Po przecudownych kremach Sylveco z serii lekkiej
(recenzje tu, tu i tu) i tych bardziej treściwych (recenzje tu i tu), myślałam,
że zakochać się w kremie bardziej nie można, aż tu nagle pojawił się Łagodzący
krem po oczy i rozłożył mnie na łopatki :)
Krem jest fantastyczny pod każdym względem
:) Otrzymujemy go w uroczym, smukłym, białym i bardzo poręcznym opakowaniu (30
ml), z aplikatorem - pompeczką typu airless, która jest doskonałym rozwiązaniem
w przypadku kremów o lżejszej konsystencji, idealnie odmierza ilość produktu (jedna
pompka idealnie starcza na okolice oczu) i co ważne, zużyjemy kosmetyk do
samego końca. Buteleczka okraszona jest w estetyczne, charakterystyczne dla firmy,
schludne grafiki oraz informacje o produkcie. Opakowanie umieszczone jest
dodatkowo w piękny, zabezpieczony przed otwarciem kartonik (w środku znajdziemy
także ulotkę opisującą składniki), z którego możemy zasięgnąć informacji o
kosmetyku, jego właściwościach, firmie i poznać oczywiście wzorowy, naturalny,
ziołowy skład kremiku.
Krem bazuje na naturalnych ekstraktach, ekstrakt z
chabru bławatka, usuwa objawy zmęczenia i reakcji alergicznych, zawiera
antocyjany, łagodzi podrażnienia i koi, rozjaśniając lekko cerę, ekstrakt ze
świetlika łąkowego, przede wszystkim zmniejsza obrzęki, opuchliznę, działa
antybakteryjnie, ekstrakt z kory brzozy białej (osławiona przez Sylveco
betulina), spowalnia procesy starzenia się skóry, odżywia ją, wzmacnia i
pielęgnuje. Krem zawiera również dobroczynne masło shea (źródło witamin i mega
nawilżenie), olej arganowy (wygładzenie, zmiękczenie naskórka), olej sojowy
(odbudowa naturalnej bariery ochronnej, antyutleniacz), olej z pestek winogron
(tonizuje, spowalnia starzenie się skóry, poprawia napięcie i koi), skwalan
(naturalny składnik warstwy ochronnej skóry, dzięki niemu krem ładnie wchłania
się), witaminę E (która neutralizuje wolne rodniki, chroni, regeneruje).
Jest to hypoalegroczny kosmetyk, nie uczula i
nie podrażni nawet bardzo wrażliwej cery, idealnie pielęgnuje moją delikatną skórę
w okolicach oczu. Nie zawiera żadnych sztucznych substancji zapachowych,
pachnie tym, co znajduje się w składzie, jest to delikatna, leciutko ziołowa
woń. Ma bardzo lekką konsystencję w białym kolorze, świetnie rozprowadza się po
skórze i wchłania, cieniutka warstwa kremu, powoduje, że skóra staje się
nawilżona, ukojona, nakładam go zawsze na noc.
To najlepszy krem pod oczy, jaki miałam :) Naturalny,
piękny skład i super działanie!
Możecie go kupić stacjonarnie – tu lista sklepów :)
Lubicie ziołowe kosmetyki Sylveco? Macie swój ulubiony
krem pod oczy? :)
