagodzące podrażnienia po opalaniu, nawilżające.
 
 
 Skóra podczas lata potrzebuje specjalnej ochrony, kosmetyki Kolastyna, zawierają filtry 10 SPF, 15, ale także najwyższy, idealny na dłuższe plażowanie, czy wypad na szlak, filtr 50 SPF, chronią zarówno przed promieniami UVA, jak i UVB, w sytuacjach urlopowo-wakacyjnych, będą doskonałym kompanem każdego rodzaju skóry.
 
 
Balsam po opalaniu S.O.S. – Łagodzi podrażnienia i regeneruje skórę
Balsam mieszka w bardzo poręcznej, białej, płaskiej, zamykanej na klik buteleczce, o zawartości 200 ml, jest to świetne rozwiązanie w przypadku tego typu produktów, aplikacja bowiem jest wygodna i szybka. Na opakowaniu odnajdziemy typowe dla marki i linii, śliczne grafiki z palmą, informacje na temat kosmetyku i skład. Balsam po opalaniu zawiera olej z nasion winogron, nawilżający i kojący pantenol i regenerującą alantoinę, jest tu ekstrakt z ogórka, aloesu, czy cytryny. Doskonale nawilża, odżywia, zmiękcza skórę. Możemy go stosować przy pielęgnacji całego ciała, ma bardzo delikatną, leciutką konsystencję, idealnie rozprowadza się po skórze i wchłania.
 
 
Olejek do opalania w sprayu – złociste drobinki
Olejek nawilżający z olejem ze złocistej palmy, zawiera 10 SPF, jest wodoodporny, to mieszanka olejku palmowego, oleju z krokosza barwierskiego i oleju ze słodkich migdałów, jest tu także olej mineralny, także nie jest to olejek dla osób wystrzegających się parafiny, ale jest za to także witamina E, która zwana jest witaminą młodości. Mieści się on w poręcznej butelce (150 ml), z aplikatorem do sprayu, nie ma więc obawy przed wylaniem się kosmetyku. Olejek nawilża skórę, przeciwdziała wysuszeniu, pachnie bosko, wakacyjnie, słonecznie, bankowo pokochacie ten zapach. Skóra po aplikacji świetnie pachnie, jest miękka, miła w dotyku, a dodatkowo wzbogaca się o złote drobinki, które upiększają opaleniznę, błyszcząc w słońcu. 
 
  
Emulsja do opalania SPF 50 – Wysoka ochrona  
Mój zdecydowany ulubieniec, wszechstronny i nie zastąpiony kosmetyk latem, chroni przed szkodliwym promieniowaniem - 50 SPF i nawilża, mieści się w podobnej, jak balsam buteleczce, lecz zamknięcie jest w tym wypadku pomarańczowe, w opakowaniu z tradycyjną palmą mamy 150 ml emulsji. Zawiera Collasten Complex, połączenie kolagenu, elastyny i glikogenu, który chroni skórę przed starzeniem, w składzie odnaleźć można np. nawilżające masło shea. Kosmetyk jest moim must have, dodatkowo jest wodoodporny. Emulsja ma treściwą konsystencję, pięknie rozprowadza się po skórze, dając jej ślicznego, słonecznego zapachu.
Emulsja do opalania w sprayu SPF 15 – Średnia ochrona
Innowacyjny kosmetyk do opalania, emulsja znajduje się w smukłej butelce (150 ml), z praktycznym aplikatorem do sprayu, dzięki czemu będzie szybka i wygodna w stosowaniu na plaży, czy podczas górskiej wycieczki. Posiada 15 SPF, chroni i również nawilża, jest również wodoodporna, nie lepi się, a jedwabna formuła ładnie wchłania się i pielęgnuje, ma tez świetny, delikatny, wakacyjny zapach. Delikatny i lekki kosmetyk ma lato, również z Collasten Complex, witaminami A, E, F. 


Który wybieracie? :) Wszystkie cztery kosmetyki są zdecydowanie warte uwagi na lato, moimi ulubieńcami zaś stała się emulsja z SPF 50 i pachnący olejek z drobinkami. Macie swoje kosmetyki naj na lato? :)

poniedziałek, 11 lipca 2016

Letnia opalenizna z Kolastyną – Trio samoopalające z linii Luxury Bronze :)

Lato w pełni, warto zatem zadbać o piękny koloryt skóry, z pomocą w tym temacie przyszła do mnie znana i lubiana Kolastyna w postaci trio: balsamu, kremu i sprayu, które prócz właściwości pielęgnacyjnych, szybko i skutecznie, nadaje skórze brązowiutkiej opalenizny.
 
