sobota, 22 listopada 2014

Sylveco – Lekki krem brzozowy :)

Lekki krem brzozowy, którym obdarowała mnie świetna, polska firma Sylveco, należy już chyba do kosmetyków kultowych. Niezliczone ilości recenzji i dobrych opinii, spowodowało, że krem, jest swoistym must have naturalnej pielęgnacji, więc i ja z nieukrywaną dumą, dołączam dumnie do grona jego miłośników :)
 
 
Trio lekkich kremów marki, to doskonałe produkty, pisałam już o jego braciszkach – Lekkim kremie nagietkowym oraz o Lekkim kremierokitnikowym, dziś więc pora na ostatniego z braci – oto słynny Lekki krem brzozowy :)
 
 
 Krem, podobnie, jak nagietkową i rokitnikową wersję, zamknięto w smukłej, białej, poręcznej buteleczce (50 ml), z aplikatorem – pompeczką typu airless, jest to doskonałe rozwiązanie, ponieważ dzięki temu zużyjemy krem zawsze do końca. Jedna pompka wystarcza akurat na całą twarz, szyję i dekolt. Tradycyjnie, wizualnie opakowanie koresponduje z ziołową filozofią firmy i jest doskonałym dopełnieniem kosmetyku, prosta, naturalna grafika, dokładne informacje o produkcie i marce.  Buteleczka oczywiście zapakowana jest dodatkowo w zabezpieczony kartonik z ulotką, dzięki temu każdy, kto zaopatrzy się w krem, pozna bardzo dokładnie jego skład i działanie poszczególnych składników, a kosmetyk ten jest naprawdę bogaty w same doskonałe, naturalne cuda.
 

Przede wszystkim bogaty jest w ekstrakt z kory brzozy i kwas betulinowy, z którego znane są kosmetyki Sylveco, pobudza on syntezę kolagenu i elastyny, pielęgnując skórę, zwiększając jej sprężystość, opóźniając procesy starzenia i regenerując ją. Oleje roślinne (z pestek winogron, sojowy, arganowy, jojoba), ekstrakt z aloesu i masło karite (shea), powodują, iż krem to bogactwo naturalnych składników, które koją, nawilżają, odbudowują skórę, wygładzając ją, zmiękczając i odżywiając. Dodatkowo odnajdziemy tu ekstrakt z mydlnicy lekarskiej, który powoduje szybsze wchłanianie tychże składników. 
 
 
Krem jest hipoalergiczny, nie uczula, rozprowadza się gładko i szybko się wchłania, właśnie dzięki bardzo lekkiej konsystencji (siostrzany Krem brzozowy z betuliną, o którym pisałam tu – klik :) jest gęsty, bardzo treściwy i przede wszystkim bardziej tłusty). Stosuję go zarówno na dzień (pod makijaż idealnie się sprawdza) i na noc, grubszą warstwę (na moją cerę mieszaną w kierunku suchej idealnie działa), skóra jest nawilżona i odżywiona. Zdecydowanie ten krem, to ideał dla tych, którzy borykają się z przesuszeniami, tudzież odwodnionym naskórkiem.


Można zakupić go w sklepie Sylveco – tu – klik :)




Znacie ten kultowy kosmetyk? Jakie kremy na jesień polecacie? :)

 

67 komentarzy:

  1. Miałam go kiedyś ale nie pamiętam jak się sprawdzał :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja już znam cale trio Lekkich kremików Sylveco i nagietkowy z brzozowym są moimi ulubieńcami :)

      Usuń
  2. Ja na początku byłam zadowolona, ale potem niestety mnie zapchał...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na każdego zawsze inaczej działają kosmetyki, wiadomo, skóra, skórze nie równa :) Mnie żaden z nich nie zapchał, mam rzeczywiście dość odporną na zapchania cerę :)

      Usuń
  3. Myślę, że moja skóra by go polubiła, bo po stosowaniu retinoidów jest mocno wysuszona. Może gdy już skończę swoje aktualne pozycje wezmę ten :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli jest przesuszona, to będzie idealny dla Ciebie :)

      Usuń
  4. Myślę, że i u mnie sprawdziłby się ;) Muszę wypróbować.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Koniecznie :) Jest dedykowany do każdego typu skóry, także polecam go :)

      Usuń
  5. Koniecznie będę musiała przetestować :) ale mam dosyć problematyczną skórę i może wystąpić uczulenie :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na pewno nie uczuli Cię :) Ma same naturalne składniki i jest hypoalergiczny, nawet na podrażnienia polecany jest :)

      Usuń
  6. Mam próbkę i muszę jej w końcu spróbować :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Próbeczki z Sylveco są super, można przetestować i wybrać swój z całej trójki lekkich kremików :)

      Usuń
  7. nie miałam żadnego z tej "trójcy" ale z chęcią w któryś się zaopatrzę

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wszystkie trzy są godne uwagi, musisz wybrać swój :)

      Usuń
  8. You have a very interesting blog !! I will gladly follow you and I'll be glad if you also follow me http://ramforinhgills.blogspot.ru/) thanks in advance)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hello Tanya :) Thanks and I love your sweet stylization :)

      Usuń
  9. Nie znam tego kremu, aczkolwiek wiole dobrego słyszałam o linii kosmetyków Sylveco.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja dołączam swoje dobre słowo, naprawdę warto :)

      Usuń
  10. Z tą firmą nie miałam jeszcze do czynienia. Ciekawe czy bym polubiła :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przekonana jestem na 100%, że być polubiła ziołowe cudeńka Sylveco :)