 
Poznajcie to świetne trio, w skład którego wchodzą kosmetyki z linii Luxury Bronze, w której odnajdziemy właśnie produkty samoopalające, oto Balsam brązujący do ciała, moja wersja, to balsam do jasnej karnacji, Samoopalacz w kremie do twarzy i ciała, również do karnacji jasnej oraz Samoopalacz w sprayu do twarzy i ciała. Wszystkie trzy kosmetyki mieszczą się w typowych dla serii opakowaniach w ciepłych brązowo-złotych odcieniach, które zdobią estetyczne grafiki, uprzyjemniające odbiór wizualny produktów, na nich także widnieją informacje na temat danego kosmetyku, jego właściwości oraz skład. Trio łączy także zawartość masła kakaowego, które jest ideałem wśród naturalnych maseł na lato, od wieków stosuje się je w pielęgnacji skóry całego ciała, dzięki wysokiej zawartości protein i witamin, jest bombą odżywczą dla skóry, genialnie nawilża, łagodzi, działa przeciwstarzeniowo i delikatnie brązowi skórę. 
 
 
Balsam brązujący do ciała - Jasna karnacja
Balsam mieści się w dużej tubie (aż 250 ml), zamykanej na klik, to świetne rozwiązanie w przypadku kosmetyków tego typu, balsam wydobywany bowiem szybko, bez problemu, zawsze ilość jaką potrzebujemy do aplikacji, po czym zamykamy tubę, kosmetyk zaś spływa na dno, zatem wykorzystamy go na pewno do końca. Balsam stopniowo wydobywa ładną opaleniznę, nie tworzy smug, może być stosowany przy każdego typu skórze, doskonale rozprowadza się i wchłania, ma gęstą, lecz delikatną konsystencję w kolorze białym. Jest doskonałym kosmetykiem do ciała, moja skóra po jego zastosowaniu jest miękka, nawilżona i gładka, tuż po jego użyciu koniecznie umyjcie ręce. W składzie prócz masła kakaowego, w substancjach aktywnych, odnajdziemy tu m.in. ekstrakt z orzecha włoskiego, masło shea, olej z nasion słonecznika, czy wosk pszczeli.  


Samoopalacz w kremie do twarzy i ciała – Jasna karnacja
Moja cera, mieszana w kierunku suchej, genialnie reaguje na tenże krem, który otrzymujemy w poręcznej, smukłej tubce (75 ml), kosmetyk wydobywamy higienicznie, po czym bezpiecznie zamykamy produkt. Krem dedykowany jest do stosowania zarówno do twarzy, jaki i ciała, ma lekką formułę w kolorze białym, zawiera wspomniane już masło kakaowe, ale także masło shea, wosk pszczeli, jest tu także olej mineralny, także nie jest to krem dla osób wystrzegających się parafiny, jest tez zaś witamina E, która zwana jest witaminą młodości. Kremik stopniowo nadaje ładnego, delikatnego kolorytu skórze, już po około pięciu godzinach, karnacja muśnięta jest brązowym kolorem. Ważne jest, by nakładać go na czystą skórę, świetnie jest zrobić peeling, by wyrównać naskórek, bez uprzedniego aplikowania kremu, czy innych kosmetyków. Stosuję go delikatnie na twarz, ale także na szyję i dekolt, super jest także do ciała, do rąk, dłoni, które muśnięte opalenizną, wyglądają zdrowo i naturalnie. 

  
Samoopalacz w sprayu do twarzy i ciała
Samoopalacz daje efekt szybkiej opalenizny, aplikujemy go szybciutko, bez problemy poprzez pompkę do sprayu, buteleczka to 150 ml produktu. Skóra po aplikacji nabiera brązowego koloru, spray nie pozostawia tłustej warstwy, momentalnie wchłania się, trzeba go także aplikować na czystą skórę, zalecany jest również peeling. Polecam rozpylać go swoistą mgiełką, w kilku-centymetrowej odległości. Jestem typowym bladziochem, nie opalam się nigdy na słońcu, spray okazał się świetnym kosmetykiem dla mnie, jest dedykowany do stosowania zarówno do twarzy, jak i ciała, ja stosuję go przede wszystkim do ciała, nogi cieszą się dzięki niemu ładnym, brązowym kolorytem. Odcień opalenizny można stopniować, stosując go regularnie, opalenizna nabiera naprawdę mocnego brązu.