      Usuń
  11. Same pozytywne opinie czytałam o kosmetykach tej firmy, ale osobiście nie znam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam kremiki i balsamy, ładne, naturalne składy, także osobiście warto poznać :)

      Usuń
  12. Ja miałam tylko rokitnikowy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rokitnikowy bardzo lubiłam na noc stosować, ziołowy zapach bardzo lubiłam :)

      Usuń
  13. Odpowiedzi
    1. Nie ma sztucznych substancji zapachowych, więc pachnie składnikami, ziołowo, troszkę oleiście, bardzo fajnie i naturalnie :)

      Usuń
  14. Odpowiedzi
    1. Ciekawy, ciekawy, już mi się kończy trzeba pomyśleć nad następcą :)

      Usuń
  15. Znam wylacznie z recenzji, ale kusi mnie, zeby go przetestowac ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niech skusi, bo warto, dobry skład i fajne działanie, ja uwielbiam :))

      Usuń
  16. Ja polubiłam się z rokitnikowym :) Moja babcia z resztą też go bardzo polubiła. Brzozowego nie miałam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rokitnikowy był moim ideałem na noc, ten zapach ziołowy bardzo lubiłam :) Babcię pozdrawiam cieplutko, jeśli jest tez fanką ziołowych kosmetyków, to tym bardziej :D

      Usuń
  17. Odpowiedzi
    1. Przybijam więc piąteczkę, ja również uwielbiammm :)

      Usuń
  18. Muszę koniecznie wypróbować :) bo wiele czytałam o kosmetykach tej firmy

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Musisz, musisz :) Recenzje same pozytywne ma i produkty pierwsza klasa :)

      Usuń
  19. Wygląda interesująco, kiedyś wypróbuję :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Koniecznie, to mus w naturalnej pielęgnacji, ten kremik :)

      Usuń
  20. nie miałem ale mialem próbkę... i u mnei się totalnei nei wchłoną :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Fajne jest to w Sylveco, że właśnie mają próbki i zawsze można na sobie wypróbować :) Dziwne, ze się nie wchłonął, pierwszy raz się z tym spotykam, ale wiadomo skora każda inna :)

      Usuń
  21. Któryś z tych trzech chciałbym wypróbować :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na początek polecam ten, brzozowy lub nagietkowy - mój ulubiony :)

      Usuń
  22. I like that it has lots of different oils in it which is always a plus especially in cold days (or for dry skin) :)
    Followed via gfc #261, care to follow back? xx Maja
    - http://modern-muffin.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hi Maja :) Nice to see you on my blog too :) This cream is perfect in cold days for dry skin :) Really like it :)

      Usuń
  23. ja ostatnio używam głównie oleje, z sylveco miałam fajny balsam do ciała oraz żel z kwasem salicylowym

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oba balsamy z Sylveco Kojący i brzozowy wspominam bardzo dobrze, kojący miał piękny zapach łąki :)

      Usuń
  24. Tyle dobrego już o nim czytałam, ale jak na razie miałam okazję używać jedynie próbek :) Na pewno kiedyś skuszę się na pełnowymiarowe opakowanie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też najpierw wypróbowałam próbkę, ale zdecydowanie warto na pełnowymiarowe się skusić :)

      Usuń
  25. Miałam kilka próbek i niestety mocno zapchały mi skórę, więc nie kupiłam pełnowymiarowego ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może nagietkowy by Ci bardziej podpasywał zatem :)

      Usuń
  26. Ja mam krem brzozowy z betuliną z Sylveco, ale jeszcze nie używałam, bo muszę zużyć ten, którego teraz używam :) Jestem ciekawa jak się sprawdzi :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Brzozowy z betuliną jest bardzo gęstym i tłustszym kremikiem, u mnie idealny był zimą :)

      Usuń
  27. Mam próbki tego kremu - całkiem fajny

    OdpowiedzUsuń
  28. Bałabym się, że mnie zapcha. :( Niestety moja skóra lubi się buntować.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Najlepiej wypróbować najpierw próbkę :)

      Usuń
  29. chętnie bym go wyprobowala :) zaciekawil mnie ten kremik :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Uwielbiam wszystkie trzy wersje lekkich kremów :)

      Usuń
  30. Miło wspominam ten krem - w sumie zużyłam 2 opakowania ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja sławnie kończę pierwsze, ale jestem po trójce lekkich kremów wszystkich :)

      Usuń
  31. Miałam próbki wszystkich trzech kremów, ale najbardziej mi podpasował rokitnikowy:) Niweluje mi zaczerwienienia!:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rokitnikowy był genialnym kremem na noc dla mnie :)

      Usuń
  32. Też używam tych kosmetyków, i jak dla mnie są naprawdę świente! Moi ulubieńcy to krem brzozowy na noc i nagietkowy na dzień, a rumiankowy żel do twarzy po prostu cudowny!

    Mogłabyś poklikać w linki Sheinside w tym poście? To bardzo ważne :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Racja, racja :) Kremy są boskie, a żel rumiankowy, to mój ulubieniec :))

      Usuń
  33. Używam go dopiero od paru dni i już zdążyłam go polubić :) Naprawdę dobrze nawilża! Do kompletu kupiłam sobie ich nowość - peeling z korundem.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie tez sprawdził się super, jestem mega ciekawa tego peelingu :)

      Usuń
  34. Dla mnie jest za słaby. Najlepiej spisuje się dla mnie rokitnikowy

    OdpowiedzUsuń