Warto też zwrócić uwagę na zapach, który także łączy owe trio Luxury Bronze, jest to totalnie przepiękny zapach orzechowo-kakaowy, chyba nie ma osoby, która nie zakochałaby się w tej wakacyjnej woni. A Wy, znacie tę serię? Lubicie kosmetyki samoopalające? :)

piątek, 23 stycznia 2015

Kallos, Essence, Kolastyna, Oversa - Mini recenzje :)

Dziś zapraszam Was na kolejną odsłonę mini recenzji, kosmetyków, które ostatnio przypadły mi do gustu :)



Kallos – Intensywna, regenerująca, czekoladowa maska do suchych i łamiących się włosów
O słynnej masce do włosów Kallos, pisałam już przy okazji innych mini recenzji tu – klik, wówczas była to wersja keratynowa z proteinami mleka, sprawdzała się u mnie całkiem miło, więc w Hebe pokusiłam się o kolejną wersję tych masek, tym razem słodko, czekoladowo pachnącą. Zawiera ona ekstrakt z kakao i keratynę, ładnie nawilża, regeneruje włosy, bardzo łatwo rozczesują się po jej zastosowaniu, są lśniące i miękkie. Tak, jak wszystkie maski Kallosa aplikuje się ją na umyte włosy, pozostawia na 5 minut i zmywa. Nadal poluję na wersję bananową tych masek :)


Essence – Korektor Stay Natural z pędzelkiem
Kupiłam go, bo cena była tak niska, ze grzech byłoby nie wypróbować (około 8 zł). Mój jasny odcień ma numer 02 Soft Sand, nie ciemnieje i ładnie koryguje niedoskonałości na twarzy oraz cienie pod oczami, jest naprawdę lekki, uwielbiam też taką formę aplikacji korektora (pędzelek). Tani i dobry produkt :)
Essence – Liner do oczu w pisaku - I love punk
Przy okazji zakupu powyższego korektora, sięgnęłam też po ten liner :) Jego cena oscyluje pomiędzy 9-10 zł, także warto jak najbardziej, bo liner ma głęboki, czarny kolor, kreseczka nim wykonana nie rozmazuje się, jest trwała, a sam pisak bardzo poręczny. Essence ma naprawdę warte uwagi, tanie kosmetyki, jestem też wielką fanką ich lakierów do paznokci.


Kolastyna – Referesh - Mleczko do demakijażu
Moim wielkim hitem w tym temacie jest Arnikowe mleczko Sylveco (recenzja tu – klik), ale z ciekawości spróbowałam i mleczka Kolastyny. Nie zawiera ono parabenów, przeznaczone jest do cery wrażliwej i suchej, muszę przyznać, że nie podrażniło mnie, dobrze zmywa, nawet mocny makijaż, nie ściąga skóry i ma ładny, estetyczny zapach. Kupiłam je w promocji, było w zestawie z poniższym balsamem za 9,00 zł, czyli za produkt zapłaciłam 4,50 zł, także niezmiernie genialna oferta mi się trafiła :)
Kolastyna – Balsam do ciała – Hydra energy
Jest to nawilżający balsam z serii My moistrure, szybko wchłania się, zawiera olej migdałowy, kolagen, elastynę. Na skórze ładnie rozprowadza się i nie lepi, ma świetny, świeży, może nieco słodki zapach, to nowość tej marki, całkiem miło się go używa.


Oversa – Wegański zmywacz do paznokci z gąbką
Na koniec wisienka na torcie :) Zmywacz do paznokci z gąbką, to moje must have, nie ma potrzeby stosowania płatków, w sekundę zmywa nawet manicure z ozdobami, piaski i inne cuda. Duże opakowanie (75 ml) starcza na bardzo długo, jest praktyczny i wydajny. Niemiecka marka Oversa dodaje iż, zmywacz bogaty jest w olejek z kiełków ryżu, jest to kosmetyk wegański, nie zawiera składników pochodzenia zwierzęcego, nie testowany na zwierzętach, będę mu na pewno wierna :)



Znacie te kosmetyki? Jak u Was się spisały? :)